Film z wypadku Richarda Hammonda w Szwajcarii

12.06.2017 10:54

Richard Hammond miał wypadek drogowy w Szwajcarii, podczas realizacji programu motoryzacyjnego The Grand Tour, tworzonego pod banderą Amazona. 47-letni dziennikarz stracił panowanie nad 1224-konnym chorwackim hipersamochodem.

Film z wypadku Richarda Hammonda w Szwajcarii

fot. kadr z wideo

Mimo że warty milion dolarów (około 3 750 000 zł) Rimac Concept One doszczętnie spłonął, Richard Hammond wyszedł z tego zdarzenia bez większego szwanku. Ucierpiało jedynie jego kolano. Moment wypadku został uwieczniony na filmie, który następnie udostępniono w serwisie YouTube:

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że brytyjski dziennikarz łamał przepisy ruchu drogowego pędząc na złamanie karku po publicznej drodze. W rzeczywistości jego trasa przejazdu w Bergrennen Hemberg była zamknięta dla ruchu publicznego. Kierowca stracił panowanie nad autem i wypadł z drogi.

Twórcy programu zapewnili, że tuż po zdarzeniu, Brytyjczyk był świadomy i o własnych siłach wydostał się z pojazdu, nim ten spłonął. Drogą powietrzną został przetransportowany do szpitala w St. Gallen. Przedstawiciele dodali, że przyczyny wypadku nie są znane i wkrótce przeprowadzone zostanie śledztwo w tej sprawie.

Zaniepokojoną opinię publiczną uspokajał Jeremy Clarkson. Dziennikarz współprowadzący The Grand Tour na łamach portali społecznościowych napisał, że to był największy wypadek, jaki widział na własne oczy, w dodatku najbardziej przerażający, ale szczęśliwie Richard wyszedł z niego bez większego szwanku.

Jeremy w szerszym ujęciu o tym wypadku napisał na stronie drivetribe.com, gdzie stwierdził, że Richard przez 4 dni jeździł chorwackim hipersamochodem po autostradach, lotniskach i zamkniętych drogach górskich. Co więcej, parę razy przejechał się tą drogą, na której doszło do wypadku. Znał dobrze samochód, wiedział jak jest szybki i jak należy pokonywać nim zakręty. To była odpowiedź na przedstawione w mediach opinie ekspertów po analizie nagrania. Byli oni zgodni co do tego, że całkowity błąd leżał po stronie Hammonda, który bardzo mocno przesadził z prędkością, zbyt późno zaczął hamować i nie miał najmniejszych szans na opanowanie samochodu na feralnym zakręcie.

Na kanale The Grand Tour Fans pojawił się film z Richardem Hammondem będącym w szpitalu:

RadioZET/MS