Teraz gramy

Szokujące statystyki. Zatrważająca liczba zabitych młodych Polaków w wypadkach drogowych

08.09.2017 10:01

Polska Izba Ubezpieczeń przedstawiła gruntowną analizę obecnego stanu wypadkowości na polskich drogach, wraz z propozycjami rozwiązań mogących skutecznie zredukować liczbę zabitych. Przedstawione statystyki nie napawają optymizmem.

Szokujące statystyki. Zatrważająca liczba zabitych młodych Polaków w wypadkach drogowych

fot. materiały prasowe

W kraju nad Wisłą co roku na drogach ginie ponad 3000 osób. Spośród wszystkich osób w wieku 10-30 lat, które poniosły śmierć, aż jedną piątą stanowią ofiary wypadków drogowych. Koszty społeczne i gospodarcze wynoszą 50 mld zł, co stanowi aż 3% polskiego PKB. Za tą kwotę można byłoby sfinansować budowę 500 km autostrad lub pokryć 6-letni budżet polskiej policji.

W Polsce wskaźnik śmiertelności na drogach, uwzględniający liczbę ofiar śmiertelnych na 100 000 mieszkańców, należy do jednych z najwyższych w Europie. Z wynikiem 7,7 Polska zajmuje 6 lokatę od końca (23 z 28), podczas gdy dla porównania w Wielkiej Brytanii ten sam wskaźnik wynosi niespełna 3. 

Wypadki drogowe są też najczęstszą przyczyną śmierci młodych Polaków – odpowiadają one za co czwarty zgon w grupie wiekowej 15-24 lat. Całkowita śmiertelność młodych Polaków jest o 60 proc. wyższa niż w innych krajach europejskich a wypadki komunikacyjne są jednym z głównych źródeł tej różnicy.

Statystycznie najczęstszym sprawcą śmiertelnych wypadków w Polsce jest młody, trzeźwy mężczyzna, mieszkaniec województwa podlaskiego. Najwyższą śmiertelnością w wypadkach samochodowych charakteryzują się regiony północno-wschodni oraz centralny. Najgorszy wynik zanotowało województwo podlaskie – gdzie na 100 tys. mieszkańców statystycznie 10,5 ginie w wypadkach samochodowych.

Nadmierna prędkość jest przyczyną wypadków drogowych, w których ginie około 900 osób rocznie. Paradoksalnie najczęściej do takich wypadków dochodzi w dobrych warunkach atmosferycznych, w okresie letnich wakacji i na obszarze niezabudowanym. Najwięcej wypadków ze skutkiem śmiertelnym powodują kierowcy, prowadzący auta 10-20-letnie, co też potwierdzają słowa J. Grzegorza Prądzyńskiego, prezesa zarządu PIU:

"

Wraz z wiekiem pojazdu bardzo wyraźnie rośnie prawdopodobieństwo tego, że wypadek, jeśli do niego dojdzie, będzie ze skutkiem śmiertelnym. Główne przyczyny to przestarzałe zabezpieczenia i zły stan techniczny. "

Jak można poprawić sytuację na polskich drogach? J. Grzegorz Prądzyński spieszy z odpowiedzią, proponując możliwość taryfikacji ubezpieczenia OC w oparciu o mandaty i punkty karne kierowców:

"

Wzorem może być dla nas przykład Portugalii i Słowacji, które w latach 90. prezentowały podobną lub gorszą sytuację na drogach, ale implementując odpowiednie rozwiązania znacznie poprawiły bezpieczeństwo swoich obywateli. Takie podejście pozwala nie tylko na karanie piratów drogowych i nagradzanie osób jeżdżących bezpiecznie. Przełoży się ono również na wzrost bezpieczeństwa ruchu drogowego, bo kierowcy, będąc świadomi wyższej składki za niebezpieczną jazdę, będą jeździć bezpieczniej. "

Równie istotne są lepsza kontrola nad badaniami technicznymi pojazdów, zwiększenie ochrony pieszych na przejściach, zmianę struktury mandatów karnych, inne stawki za recydywę, uzależnienie wysokości mandatów od zarobków oraz edukację dzieci, młodzieży i dorosłych.

RadioZET/MS