Huczna premiera Huawei Mate 10 Pro. Na scenę wprosił się Robert Lewandowski

07.11.2017 15:51

Najnowszy smartfon Huawei to według producenta pierwszy telefon z procesorem wyposażonym w sztuczną inteligencją, który może także służyć jako zwykły komputer PC. Podczas premiery Rober Lewandowski zadzwonił do prowadzącej, żeby dostać się na scenę.

Huczna premiera Huawei Mate 10 Pro. Na scenę wprosił się Robert Lewandowski

fot. materiały prasowe

Polski napastnik jest ambasadorem marki i debiutujący w Polsce telefon używał już od kilku dni. Ten krótki czas pozwolił mu sprawdzić, jakie zmiany wprowadzono w stosunku do poprzednich flagowych smartfonów Huawei.

Jego uwagę przyciągnęły przede wszystkim nowe tryby robienia zdjęć – Huawei Mate 10 Pro jest wyposażony nie tylko w podwójny aparat fotograficzny zaprojektowany we współpracy z marką Leica, lecz także w wyspecjalizowany układ NPU – Neural Processing Unit – który dzięki zastosowaniu sieci neuronowych potrafi inteligentnie rozpoznawać, jakie obiekty znajdują się w polu widzenia kamery i automatycznie dobierać do nich odpowiedni tryb pracy smartfona.

fot. materiały prasowe

Proces ten jest bardzo szybki – telefon rozpoznaje obiekty niemal natychmiast i oznajmia to pokazaniem ikonki w lewym dolnym rogu. Sztuczna inteligencja potrafi zidentyfikować 13 najczęściej fotografowanych obiektów (wyselekcjonowano je na podstawie analizy tysięcy fotografii).

- Aparat łączy w sobie 12-megapikselową matrycę RGB, 20-megapikselową matrycę monochromatyczną, optyczną stabilizację obrazu (OIS) i największą na świecie podwójną przysłonę f/1.6 . Posiada też funkcję efektu rozmycia i cyfrowego przybliżania – chwali się Huawei w oficjalnym komunikacie.

NPU jest częścią autorskiego procesora Kirin 970, wyposażonego ponadto w 8 tradycyjnych rdzeni o maksymalnym taktowaniu 2,36 GHz oraz współpracującego z dwunasturdzeniowym układem graficznym Mali-G72.

Obraz wyświetlany jest na ekranie OLED o przekątnej 6 cali i rozdzielczości 2160x1080 punktów. Huawei Mate 10 Pro jest odporny na wodę i kurze zgodnie z wytycznymi normy IP67.

Nowy flagowiec Huawei może także w prosty sposób przeistoczyć się w komputer – wystarczy podłączyć go do zewnętrznego monitora, żeby móc wybrać tryb pracy PC i pracować na znanym z maszyn stacjonarnych i laptopów pulpicie. Nie jest to oczywiście Windows, tylko Android z opracowaną przez Huawei nakładką.

fot. materiały prasowe

Podobne rozwiązania były już pokazywane na przykład przez Samsunga i Microsoft, jednak wymagały one obecności dodatkowego akcesorium.

Smartfon wyposażony jest w pojemną baterię 4000 mAh, która obsługuje szybkie ładowanie – dzięki temu 20 minut dostarczania energii ma wystarczyć na całodzienną pracę telefonu.

Oprócz Mate 10 Pro, Huawei wprowadza na polski rynek tańszą wersję lite. Mate 10 lite jest pierwszym w portfolio Huawei smartfonem wyposażonym w dwa podwójne aparaty – przedni oraz tylny, które pozwolą na uzyskanie wyjątkowej jakości zdjęć.

fot. RadioZET.pl/MT

Przednia kamera z 13- i 2-megapikselowymi aparatami umożliwia robienie zdjęć portretowych z wykorzystaniem Selfie Toning Flash. Technologia ta umożliwia uzyskanie oświetlenia o jakości studyjnej, pozwalając na wykonanie zdjęć o żywych kolorach. Główny aparat stanowią dwa 16- i 2-megapikselowe obiektywy. Dzięki zastosowaniu podwójnych aparatów możliwe jest wykonywanie zdjęć z efektem bokeh (rozmycia tła) bez ingerencji oprogramowania.

Huawei Mate 10 lite jest wyposażony w nieznacznie mniejszy ekran o przekątnej 5,9 cali, wykonany w technologii IPS. Zastosowano także inny procesor – Kirin 659 – który nie oferuje asysty ze strony sztucznej inteligencji. W porównaniu do pełnej wersji telefon został także pozbawiony obsługi NFC, zmniejszono także do 4 GB (z 6 GB w wersji Pro) pamięć RAM.

Cena Huawei Mate 10 Pro na polskim rynku to 3 499 zł, Mate 10 lite – 1 499 zł. Producent zapowiedział także wprowadzenie do sprzedaży wersji współtworzonej przez Porsche Design – ten smartfon wyceniono na 5 699 zł.