Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Rush

Rush

fot. Rush

Rush

Zespół Rush powstał w 1968 roku w Willowdale, na północnych przedmieściach Toronto. Pierwszy skład

Zespół Rush powstał w 1968 roku w Willowdale, na północnych przedmieściach Toronto. Pierwszy skład grupy tworzyli gitarzysta Alex Lifeson, perkusista John Rutsey oraz gitarzysta i śpiewający basista Jeff Jones. Nazwę Rush zaproponował muzykom Bill Rutsey, brat perkusisty. Wkrótce doszło do istotnej zmiany personalnej w zespole - panowie podziękowali za współpracę Jonesowi, zaś na jego miejsce przyjęty został kolega Alexa - Gary Lee Weinrib, czyli oczywiście Geddy Lee. Wiosną 1969 roku doszło do kłótni, w wyniku których Geddy Lee odszedł z zespołu. Założył zespół Ogilvie, z który radził sobie dobrze, zaś koledzy, po próbach rozszerzenia składu grupy, szybko doszli do ślepego zaułka. Na szczęście muzycy pogodzili się i tak powstał pierwszy oficjalny skład Rush - Geddy Lee - bas, wokal, Alex Lifeson - gitara, John Rutsey - perkusja. Z racji wymogów ówczesnego rynku, na pierwszym singlu formacji znalazł się cudzy utwór - rushowa wersja "Not Fade Away" z repertuaru Buddy Holliego. Tak w tym przypadku, jak i później niejednokrotnie się okaże, grupie nie wychodzą na dobre kompromisy - singiel przepadł na rynku. Następnym krokiem młodej grupy było wydanie całego albumu na własny koszt. Albumu zawierającego wyłącznie autorskie kompozycje Rush. W pewnym momencie stało się jasne, że współpraca z Rutsey'em nie ma sensu - perkusista nie miał takich ambicji, jak baasista i gitarzysta, którzy chcieli iść w kierunku bardziej rozbudowanej i technicznie doskonalszej odmiany rocka. Na jego miejsce został przyjęty niepozornie wyglądający Neil Peart. Pozory mogą mylić - Neil okazał się nie tylko niezwykle zdolnym muzykiem, ale też ambitnym autorem tekstów, które wkrótce staną się znakiem rozpoznawczym zespołu. Gdy trasa koncertowa po Stanach dobiegła końca, w styczniu 1975 roku muzycy weszli do studia i zarejestrowali materiał, który znalazł się na albumie "Fly By Night". Płyta, mimo iż dalej osadzona w konwencji zbliżonej do debiutu, nosiła już wyraźne znamiona ambitnego, świadomego i bardziej indywidualnego dzieła, zarówno od strony kompozycyjnej, jak i tekstowej. Własna droga opłaciła się zespołowi - "Fly By Night" cieszył się już pewną popularnością, zaś w rodzimej Kanadzie zyskał status Złotej Płyty. Album przyniósł też pierwszy przebój zespołu - energiczny "Anthem". Ośmieleni muzycy postanowili pójść jeszcze dalej i kolejny album "Caress of Steel" stanowił jeszcze większy krok w kierunku progresywnego hard rocka. Album spotkał się jednak ze znacznie gorszym odbiorem i praktycznie przepadł na rynku. Zniechęcenie, wywołane też brakiem wsparcia ze strony wytwórni, dało znać o sobie. Tym razem zespół jednak nie poszedł na kompromis - kolejny album "2112", zrealizowany w mroźną zimę 1976 roku, odniósł wielki sukces, zarówno artystyczny, jak i komercyjny. Nie było miejsca tym razem na nierówności stylistyczne, mimo skomplikowanej struktury utworów - album okazał się ponadczasowym klasykiem i wzorcową płytą, która zdefiniowała progresywny rock w cięższym wydaniu i bez której nie byłoby takich zespołów jak Dream Theater czy Queensryche. Komercyjny sukces sprawił, że grupa zaczęła wreszcie koncertować w wielkich salach. Koncerty te zostały podsumowane płytą "All the World's Stage". Album okazał się świetnym podsumowanie pierwszego okresu działalności zespołu. Następne lata przyniosły kolejną zmianę w muzyce - brzmienie gitar stało się mniej ostre, za to bardziej przestrzenne, dodatkowo w muzyce tria pojawiły się syntezatory (obsługiwane przez Geddy'ego Lee). "A Farewell to Kings" z 1977 roku pokazał nowy styl grupy w pełnej krasie, podobnie jak kolejny album - "Hemispheres" z 1978 roku. Oba albumy zostały zrealizowane w Rockfield Studios w Walii. Geddy wspomina, że zespół był wówczas pod dużym wpływem artrockowych grupy pokroju Van Der Graaf Generator, Yes i King Crimson. Kolejnym krokiem było wzbogacenie muzyki elementami nowej fali, a nawet reggae (co słychać w prześmiewczym "The Spirit of Radio", który paradoksalnie stał się jednym z większych przebojów Kanadyjczyków).W październiku 1980 roku Rush znów przystąpili do nagrywania, tym razem w kanadyjskim Le Studio. Efekt tej pracy to "Moving Pictures", najlepiej sprzedający się album w historii grupy. Na albumie znalazł się największy przebój tria - "Tom Sawyer". I tym razem zespół postanowił podsumować ten etap działalności, wydając płytę koncertową - "Exit... Stage Left". Płyta była krytykowana za zbyt mało uwidoczniony kontakt z publicznością. W kolejnej dekadzie zespół postanowił zespolić swoją muzykę, skracając czas kompozycji, nie odchodząc jednak od charakterystycznego stylu. Gitara została cofnięta na dalszy plan, na rzecz wyrazistego rytmu i syntezatorowych brzmień. Tę ewolucję stylu pokazuje album "Signals", który podzielił dotychczasowych fanów zespołu. Czas pokazał jednak, że takie kompozycje jak "Signals" czy "The Analog Kid" świetnie się bronią po latach, a zespół chętnie umieszcza je w koncertowym secie. Wydany w 1984 roku "Grace Under Pressure" jest logiczną kontynuacją obranej drogi i przynosi takie nagrania, jak "Distant Early Warning" czy poruszający "Red Sector A" (opowiadający o Holokauście). Kolejne płyty, bardziej rozbudowana kompozycyjnie "Power Windows" i zdominowana przez elektroniczne brzmienia "Hold Your Fire" z pewnością nie sprawiły, że grupa odzyskała zaufanie fanów zasłuchanych w starsze dokonania Kanadyjczyków, z drugiej zaś strony stanowiły świadectwo niezależności Rush. Również ten etap został podsumowany albumem koncertowym - "Show of Hands", zawierający nagrania z tras promujących "Power Windows" oraz "Hold Your Fire", okazał się bardzo dobrym świadectwem tych koncertowych czasów Rush. Syntetycznie brzmiące utwory w swoich koncertowych wersjach zyskują więcej dynamiki, co potwierdza, że Rush to prawdziwa koncertowa maszyna. Ciekawostkę stanowi na pewno przearanżowana wersja "Closer To The Heart", starego przeboju formacji. Jeszcze w tym samym, 1989 roku ukazuje się nowy album "Presto", będący powrotem do gitarowych brzmień. Sami muzycy wspominają, że zrezygnowali z komputerów, na rzecz komponowania tylko przy użyciu instrumentów. Na kolejną płytę przyszło czekać fanom dwa lata - "Roll the Bones", wydany we wrześniu 1991 roku, przyniósł kilka niespodzianiek - na przykład rapowaną wstawkę w utworze tytułowym. Niektórzy zarzucili zespołowi, że zmierza w kierunku muzyki pop, jednak takie postawienie sprawy wydaje się być krzywdzącym uproszczeniem. Warto wspomnieć, że album cieszył się bardzo dużą popularnością w Polsce. Jak można się było spodziewać, kolejny album grupy "Counterparts" okazał się być zupełnie inny od poprzednika - muzyka stała się cięższa, surowsza, momentami przypominająca dawne dokonania, a jednak naznaczona przez wieloletnie doświadczenia muzyczne Rush, co słychać przede wszystkim w liniach wokalnych i aranżacjach. W podobnym stylu utrzymana jest płyta "Test for Echo" (1996). Słychać było wyraźnie, że grupa dobrze czuje się w stylistyce "Counterparts". Niestety, wkrótce wypadki potoczyły się lawinowo - najpierw Selena, córka Neila Pearta, zginęła w wypadku samochodowym, później ukochana żona Neila, Jackie, zmarła na raka. Wówczas przyszłość zespołu stanęła pod znakiem zapytania. Jednak, jak podkreślali muzycy, są przede wszystkim przyjaciółmi, a dopiero potem muzykami. Rush wstrzymali działalność do czasu, gdy Neil wróci do siebie po tragedii. W tym czasie ukazał się trzypłytowy album koncertowy "Different Stages - Live", różniący się w swojej konwencji od poprzednich. Zawiera on bowiem nagrania z całego okresu działalności, oraz dodatkowo trzecią płytę, zawierającą koncert grupy z lutego 1978 roku, czyli różnica między tymi nagraniami wynosi 20 lat. Dodatkowo muzycy wykorzystali ten czas na zrealizowanie pomysłów, które nie znalazły miejsca w macierzystym zespole - Alex Lifeson nagrał płytę "Victor", zaś Geddy Lee, wraz z perkusistą Mattem Cameronem (Soundgarden, Pearl Jam) oraz instrumentalistą Benem Minkiem (FM) wydał album solowy "My Favourite Headache". Rok 2002 przyniósł długo wyczekiwany, nowy album studyjny - "Vapor Trails". Płyta zaskoczyła naprawdę ciężkim brzmieniem oraz, co dotychczas w muzyce tria było niespotykane, brakiem solówek instrumentalnych. Warto zwrócić uwagę na, zaczynające się niemal deathmetalowo, singlowe "One Little Victory" czy przejmujący (traktujący o oczyszczającej podróży motocyklowej Neila, w którą ruszył po śmierci najbliższych) "Ghost Rider", napędzany świetną pracą perkusji oraz przesterowanego basu. Wydany w 2003 roku koncertowy "Rush in Rio" okazał się kolejnym dowodem na to, że kanadyjskie trio, mimo przeciwności losu, wróciło na dobre do gry i ani myśli ustępować miejsca młodszym. Warto wspomnieć, że perkusyjne solo Neila "O Baterista" zostało nominowane do nagrody Grammy, w kategodii Najlepszy Rockowy Utwór Instrumentalny. Dyskografię studyjną Rush zamyka płyta "Snakes & Arrows" z 2007 roku, promowany singlem "Far Cry". W przypadku tej płyty, zespół nie rozsyłał albumów promo dla dziennikarzy, w zamian organizując spotkania, połączone z prezentacją albumu. Obecnie zespół pracuje nad mającą ukazać się w tym roku 19. studyjną płytą "Clockwork Angels". Od czerwca 2010 roku znany jest singiel, zawierający nagrania "Caravan" i "BU2B". www.rush.com