Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Hyundai Santa Fe podbił Antarktydę

21.04.2017 13:07

Grupa podróżników jako pierwsza na świecie przejechała przez Antarktydę w samochodzie osobowym. Jaki pojazd wybrali? Zmodyfikowanego Hyundaia Santa Fe.

Hyundai Santa Fe podbił Antarktydę

fot. materiały prasowe

Jednym z uczestników wyprawy był wnuk polarnego badacza Sir Ernesta Shackletona. O ile dobór zespołu nikogo nie powinien dziwić, o tyle wybór samochodu już może zastanawiać. W końcu Hyundai Santa Fe nie jest uznawany za najbardziej wytrzymały, bezkompromisowy samochód terenowy.

Sęk w tym, że współczesne crossovery i SUV-y są z reguły jedynie pojazdami pseudoterenowymi. Dysponują zwiększonym prześwitem, przez co w oczach potencjalnego nabywcy wydają się być bezpieczniejsze, a także wygodniejsze. W końcu wsiadanie do auta, w którym siedziska foteli są na wysokości pośladków jest znacznie łatwiejsze. Kolejny atut to lepsza widoczność.

Niemniej, to właśnie Hyundai Santa Fe był „narzędziem”, dzięki któremu udało się zdobyć Antarktydę. Zakres dokonanych modyfikacji był niewielki. Auto zostało dostosowane do wyprawy przez lidera ekspedycji – Gisli Jonssona. Pojazd południowokoreańskiego producenta zyskał nowe, ogromne opony niskociśnieniowe, które wymagały zmodernizowania nadkoli. Na liście zmian znalazły się zmodyfikowane elementy zawieszenia i skrzyni biegów. Sam 2,2-litrowy silnik turbodoładowany pozostał nieruszony.

Podczas tej niezwykłej podróży ekipa musiała przejechać przez Lodowiec Szelfowy Rossa. Ten ogromny lodowiec leży poza kontynentalną masą lądową, ma setki stóp głębokości i jest wypełniony głębokimi, trudnymi do zauważenia szczelinami. Tym samym Hyundai stał się pierwszym osobowym samochodem, który pokonał ten bardzo wymagający fragment.

Wyprawa okazała się dość bezstresowa, o czym wspomniał Gisli Jonsson:

"

Zważywszy na nasze wcześniejsze doświadczenia, spodziewaliśmy się znacznie więcej kłopotów. Na szczęście nasz zespół był naprawdę dobry, zorganizowany, a wyprawa wyjątkowo dobrze przygotowana. Wystarczyło postępować według ustaleń, by zapobiec dramatowi. Najdłuższa przerwa na naprawę zajęła nam 45 minut i była spowodowana luźną śrubą. Nie brakowało ludzi sądzących, że nigdy nam się nie uda, a kiedy wróciliśmy, podali nam rękę nie mogąc uwierzyć, czego właśnie dokonaliśmy. "

Bazowy wariant Hyundaia Santa Fe z 2,2-litrowym turbodieslem kosztuje w Polsce od 164 800 zł, a ceny najdroższej odmiany Platinum 4WD Grand z 7 miejscami zaczynają się od 261 200 zł.

RadioZET/MS