Oto nowe BMW serii 6 Gran Turismo. Następca 5 GT

14.06.2017 09:48

Niemiecki producent samochodów zaprezentował serię 6 Gran Turismo w pełnej krasie. Auto ma zastąpić na rynku serię 5 GT.

Oto nowe BMW serii 6 Gran Turismo. Następca 5 GT

fot. materiały prasowe

Zdaniem krytyków, auto pod względem stylistycznym prezentuje się znacznie dostojniej – jest dynamiczne, spójne i wpisuje się w obecne trendy designerskie BMW. Seria 6 mierzy 5091 mm długości, 1902 mm szerokości, za to linia dachu przebiega o 21 mm niżej od poprzednika (1538 mm), a klapa tylnego kufra znajduje się o 64 mm niżej.

Zmieniły się nie tylko wymiary zewnętrzne, ale również wewnętrzne. Gran Turismo może pochwalić się 610 litrami przestrzeni w bagażniku, która może zostać zwiększona do 1800 litrów po złożeniu tylnych siedzeń. Tę ostatnią czynność inicjuje się poprzez naciśnięcie przycisku w bagażniku – po chwili oparcia elektrycznie zostaną złożone.

We wnętrzu nowego modelu znajdziemy 10,25-calowy ekran systemu multimedialnego iDrive, oferujący sterowanie głosem oraz za pomocą gestów. Auto może zostać wyposażone również w półautonomiczny system jazdy, wyświetlacz Head-Up Display, a także elektrycznie regulowane tylne siedzenia.

W momencie debiutu w listopadzie 2017 roku, BMW serii 6 Gran Turismo ma być dostępne z jednym z trzech silników pod maską, w zależności od rynku. Klienci będą mieli do wyboru 630i z 2-litrowym silnikiem o mocy 258 KM i 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego, współpracującym z 8-biegową przekładnią automatyczną. Bazowa wersja potrafi rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 6,3 sekundy.

O sekundę szybciej sprint „załatwia” 640i z 3-litrową jednostką o mocy 340 KM i 450 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Bardziej wymagający klienci mogą wyposażyć samochód w opcjonalny napęd na obie osie – xDrive.

W Europie dostępny będzie także 630d. Jednostka wysokoprężna o pojemności 3 litrów produkuje 265 KM i potężne 620 Nm maksymalnego momentu obrotowego. W odmianie z napędem na wszystkie koła auto osiągnie wartość trzycyfrową na liczniku prędkościomierza już po 6 sekundach.

RadioZET/MS