Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Bob Belden

Bob Belden

fot. billboard.com

Bob Belden

kraj: USA

gatunek: pop

James Robert „Bob” Belden (urodzony 31 października 1956 roku, zmarł 20 maja 2015 roku) to amerykański saksofonista, kompozytor, frontman oraz producent określany mianem jednego z najbardziej odkrywczych aranżerów lat 1990 – 2000. Belden wziął muzykę popularną, np. przeboje Princa, Stinga oraz klasyczną Pucciniego i przerobił ją na jazz, który zrewolucjonizował sposób samego myślenia, nie tylko o tym gatunku, ale o muzyce w ogóle. Belden swoją wyjątkową wizją muzyczną przez cały czas swojej kariery był niewyczerpanym źródłem inspiracji dla tysięcy muzyków na całym świecie.

Bob nigdy nie zaliczał się do statycznych artystów, zawsze szukał nowych sposobów dla lepszego wyrażenia swoich pomysłów muzycznych. W związku z czym angażował się w dużą ilość projektów, zarówno solowych jak i współpracując z największymi nazwiskami międzynarodowej sceny muzycznej. Nagrywał solo, jako frontman, sideman, dyrygował orkiestrą oraz pisał choreografie dla takich artystów jak: Herbie Hancock, Joe Henderson, McCoy Tyner oraz wielu, wielu innych.

Belden jest trzykrotnym laureatem nagrody Grammy, między innymi w kategorii najlepszy album historyczny. Wprowadzał on swoją muzyką powiew nowości oraz swoistej wolności myślowej w najdalsze zakątki świata. Z jednym ze swoich projektów Belden był pierwszym amerykańskim artystą występującym w Iranie, od czasów Rewolucji z 1979 roku.

Bob posiadał bardzo szerokie doświadczenie, jako edytor oraz producent, dzięki czemu pomagał on wielu artystom, ustabilizować ich kariery muzyczne. Był to artysta najwyższego kalibru, zawsze otwarty na pomysły innych oraz muzykę w najczystszej postaci. Grono jego fanów od początku jego kariery, ustawicznie się powiększało. Wraz z jego śmiercią, mimo zostawienia po sobie obszernej dyskografii, Belden zostawił również wyraźną muzyczną pustkę, którą niełatwo będzie na powrót zapełnić.

Jest on określany mianem prawdziwego człowieka renesansu z racji swojego angażowania się, co rusz w nowy projekt. Historyk, multiinstrumentalista, kompozytor, producent - to tylko niektóre z całej góry jego unikalnych aspektów, na których szczycie zawsze znajdował się saksofon. Dzięki swojemu pełnemu zorientowaniu na muzykę oraz rzeczywiste potrzeby odbiorców, Belden zyskał sobie niewyobrażalne wręcz uznanie muzyków (nie tylko jazzowych) na całym świecie.