Ford Mustang z trybem „Dobrego Sąsiada”

02.08.2017 11:00

Ford Mustang, amerykańska ikona motoryzacji, w najnowszym wydaniu jest autem bardzo cywilizowanym, o czym świadczy zastosowanie nowego trybu „Dobrego Sąsiada” (Good Neighbor Mode).

Ford Mustang z trybem „Dobrego Sąsiada”

fot. kadr z wideo

Mustang GT wyposażony w aktywny układ wydechowy pozwala nie tylko na uruchomienie silnika w trybie cichym, ale również na ustawienie zakresu godzin, w których auto domyślnie będzie startować właśnie we wspomnianym ustawieniu. Pomysł zrodził się w głowie Steve’a von Foerstera, inżyniera Forda, obecnie stojącego na czele zespołu odpowiedzialnego za doświadczenia użytkownika związane z produktem. Pewnego poranka po uruchomieniu Shelby GT350, sąsiedzi poprosili o interwencję policji w związku z zakłócaniem spokoju. Szczęśliwie obyło się bez mandatu, o czym wspomniał von Foerster:

"

Uwielbiam dźwięk jednostki V8, ale może ona być na tyle głośna, że będzie irytować ludzi w pobliskiej okolicy. Doszedłem do wniosku, że mimo fantastycznego brzmienia, musi istnieć sposób, by dać ludziom większą kontrolę nad jednostką. "

Jak wynika z przeprowadzonej ankiety, dźwięk silnika zapędzanego pod czerwone pole obrotomierza jest najbardziej irytujący dla sąsiadów, którzy wykazują więcej tolerancji wobec prób zespołów muzycznych, szczekania psa lub koszenia trawy, co potwierdzają słowa Matta Flisa, inżyniera Forda zajmującego się układem wydechowym:

"

Dźwięk w okolicach 80 decybeli i więcej, zaczyna irytować ludzi. Dzięki trybowi cichego startu, poziom głośności w nowym Fordzie Mustangu jest o 10 decybeli niższy i wynosi komfortowe 72 decybele, co można porównać z pracą domowej zmywarki.

"

Co ciekawe, Ford Mustang jest najlepiej sprzedającym się sportowym samochodem na świecie, już drugi rok z rzędu. Odświeżony model ma pozwolić na utrzymanie słupków sprzedaży na wysokim poziomie. Zmodernizowany samochód wyróżnia się agresywniejszą stylistyką, wydajniejszymi i oszczędniejszymi silnikami, a także 10-biegową automatyczną przekładnią. Do salonów ma trafić jesienią 2017 roku.

W Polsce za to auto zapłacimy od 162 000 zł. W zamian dostaniemy odmianę w nadwoziu Fastback z 2,3-litrowym silnikiem EcoBoost o mocy 317 KM. Jest tylko jedno „ale”. Nie najlepiej radzi sobie w testach zderzeniowych, co udowodnili specjaliści z Euro NCAP. Mocniejszy wariant 5.0 V8 421 KM to wydatek od 183 000 zł.

RadioZET/MS