NASA wysłała płyty w kosmos. Jak brzmi nagranie z 1977?

Ponad 30 lat temu NASA wysłała w kosmos dwie sondy Voyager, w których zamieściła pozłacane dyski. Znalazły się na nich nagrania takich twórców jak: Jan Sebastian Bach, Wolfgang Amadeusz Mozart czy Chuck Berry.

Celem NASA było pokazanie, jak zróżnicowane jest życie na Ziemi pod względem kultury, natury i przemysłu. Pomysłodawcy zamieścili na tzw. „Golden Record” obrazy i nagrania po to, żeby w lepszy sposób skomunikować się z istotami pozaziemskimi lub kimkolwiek, kto natknie się na płyty. Na ich powierzchni wygrawerowano napis „To the makers of music – all worlds, all times” („Dla twórców muzyki - wszystkich światów, wszystkich czasów”).

Jakie dźwięki zostały wysłane w kosmos? Na płycie znalazła się muzyka Chucka Berry’ego, Jana Sebastiana Bacha, Wolfganga Amadeusza Mozarta czy Igora Strawińskiego. Zamieszczono tam też odgłosy płaczącego dziecka, zwierząt i wybuchającego wulkanu czy też piosenkę australijskich Aborygenów. Dodatkowo można tam usłyszeć pozdrowienia w 55 językach

Nagranie otwiera Kurt Waldheim - sekretarz generalny ONZ w 1977 roku. 

"

Jako sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych, organizacji, która reprezentuje 147 państw członkowskich, czyli prawie wszystkich mieszkańców Ziemi, wysyłam pozdrowienia w imieniu całej ludzkości. 

"

Voyager zawierał też 118 zdjęć i zgodnie z raportem NASA - fale mózgowe zakochanej kobiety. Twórcy projektu chcieli również dołączyć piosenkę zespołu The Beatles „Here Comes The Sun”, ale pomysł upadł, ponieważ grupa nie miała praw autorskich do nagrania. 

W 2011 roku w kosmos została wysłana fiolka ze szkocką whisky. Po 4 latach pobytu w kosmosie trunek zmienił smak, a eksperci twierdzą, że jest to najlepszy alkohol na świecie. Astronauci zajęli się też uprawą warzyw. Jakiś czas temu udało się im wyhodować sałatę

Co według Wam powinniśmy jeszcze wysłać w kosmos? 

Więcej: