Mika

Mika

Mika

Mika urodził się w połowie lat osiemdziesiątych w Bejrucie. Niedługo po jego przyjściu na świat,

Mika urodził się w połowie lat osiemdziesiątych w Bejrucie. Niedługo po jego przyjściu na świat, rodzina zdecydowała się jednak opuścić to miasto i uciec przed trwającą tam wojną do Paryża. Na skutek niepomyślnych wydarzeń ojciec Miki, został uprowadzony i jako zakładnik znalazł się w okupowanej ambasadzie USA w Kuwejcie. Reszta rodziny zdołała zbiec do Europy i znalazła schronienie w Londynie. Dla Miki był to niezwykle trudny okres. 'Przez pierwszych kilka miesięcy w Londynie, kiedy nie chodziłem do żadnej szkoły, zapomniałem jak się czyta i pisze. Na chwilę zapomniałem nawet jak się mówi. Wtedy w moim życiu na plan pierwszy wyszła muzyka.' Już jako dziewięciolatek, Mika był pewien, że pisanie piosenek jest jego przeznaczeniem. 'Od kiedy tylko zacząłem śpiewać, starałem się łapać każdą możliwość pracy. Dzięki pomocy, strasznego jak mi się wtedy wydawało, rosyjskiego nauczyciela śpiewu, stałem się naprawdę dobrym wokalistą i mogłem bez problemu występować na żywo, w klubach. Poza tym łapałem wszystko, co się dało, nagrywania z Royal Opera House, aż po reklamówki gumy do żucia.' Obok nauki śpiewu, Mika uczył się także grać na fortepianie. Tyle, że tej sztuki nauczył się już sam, bez pomocy profesjonalnych nauczycieli. Łatwo było zauważyć, że facet ma muzykę i naturalną umiejętność występowania we krwi. On po prostu urodził się artystą! W wieku 19 lat Mika rozpoczął studia w The London School Of Economics. Jednak zrezygnował już… pierwszego dnia! Przeniósł się tam, gdzie jak myślał będzie dla niego bardziej naturalne środowisko, do The Royal Collage Of Music. Równocześnie zaczął odczuwać poważny dyskomfort, wywołany oczekiwaniami szefów przemysłu rozrywkowego, którzy interesowali się tylko modnymi wówczas brzmieniami i usilnie poszukiwali następcy dla Craiga Davida. 'Zmuszali mnie do zmiany kierunku, do robienia czegoś, co było wbrew mojej naturze. To wywoływało u mnie głęboką depresję'. W odruchu sprzeciwu i buntu, przeciwko płytkiej wyobraźni bossów z branży muzycznej, Mika skomponował piosenkę, która miała niebawem zmienić jego życie, czyli 'Grace Kelly'. 'Miałem ich wszystkich serdecznie dosyć! Byłem wściekły! To towarzystwo miało wszystko, co tylko trzeba z wyjątkiem duszy'. Nikt nie ma wątpliwości, że Mika jest wyjątkowym Artystą. Zamknięty w swoim muzycznym świecie, jest jednym z niewielu Artystów młodego pokolenia, który nie podąża z prądem. Klasycznie wykształcony, o wielorasowym pochodzeniu, skłonnościach do teatralnych gestów, jest mistrzem autoekspresji. Jak twierdzi, jego muzykę łatwo jest sklasyfikować: pierwszą zasadą, jest to, że musi być wesoła i energetyczna, niekoniecznie dopasowana do konkretnej mody lub stylu. Przywołuje to w pamięci starą, i nieco zapomniane pojęcie: indywidualność.Jeśli jego debiutancki album 'Live In Cartoon Motion' był wyrazem jego indywidualności, to jego następca jest dowodem na dojrzałość niegrzecznego, popowego brzmienia, z którego uczynił swoja wizytówkę. Głos o świetnej skali, wirtuozerska gra na fortepianie, wybuchowe finały, niesamowite opowieści o ludzkich niepokojach – to wszystko znajdziecie na tej płycie.Mika rozpoczął swoja karierę singlem 'Grace Kelly', który sprzedał się w ilości 3 milionów kopii. Sprzedaż wszystkich singli z 'Live In Cartoon Motion' to ponad 6 milionów. Sam album osiągnął pułap 5 milionów sprzedanych krążków. Mika był nominowany lub też zdobył wiele nagród, w tym Grammy, Brit Awards, MTV, World Music Awards, Virgin Media i wiele innych.Zanim podpisał kontrakt z wytwórnią Casablanca/Island, wydania płyty odmówiły wszystkie duże labele płytowe, co znalazło odzwierciedlenie w tekście 'Grace Kelly' - jego zwycięstwa były trumfem jego wizji nad chwilowymi modami. Jak na gwiazdę w swoim wieku Mika wybrał raczej trudną drogę, wyżej stawiając własne zasady niż schlebianie gustom innych. Na drugim albumie 'Boy Who Knew Too Much' piosenki brzmią nieco inaczej, ale zasady są te same. Od wielkich chórków w 'We Are Golden' poprzez piosenki przypominające kompozycje do produkcji Disneya z lat 40-tych ('Toyboy'), poruszająca, odświeżająca forma energetycznego popu lat 80-tych ('Touches You'). Od wymiataczy parkietów jak 'Rain' poprzez refleksje na temat osobistej traumy ('Dr John'), jego muzyka jest pełna otwartości oraz akceptacji, tego, że życie w XXI wieku jest pełne sprzeczności i komplikacji. źródło: Universal Music Polska (www.universalmusic.pl) oficjalna strona: www.mikasounds.com