Najbardziej luksusowe auto na świecie pokazane. Oto nowy Rolls-Royce Phantom

28.07.2017 11:00

Brytyjski producent samochodów oficjalnie zaprezentował najnowszego Phantoma. Zdaniem Rolls-Royce’a ma to być najbardziej luksusowe, seryjnie produkowane auto na świecie.

Najbardziej luksusowe auto na świecie pokazane. Oto nowy Rolls-Royce Phantom

fot. materiały prasowe

Już na pierwszy rzut oka wygląda znajomo. Przypomina swojego poprzednika, a zdaniem złośliwych wygląda nie jak nowy model, a jedynie rozwinięcie auta produkowanego od 2003 do 2016 roku. Rolls-Royce jednak przekonuje, że najnowszy Phantom ma wyznaczać standardy w swojej klasie.

Na masce znalazła się figurka Spirit of Ecstasy, której historia sięga 1920 roku. Właśnie wtedy tzw. „Flying Lady” stała się standardem dla każdego wyprodukowanego przez Rolls-Royce’a modelu. Zazwyczaj wykończona jest polerowaną stalą nierdzewną. Bardziej wymagający klienci mogli zamówić 24-karatowe złote poszycie lub matowy kryształ.

Figurka jest inspirowana dziełem brytyjskiego rzeźbiarza – Charlesa Robinsona Sykesa, który zaprojektował ten emblemat symbolizujący „prędkość, ciszę, wygodę, siłę oraz piękny organizm o nienagannej gracji”.

Przeprojektowane światła wyróżniają się nie tylko innym kształtem, ale przede wszystkim bardziej zaawansowaną technologią, umożliwiającą rozświetlanie drogi na ponad 600 metrów, co ma kierowcy dawać poczucie tak dobrej widoczności po zmroku, jak w słoneczny dzień. Nadkola Phantoma wypełniają 22-calowe felgi. Jednak tym, co ma najbardziej przemawiać do zakupu tego modelu jest jego wnętrze.

W kabinie znajdziemy nowe fotele, przy czym nawet te z tyłu pozwalają na bardzo szeroki zakres regulacji – można je nawet położyć niemalże w pozycji leżącej. Stanowisko pracy kierowcy także dopracowano – w miejscu tradycyjnych zegarów pojawił się ciekłokrystaliczny wyświetlacz TFT o przekątnej 12,3 cali. Przyszli klienci będą mieli do wyboru szeroki zakres indywidualizacji, w tym specjalne pakiety z kieliszkami do whisky oraz karafką.

Inżynierowie Rolls-Royce’a nie mieli łatwego zadania. Ich celem było sprawienie, by Phantom mógł się pochwalić najciszej pracującym silnikiem na świecie. W efekcie zainstalowali oni ponad 130 kilogramów materiałów pochłaniających dźwięk. Same unikatowe opony „Silent-Seal” mają redukować szumy toczenia nawet o 9 decybeli!

W efekcie Phantom w stosunku do poprzednika jest około 10% cichszy podczas podróży przy prędkości 100 km/h. Właściwie to w jego wnętrzu jest na tyle cicho, że w trakcie faz testowych inżynierowie musieli upewniać się czy urządzenia do pomiarów zostały poprawnie skalibrowane.

Pod maską brytyjskiej limuzyny znajdziemy 6,75-litrowy silnik V12 o mocy 563 KM i 900 Nm maksymalnego momentu obrotowego, współpracującą z 8-biegowym automatem uwzględniającym wskazówki satelity, co ma zawsze gwarantować jazdę na właściwym biegu.

Auto oparto na zupełnie nowej, aluminiowej płycie podłogowej zaprojektowanej specjalnie dla Rolls-Royce’a. Wyróżnia się wysoką elastycznością i może zostać dostosowana do modeli o różnych rozmiarach i masie własnej. W porównaniu do tej, wykorzystywanej przez poprzednika Phantoma, jest o 30% lżejsza. Ma ona posłużyć do budowy nowej generacji modeli, w tym następców Ghosta, Wraitha i Dawna.

„Kropką nad i” jest wykorzystywane przez Phantoma samopoziomujące się zawieszenie pneumatyczne, które dokonuje milionów obliczeń na sekundę, jednocześnie biorąc pod uwagę m.in. położenie kierownicy oraz prędkość.

Pod względem systemów bezpieczeństwa, najnowszy Rolls-Royce został uzbrojony po zęby. Wyposażony jest w asystentów jazdy, aktywny tempomat, a także funkcje ostrzegające przed niezamierzoną zmianą pasa, czy ryzykiem kolizji. Jazdę ułatwiać mają także head-up display oraz kamery zapewniające widok 360 stopni.

RadioZET/MS