Uwolnijcie Keshę! Fani wspierają walkę gwiazdy z producentem

Fani trzymają kciuki za wynik rozprawy amerykańskiej gwiazdy. Kesha walczy ze swoim wieloletnim producentem, którego oskarżyła o gwałt, napastowanie i pobicie.

Internauci zastanawiają się, gdzie podziała się gwiazda. Kesha nie ukrywa się jednak i nie zrobiła sobie przerwy w pracy. Artystka już od trzech lat walczy o swoje prawo do pracy. Niestety, żeby wydać cokolwiek bez udziału producenta Dr. Luke'a (Łukasz Sebastian Gottwald), musi wygrać toczący się proces. Jeśli tak się nie stanie, Kesha nie będzie mogła tworzyć nowej muzyki.

Kesha sprawę przeciwko Dr. Luke założyła w Los Angeles. Zgodnie z opublikowanym przez jej przedstawicieli dokumentem, była ona przez niego gwałcona, bita i napastowana. Producent znęcał się również nad nią psychicznie i fizycznie. Dr. Luke wielokrotnie podał jej pigułkę gwałtu i wykorzystywał, gdy była nieprzytomna. Zgodnie z pozwem, Kesha regularnie słyszała obelgi na temat swojej wagi. Producent miał ją wyzywać od „grubej pieprz*ej lodówki”.

Efektem znęcania psychicznego było m.in. pojawienie się zaburzeń odżywiania i duży spadek wagi. Kesha zaskoczyła wszystkim swoim nowym wyglądem na planie teledysku do kawałka „Timber”, który nagrała razem z Pitbullem.

Parę miesięcy po opublikowaniu piosenki, Kesha trafiła na odwyk i terapię. Już wtedy jej matka oskarżała producenta, Łukasza Sebastiana Gottwalda o doprowadzenie Amerykanki do takiego stanu.

Przedstawiciele gwiazdy podkreślają jednak, że Keshę interesuje po prostu powrót do pracy - może to być dalej praca dla Sony. Amerykanka chce po prostu mieć możliwość pracy z kimś, kto nie wykorzystywał jej seksualnie i emocjonalnie. Na razie - ze względu na kontrakt - nie może tego zrobić.

Producent gwiazdy w odpowiedzi złożył własny pozew, w którym oskarża Keshę o niedotrzymanie umowy i zniesławienie.

Wielki powrót Keshy?

26 stycznia 2016 roku miał być wielkim dziem dla Keshy. To właśnie tego dnia miał zostać ogłoszony wyrok w sprawie, którą założyła. Sędzia miał ostatecznie zadecydować o tym, czy gwiazda będzie mogła uwolnić się od wiążącego ją kontraktu z Dr. Luke. W ostatniej chwili ogłoszono jednak, że wyrok pojawi się dopiero 19 lutego 2016 roku. Wszystko ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe w USA.

Właśnie dlatego gwiazda zwiększyła ostatnio swoją aktywność w mediach społecznościowych. Kesha publikowała na swoim Instagramie zdjęcia, które miały podnieść na duchu ją i jej fanów.

- Jestem pełna niepokoju i nadziei i zdenerwowana i pełna obaw - głosił napis na jednej z fotografii.

Amerykanka opublikowała również na YouTubie cover angielskiej pieśni „Amazing Grace”. Nie może bowiem opublikować nic nowego, nawet jeśli nie będzie z tego czerpać korzyści finansowych.

Nagranie to część protestu #FreeKesha (tł. Uwolnić Keshę), który rozpoczęli fani artystki. 25 stycznia, czyli dzień przed pierwszą datą ogłoszenia wyroku, Kesha opublikowała również zdjęcie kartki, na którym podsumowała to, co czuje przez rozprawą.

Jak widać, Kesha jest pewna, że „wszystko będzie dobrze”. Zaapelowała również, żeby nikt się nie martwił i nie denerwował. Na razie jednak nie pozostaje jej nic innego, jak czekać na decyzje sędziego. 

Radio ZET/MR

Więcej: