Pościg w Lublinie. Uszkodzonym na kolczatce Audi kontynuował ucieczkę

04.07.2017 12:00

W miniony weekend doszło do pościgu. Policjanci z lubelskiej drogówki usiłowali zatrzymać do kontroli auto marki Audi, którego kierowca jadąc na ulicy Witosa w Lublinie popełnił kilka wykroczeń.

Kierowca zignorował sygnały mundurowych, podejmując próbę ucieczki. Stróże prawa od razu ruszyli za delikwentem w pościg, wzywając wsparcie w postaci dwóch kolejnych radiowozów. Osoba siedząca za kierownicą Audi początkowo uciekała ulicami miasta, kierując się w stronę drogi krajowej nr 19. Jednak w trakcie pościgu uciekinier zmienił kierunek, zawracając na rondzie i udając się w stronę Łęcznej. Na ulicy Turystycznej funkcjonariusze rozłożyli kolczatkę.

Prowadzący Audi mimo najechania na pułapkę wciąż próbował kontynuować podróż, zmuszając mundurowych do odskoczenia w celu uniknięcia potrącenia. Nie powstrzymały go także strzały oddane przez funkcjonariuszy. Pościg trwał do miejscowości Turka, gdzie kierujący uderzył w drzewo. Wtedy też dokonano ujęcia podejrzanego.

Okazał się nim 36-latek z Lublina. Trzeźwy mężczyzna podjął ucieczkę ze względu na cofnięte uprawnienia do kierowania, „lewe tablice rejestracyjne” oraz brak obowiązkowego ubezpieczenia. Za popełnione wykroczenia drogowe oraz pozostałe czyny odpowie przed sądem. Tymczasowo został skazany na 3-miesięczny areszt. Jednak to dopiero początek:

"

Za czynną napaść na funkcjonariuszy grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Z kolei według zaostrzonych od 1 czerwca b.r. przepisów, kierujący, który ucieka przed policją zmuszając funkcjonariuszy do pościgu popełnia przestępstwo zagrożone karą do 5 lat więzienia. Musi liczyć się też z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów od roku do 15 lat. "

RadioZET/policja.pl/MS