Ford Ka+ wjeżdża na polski rynek

11.08.2017 13:03

Za najmniejszy model w gamie Forda zapłacimy od 39 250 zł. W zamian otrzymamy odmianę Trend z 1,2-litrowym silnikiem o mocy 70 KM. Mocniejszy, 85-konny wariant Trend Plus to wydatek od 46 650 zł.

Ford Ka+ wjeżdża na polski rynek

fot. materiały prasowe

Designerzy opracowując nowy model inspirowali się ostatnimi produktami stworzonymi w nowym języku projektowania Forda. Twórcy są zdania, że auto wyróżnia się dobrze dobranymi proporcjami, wysoko umieszczoną osłoną chłodnicy oraz dużymi, charakterystycznymi światłami. Wszystkie modele Ka+ mają oferować wykończone chromem detale, zderzaki, klamki i osłony chłodnicy w kolorze nadwozia.

Ford Ka+ w testach zderzeniowych Euro NCAP otrzymał notę zaledwie 3 gwiazdek. Ochronę dorosłych pasażerów oceniono na 73%, dzieci na 61%, pieszych na 57%. Zdecydowanie najgorzej wypadły systemy bezpieczeństwa – 29%.

4 ford ka do artykulu

Auto w stosunku do swojego poprzednika jest większe, co też może sugerować sama nazwa. Zyskał nie tylko dodatkową parę drzwi – zmian jest znacznie więcej. Opracowano go na globalnej platformie stworzonej z myślą o małych samochodach. Nadwozie mierzy 3929 mm długości, jest o 29 mm wyższe (1534 mm), przy zwiększonym rozstawie osi z 2300 do 2489 mm.

W bagażniku Forda Ka+ wygospodarowano 270 litrów przestrzeni – wystarczająco dużo, by pomieścić dwie duże walizki. Dodatkowym atutem jest dzielona kanapa tylna w proporcji 60/40, a także pokaźna liczba 21 różnych schowków i innych elementów przeznaczonych do przechowywania rzeczy. W skład tych ostatnich wchodzi chociażby panel na konsoli centralnej MyFord Dock, który umożliwia schowanie i ładowanie telefonów komórkowych, a także systemów nawigacji. We wnękach w przednich drzwiach pomieszczą się butelki nawet o pojemności 1 litra.

Pod maską może pracować nowy, oszczędny 1,2-litrowy silnik benzynowy Duratec o mocy 70 lub 85 KM, który został opracowany na bazie 1,25-litrowej jednostki znanej z Fiesty. Motor korzysta z dwóch niezależnych sterowników wałku rozrządu – zastosowanie zaawansowanej technologii pozwoliło uzyskać lepsze osiągi przy jednoczesnej redukcji zużycia paliwa oraz emisji niebezpiecznych substancji do atmosfery.

Producent zapewnia, że silnik współpracujący w standardzie z 5-biegową skrzynią ręczną został zestrojony tak, by zapewniać natychmiastową reakcję na gaz w szerokim zakresie obrotów. Ka+ chętnie zapędza wskazówkę obrotomierza pod czerwone pole. Dobrze zestrojony układ jezdny ma dawać dużo satysfakcji z jazdy, niezależnie od tego, czy pasażerowie podróżują w mieście, czy na trasie.

Niskie zużycie paliwa ma zapewniać również system odzyskujący energię z hamowania lub toczenia się. Do tego samochód w standardzie uzbrojony jest w specjalne opony, które również mają wpływ na niewygórowane zapotrzebowanie na paliwo. Dzięki temu auto zużywa średnio 5 l/100 km w cyklu mieszanym, przy emisji dwutlenku węgla na poziomie 114 g/km.

Żeby sprostać oczekiwaniom najbardziej wymagających europejskich klientów, Ka+ dysponuje niezależnym zawieszeniem na kolumnach McPhersona z przodu i belką skrętna z tyłu. Do tego specjalnie zaprojektowane sprężyny i amortyzatory mają gwarantować stabilne zachowanie samochodu w każdych warunkach, jednocześnie skutecznie wybierając wszelkie nierówności.

RadioZET/MS