Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Larry Carlton

Artysta

RadioZET

fot. RadioZET

Larry Carlton

kraj: USA

gatunek:jazz

Larry Eugene Carlton (urodzony 2 marca 1948) jest amerykańskim gitarzystą oraz kompozytorem jazzowym, który swoje wystąpienia dzieli pomiędzy wiele czołowych światowych formacji. Carlton zarówno tworzy, jak i pomaga współtworzyć hity zahaczające o rozmaite style muzyczne. Jazz jest tutaj podstawą, ale Larry wchodzi dodatkowo w różne podgatunki. W utworach, przy których powstawaniu brał udział można dosłuchać się tradycyjnego jazzu, smooth jazzu, jazz fusion, bluesa, popu oraz rocka. Jest to prawdziwie urzekająca mieszanka pozwalająca słuchaczowi odlecieć w krainę czystego muzycznego geniuszu. Partie gitarowe Carltona oddają to, co najlepsze w każdym z tych gatunków, przynosząc odbiorcom na całym świecie niesamowity zastrzyk pozytywnej energii.

W trakcie swojej kariery Carlton zdobył 4 muzyczne nagrody Grammy oraz wiele nominacji, które pozwoliły mu na stabilne rozwijanie przez lata swojej kariery. Muzyk posiada szerokie rzesze zdeklarowanych fanów, które z niecierpliwością czekają na każdy jego kolejny release oraz projekt muzyczny.

Jazz stał się ważną częścią życia Carltona w czasie jego nauki w szkole średniej. Wtedy to zaczął inspirować się twórczością takich gwiazd jak: Joe Pass, Wes Montgomery, Barney Kessle, B.B. King oraz John Coltrane. Artyści poszerzyli horyzonty muzyczne Larry’ego rozpalając w nim potrzebę dzielenia się swoją melodyczną wizją z innymi.

W okresie pomiędzy latami 70 – tymi, a 80 – tymi Carlton intensywnie występował na lokalnej scenie muzycznej w Los Angeles, stabilnie budując swoją przyszłą audiencję. Jego sesje nagraniowe w ciągu jednego roku potrafiły osiągnąć zawrotną liczbę 500! Dzięki swojej tytanicznej pracy szybko zdobył on sobie rozgłos wśród nie tylko lokalnych muzyków, pomagając tworzyć albumy takich gwiazd i formacji jak: Steely Dan, Joni Mitchell, Billy Joel, Michael Jackson, Quincy Jones, The Four Tops, Christopher Cross, Barbra Streisand, the Partridge Family oraz Clics.

Solowe partie gitarowe Carltona były zaliczane przez czołowe magazyny muzyczne do jednych z najlepszych w branży. Larry Carlton szybko stał się jedną z głównych sił napędowych dla ewolucji brzmienia muzyki jazzowej, angażując się w zawrotną ilość projektów. Każda kolaboracja oraz indywidualny release pozwala spojrzeć na jego muzyczną wizję z zupełnie odmiennej perspektywy. Carlton stara się nie pozwalać na dominację jednego stylu nad drugim, lecz płynnie przechodzi w swoich kompozycjach pomiędzy szerokim melodycznym spektrum. W efekcie przebojów, do których przyłożył rękę nie da się słuchać inaczej, niż z mocno przyciśniętymi do uszu słuchawkami byle tylko nie uronić nawet najdrobniejszej nuty.

Solowa kariera Carltona nabrała rozpędu w 1985 roku, kiedy to muzyk podpisał kontrakt na wydanie akustycznego albumu jazzowego z MCA Master Series. Rezultatem był krążek „Alone / But Never Alone”, który bardzo ciepło przyjął się w całym środowisku muzycznym. Do tego czasu Carlton miał już wyrobioną opinię profesjonalisty oraz muzyka, który swoim kunsztem jest w stanie porywać za sobą tłumy. Nie zaprzestał on współpracować z innymi artystami, jednak zmniejszył trochę tempo skupiając się na solowych projektach, które przyniosły mu między innymi nagrody Grammy.

W 1988 roku Carlton został postrzelony w gardło naprzeciwko swojego studia nagraniowego w Kalifornii. Na szczęście szybko odzyskał zdrowie powracając do tworzenia nowych kompozycji. Wraz z nadejściem lat 90 – tych muzyk zaczął preferować gitarę elektryczną oraz kompozycje stanowiące fuzje bluesa oraz jazzu. Kolejne albumy oraz kolaboracje z różnorodnymi artystami pokazują wyraźnie wynik tych eksperymentów, które dobitnie udowadniają, że Larry Carlton jest w stanie odnaleźć się w praktycznie każdej muzycznej rzeczywistości.  

Zarówno pierwsze jak i bliższe współczesności wydania Carltona stanowią wyładowane po same brzegi pozytywną energią kompozycje, które sprawiają, że człowiek zwyczajnie zapomina o codziennych troskach. Każdy utwór zarówno solowy, jak i powstały przy współpracy z wielkim nazwiskiem muzycznego świata jest w stanie przynieść optymalne odprężenie oraz skutecznie naładować wewnętrzne akumulatory. Poszukując prawdziwie zjawiskowego muzycznego oderwania od rzeczywistości, nie można przejść obok twórczości Carltona obojętnie. W jego gigantycznej wręcz dyskografii każdy, nawet najbardziej wybredny słuchacz z pewnością znajdzie coś dla siebie.