Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Nie dostali odszkodowania za safari, bo zachwalali je na Facebooku

03.07.2017 14:39

Polskie małżeństwo starało się o odszkodowanie za nieudaną wycieczkę do Kenii. Wydając wyrok sąd powołał się na wpisy, jakie umieszczali na Facebooku - między innymi „Było zajefanie".

Nie dostali odszkodowania za safari, bo zachwalali je na Facebooku

fot. WheelhouseSearch, CC BY-SA 4.0

To, co piszemy na Facebooku, może mieć bardzo duży wpływ na wydarzenia w rzeczywistości. Widać to po omawianym wyroku sądu, lecz nie tylko - ZUS przyznał się, że monitoruje konta na Facebooku osób przebywających na zwolnieniu L4 i sprawdza, co naprawdę robią w czasie rekonwalescencji.

Po wpisy na Facebooku sięgnął także sąd, który przypatrywał się sprawie rozczarowanych wyjazdem do Kenii turystów. W oficjalnej reklamacji skarżyli się na niski standard hotelu, brak obiecywanych atrakcji oraz niezbyt higieniczne warunki, w których przyszło im mieszkać.

Małżeństwo domagało się zwrotu połowy kosztów wyprawy - zapłacili za nią niemal 16 000 zł - oraz odszkodowania za szkodę w postaci „zmarnowanego urlopu" w wysokości 3 000 zł. Biuro podróży odmówiło, sprawa trafiła więc do sądu.

Ten przychylił się do części argumentów pozywających - ze względu na brak części obiecywanych atrakcji oraz niski standard hotelu nakazał zwrot 10% ceny wycieczki oraz dodatkowych 5% tytułem wyrównania szkody niemajątkowej w postaci wynikającego z nieprawidłowości rozczarowania wyprawą.

Sąd jednocześnie stwierdził, że małżeństwu nie należy się dodatkowe odszkodowanie, jako że na Facebooku chwalili się wyjazdem jako udanym.

- Istotne dla oceny przeżyć powodów były zapisy na portalu Facebook, w tym zdjęcia zamieszczone przez powódkę. Wynikało z nich, że w trakcie wyjazdu powódka przyjemnie spędzała czas na safari, a już po wycieczce posumowała ją krótkim, aczkolwiek zwięzłym wpisem „Było zajefanie"; treść tej informacji wskazuje na dwie istotne okoliczności: po pierwsze ewidentnie wyraża zadowolenie z ww. pobytu w Kenii, a po drugie zawiera określenie jednoznacznie zaznaczające, że w ten sposób oceniono cały wyjazd jako sprawiający przyjemność - orzekł sąd.

Zagłosuj

A Wy pilnujecie prywatności na Facebooku?

RadioZET.pl/MT