Latające samochody, czyli garb na autostradzie

01.06.2017 12:39

Na filmie nagranym kamerą monitoringu widać sporej wielkości garb na lewym pasie drogi szybkiego ruchu, przez który auta pędzące z prędkościami autostradowymi podskakiwały...

Latające samochody, czyli garb na autostradzie

fot. kadr z wideo

Akcja rozgrywała się w Minnesocie, w USA. Zdaniem ekspertów nawierzchnia autostrady odkształciła się w wyniku intensywnych upałów. Niektóre samochody po najechaniu na garb oderwały się od nawierzchni wszystkimi czterema kołami. Bardziej uważni kierowcy byli w stanie dostrzec zagrożenie dostatecznie wcześnie, by zwolnić. Najbardziej jednak zaskakuje fakt, że pomimo sporego niebezpieczeństwa, nie doszło do żadnego wypadku, co jest zasługą między innymi sprawnych technicznie pojazdów i nowoczesnych zawieszeń.

Należy również zwrócić uwagę na to, że właśnie w USA tak niezwykle dużą popularnością cieszą się samochody o nadwoziu SUV, które w stosunku do konwencjonalnych mogą pochwalić się zwiększonym prześwitem. Najechanie na tego rodzaju garb nisko zawieszonym autem sportowym mogło skończyć się znacznie gorzej. Jeszcze więcej ryzykowaliby motocykliści…

Niebagatelne znaczenie miała również prędkość, z jaką poruszały się poszczególne pojazdy. Na autostradach międzystanowych w Minnesocie maksymalna dozwolona prędkość wynosi 70 mph, czyli około 112 km/h.

O ile dostrzeżenie wyrwy w jezdni jest relatywnie łatwe – ze względu na kontrastujący kolor względem nawierzchni – o tyle znacznie ciężej zauważyć wszelkie wybrzuszenia.

RadioZET/MS