Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Doom zadziała na wszystkim, nawet na komputerze pokładowym Porsche

21.02.2017 13:20

Lepiej jednak jednocześnie nie prowadzić auta i grać na ekranie komputera pokładowego.

Doom zadziała na wszystkim, nawet na komputerze pokładowym Porsche

Jeszcze niedawno pisaliśmy o niesamowitej modyfikacji pozwalającej na uruchomienie gry Doom na panelu dotykowym nowego MacBooka, a tymczasem ktoś zaskoczył nas jeszcze bardziej. 

Twórca modyfikacji mówi o niej jako banalnie prostej do przeprowadzenia: "Jedyne co Ci potrzebne to kopia gry Doom, Porshe 911 i pendrive. Nic więcej nie jest potrzebne, a cała konfiguracja trwa 5 minut."

"Ta metoda powinna zadziałać z innymi samochodami wyposażonymi w komputer pokładowy, lecz zalecam jej używać tylko jeśli macie Porsche 911" - autor stworzył ją bowiem głównie z myślą o systemie zastosowanym właśnie w tym samochodzie, próba wykorzystania go w innym samochodzie zapewne wymagałaby zmiany kodu w samej modyfikacji.

 

Modyfikacja polega na dostaniu się do trybu debugowania komputera pokładowego (za pomocą wcześniej odpowiednio przygotowanego pliku przekopiowanego do pamięci USB), włożenia płyty CD z grą Doom do czytnika płyt w samochodzie i uruchomienia płyty.

Działa to dzięki temu, że wszystkie czynności jakie dokonujemy w samochodzie są widziane przez komputer pokładowy - to część oprogramowania do testów samochodu, która wciąż jest dostępna z poziomu komputera pokładowego.

Specjalne oprogramowanie pozwoliło na przypisane konkretnych czynności sterowania pojazdem na to, co wykonuje postać w grze. Dzięki temu obracamy kamerą kręcąc kierownicą, poruszamy się do przodu przyspieszając, strzelamy naciskając klakson, a zmiana biegów powoduje zmianę broni przez bohatera gry.

Pod koniec nawet zaprezentowano jak to wszystko sprawdza się w akcji - oczywiście w bezpiecznej, niezaludnionej lokalizacji, gdzie autor pomysłu mógł na spokojnie jechać i grać jednocześnie w Dooma.

RadioZet.pl/AM