Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Damian Michałowski, Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Minister Środowiska daje zły przykład? Zamieniła Teslę na Mercedesa

17.08.2017 12:02

Christina Schulze Focking zastąpiła na stanowisku Ministra Środowiska Johannesa Remmela, który piastując to stanowisko jeszcze w 2016 roku jako auto służbowe wybrał Teslę Model S 90D.

Minister Środowiska daje zły przykład? Zamieniła Teslę na Mercedesa

fot. kadr z wideo

To był wtenczas jedyny w pełni elektryczny samochód oferujący wystarczająco duży zasięg, niezbędny ze względu na częste i dalekie podróże. Niewątpliwie decyzja o zakupie tak drogiego auta, którego cena przekracza ponad 400 000 zł, spotkała się z krytyką wielu osób. W końcu wydawanie publicznych pieniędzy na luksusowy pojazd to, łagodnie ujmując, nienajlepsza inwestycja.

Następczyni dwa miesiące po objęciu stanowiska podjęła decyzję o zakupie nowego samochodu. Uznano to za konieczność ze względu na zbyt niski zasięg oferowany przez Teslę. Zaledwie 300 kilometrów to według Christiny Schulze Focking za mało, by komfortowo poruszać się po Nadrenii Północnej-Westfalii. Dlatego też zamówiony został Mercedes-Benz S500e hybrid z 3-litrowym silnikiem V6, współpracującym z jednostką elektryczną. W oficjalnym komunikacie przeczytamy:

"

Jak wynika z testów długodystansowych, maksymalny zasięg, w zależności od stylu jazdy i wybranej trasy, wynosił mniej niż 300 kilometrów. To znacznie utrudniało planowanie podróży. "

Ceny Mercedesa klasy S 500e hybrid w Polsce zaczynają się od 513 500 zł. Auto legitymuje się mocą 442 KM i 650 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Od 0 do 100 km/h jest w stanie rozpędzić się w 5,2 sekundy i osiągnąć ograniczoną elektronicznie prędkość maksymalną 250 km/h. Według danych fabrycznych, samochód ma zużywać średnio 2,8 l/100 km.

Osiągnięcie podobnych rezultatów graniczy z cudem, bowiem te wartości zostały uzyskane przez Mercedesa w warunkach laboratoryjnych (zgodnie ze standardem NEDC), które nijak mają się do rzeczywistości. Tak naprawdę przy jeździe autostradowej z prędkością oscylującą wokół 140 km/h musimy się liczyć ze spalaniem rzędu 10 l/100 km. Jeśli pokusimy się o rwaną jazdę na bocznych drogach, wtedy zapotrzebowanie na paliwo wzrośnie do 13,5 l/100 km.

RadioZET/MS