Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Damian Michałowski, Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Limp Bizkit

Limp Bizkit

Limp Bizkit

"W przeszłości rozczarowało mnie wiele zespołów. Ja nie zamierzam rozczarować swoich fanów" (Fred

"W przeszłości rozczarowało mnie wiele zespołów. Ja nie zamierzam rozczarować swoich fanów" (Fred Durst) Rozczarowanie nie wchodzi w grę. Wszystko, co osiągnął Limp Bizkit w ciągu zaledwie sześciu lat, zawdzięcza niesamowitej lojalności, poświęceniu i wzajemnym poszanowaniu pomiędzy zespołem i fanami. Na ich trzeciej płycie, "Chocolate Starfish And The Hot Dog Flavored Water", która ukazuje się jesienią nakładem Flip/Interscope Records, ta idea zostaje jeszcze umocniona. "Zamierzamy dać naszym fanom to, co oni dali nam" - deklaruje wyraźnie Fred.Jak dotąd dotrzymywał słowa. Jeśli umknął wam fenomen tego, jak bardzo Limp Bizkit wrył się w świadomość amerykańskiej młodzieży, to znaczy, że nie widzieliście dzieciaków ryzykujących życie w niebezpiecznej nocnej wspinaczce po kilkudziesięciometrowych krawędziach, aby dostać się na wyprzedany stadionowy koncert... Lub odwiedzin grupy w każdym miasteczku środkowego Zachodu podczas dwuletniej trasy promującej płytę "Significant Other" (sześć milionów sprzedanych egzemplarzy)... Te miejsca wrzały: establishment drżał, a dzieciaki cieszyły się wieczorem wolności od władzy i trudów codziennego życia. Pojedź do jakiegokolwiek miejsca w Stanach i odliczaj sekundy do momentu, kiedy zobaczysz dumnie kroczącego gościa w czerwonej baseballowej czapeczce odwróconej daszkiem do tyłu. Słowo "fenomen" ledwo tu wystarcza. Żaden zespół nie wychwycił w tak pełny sposób muzycznej atmosfery końca XX wieku. Bizkit nie ustaje w mówieniu cynikom: "To gówno jest prawdziwe". Kiedy dwudziestoletni Fred Durst po krótkim małżeństwie i epizodzie z marynarką wojenną wylądował w rodzinnym Jacksonville, rozpowszechniony już był pomysł na łączenie rapu z rockiem. Pojedź do jakiegokolwiek miejsca w Stanach i odliczaj sekundy do momentu, kiedy zobaczysz dumnie kroczącego gościa w czerwonej baseballowej czapeczce odwróconej daszkiem do tyłu. Słowo "fenomen" ledwo Chocolate Starfish tu wystarcza. Żaden zespół nie wychwycił w tak pełny sposób muzycznej atmosfery końca XX wieku. Bizkit nie ustaje w mówieniu cynikom: "To gówno jest prawdziwe". Kiedy dwudziestoletni Fred Durst po krótkim małżeństwie i epizodzie z marynarką wojenną wylądował w rodzinnym Jacksonville, rozpowszechniony już był pomysł na łączenie rapu z rockiem. Nigdy jednak do takiego stopnia, na jaki zamierzał wynieść go Fred. Od dzieciństwa w Północnej Karolinie, na długo przed założeniem zespołu, wiedział jaki rodzaj muzyki chce tworzyć: był jedynym tancerzem breakdance`u w mieście ze swoim własnym studiem w garażu ojca, miał kolekcję płyt, w której pomiędzy dwunastocalówkami z oldschoolowym hip-hopem znajdowały się krążki z punkiem, ska i rockiem. W 1994 roku zaczepił Sama Riversa po tym, jak zobaczył go w lokalnym zespole metalowym i przedstawił swoją wizję muzyki. Ten wstąpił na pokład. "Fredowi ciężko odmówić" - wspomina Rivers. Sam polecił Durstowi perkusistę, swojego kuzyna Johna, studiującego jazz w szkole artystycznej. Gitarzysta Wes grał w kolejnym lokalnym zespole, który opuścił dla grupy Freda po tym jak zobaczył go na scenie. Ich specjalista od gramofonów, DJ Lethal, po raz pierwszy dołączył gdy zobaczył kwartet jako support przed jednym z ostatnich koncertów House Of Pain, w którym się udzielał. "Fred przypomniał mi moment, kiedy po raz pierwszy spotkałem Everlasta" - wspomina Lethal. "Można było stwierdzić, że coś w sobie ma". To 'coś' zaowocowało tym, że Fred i nowi towarzysze zaczęli nagrywanie debiutanckiego albumu "Three Dollar Bill, Y'all$" z producentem Korna, Rossem Robinsonem (po tym jak taśma demo przekazana Fieldy`emu z Korna w studiu tatuażu Freda zapewniła im kontrakt z Flip/Interscope). Zespół zaczął wytrwale promować debiutancką płytę we wszystkich możliwych miejscach. Od koncertów na Ozzfest, podczas których wyłaniali się z gigantycznej, pokrytej brudem toalety (niezbyt subtelna riposta na część prasowej krytyki), po rozweselanie trasy Family Values występami pełnymi kosmitów i breakdancerów. Limp zaczął dawać dzieciakom dokładnie to, czego chciały. Rosła baza fanów, "Three Dollar Bill, Y'all$" pokrył się platyną, w radiu grano ich cover "Faith" z repertuaru George'a Michaela. Tama wielkiej popularności miała przełamać się już za chwilę... Wybuch nastąpił wraz z wydaniem drugiej płyty, "Significant Other". Współprodukowana przez Limp Bizkit i Terry'ego Date'a, łączyła raprockową furię numerów typu "Nookie", czy "Break Stuff" z bardziej nastrojowymi piosenkami w rodzaju "Rearannged". "Significant Other" wdarł się na szczyt listy Billboardu i niemal nie opuszczał pierwszej dziesiątki przez rok, w czasie którego osiągnął nakład sześciu milionów egzemplarzy. W ciągu pięciu lat Limp Bizkit wszedł do grona najpopularniejszych gwiazd rocka, "Significant Other" skończył 1999 jako dziewiąta bestsellerowa płyta roku na Billboard 200. W miarę rozwoju fenomenu wpływ grupy zaczął być widoczny w środkowej Ameryce. Poważne media odnotowały tłumy dzieciaków gromadzące się by poszaleć na koncertach Limp Bizkit. Jak pokazuje historia, to zespoły rockowe cementują generacje i podsycają ich pasje: od Beatlesów, Stonesów czy Led Zeppelin, po Aerosmith, Guns N'Roses i Nirvanę. Fred postrzega to prosto: "Mamy rok 1999 i wszystko jest szalone - dzieci zabijają dzieci w szkole, świat zwariował - ludzie potrzebują się wyżyć". Kiedy niedbale zorganizowany festiwal Woodstock zakończył się chaosem, zamiast obwiniać warunki jakie panowały na miejscu, zaczęto niesłusznie obarczać odpowiedzialnością zespół i jego fanów,. Limp Bizkit odpowiedzieli na te ataki wideoklipem do "Rearranged", w którym muzycy są niesprawiedliwie straceni za zbrodnie, jakich nie popełnili. Podczas niedawnej konferencji prasowej, na której przedstawiono trasę sponsorowanych przez firmę Napster darmowych koncertów, Fred szybko wyjaśnił sprawę: "Nie traktujemy ludzi jak zwierząt, próbując wyłudzić od nich pieniądze, jak to zrobiono na Woodstock. To jest szansa dla naszej generacji, by pokazać krytykom, którzy wytykali nas palcami, że nie jesteśmy popieprzeni". Pomiędzy tym wszystkim Fred znalazł w jakiś sposób czas na sprzedanie swojego pierwszego projektu filmowego wytwórni Warner Brothers i przygotowuje w tej chwili reżyserski debiut "Runt" z Davidem Fincherem ("Siedem", "Podziemny krąg") jako producentem. Poczynił też pierwsze kroki by stać się prawdziwą grubą rybą, podpisując dla Flip Records kontrakt z grupą Staind, która sprzedała już 600 tysięcy kopii swojego debiutu. Wśród nowych wykonawców, których płyty ukażą się latem i na jesieni w jego własnej firmie Flawless/Geffen znajdą się Sinistar, Puddle Of Mud i hiphopowiec Swish. Pomimo tych projektów Durst pozostaje gorąco zaangażowany w swój zespół i jego fanów. Podczas ubiegłorocznej trasy Family Values muzycy wymyślali nowe piosenki w swoich autobusach, po czym ćwiczyli je wspólnie na próbach przed koncertami. W taki sposób powstały utwory na "Chocolate Starfish And The Hot Dog Flavored Water". "Fajną sprawą w moim zespole jest to, że jesteśmy nieprzewidywalni" - mówi Durst. "Nasze emocje ciągle się zmieniają, nie mogę więc powiedzieć, w którą stronę pójdzie muzyka". Trzeba zatem samemu posłuchać płyty, poprzedzonej singlem "Take A Look Around (Theme From MI:2)" - ostrą przeróbką oryginalnego tematu do "Mission Impossible" autorstwa Lalo Schifrina, w której melodia skrzyżowana jest z napędzanym gitarami rapem. Po darmowej amerykańskiej trasie zespół zamierza w sierpniu wybrać się do dawno nie odwiedzanej Europy. Durst jest nieugięty, jeżeli chodzi o postępy Bizkit i ponowne uwiedzenie wiernych fanów. "Nasi fani powinni oczekiwać nowego poziomu, ale takiego, który będzie dostosowany do ich nowego smaku. Myślę, że oni dorastają razem z zespołem. Nigdy ich nie zawiedziemy". (źródło: universalmusic.pl) oficjalna strona: www.limpbizkit.compolska strona zespołu: www.limp-bizkit.pl