Teraz gramy

Peugeot i Citroen oskarżone o oszustwa spalinowe

11.09.2017 12:30

Zdaniem francuskiego dziennika „Le Monde”, grupa PSA, będąca właścicielem Peugeota, Citroena, DS-a i Opla, wyposażyła w nielegalne oprogramowanie do manipulacji wynikami testów emisji spalin aż 2 000 000 aut.

Peugeot i Citroen oskarżone o oszustwa spalinowe

fot. materiały prasowe

Śledczy z krajowego organu nadzorczego DGCCRF otrzymali wewnętrzny dokument PSA, w którym omówiono potrzebę przedsięwzięcia środków mających na celu zminimalizowanie ryzyka wykrycia nielegalnych urządzeń w autach.

Na reakcję producenta samochodów nie trzeba było długo czekać. PSA wydało oświadczenie, w którym poinformowało o braku jakiegokolwiek kontaktu w tej sprawie ze strony organów rządowych:

"

Groupe PSA wielokrotnie wyjaśniała swoją strategię dotyczącą ustawień silnika. Opiera się ona na realnym wykorzystaniu aut przez klientów. Sprzyja niskiej emisji tlenku azotu w miastach, zapewniając jednocześnie najlepszy bilans NOx i CO2 na otwartych drogach. Zaprzeczamy wszelkim oszustwom i potwierdzamy zasadność swoich decyzji technologicznych. "

W lutym 2017 roku, PSA został czwartym producentem – po VW, Renault i FCA – wobec którego wszczęto dochodzenie z inicjatywy DGCCRF. Wtenczas osoby stojące na czele francuskiego koncernu motoryzacyjnego przyznały, że emisja spalin w modelach turbodiesla celowo została zredukowana w wyższych temperaturach, aby poprawić oszczędność paliwa i emisję CO2 podczas jazdy poza miastem, gdzie poziom emitowanego NOx jest uważany za mniej istotny.

Co ciekawe, to właśnie grupa PSA wyszła przed szereg i zleciła przeprowadzenie serii testów przez dwie nierządowe organizacje – Transport & Environment (T&E) oraz France Nature Environment (FNE) pod nadzorem firmy Bureau Veritas. Uzyskane wyniki miały być możliwie najrzetelniejsze. Kierowano się wytycznymi projektu Real Driving Emission (RDE), który Unia Europejska planuje wprowadzić. W tych standardach pomiary dokonuje przenośne urządzenie zainstalowane w pojeździe – system PEMS.

Pierwsze testy odbyły się na publicznych drogach dostępnych dla wszystkich. Trasa obejmowała 25 kilometrów miejskiej jazdy, 39 kilometrów obszarów wiejskich oraz 31 kilometrów autostrad. Na pokładzie znajdowali się pasażerowie, bagaż, a do tego na całej długości trasy był włączony system klimatyzacji, co ma oddawać w pełnym wymiarze rzeczywiste warunki.

RadioZET/MS

Zagłosuj

Ufasz grupie PSA?