Teraz gramy

Fani Guns N' Roses nie chcą Dody i Virgin w roli supportu

06.04.2017 15:17

Guns N' Roses i Doda na tej samej scenie? Fanom legendarnej formacji ten pomysł niezbyt przypadł do gustu. Kilka dni temu wokalistka pochwaliła się, że wraz z grupą Virgin 20 czerwca w Gdańsku będzie supportować Gunsów. Fani Axla i Slasha są zdruzgotani.

Doda i GNR

fot. ons.pl

Kilka dni temu Doda ogłosiła, że ona i zespół Virgin zagrają jako support przed formacją GNR. Axl, Slash i ekipa przyjadą do Polski na koncert w ramach swojej trasy pod hasłem "Not In This Lifetime" i zagrają w Gdańsku już 20 czerwca, a publikę przed ich występem rozgrzewać ma Killing Joke i właśnie Virgin.

"Cieszmy się wspólnie tym pięknym dniem, który nadchodzi!!!! Gunsi grają w Polsce, a przed nimi ja. Właśnie jesteście świadkami, jak spełnia się moje marzenie! Z całego serca życzę Wam tego samego!!!!dziekuje Guns N' Roses a zaproszenie !!!!" - napisała Doda na Facebooku.

Wielbiciele wokalistki jej gratulują, ale jak łatwo się domyślić, pojawiło się wiele negatywnych komentarzy od zawiedzionych fanów GNR - także tych, którym przydarzyło się rok temu oglądać wspólny występ Dody i Slasha. Wiadomo, że fani Gunsów nie przegapią takiej okazji, by zobaczyć ich koncert w Polsce, ale oglądanie i słuchanie Dody traktują jak zło konieczne.

"Buczący tłum w Łodzi nie był wystarczającym powodem, żeby odpuścić?" - skomentował polski fanklub Slasha wpis na Facebooku Dody. Jednak więcej hejtu wylało się na profilu Gunsów.

"Virgin to wielka pomyłka. Serio, to rujnuje wszystko. Proszę, rozważcie tę decyzję" - apeluje jeden z komentujących.

Niektórzy obrócili sprawę w żart: "Metallica ma Gagę, Gunsi mają Dodę... czekamy na Majkę Jeżowską supportującą Vadera!". "Daliście mi dwie opcje: zwrócić bilet, albo zamienić go na inny koncert, bez blond supportu"; "Czy to jakiś żart z tym supportem"? - to wyrywek żali i smutków.

Co na to Doda? Artystka jeszcze nie skomentowała komentarzy hejterów, choć na Facebooku przypomniała swoją starą wypowiedź: "Jeśli ktoś myśli, że chętnie rzuciłabym się na nich z pięściami, bardzo się myli. Oni po prostu dla mnie nie istnieją. Wrony kraczą razem, a orzeł szybuje sam... A jeśli chodzi o płacz, to ostatni raz poryczałam się, kiedy mi czip od porsche wpadł do kibla. A był konieczny, żeby uruchomić samochód. Tak samo jak hejterzy konieczni są, żeby było komu oglądać mój zgrabny tyłek kiedy wspinam się coraz wyżej po drabinie moich marzeń i talentu" - powiedziała w wywiadzie dla Cosmopolitan w 2012 roku. Najpewniej teraz ma dokładnie takie samo zdanie.

Cóż, fanom rocka na pewno jest nie w smak to, że wokalistka, kojarzona u nas raczej z kiczem, ma wystąpić przed taką formacją jak GNR.

Jakie jest Wasze zdanie?

Zagłosuj

Czy Virgin to dobry support dla GNR?

RadioZET.pl/SA