Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do banera | Przejdź do internetowych kanałów radiowych | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do wyboru kontrastu | Przejdź do mapy strony |

Tu jesteś: Radio ZET > Kultura > Filmy > Recenzje Filmów >

Drukuj

  • a
  • a
  • a

'Alicja w krainie czarów'

Tim Burton kolorowy jak jeszcze nigdy. Fantastyczna produkcja oparta o książki Alicja w krainie czarów i Po drugiej stronie lustra to kolejna podróż dorosłej już dziewczyny do magicznego świata. Spotyka dawnych znajomych i staje przeciwko Czerwonej Królowej. Zobacz galerię bajkowej wyobraźni Burtona oraz przeczytaj recenzję Beaty Pawlikowskiej.

Alicja w Krainie Potworów

Królowa Kier to władczyni, której ulubioną rozrywką jest ścinanie głów. Nie robi tego osobiście, ale z przyjemnością wydaje taki rozkaz, szczególnie wtedy, kiedy nic innego nie przychodzi jej do głowy, a sytuacja wymaga reakcji.

Zabawne jest to, w jaki sposób w języku polskim nie istnieje kontekst tej postaci, ponieważ Czerwona Królowa to w rzeczywistości Królowa Kier, czyli po angielsku Queen of Hearts, co można przetłumaczyć także jako „Królowa Serc”. Z tej perspektywy postać tej władczyni wygląda jeszcze bardziej sugestywnie.

Na dworze Czerwonej Królowej czyli Królowej Serc wszystko jest w kształcie serca, nawet gilotyna do ścinania niesfornych głów. Ona sama maluje usta w serce, a jej ukochany Skazeusz nosi zaślepkę na oko w kształcie czerwonego serca. Żołnierze Czerwonej Królowej to czerwone karty do gry. A ona sama ma głowę wielka jak bulwa (to jest cytat:-)

Jest też Biała Królowa, która mieszka w białym pałacu otoczonym kwitnącymi drzewami owocowymi.

I jest wiele potworów, które zaludniają tę filmową wersję opowieści o Alicji w Krainie Czarów. Jest wykłuwanie oka strasznemu psu, odcinanie głowy smokowi, przestraszony Biały Królik, znerwicowany Marcowy Zając i poważna, groźna muzyka.

Jest też oczywiście szalony Kapelusznik oraz tytułowa Alicja, która ma jednak bardzo mało wspólnego z książkowym oryginałem.

Ten film nie jest ekranizacją książki, tylko swobodną fantazją reżysera na temat tego, co mogłoby się zdarzyć, gdyby istniała taka osiemnastoletnia Alicja i bajkowa kraina, w której o władzę walczą dwie królowe.

W realizacji filmu wykorzystano postaci z książki Lewisa Carolla, m.in. Pana Gąsienicę, bliźniaków grubasków i fantastycznego Kota z Cheshire, który jest szary w niebieskie paski, potrafi znikać i ślicznie się uśmiecha.

Ale to nie jest „Alicja w Krainie Czarów”, która była pełna magii i była jednocześnie książką dla dzieci i dla dorosłych, gdzie bohaterowie mówili filozoficznym językiem, żartowali ze słów i przeinaczali ich znaczenia, tworząc zupełnie nowy sens, który stawał się tak samo rzeczywisty, jak wirtualny był real Alicji w krainie czarów.

Film Tima Burtona to opowieść dla dzieci. Lekko straszna, bez podtekstów i bez mrugnięcia okiem do widza, który był tak fantastyczny w przypadku „Shreka”. To bardzo ładny, fantazyjnie zrealizowany film, w którym główna bohaterka staje do walki ze smokiem, a Johnny Depp ma oczy o zmieniających się kolorach (czasem zielone, czasem żółte), pomarańczowe włosy i zdaje się, że pod koniec traci głowę dla Alicji i nie jest to sprawka czerwonej Królowej, tylko strzały niewidzialnego Amora :-)

Warto ten film zobaczyć, ale ja głowy dla niego nie straciłam.

Powiem więcej: gdybym miała użyć słownictwa Czerwonej królowej, powiedziałabym, że jest to Alicja w Krainie Czarów, ale skrócona o głowę.

Beata Pawlikowska

 

Oceń

Komentarze

Dla mnie "Alicja..."zawsze była zwariowanym snem, a w tej odsłonie wszystko jest tak prawdziwe piękne i zupełnie inne.

ten potwór to chyba Żaberzwłok

Jak dla mnie film świetny:)Czasami straszny,ale warto na niego pójść.Najlepsza jest ta Królowa Kier i jej "Skrócić o głowę!" ;D

do kitu nie komentujcie......walcie się dowidzenia

nuda

Zgadzam się nuda a ty się nie wymądrzaj sam nie masz gustu.

bredzisz ze nuda nie masz gustu i tyle:)

Mniee się ten film baardzo podobał

Mniee się ten film baardzo podobał

nie był zły ale czegohś brakowało.

a tak apropo filmu kto pamięta mazwę tego potwora z którym walczyła na końcu Alicja???

Żaberzwłok :-)

Amnie intryguje ta "trzecia strona lustra",do odwiedzenia której kusząco zachęca głos lektora.Czy jest ona wynikiem reklamiarskiego rozpędu czy to o NIEJ JEST TEN FILM?...przeczytam książkę,obejrzę film... Niektórzy reżyserzy są wizjonerami,może więc ten film ma o wiele głębsze przesłanie,niż spodziewamy się?Biorę się za książkę!

A mnie na razie intryguje ta "trzecia strona lustra" ,do której zobaczenia kusi głos lektora...Czy to zaproszenie,kuszenie wynika z reklamowego rozpędu czy też faktycznie o NIEJ jest ten film?Niektórzy reżyserzy są wizjonerami...Przeczytam książkę,obejrzę film...

Nowy komentarz

R E K L A M A

Który z poniższych filmów nieanglojęzycznych ma Twoim zdaniem szansę na Oskara:

R E K L A M A