Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Damian Michałowski, Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

24-letni motocyklista i 21-letni pasażer ciężko ranni. Wbili się w tył auta

28.07.2017 13:56

Do bardzo niebezpiecznego wypadku doszło w poniedziałek, 24 lipca 2017 roku. Na drodze ekspresowej w Singapurze motocykl wjechał w tył samochodu stojącego na prawym skrajnym pasie.

24-letni motocyklista i 21-letni pasażer ciężko ranni. Wbili się w tył auta

fot. kadr z wideo

Dwaj ochroniarze, 24-letni Danny Raj Muniappan oraz 21-letni Trivikram R L, pracujący w Certis Cisco, wracali do domu po nocnej zmianie. Po drodze ulegli wypadkowi. Starszy z kolegów prowadził motocykl, którym wjechał w tył samochodu stojącego na prawym skrajnym pasie. Białe Audi S4 miało włączone światła awaryjne. Problem jednak w tym, że było pozostawione na pasie służącym do wyprzedzania. W końcu w Australii, obowiązuje ruch lewostronny.

Zdarzenie zostało zarejestrowane kamerami pokładowymi zamontowanymi w jednym z aut osobowych:

Na miejsce zdarzenia wezwane zostały służby, w tym policja i ratownicy medyczni. Dwóch poszkodowanych w stanie ciężkim przewieziono do szpitala. Wypadek skomentował ojciec 24-latka, Muniappan Govindaraju:

"

Kiedy oglądasz takie filmy w sieci, nie odczuwasz tych emocji, ponieważ to spotyka obce osoby. Jednak ja nie mogę na to patrzeć, ponieważ to mój syn. On nie jest typem kierowcy, który się ściga lub szuka emocji na drodze. Nie wiemy co się stało, ponieważ nie mieliśmy jeszcze okazji z nim pogadać. Nie jest w najlepszej kondycji. Doktorzy robią, co tylko w ich mocy. Tylko Bóg może mu teraz pomóc.

"

Danny Raj Muniappan doznał uszkodzenia pęcherza moczowego, zmiażdżenia miednicy, złamania lewego ramienia i nogi. Jest nieprzytomny od momentu wypadku.

Jak twierdzi Gerard Pereira, 59-letni menedżer ośrodka szkolenia kierowców, kierowca Audi S4 powinien był niezwłocznie ustawić trójkąt ostrzegawczy co najmniej 20 metrów od pojazdu. Już nie wspominając o tym, że wcześniej powinien był zjechać maksymalnie do lewej krawędzi.

RadioZET/MS