Słuchaj
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Joanna Komolka
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Damian Michałowski
Michał Korościel
Kamila Terpiał , Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Seszele – raj dla zakochanych

12.01.2018 10:16

Mówi się o nich „Wyspy Szczęśliwe”. I słusznie. Seszele są synonimem idealnych wakacji i popularnym celem romantycznych podróży. Tutaj wszystko wydaje się lepsze i piękniejsze, niczym w raju.

Seszele – raj dla zakochanych

fot. Fotolia

Seszele, zagubione na Oceanie Indyjskim, urzekają swoim pięknem i bogactwem krajobrazu. Urokliwe zatoczki z białym piaskiem, tajemnicze góry w głębi wyspy oraz niesamowity podwodny świat czynią to miejsce prawdziwie rajskim zakątkiem.

A skąd wzięła się egzotyczna nazwa Seszeli? Pochodzi od nazwiska francuskiego ministra z dworu Ludwika XV, niejakiego Jeana Moreau de Séchelles. Francja na zmianę z Anglią władała tymi skrawkami lądu. Niepodległość spod panowania brytyjskiego wyspy odzyskały dopiero w 1976 r.

Wyspy wyjątkowe

Seszele składają się z blisko 120 granitowych i koralowych wysepek rozrzuconych na oceanie, około 1600 km od wschodnich wybrzeży Afryki. Największe z nich to Mahé, Praslin, Silhouette i La Digue. Pozostałe wysepki są niewielkie, w większości bezludne i nie mają swoich właścicieli.

Na początek Mahé, czyli największa i najgęściej zaludniona wyspa seszelska. Ten przepiękny zakątek charakteryzuje urozmaicony krajobraz – z jednej strony egzotyczna roślinność i górska sceneria z najwyższym szczytem Morne Seychellois (905 m n.p.m), z drugiej długie plaże z jasnym piaskiem. Na odcinku liczącym zaledwie 27 km długości znajduje się aż 68 niezależnych fragmentów wybrzeża. Niezwykle popularna wśród turystów jest zatoka Beau Vallon w północnej części Mahé. Wizytówką tego miejsca jest długa i szeroka plaża z białym piaskiem oraz turkusową wodą. Warto odwiedzić też plażę Grand Anse w zachodniej części wyspy – idealny punkt dla amatorów windsurfingu. I na koniec wisienka na torcie, czyli królewska plaża Anse Royale. To prawdziwy raj z ciągnącym się kilometrami delikatnym piaskiem, przepiękną rafą i niezwykłymi skalnymi formacjami rzeźbionymi przez naturę miliony lat.

Seszele_plaża

fot. Fotolia

Ale to nie wszystko. To właśnie na Mahé znajduje się stolica Seszeli – Victoria. W centralnym punkcie miasteczka znajdziemy pomniejszoną wersję Big Bena wzniesioną na cześć królowej Wiktorii, która nadała wyspom status samodzielnej kolonii królewskiej.

Na Praslin zachwyca szczególnie Park Narodowy Vallée de Mai, gdzie rosną okazałe palmy seszelskie. To podobno jedyne miejsce na Seszelach, gdzie nie dociera słońce. Najbardziej popularną plażą na tej wyspie jest Anse Lazio, czyli niesamowite połączenie jasnego piasku, krystalicznie czystego oceanu oraz granitowych formacji skalnych. W 2015 roku według rankingu portalu TripAdvisor Anse Lazio była na 6. miejscu wśród najpiękniejszych plaż świata.

Le Digue jest czwartą co do wielkości wyspą Seszeli. Miejsce to cechuje się niezwykłą, niemal filmową „urodą”. Na wyspie znajduje się jedna z dziesięciu najpiękniejszych plaż na świecie – Anse Union. Jest też Anse Source d’Argent – najczęściej fotografowana plaża archipelagu – z piaskiem delikatnym niczym mąka. Wyspa jest naprawdę niewielka, liczy około 10 km2, dlatego doskonałym sposobem na jej zwiedzenie jest wypożyczenie roweru. Zresztą rower jest jednym z głównych środków transportu na Le Digue - nie ma tu ruchu samochodowego.

Wyspy zakochanych

Jeśli istnieje miejsce, w którym romantyzm wydaje się nieodłączną częścią środowiska, to są to właśnie Seszele. Ten rajski zakątek wygląda trochę tak, jakby był dostępny wyłącznie dla par, a zakazany dla samotników. Niemal na każdym kroku widać uśmiechnięte pary spacerujące po plaży i trzymające się za ręce. W tym miejscu zakochani czują się jak najbardziej wyjątkowe osoby na Ziemi.

Seszele

fot. Fotolia

A może tak przyrzec sobie dozgonną miłość na rajskiej plaży w cieniu palm kokosowych? Czemu nie! Śluby i miesiące miodowe to tak naprawdę seszelska specjalność. I nie ma się czemu dziwić, bo sceneria dla tak ważnego dla zakochanych wydarzenia jest naprawdę wyjątkowa. Zwykle na ceremonię wybiera się najbardziej magiczną część dnia, tuż przed zachodem słońca. Do brzegu podpływa biała łódka przystrojona w barwne kwiaty. Na plaży czeka już uśmiechnięty urzędnik z obrączkami. Później zakochani mówią „TAK” i uciekają do luksusowego hotelu lub kierują się weselną łodzią na jedną z prywatnych wysp. Obowiązkowym punktem ceremonii jest skosztowanie, zamiast szampana, białego „likieru miłości” (Coco d’amour) jakby stworzonego właśnie na tę okazję. Bajkowo, prawda?

Z miłością kojarzy się też palma seszelska, coco de mer, a dokładniej jej ogromne owoce, które przypominają… kobiece pośladki. Coco de mer, nazywany również owocem miłości, w Chinach uznawany jest za afrodyzjak! Ogród, w którym rosną okazałe palmy, jest na liście światowego dziedzictwa kulturowego oraz przyrodniczego UNESCO.

Wyspy smakoszy

Tak samo jak o całej kulturze, tak też o wyjątkowości tutejszych potraw zadecydowała historia Seszeli. W kuchni odnajdziemy wpływy francuskie, afrykańskie, indyjskie oraz chińskie. Kuchnia seszelska garściami czerpie z bogactw tutejszych mórz. Mieszkańcy wyspy uwielbiają ryby oraz owoce morza. Wśród specjałów Seszeli można wymienić marynowane ryby z grilla, solone ryby suszone, zupę ze skorupiaków czy ośmiornicę w curry. Do dań najczęściej podaje się ryż. Miłośnicy mięsnych potraw mogą spróbować mięsa żółwia lub żabiego udka.

Wielbiciele nietypowych potraw powinni przekonać się, jak smakuje zupa z muszelek. Jest też coś dla odważniejszych smakoszy – danie z nietoperza. Zdecydowanie lepiej wybrać wersję curry niż nietoperza pieczonego w całości.

Najsłynniejszą przystawką jest sałatka palmis, nazywana niegdyś daniem milionerów. Aby uzyskać jadalną część palmy, trzeba było kiedyś ścinać całe drzewo. Sałatkę przyrządza się z rdzenia serca palmy – Coeur de Palme. Serce musi rosnąć aż osiem lat, a z jednego powstaje tylko sześć porcji dania! Sałatkę serwuje się najczęściej z rybą, majonezem i bardzo ostrymi przyprawami.

Smaczną przekąską są też chipsy bakłażanowe podawane z dipami. Z deserów warto spróbować banana z wanilią i cynamonem w zalewie z mleka kokosowego. Do tego koniecznie rum Takama – do wyboru rum kokosowy lub waniliowy.

Ruszamy w drogę!

Informacje ogólne
Powierzchnia: ok. 120 wysp o łącznej powierzchni 455 km²
Ludność: 87 tys. mieszkańców
Język: seszelski kreolski, francuski i angielski
Waluta: rupia seszelska (SCR); 100 rupii = ok. 6 euro

Kiedy warto polecieć na Seszele?
Przez cały rok średnia temperatura powietrza waha się między 24 a 30°C. Najlepiej wybrać się między marcem a majem lub między wrześniem a listopadem.

Dojazd
Samolotem. Cena biletu to około 3,5 tys. zł w obie strony. Do lotniska w Mahé polecimy z przesiadką przez Mediolan, Rzym, Paryż, Londyn, Monachium. Przeloty na Seszele organizują linie Air France.

Wiza
Nie jest wymagana przy pobytach do 90 dni. Podróżujący powinni mieć jednak ze sobą bilet powrotny.

Komunikacja na Seszelach
Ze względu na dobrze rozwiniętą komunikację nie warto wynajmować samochodu do poruszania się po wysepkach. Niemal wszędzie można dojechać miejscowymi autobusami. Między większymi wyspami latają nawet samoloty – przelot z Mahé na Praslin trwa 15 min i kosztuje ok. 60 euro w jedną stronę. Jest także możliwość skorzystania z wodolotów (płyną ok. 50 min) – koszt w jedną stronę to 40 euro. Na rejs łódką z wyspy Praslin na La Digue wydamy ok. 10 euro.

Zdrowie
Zaleca się wykupienie przed przyjazdem międzynarodowego ubezpieczenia zdrowotnego.

___

RadioZET.pl/NC