Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do banera | Przejdź do internetowych kanałów radiowych | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do wyboru kontrastu | Przejdź do mapy strony |

Tu jesteś: Radio ZET > Programy > Gość Radia ZET >

Drukuj

  • a
  • a
  • a

Beata Kempa

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest posłanka Prawa i Sprawiedliwości Beata Kempa, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Beata Kempa: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Czy Joanna Kluzik-Rostkowska będzie wicemarszałkiem sejmu?

Beata Kempa: Być może. Dzisiaj zbiera się klub parlamentarny, nie wiem czy będą podjęte jakieś decyzje w tej sprawie czy nie.

Monika Olejnik: Ale pani jest za, za tym żeby była.

Beata Kempa: Ja oczywiście, za każdą osobą, którą wskaże czy kierownictwo przy pan prezes.

Monika Olejnik: Aha, myślałam, że pani ma jakąś swoją...

Beata Kempa: Pracowało nam się bardzo dobrze. Pani Kluzik-Rostkowska

Monika Olejnik: ...ulubioną

Beata Kempa: ...jest osobą, z którą było mi dane, miałam zaszczyt współpracować jeszcze w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, cenię sobie ją bardzo wysoko, jej pracowitość, spokój.

Monika Olejnik: A kto powinien być szefem klubu PiS?

Beata Kempa: Pani redaktor, myślę, że klub dzisiaj się zbiera, być może podejmie decyzje, na razie póki co spokojnie pracujemy. Nam jest trudniej...

Monika Olejnik: A proszę powiedzieć dlaczego się pani...

Beata Kempa: ...podejmować decyzje ze względu na to, że mamy w pamięci naszych przyjaciół, Grażynkę Gęsicką i pana Krzysztofa Putrę.

Monika Olejnik: No, mają państwo, tak mają państwo w pamięci, ale zauważyłam, że pani śpiewała w czasie kampanii wyborczej także można jedno pogodzić i drugie, prawda.

Beata Kempa: Ale pani redaktor, kampania wyborcza, ja bardzo przepraszam, nikt nie przerwał absolutnie żałoby.

Monika Olejnik: No, żałoba jest przerwana już w sejmie, już nie będzie dalej portretów na fotelach tych, którzy zginęli.

Beata Kempa: Pani redaktor ja pochodzę z tradycyjnej rodziny, dla mnie żałoba trwa rok, widzę, że dla moich przyjaciół w klubie parlamentarnym również, prosimy o uszanowanie naszej decyzji w tej sprawie.

Monika Olejnik: Czyli posłowie nie będą siadać na tych fotelach?

Beata Kempa: To jest suwerenna decyzja posłów nowych, którzy przyszli, oni nie chcą, szanują wolę i pani redaktor myślę, że należy to tak pozostawić.

Monika Olejnik: Aha, czyli będą portrety, będą kwiaty, a posłowie będą siedzieli nie w tych miejscach, w których powinni, tak?

Beata Kempa: Pani redaktor, ja myślę, że oni jak najbardziej to jest też ich inicjatywa, nie mają śmiałości usiąść na te miejsca, ja bym prosiła żeby to po prostu uszanować.

Monika Olejnik: No, dobrze, pytam panią, no bo pani śpiewała, więc wydawało mi się, że żałoba się skończyła.

Beata Kempa: To była sytuacja, pani redaktor, sytuacja kampanii wyborczej, która została wymuszona przez katastrofę smoleńską i sytuacja, którą mieliśmy w Łomży taką, że pan prezes Jarosław Kaczyński uszanował wolę sądu i poszedł na posiedzenie sądu i bronił naszego stanowiska osobiście, spowodowała to, że zaplanowana wizyta w Łomży musiała się nieco przeciągnąć.

Monika Olejnik: I dlatego pani śpiewała.

Beata Kempa: I w tej sytuacji, to była decyzja taka ostateczna i chwili.

Monika Olejnik: A zaśpiewa pani nam dzisiaj w poranku Radia ZET.

Beata Kempa: Nie, pani redaktor, bo nie mam dzisiaj , a capella to nie bardzo z rana.

Monika Olejnik: Nie?

Beata Kempa: A tak naprawdę nie mam dzisiaj żadnej orkiestry, przygrywki, nikogo kto by mi zaintonował, chyba że pani redaktor zaintonuje to spróbujemy razem.

Monika Olejnik: Nie, wolę żeby pani koledzy, a proszę powiedzieć dlaczego się pani boi Grzegorza Schetyny?

Beata Kempa: Pani redaktor, ja powiedziałam, że jeśli będzie taka dyscyplina to ja poproszę o zwolnienie, nie tyle dyscyplina co wola, że będziemy głosować tak a nie inaczej w klubie, ja zawsze staram się stosować do woli i decyzji, je szanuje to poproszę o zwolnienie z kilku przyczyn. Po pierwsze komisja hazardowa, pan Grzegorz Schetyna stawał przed komisją hazardową...

Monika Olejnik: Ale Jarosław Kaczyński też stawał.

Beata Kempa: I jeszcze nie ma raportu tej komisji, nie ma raportu, ale Jarosław Kaczyński nie ubiega się o fotel marszałka sejmu.

Monika Olejnik: Czyli gdyby się ubiegał to by było...

Beata Kempa: Natomiast, natomiast pani redaktor to jest zupełnie inna sytuacja, pan Jarosław Kaczyński nie jest bohaterem afery hazardowej, to wiedzmy, to jest zdecydowana różnica.

Monika Olejnik: A Grzegorz Schetyna jest bohaterem?

Beata Kempa: Myślę, że tutaj, w tej sytuacji to pan premier Donald Tusk nie potrafił wyjaśnić nam dlaczego zdymisjonował Grzegorza Schetynę z rządu...

Monika Olejnik: Dlatego, że musiał pójść do sejmu żeby walczyć.

Beata Kempa: Pani redaktor tak, żeby pójść na wojnę to być może, ale to nie jest dla mnie uzasadnienie, aczkolwiek to jest pewna wskazówka w jaki sposób Donald Tusk i Grzegorz Schetyna...

Monika Olejnik: Rozumiem, czyli jeden afera hazardowa, dwa...

Beata Kempa: ...traktują politykę. To jest jakby pierwsza kwestia. No, druga kwestia to dotyczy jego stylu uprawiania polityki. Ja pochodzę z Dolnego Śląska, ja po prostu takiego stylu uprawiania polityki nie akceptuję.

Monika Olejnik: A jaki to jest styl?

Beata Kempa: I myślę, że jak byśmy się dobrze wsłuchali w Dolny Śląsk to byśmy wiedzieli. Ja powiem tak, ja szanuję Grzegorza Schetynę za jego działalność do 89 r., ale stało się z nim coś takiego po 89 r., że w jego działalności nie ma już tych idei, idei „Solidarności”, idei związku, Niezależnego Związku Studentów i myślę, że...

Monika Olejnik: Jaki ma teraz styl?

Beata Kempa: Ma, pani redaktor, zbyt twardy i moim zdaniem nie będzie łączył, a będzie dzielił w sejmie.

Monika Olejnik: A Ludwik Dorn był miękki.

Beata Kempa: Pani redaktor ja Ludwika Dorna znam mniej niż, czy jego działalność, niż pana Grzegorza Schetynę.

Monika Olejnik: Czyli będzie bardziej twardy, twardszy Grzegorz Schetyna od Ludwika Dorna.

Beata Kempa: Znaczy, to nawet nie jest kwestia twardości bo szef może i powinien być zdecydowany i twardy, tylko to jest kwestia być może również jego aktywności w sejmie. Proszę zauważyć, że statystyki pokazują, że pan Grzegorz Schetyna wypowiedział się tylko raz, o ile wszystko jest zamieszczone należycie na stronie internetowej sejmu, www.sejm.pl...

Monika Olejnik: Może lepiej raz mądrze niż wiele razy głupio.

Beata Kempa: Pani redaktor, nie wiem czy to było mądrze, czy nie, bo nie zajrzałam w jakiej sprawie się wypowiadał, natomiast zero interpelacji, zero zapytań poselskich tak jakby rzeczywiście ta reprezentacja była czymś, co jest przydane jedynie panu Grzegorzowi Schetynie i dlatego ja, z tego względu, ponieważ jestem osobą zasadniczą...

Monika Olejnik: Dlatego się go pani boi?

Beata Kempa: Tak, boję się, boję się stylu uprawiania polityki przez pana Schetynę.

Monika Olejnik: A Ludwika Dorna pani się nie bała.

Beata Kempa: Nie.

Monika Olejnik: Nie, bo mało go pani znała, tak?

Beata Kempa: Nie, nie bałam się Ludwika Dorna ponieważ nie dał mi żadnych powodów żeby się bać.

Monika Olejnik: Pani poseł, proszę powiedzieć dlaczego pani głosowała za więzieniem za stosowanie metody in vitro, za karą więzienia.

Beata Kempa: Znaczy ja głosowałam pani redaktor za tym i takie jest moje zdanie, aby wszystkie ustawy, które...

Monika Olejnik: Nie, konkretnie się pytam za tym...

Beata Kempa: Chwileczkę, właśnie dlatego, dlaczego to było moją wolą, aby te wszystkie ustawy, które znajdują się w parlamencie, tak samo zagłosowałabym za innymi ustawami, innych ugrupowań, aby przekazać je wszystkie do odpowiedniej komisji, gdzie – tak sobie to wyobrażałam – będą osoby, które się przede wszystkim na tym znają, że będą zaproszone...

Monika Olejnik: Nie, nie, ale mnie interesuje tylko głosowanie za więzieniem.

Beata Kempa: ...zaproszeni eksperci, tak, już pani mówię, to nie było głosowanie za więzieniem...

Monika Olejnik: Ale oczywiście – za karą więzienia, za karą więzienia, przecież był punkt.

Beata Kempa: Pani redaktor, jeżeli znamy system pracy parlamentarnej to doskonale wiemy, że pierwsze głosowanie za przekazaniem ustawy do dalszego procedowania w komisji to nie jest jeszcze ostateczny kształt ustawy, to jest pierwsza kwestia.

Monika Olejnik: Czyli pani było przeciwko karze więzienia, tak.

Beata Kempa: Natomiast druga, druga kwestia podstawowa – każda inna ustawa, która by się ukazała i byłaby przeznaczona do pracy w komisji, a nie do odrzucenia, też nie byłabym za odrzuceniem tylko za wypracowaniem dobrej ustawy ze wszystkich ustaw, wszystkich opcji, które są w parlamencie.

Monika Olejnik: Czyli posłanka, czy posłanka Kempa podniosła rękę za więzieniem, za karą więzienia?

Beata Kempa: Pani redaktor, takiej ustawy jeszcze fizycznie, za taką ustawą nie głosowałam.

Monika Olejnik: Przecież pani za tym głosowała.

Beata Kempa: Nie, głosowałam

Monika Olejnik: No jak to nie?

Beata Kempa: Pani redaktor, ja bardzo panią proszę żebyśmy pozwolili naszym obywatelom zrozumieć co to znaczy praca w parlamencie.

Monika Olejnik: Nie, ale nie można z obywateli robić ludzi, którzy mają nie wiedzieć za czym głosowali posłowie.

Beata Kempa: Platforma Obywatelska, Platforma Obywatelska jest zdania takiego i były takie przykłady w parlamencie, że jak były obywatelskie projekty

Monika Olejnik: Ale...

Beata Kempa: ...ale proszę posłuchać, pani redaktor bardzo proszę, jak były obywatelskie projekty głosowała za tym, albo stawiała wniosek aby je odrzucić w pierwszym pytaniu, ja uważam, że wszelkie obywatelskie projekty, jeśli zbiera się podpisy powyżej 100 tysięcy, to znaczy, że jest jakaś wola i to dość silna w społeczeństwie i należy przynajmniej przekazać je do komisji do rozpatrzenia, jakie one będą miały dalszy los, to jest dalsza sprawa, czy będą przeprocedowane, czy...

Monika Olejnik: Tak, głosowała pani za projektem, no.

Beata Kempa: Nie, za projektem się głosuje jeśli on ma ostateczną wersję, natomiast szanując wolę społeczeństwa w sensie projektu obywatelskiego, w każdym przypadku, jakikolwiek by on nie był jeśli jest obywatelski będę za przekazaniem do procedowania w komisji, żeby on był przeprocedowany, uzgodniony z ekspertami...

Monika Olejnik: Tak, ale gdyby był projekt obywatelski za karami cielesnymi, głosowałaby pani?

Beata Kempa: Pani redaktor, ale co to ma do rzeczy, jaki to ma związek.

Monika Olejnik: Ale pytam, bo pani mówi, że każdy...

Beata Kempa: Ale pytam, jaki to ma związek, każdy projekt...

Monika Olejnik: Ale pytam, mówi pani, że każdy...

Beata Kempa: ...każdy projekt obywatelski jeżeli jest projektem, który ma...

Monika Olejnik: Ale za karami cielesnymi też by pani głosowała?

Beata Kempa: Nie ma takiego projektu obywatelskiego.

Monika Olejnik: Ale gdyby był.

Beata Kempa: Nie ma takiego projektu obywatelskiego.

Monika Olejnik: Ale pani mówi, że za każdym by pani głosowała.

Beata Kempa: Za każdym obywatelskim, a nie ma takiej obywatelskiej inicjatywy i nie sądzę żeby on kiedykolwiek powstała.

Monika Olejnik: Wszystko jest możliwe, wie pani, naprawdę.

Beata Kempa: Obecnie przy rządach Platformy jest wszystko możliwe. Ja szanuję społeczeństwo i jeżeli ktoś zbiera sto tysięcy podpisów przynajmniej należy się nad tym pochylić i rozpatrzyć. A jaki jest dalszy los i dalsza decyzja sejmu to już jest sprawa wtórna.

Monika Olejnik: Wie pani, jeżeli komuś przychodzi do głowy żeby groziło więzienie, żeby była kara więzienia, no to wszystko może przyjść do głowy.

Beata Kempa: Pani redaktor, ja myślę, że jest jeszcze szereg skrajnych, innych będzie projektów, bo przecież wiemy, co w tej sprawie się mówi. Te projekty wszystkie należy zebrać i najważniejsze jest to, że należy tą sprawę w ogóle uregulować.

Monika Olejnik: Czy według pani należy refundować...

Beata Kempa: Bo na razie mamy stan prawny, mamy pustkę ustawową, jeśli idzie o prawo.

Monika Olejnik: Czy należy refundować metodę in vitro według pani?

Beata Kempa: Przede wszystkim należy pani redaktor się nad tymi sprawami bardzo poważnie pochylić i uregulować in vitro, jako in vitro.

Monika Olejnik: A czy pani potrafi odpowiedzieć mi na pytanie.

Beata Kempa: Dopiero później sprawa finansowania jest kwestią zupełnie wtórną.

Monika Olejnik: Ale pani jest za, czy przeciw.

Beata Kempa: Pani redaktor, ja powiem tak, trzeba by zobaczyć ile to będzie kosztowało budżet państwa, ilu tak naprawdę osób dotyczy, dzisiaj dyskutujemy na temat metody in vitro na poziomie...

Monika Olejnik: Czyli pani nie wyklucza, tak?

Beata Kempa: ...prymitywnych haseł, pani redaktor, a nie rzetelnej wiedzy z dziedziny bioetyki.

Monika Olejnik: Czyli pani nie wyklucza?

Beata Kempa: Ja nie wykluczam różnych rzeczy, tak samo, jak nie wykluczam głosowania za jakąś bardzo racjonalnymi parytetami.

Monika Olejnik: Nie, ale wyklucza pani głosowanie za Schetyną.

Beata Kempa: Za Schetyną, za Schetyną, no zastanawiałam się nad jakimiś dobrymi stronami pana Schetyny.

Monika Olejnik: Może jest miły.

Beata Kempa: I powiem tak, znalazłam u niego...

Monika Olejnik: Jest dżentelmenem.

Beata Kempa: Powiem tak, to jest jedna z nielicznych osób, panów w Platformie Obywatelskiej, którzy mówią na korytarzu dzień dobry i nie trzymają rąk w kieszeni, jak rozmawiają z kobietami. Myślę, że to są jego pozytywne strony, innych jakoś nie potrafię znaleźć.

Monika Olejnik: I inni posłowie z Platformy nie mówią dzień dobry?

Beata Kempa: Wielu nie mówi.

Monika Olejnik: Kto na przykład.

Beata Kempa: A są tacy, którzy trzymają ręce w kieszeni, jak rozmawiają z kobietami, to jest pan poseł Urbaniak.

Monika Olejnik: Poseł Urbaniak

Beata Kempa: Tak.

Monika Olejnik: Trzyma ręce w kieszeni, no proszę bardzo.

Beata Kempa: Przepraszam, no to są szczegóły, które są niezwykle ważne i dotyczą kultury osobistej i wychowania.

Monika Olejnik: Właśnie, bardzo ciekawe, Beata Kempa, przechodzimy na www.radiozet.pl.
Dobrze, proszę powiedzieć, czy powinna być komisja śledcza w sprawie katastrofy smoleńskiej?

Beata Kempa: Sprawa katastrofy smoleńskiej jest bardzo poważną kwestią, która – jeżeli jej nie wyjaśnimy będzie ciążyć na całej klasie politycznej w obecnej dobie. My zadajemy pytania rządowi, będziemy je zadawać, w tej chwili już bardziej szczegółowe ponieważ jesteśmy też po kampanii i musimy się skupić na weryfikacji wszystkich tych, no dokumentów, które są, czy sprzętów informacji na razie, bo dokumentów nie mamy i trzeba tą sprawę bardzo, bardzo wyraźnie wyjaśnić. Ona jest fundamentalna i moim zdaniem...

Monika Olejnik: Moje pytanie było czy powinna być komisja śledcza.

Beata Kempa: ...Być może nawet formuła komisji śledczej, nie wiem, ja o tym decydować nie będę.

Monika Olejnik: Ale będzie pani...

Beata Kempa: Natomiast uważam, że najpierw musimy mieć...

Monika Olejnik: Ale będzie pani namawiała klub do tego żeby była komisja śledcza?

Beata Kempa: Ja będę, pani redaktor, pracowała w klubie na ile mi starczy sił, aby tą sprawę wyjaśnić i to bardzo, bardzo szczegółowo, dokładnie, bez emocji. Na razie mamy ekspertyzę, która pokazuje, jak modelowo powinien postąpić rząd, to po to żebyśmy nie rzucali jakiś wzajemnych oskarżeń na bazie emocji, bo to nie o to chodzi. To jest sytuacja, która jest bardzo ważna. No i dzisiaj widzimy, że zabrakło to, co jest najważniejsze również w prawie międzynarodowym, czyli dobrej woli i to dobrej woli ze strony rządu. Ja chcę się dowiedzieć dlaczego pan Edmund Klich, jako jedyny akredytowany przedstawiciel w rosyjskiej komisji badania wypadków lotniczych, był akredytowany dopiero po pięciu dniach od katastrofy, dlaczego rząd polski mimo, iż miał taką możliwość, nie zwrócił się o przejęcie badania, ja nie mówię o śledztwie, bo śledztwo musi prowadzić rosyjska prokuratura i śledztwo musi prowadzić polska prokuratura, idzie o badania, bo tam jest tam wiedza ekspercka...

Monika Olejnik: O, to po raz pierwszy usłyszałam, że Rosjanie muszą prowadzić śledztwo.

Beata Kempa: Pani redaktor, bo nastąpił tak duży i niebywały szum informacyjny, nawet nikt nie raczył, aby podejść do tej sprawy tak, jak do in vitro, na poziomie nie haseł tylko spokojnej dyskusji...

Monika Olejnik: To może prokurator Seremet powinien to zrobić.

Beata Kempa: Pani redaktor, nie atakujmy prokuratora Seremeta.

Monika Olejnik: Ale ja nie atakuję.

Beata Kempa: Bo on nie ma odpowiednich instrumentów. Najważniejsza w tej sytuacji...

Monika Olejnik: A kto ma?

Beata Kempa: ...panu prokuratorowi Seremetowi, jeśli pani pozwoli, bo to jest bardzo ważne byśmy sprawę wyjaśnili, pan prokurator Seremet, podobnie jak prokuratura rosyjska pierwsze informacje, jakie czerpie jeśli idzie o wiedzę ekspercką to jest od komisji badania wypadków lotniczych. Tam musi powstać odpowiedź na pytanie, jakie były główne przyczyny katastrofy, a to prowadzą Rosjanie z jednym akredytowanym Polakiem. Więc w tej sytuacji, pani redaktor, ponieważ jest tak dużo spekulacji...

Monika Olejnik: Znaczy nie ma pani zaufania do Edmunda Klicha, do jego...

Beata Kempa: Ja nie, ja pani redaktor jestem jakby zasmucona tym, że jest tak dużo spekulacji na podstawie strzępów informacji, a nie bardzo dokładnych dokumentów i wiedzy, jaką powinniśmy posiadać i mamy prawo do posiadania tej wiedzy. Natomiast poziom tych spekulacji jest tak wysoki, że przede wszystkim on jest bardzo krzywdzący dla osób, które już nie żyją.

Monika Olejnik: Pani poseł, czy pani gratuluje prezydentowi Komorowskiemu?

Beata Kempa: Pierwszy zrobił to pan prezes Jarosław Kaczyński, oczywiście, że mu gratuluję, jak najbardziej szanujemy wybór Polaków, cieszymy się również z naszego wyniku, to jest ośmiomilionowa siła i myślę, że będzie to prezydentura taką jak zapowiadał, czy obiecał pan Bronisław Komorowski, mam nadzieję, że będzie to prezydentura inicjatyw, bo jakoś nie bardzo wierzę pani redaktor w to, że rząd będzie z siebie te inicjatywy, przynajmniej te, które – realizował te obietnice, bo przez trzy lata nie zrealizował żadnej niemalże obietnicy z tego oceanu, jakie były na początku w kampanii wyborczej do parlamentu i teraz nie sądzę żeby w ciągu roku cokolwiek zrealizował. Dlatego myślę, że pani redaktor, pożyjemy, zobaczymy, oby ona przyniosła dla Polski to, co jest najważniejsze, czyli stanowiła modernizację Polski.

Monika Olejnik: A jak pani sądzi, dlaczego księża mówili, że głosowanie na Komorowskiego to jest głosowanie na szatana, albo że to jest grzech.

Beata Kempa: Pani redaktor, ja nie powtarzam obiegowych żadnych opinii, nie będę się przyłączać...

Monika Olejnik: Ale to nie są obiegowe, tylko są nazwiska księży.

Beata Kempa: ...nie będę się przyłączać do pewnych insynuacji, głosu pana Palikota. Ja na ten poziom dyskusji nie zejdę, ja nic takiego w polskim Kościele nie usłyszałam, a plotek powtarzać nie będę, a tym bardziej ich komentować.

Monika Olejnik: No, ale są nazwiska księży, którzy tak mówili.

Beata Kempa: Pani redaktor, proszę mi wierzyć tak wiele pisano na mój temat rzeczy niesprawiedliwych, nieprawdziwych, że gdybym miała również komentować tego typu informacje nie znając, nie mając wiedzy na temat wiarygodności źródła ich pochodzenia nie będę tego czynić.

Monika Olejnik: Ale słyszała pani na przykład, co mówił ojciec Rydzyk.

Beata Kempa: Pani redaktor, jeszcze raz powtarzam, nie będę komentować czegoś, czego nie słyszałam.

Monika Olejnik: Bo to grzech.

Beata Kempa: Między innymi.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Beata Kempa była dzisiaj gościem Radia ZET.

Komentarze

Jak Monika Olejnik zaczęła swoją karierę dziennikarską Pani Monika Olejnik zaczęła swoją karierę dziennikarską w 1982 r., w okresie obowiązywania dekretu o stanie wojennym. Jako córka pułkownika w jednostce wojskowej MSW, związanego z samym generałem Jaruzelskim, pojawiła się w mediach reżimowych, jak twierdzili niektórzy "na polecenie komisarza wojskowego". Zresztą, mniejsza o to, na czyje polecenie ta absolwentka zootechniki po przyspieszonym kursie dziennikarstwa pojawiła się w Polskim Radiu, wszak prowieniencja osób zatrudnianych w stanie wojennym, a więc w okresie największej po 1956 r. dezinformacji w Polsce jest przecież oczywista, zaś cechy zawodowe takiego "dziennikarza" były z całą pewnością wnikliwie badane i to raczej nie pod kątem niezależności i uczciwości dziennikarskiej. No więc Pani - nomen omen - M.O. trafiła do mediów w czasie, gdy dziennikarze występowali w mundurach i - zdaje się - tak już jej chyba zostało, bo największe triumfy w powojennej Polsce święci w telewizji założonej przez współpracowników komunistycznego WSW - Mariusza Waltera i Jana Wejcherta, którzy swój koncern zakładali pod auspicjami peerelowskiego MSW. Nie wiem, czy to przypadek, czy nie, ale to właśnie w programach Moniki Olejnik można najczęściej spotkać już nie tyle agentów tych służb lub ich postkomunistycznych odnóg, ale tychże służb funkcjonariuszy, takich jak Gromosław Czempiński, Marian Zacharski, Zbigniew Siem...

sites.google.com/site/michnikowszczyzna/ 1 ...Koncesję trzeba mieć też, żeby założyć radio. Ten rynek w III RP został urządzony w drodze zupełnie jawnego gangsterstwa, o którym pisałem obszernie gdzie indziej, więc tylko przypomnijmy fakty. Kilka miesięcy po powstaniu „Gazeta Wyborcza" dostała od Francuzów nadajnik, włączyła go na okoliczność jakiegoś festynu, jako takie czasowe uzupełnienie gazety, a potem już nie wyłączyła. Początkowa nazwa „Radio-Gazeta" skróciła się tylko do „Radio Zet". Założyciel tego radia - jak sam wspominał - do ówczesnego ministra łączności poszedł razem z Adamem Michnikiem i dzięki temu dostał „eksperymentalne zezwolenie" na nadawanie programu. Z głupia frant, bez żadnej homologacji, bez zgody stosownych kontroli. Prawo niczego podobnego jak „eksperymentalne zezwolenie" na coś, co nie było prawnie dopuszczalne, nie przewidywało, bo to tak, jakby minister spraw wewnętrznych dał kumplowi „eksperymentalne zezwolenie" na dokonanie gwałtu albo inny czyn, którego ściganie znajdowało się w jego kompetencjach. ...

2 ...Wkrótce potem „eksperymentalne zezwolenie" dostało też radio RMF - nic nie wiadomo mi o tym, aby jego założyciel również poszedł do ministerstwa razem z Michnikiem, ale na pewno nie był człowiekiem z towarzystwem Michnika skłóconym - oraz „Radio Solidarność". Ktoś w końcu zauważył, że to granda i prawny nonsens, i wtedy - patrzcie Państwo i podziwiajcie - Sejm Rzeczpospolitej uroczyście zakazał zaprzyjaźnionemu z Adamem Michnikiem ministrowi udzielać dalszych „eksperymentalnych zezwoleń" do czasu, aż wejdzie w życie ustawa regulująca sposób przyznawania koncesji.

Nawet jakby Kempa była ostatnią kobietą na świecie wolałbym wsadzić przyrodzenie w kaktus .Ona jest stworzona tylko do lizania **y Kaczyńskiego.

Przebrała się miarka - jad wycieka z Jarka!!!!

Szanowna Pani Moniko co to jest, że zadaje Pani pytanie, przedstawiciele PISu mówią nie na temat i do tego monologi ...

czy politycy umieją odpowiadać na zadane pytanie

Dla jadowitych PiS-owskich nieudaczników kończą się "konfitury" i stąd chęć wykorzystania wszystkiego co się da: katastrofy spowodowanej przez Lecha, "santuarium" przed pałacem, diabelskiego sługi Rydzyka i jego opętanych popleczników oraz inspirowanie kolejnych zadym w cieniu sprofanowanego Krzyża no i oczywiście szukanie sPiSków, układów, szarych sieci a także "szerokich frontów"! A gdy już wszystkich pomówią i oplują to właśnie ci opluci i poniżeni mają ich - a szczególnie mściwo-jadowitego Jarcię - przepraszać najlepiej na kolanach! Jest to oczywista oczywistość!!!!!

Katastrofalna prezydentura najgorszego prezydenta wszech czasów zakończyła się spowodowaną przez niego katastrofą lotniczą. Teraz tą tragedię wykorzystuje się do celów politycznych i po profanacji Wawelu usiłuje się sprofanować Krzyż a nawet wybudować przed pałacem prezydenckim jakieś "sanktuarium" ku pamięci największego szkodnika i wetownika - reasumując paranoja do kwadratu i jeszcze na Jasnej Górze składanie hołdów i podziękowań diabelskiemu słudze Rydzykowi. Jarcia i jego "jaczejka" chcą za wszelką cenę przerobić Naszą Ojczyznę na Szpital i Przychodnię dla Psychicznie Chorych - PiS/PC!!!!!

Katastrofalna prezydentura najgorszego prezydenta wszech czasów zakończyła się spowodowaną przez niego katastrofą lotniczą. Teraz tą tragedię wykorzystuje się do celów politycznych i po profanacji Wawelu usiłuje się sprofanować Krzyż a nawet wybudować przed pałacem prezydenckim jakieś "sanktuarium" ku pamięci największego szkodnika i wetownika - reasumując paranoja do kwadratu i jeszcze na Jasnej Górze składanie hołdów i podziękowań diabelskiemu słudze Rydzykowi. Jarcia i jego "jaczejka" chcą za wszelką cenę przerobić Naszą Ojczyznę na Szpital i Przychodnię dla Psychicznie Chorych - PiS/PC!!!!!

Nowy komentarz

R E K L A M A

Który z poniższych filmów nieanglojęzycznych ma Twoim zdaniem szansę na Oskara:

R E K L A M A