Ile będziesz mógł zaoszczędzić na czasowym wycofaniu z ruchu auta?

10.05.2017 13:44

Do tej pory z przywileju czasowego wycofania z ruchu mogli korzystać wyłącznie właściciele samochodów ciężarowych i przyczep o dopuszczalnej masie całkowitej od 3,5 t, ciągników samochodowych, pojazdów specjalnych i autobusów. Nowelizacja ma rozszerzyć listę o auta osobowe i motocykle.

Ile będziesz mógł zaoszczędzić na czasowym wycofaniu z ruchu auta?

fot. materiały prasowe

Możliwość czasowego wycofania z ruchu samochodów osobowych i motocykli zlikwidowano w 1997 roku. I właśnie od tego czasu na każdym właścicielu auta ciążył obowiązek opłacania za niego polisy OC. Nieistotne było to, czy pojazd stał nieużywany w garażu lub w warsztacie. W dodatku za brak obowiązkowego ubezpieczenia groziły spore kary. W 2017 zapłacimy nawet do 4000 zł.

Nowy projekt to ukłon w stronę kierowców. Jeśli zechcą wycofać pojazd z ruchu, będą musieli udać się do wydziału komunikacji w celu złożenia wniosku na okres od 2 do 24 miesięcy. Po jego upływie możliwe jest ponowne przedłużenie. Do wniosku należy dołączyć dowód rejestracyjny, tablice rejestracyjne, a także kartę pojazdu, o ile ją wydano. Te dwa pierwsze dokumenty pozostaną w depozycie na czas wycofania auta z ruchu.

Na właścicielu będą jednak ciążyć obowiązki. Jednym z nich jest zapewnienie samochodowi postoju poza drogą publiczną oraz strefami ruchu i zamieszkania. Do tego należy auto zabezpieczyć przed kradzieżą.

Ile kosztować będzie wycofanie pojazdu z ruchu? Od 80 zł za 2 miesiące. Z każdym miesiącem koszty będą wzrastać o 4 zł (od 3 do 12 miesięcy), 2 zł (od 13 do 24 miesięcy) lub 0,25 zł (od 24 do 48 miesięcy).

Istotne jednak jest to, że po czasowym wycofaniu auta z ruchu wciąż koniecznym będzie płacenie za OC, bo rzeczony pojazd wciąż uznawany jest za zarejestrowany. Na szczęście zgodnie z prawem właściciel będzie mógł zwrócić się do ubezpieczyciela o obniżenie składki za okres, w którym samochód był wycofany z ruchu. Składka musi zostać obniżona o 95%. Czyli zamiast płacić 1000 zł za 12 miesięcy, zapłacimy 50 zł.

Ekspertka mfind.pl, Urszula Borowiecka, wspomniała, że następstwem zmian mogą być kolejne podwyżki składek:

"

Możliwość czasowego wycofania pojazdu z ruchu i obniżenie opłaty za OC może spowodować wzrost cen dla kierowców, którzy nie zdecydują się na ten krok. Fakt, że niektóre samochody nie będą poruszały się po drogach niestety nie zagwarantuje, że będzie mniej wypadków, zakres ochrony z polisy OC również nie ulegnie zmianie. Brak zatem wpływów ze składek od kierowców, którzy zdecydują się na czasowe wycofanie samochodu z ruchu automatycznie pociągnie za sobą wzrost opłat dla innych kierowców, bo ubezpieczyciele będą chcieli „odrobić straty”. "

RadioZET/mfind.pl/MS

Zagłosuj

To dobry pomysł?