Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Chciał się popisać na weselu. Nie opanował wypożyczonego McLarena

31.08.2017 09:58

Kierowca wypożyczonego McLarena 650S Spider chciał się popisać przed gośćmi weselnymi. Uruchomił procedurę startową (launch control) na parkingu. Nie opanował auta i uderzył w drzewo.

Chciał się popisać na weselu. Nie opanował wypożyczonego McLarena

fot. kadr z wideo

Sprawca tego zdarzenia drogowego nie był w stanie sam wycofać, by powrócić na parking. Pomógł w tym kierowca Range Rovera. Jak widać na filmie, nagranym telefonem komórkowym, przód auta został bardzo poważnie uszkodzony. Obie poduszki powietrzne eksplodowały. Za to przednia szyba została nietknięta:

Oddanie supersportowego samochodu w ręce niedoświadczonego kierowcy przeceniającego swoje umiejętności nie wróży nic dobrego. Wręcz przeciwnie – to proszenie się o kłopoty. Sama procedura startowa ma skutkować optymalnym przyspieszeniem ze startu zatrzymanego. Ten konkretny McLaren dysponuje silnikiem 3.8 V8 o mocy 650 KM i 678 Nm maksymalnego momentu obrotowego, współpracującym z dwusprzęgłową przekładnią automatyczną o 7 przełożeniach. Sprint od 0 do 100 km/h trwa 2,9 sekundy.

Żeby jeździć szybko takimi autami, trzeba mieć odpowiednie doświadczenie. Szczególnie jeśli pokusimy się o wyłączenie elektronicznych kagańców, w tym kontrolę trakcji i stabilizację toru jazdy. Każde nagłe wciśnięcie gazu do dechy może skutkować uślizgiem tylnej osi. Do tego samego doprowadzi zbyt wczesne i gwałtowne operowanie prawym pedałem na wyjściu z zakrętu. Ze względu na łatwość z jaką McLaren osiąga wyższe prędkości, zmieniają się także punkty hamowań.

RadioZET/MS