Biała Świątynia w Tajlandii. Jedyna taka na świecie

10.01.2018 10:13

W Tajlandii znajdziemy się aż 33 tys. tradycyjnych świątyń. Ale żadna nie jest równie piękna i wyjątkowa jak Wat Rong Khun. Sam twórca tego niekonwencjonalnego obiektu przyznał, że świątynia ma być dziełem jego życia. Chociaż biały kompleks jest wciąż niedokończony, już teraz przyciąga turystów z całego świata. 

Biała Świątynia w Tajlandii. Jedyna taka na świecie fot. Flickr

Wat Rong Khun lub też Biała Świątynia znajduje się w miejscowości Chiang Rai, w północnej Tajlandii. Obiekt jest własnością tajskiego artysty, Chalermchaia Kositpipata, który podkreślał, że Wat Rong Khun ma być nie tylko dziełem jego życia, ale ma też zapewnić mu nieśmiertelność. „Śmierć może powstrzymać moje marzenie, ale nie może przerwać mojego projektu” – zapowiedział. Budowę świątyni rozpoczęto w roku 1997, a jej zakończenie planuje się na ok. 2020 rok. 

Świątynia bogata w symbolikę

Niemal każda część Wat Rong Khun zaskakuje i zachwyca. Cała świątynia opiera się na głębokiej symbolice. Biel, tak charakterystyczna dla tego miejsca, ma być odzwierciedleniem czystości oraz mądrości Buddy.

Na terenie kompleksu znajdziemy również kontrastującą z bielą złotą budowlę. Dekoracje ze złotych liści obrazują ludzkie uwielbienie bogactw oraz dóbr doczesnych.

Aby dotrzeć do głównej części tego niezwykłego miejsca, trzeba przejść przez most. Jest to symboliczna droga przez piekło do nieba. Idąc w kierunku świątyni, widzimy las białych dłoni wyciągniętych w naszym kierunku. Przerażające ludzkie czaszki i powykręcane ręce obrazują to, co czeka grzeszników po śmierci – wieczne męki i tortury. Uwagę może zwrócić pomalowany na czerwono kobiecy paznokieć… symbol ziemskich pokus i pragnień, które mogą oddalić od zbawienia.

Zaskakująca pod każdym względem

Wnętrze głównej hali może jeszcze bardziej zaskoczyć. Oprócz wszechobecnych wizerunków Buddy, na ścianach znajdują się obrazy przedstawiające sceny z życia... fikcyjnych postaci popkultury. Na malowidłach zobaczymy m.in. Supermana, Batmana, Terminatora, Michaela Jacksona czy Neo z filmu Matrix.
To właśnie obecne w kompleksie elementy kultury popularnej spowodowały, że świątynia, krótko po otwarciu, była mocno krytykowana przez rząd Tajlandii, mnichów oraz lokalnych artystów. Ich zdaniem ta symboliczna koncepcja nie miała nic wspólnego z kulturą tajską i burzyła jej „czysty” obraz. Nie zniechęciło to jednak turystów, którzy przyjeżdżają tu z całego świata, aby podziwiać niezwykły Wat Rong Khun.

Wbrew pozorom Biała Świątynia wcale nie jest zabytkiem. Jej budowa rozpoczęła się w 1997 roku i trwa nadal. Zgodnie z zamysłem cały kompleks ma obejmować kilka budynków, m.in. główną kaplicę (ubosot), hol z relikwiami Buddy, celę mnichów, galerię sztuki oraz… tzw. złotą toaletę. W galerii zgromadzono ciekawą kolekcję dzieł artysty, Kositpipata, co pozwala zapoznać się z wcześniejszymi dziełami twórcy Białej Świątyni.

Źródło: celwpodróży.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń