Przejdź do menu głównego | Przejdź do treści | Przejdź do banera | Przejdź do internetowych kanałów radiowych | Przejdź do wyboru wielkości czcionki | Przejdź do wyboru kontrastu | Przejdź do mapy strony |

Tu jesteś: Radio ZET > Programy > Gość Radia ZET >

Drukuj

  • a
  • a
  • a

Radosław Sikorski

Gość Radia ZET: Radosław Sikorski 16.03.2010

Pobierz oryginalny plik

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Radosław Sikorski minister spraw zagranicznych, kandydat na kandydata Platformy Obywatelskiej, wita Monika Olejnik, dzień dobry.Dzień dobry.

Monika Olejnik: Najnowszy sondaż „Rzeczpospolitej” wyborcy wolą marszałka niż Radosława Sikorskiego, 60 do 35, co pan na to.

Radosław Sikorski: To jest optymistyczny dla mnie sondaż, gdyż zwolennicy marszałka Komorowskiego jeszcze miesiąc temu dawali mi 10, maksymalnie 20 proc., teraz jestem na 35, co oznacza, że jeżdżąc po Polsce od Wrocławia, przez Kraków, Rzeszów, Białystok, do Koszalina i Szczecina przekonuję do siebie wyborców i członków Platformy Obywatelskiej, nie wiem czy zdążę.

Monika Olejnik: No właśnie, a ma takiego w sobie Komorowski, że wolą na razie Komorowskiego niż Sikorskiego.

Radosław Sikorski: Ja myślę, że to jest wybór pomiędzy taką swojską, zachowawczą prezydenturą z wąsem, z gawędami kombatanckimi, a bardziej przebojową, europejską prezydenturą, która by walczyła o miejsce Polski w Europie.

Monika Olejnik: Przebojowa to jest taka – wolę niskiego niż, prezydent może być niski, ale nie może być mały, to jest przebojowość.

Radosław Sikorski: No, wczoraj przeprosiłem za te słowa, chociaż nie przepraszam za to, że prezydent parę dni wcześniej, przypominam, razem z bratem zaatakowali mnie niewybrednymi insynuacjami, no i zareagowałem, ale dobór słów był taki, że wszyscy zrozumieli je opacznie, ja mówiłem, że może być niski, a wszyscy zrozumieli, że nie może.

Monika Olejnik: Znaczy może być niski, ale nie może być mały, to jest chyba gorsza ta druga część.

Radosław Sikorski: No atakowanie insynuacjami nie świadczy o wielkości, zrywanie szczytów z byle powodu, jakiegoś satyrycznego artykułu nie jest dowodem wielkości.

Monika Olejnik: Ale panie ministrze, niech pan się zdeklaruje przeprasza pan, czy nie przeprasza prezydenta za to.

Radosław Sikorski: Jest mi przykro, że wiele osób opacznie zrozumiała moje słowa. Potwierdziło się pierwsze prawo Sikorskiego polskiej polityki, które brzmi – w polskiej polityce najwięcej kontrowersji wywołuje się nie tym, co się robi, a tym co się mówi, w szczególności, gdy to prawda.

Monika Olejnik: No tym co się robi też, bo nie było pana w Kordobie na spotkaniu nieformalnym ministrów, nie było pana ostatnio w Finlandii na spotkaniu nieformalnym ministrów, raz dlatego, że pan był w Bydgoszczy, a drugi raz dlatego, że pan był w Szczecinie.

Radosław Sikorski: Akurat nie Bydgoszcz tylko Katowice.

Monika Olejnik: Czy nie zawala pan?

Radosław Sikorski: Ale sama pani widzi ile tych spotkań jest, co tydzień spotkanie, ja na takich spotkaniach byłem kilkudziesięciu.

Monika Olejnik: Z panią Ashton, tak?

Radosław Sikorski: I ja wiem najlepiej, a nie ci, którzy znają je tylko z gazet, które są ważne, na których zapadają jakieś decyzje, a które są pogaduchami.

Monika Olejnik: A czy to nie jest tak, że wszystkie nieformalne są ważne, bo na tym polega – nieformalne...

Radosław Sikorski: Spotkanie w Finlandii zaczynające się w piątek było spotkaniem z rodzinami, z kuligiem, z reniferami, bardzo przyjemnie, tylko że ja w tym czasie byłem gospodarzem wizyty sekretarza generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Więc bardzo bym prosił żeby ludzie, którzy nie znają tych obyczajów tego nie komentowali. Ale to wywołuje istotne pytanie, bo rzeczywiście na tych spotkaniach nieformalnych, na których jestem można porozmawiać o ważnych rzeczach tylko to się dzieje, no bez tłumaczy i trzeba nawiązać kontakt w języku, który jest łaciną XXI wieku.

Monika Olejnik: Ja wiem, ale krytykują pana ci, którzy – no nie wiem, może się nie znają, może były minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz się nie zna, może Aleksander Kwaśniewski się nie zna, ale Aleksander Kwaśniewski, Włodzimierz Cimoszewicz krytykują pana za to, że na prawie 140 unijnych ministrów nie mamy na razie żadnego, za to, że przegraliśmy dyplomację.

Radosław Sikorski: No nie ministrów, nie 140, a 180.

Monika Olejnik: Dyplomatów, ambasadorów.

Radosław Sikorski: To są dosyć skomplikowane procedury, jeśli mogę, jeśli chce pani wyjaśnienia, w tym roku będzie obsadzanych około 30 ambasad na 180, bo jest to kwestia rotacji i to są procedury konkursowe. Nasi rodacy podchodzą do tych konkursów, nie zawsze się udaje, ale to presją polityczną nie wszystko można załatwić.

Monika Olejnik: W Afganistanie się nie udało.

Radosław Sikorski: No, był konkurs, wygrał kto inny, to się zdarza. Będziemy naszych kandydatów wspierali i mamy w tym spore sukcesy, mamy Janusza Lewandowskiego, mamy Jerzego Buzka, mamy kolejnych, ważnych urzędników, ale tego się nie daje tylko presją polityczną uzyskać.

Monika Olejnik: A to znaczy, że pan Andrzej Ananicz był słabo przygotowany do konkursu w Afganistanie, na stanowisko.

Radosław Sikorski: Kandydował przeciwko komuś, kto dopiero co przestał być ministrem i to zaważyło. Andrzej Ananicz jest bardzo dobrym naszym urzędnikiem i będzie naszym ambasadorem w Pakistanie.

Monika Olejnik: Tamten miał większą wiedzę, Litwin.

Radosław Sikorski: Ja uważam, że Andrzej Ananicz znając perski, turecki był lepiej przygotowany, ale solidarność taka polityczna, przeważyła.

Monika Olejnik: Czyli niesłuszna jest krytyka prezydenta, byłego prezydenta Kwaśniewskiego i byłego premiera Cimoszewicza w sprawie obsady ambasadorów unijnych.

Radosław Sikorski: W tej chwili jest nierównowaga z całego naszego regionu dopiero mamy jednego Węgra w Norwegii bodajże, ale to jest coś, co będzie się rozgrywało na przestrzeni miesięcy i lat. Ta rotacja będzie trwała tyle, ile trwa kadencja ambasadora. Dopiero po jakiś czterech, pięciu latach obsadzimy te 180 placówek na nowo, więc bardzo proszę nie robić niepotrzebnej paniki wokół tego.

Monika Olejnik: Mnie pan prosi, czy byłych polityków.

Radosław Sikorski: Proszę komentatorów

Monika Olejnik: Czy nie byłych, bo senatorem jest Cimoszewicz.

Radosław Sikorski: ...którzy nie wiedząc, co mówią, a tworzą obraz jakiejś klęski, której nie ma.

Monika Olejnik: Rozumiem, czyli Kwaśniewski, Cimoszewicz nie wiedzą co mówią. Wąsy kontra nowoczesność – tak pisze „Rzeczpospolita”.

Radosław Sikorski: Bo rzeczywiście w tej chwili, jak wynika z sondażu już 35 proc. wolałoby takiej prezydentury skierowanej w przyszłość, nie za zasługi, nie jako nagroda na ukoronowanie kariery tylko jako wzięcie się za bary z zadaniem uświadomienia światu, jak wielki sukces Polska odniosła i jaką ma wizję dla siebie za 10 lat i dla Europy. Ja uważam, że miałbym tutaj jakąś wartość dodaną, że nie współzawodniczyłbym z premierem na polu krajowym, tylko starał się uzupełniać, reprezentować politykę rządu głównie za granicą.

Monika Olejnik: Czy zgadza pan się na propozycję debaty w sejmie razem z Bronisławem Komorowskim.

Radosław Sikorski: No, to jest ciekawa propozycja, bo jutro 17 marca miało być expose ministra spraw zagranicznych. Ja rzeczywiście poprosiłem o przeniesienie z lutego ze względu na operację kolana na 17 marca. To było uzgodnione z premierem, z prezydentem, z komisją spraw zagranicznych, jutro miało być expose ministra. Dla ministra spraw zagranicznych ważna, doroczna sprawa. I okazuje się, że expose nie może być, ale marszałek, bo marszałek Komorowski tak zdecydował, ale marszałek Komorowski zgadza się na naszą debatę partyjną w sejmie. No, nie wydaje mi się, że to jest fair.

Monika Olejnik: To jest nadużycie według pana sejmu, funkcji.

Radosław Sikorski: Uważam, że powinna być debata na ubitej ziemi, ale ta ziemia powinna być płaska, równa, a nie przechylona w jedną stronę.

Monika Olejnik: Ale rozumiem, że pan marszałek nie zgodził się na pana expose dotyczące polityki zagranicznej z tego względu, że boi się, że pan dobrze wypadnie i to zaważy w kampanii prawyborczej Platformy Obywatelskiej?

Radosław Sikorski: Nie chcę spekulować, ale znalazł jakieś powody regulaminowe, dla których expose nie może mieć miejsca, a debata partyjna może mieć miejsce.

Monika Olejnik: Ale mówi pan jutro tak, czy nie.

Radosław Sikorski: Ja mówię to w tej chwili.

Monika Olejnik: Że zgadza się pan na tę debatę.

Radosław Sikorski: Ja zwróciłem się do przewodniczącego naszej partii, aby zdecydował w trosce o dobry wizerunek Platformy Obywatelskiej i o współzawodnictwo w ramach reguł fair play.

Monika Olejnik: Czyli jak Donald Tusk powie tak, to pan się zgodzi na to.

Radosław Sikorski: Naturalnie.

Monika Olejnik: A czy ma pan obywatelstwo brytyjskie, czy nie, bo wczoraj Tomasz Lis mówił panu, że nie można się zrzec brytyjskiego obywatelstwa.

Radosław Sikorski: No gdyby polityk był powiedział do trzech milionów ludzi coś, co potem się można tak łatwo zweryfikować jednym kliknięciem na stronach internetowych brytyjskiego ministra spraw wewnętrznych, no to pewnie byłyby już wołania o jego dymisję. Ja pozwoliłem sobie przynieść certyfikat mojego zrzeczenia się obywatelstwa i pismo potwierdzające ten fakt od ambasadora brytyjskiego, jeszcze dzisiaj znajdą się na stronie internetowej, więc uważam, że Tomasz Lis zagrał nie fair, że to kolejny faul w tej kampanii.

Monika Olejnik: I zaraz pokażemy w Internecie pana zrzeczenie się, przechodzimy na www.radiozet.pl, Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych i Monika Olejnik.Monika Olejnik: Co według pana partia powinna zrobić z Januszem Palikotem?

Radosław Sikorski: No rzeczywiście mam wrażenie, że ja jestem jeden, a ich jest dwóch, Bronisław Komorowski i Janusz Palikot, a czasami nie wiem, w której kolejności. No i Janusz Palikot po trzykroć sfaulował, najpierw atakiem na moją żonę, potem mówienie, że właściwie to ja nie jestem z Platformy Obywatelskiej, a potem spekulowaniem co trzeba ze mną zrobić, gdybym przegrał prawybory.

Monika Olejnik: Że nie powinien pan być ministrem spraw zagranicznych.

Radosław Sikorski: No i to jest trochę daleko idące i niekoleżeńskie, więc mamy kłopot z Januszem Palikotem.

Monika Olejnik: Ale gdyby od pana to zależało to powinien odejść z partii.

Radosław Sikorski: Będziemy o tym dyskutować na zarządzie, to jest tak bliski współpracownik Bronisława Komorowskiego, że – no i uważam, że to nie mnie wypada oceniać jego zachowanie, natomiast pytanie, jaką rolę by odgrywał ewentualnie przy boku Bronisława Komorowskiego, jako prezydenta.

Monika Olejnik: Ale ja pana pytam jako polityka Platformy Obywatelskiej, czy nie czuje pan, że Palikot robi to wszystko specjalnie żeby zostać wyrzuconym i stworzyć własną partię?

Radosław Sikorski: Tego nie wiem, na razie gra na rzecz Bronisława Komorowskiego, nie zawsze fair.

Monika Olejnik: A czy fair gra Sławomir Nitras, który gra na pana stronę i mówi, że spotkanie jutro, w sali kolumnowej to byłaby hańba, ponieważ to jest sala, w której był przesłuchiwany Lew Rywin.

Radosław Sikorski: No tutaj akurat to opozycja podniosła larum i no i rzeczywiście...

Monika Olejnik: Ale larum z innego powodu.

Radosław Sikorski: I rzeczywiście myślę, że skoro marszałek Komorowski jest gospodarzem tego gmachu no to, to uważam, że mógłby większy dystans do sprawy debaty okazać po to żeby pokazać, że jest przywiązany do zasad fair play.

Monika Olejnik: No to rzeczywiście, mówi pan tak jak opozycja, bo PiS protestuje przeciwko tej debacie w sejmie, PiS chce, żąda pana expose, czyli też jest przeciwko marszałkowi Komorowskiemu.

Radosław Sikorski: No, ale ja jestem daleki od tego żeby się zawsze z opozycją nie zgadzać. Gdy Jarosław Kaczyński mówi, że bez znajomości języków można być w Europie politykiem zaledwie czwartej kategorii, to ja się też z nim zgadzam

Monika Olejnik: Czy Jarosław Kaczyński jest według pana mężczyzną, czy nie?

Radosław Sikorski: Nie rozumiem pytania.

Monika Olejnik: Mówi pan, że gdyby był prawdziwym mężczyzną to by pokazał papiery na pana, więc pytam się czy jest mężczyzną, czy nie.

Radosław Sikorski: Tak, to przypominam o innym moim bon mocie, bardziej udanym, że na gębę to jest krem Nivea, a potrzebne są papiery. Papierów nie ma, kilkakrotnie już Jarosława Kaczyńskiego, mówiłem do niego sprawdzam i za każdym razem okazuje się, że blefował. Myślę, że wszyscy jesteśmy już tym zmęczeni.

Monika Olejnik: Ale jest mężczyzną, czy nie, w takim razie?

Radosław Sikorski: Na pewno w dowodzie ma napisane mężczyzna.

Monika Olejnik: A w życiu politycznym?

Radosław Sikorski: No jak się wytacza ciężkie działa, a potem się okazuje, że ma się tylko pistolet na wodę, no to można zacząć wątpić czy ma się do czynienia z poważnym politykiem.

Monika Olejnik: Czy Lech Kaczyński powiedział panu kiedyś, że ma pan rozdęte ego?

Radosław Sikorski: Lech Kaczyński jest, ma kłopoty w relacjach z ministrami, trudno mu nawiązać, stworzyć klimat współpracy z ministrami i już mówiłem, że ta nasza znajomość, także ta urzędowa, bywa szorstka.

Monika Olejnik: No tak, ale czy powiedział panu wprost, że ma rozdęte ego?

Radosław Sikorski: Zdaje się, że mówił to publicznie, więc to żadna tajemnica.

Monika Olejnik: Nie, to nie jest publicznie, to było z rozmów wtedy, kiedy pana pytał, czy zna pan...

Radosław Sikorski: A to wtedy, gdy zamknął mnie w klatce.

Monika Olejnik: Tak.

Radosław Sikorski: No to czytała pani w gazecie, jak pamiętamy było to przedmiotem dochodzenia prokuratorskiego o ujawnienie tajemnicy państwowej i przypominam, że dochodzenie zostało umorzone z jednego względu, dlatego że pan prezydent odmówił złożenia zeznań.

Monika Olejnik: Co pan powie na słowa Jarosława Gowina, który mówi, ż homoseksualizm jest moralnie naganny, czy według pana jest moralnie naganny homoseksualizm.

Radosław Sikorski: To są poglądy Jarosława Gowina.

Monika Olejnik: A pana jakie są w sprawie homoseksualizmu.

Radosław Sikorski: A ja jeśli będę chciał się na debatę umówić o sprawach etycznych, sprawach stylu życia to się na taką debatę umówimy. Ja szanuję wszystkich ludzi niezależnie od ich płci, rasy, poglądów czy preferencji.

Monika Olejnik: A czy opowiada się pan za metodą in vitro, czy metoda in vitro powinna być z zamrożeniem zarodków.

Radosław Sikorski: Bezpłodność to dramat dla wielu małżeństw. I w odróżnieniu od Nelli Rokity nie sądzę żeby można ją leczyć poprzez zaproszenie żony na kolację. Uważam, że metoda in vitro, stosowana w wielu krajach na świecie jest bardzo potrzebna, ale powinna być ujęta w karby ustawy bioetycznej. Popieram projekt naszej posłanki Kidawy-Błońskiej i dziwię się, że marszałek Komorowski, który zapytał mnie o moje zdanie, no trzyma tą ustawę, nie dopuszcza do dyskusji parlamentarnej nad tą i innymi wersjami ustaw.

Monika Olejnik: Może marszałek Komorowski właśnie obawia się podziału w Platformie Obywatelskiej, bo część Platformy Obywatelskiej opowiada się za projektem Jarosława Gowina, który stoi w sprzeczności.

Radosław Sikorski: To są kwestie, które moim zdaniem nie powinny podlegać dyscyplinie partyjnej. Nasz król Władysław IV powiedział – nie jestem królem sumień waszych i to są klasyczne sprawy, gdzie władze partii powinny posłom pozwolić głosować zgodnie z własnym sumieniem.

Monika Olejnik: Czy według pana Antoni Macierewicz zaszkodził służbom przez publikację raportu WSI.

Radosław Sikorski: No lista szkód, jakie Antoni Macierewicz wyrządził państwu polskiemu, polskiej prawicy, a w szczególności służbom specjalnym jest listą bardzo obszerną. Ja kategorycznie protestowałem przeciwko ujawnianiu prawie, że bieżącej operacji wywiadowczej, którą ujawniono w raporcie z likwidacji WSI, a potem ujawniono opinii publicznej. I potem wiemy, jaki wkład Antoni Macierewicz miał w sprawę Nangar Khel, więc ja mówiłem premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, jeżeli idziemy na wojnę to jako minister obrony nie mogę tolerować jako szefa jednej ze służb wojskowych kogoś tak nieodpowiedzialnego. I to był taki bezpośredni powód mojego odejścia z rządu. Jarosław Kaczyński wybrał Antoniego Macierewicza, a nie mnie i teraz musi z tym wyborem żyć.

Monika Olejnik: A jaka była rola Antoniego Macierewicza w Nangar Khel.

Radosław Sikorski: To się w tej chwili ujawnia jeszcze przed sądem, ale z tego, co wiem to doszło do nieporozumień, czy pomiędzy żołnierzami a oficerami SKW i niektóre z tych działań były podjęte na podstawie meldunków. Ja nie śledzę w szczegółach tej sprawy, ale jedno wiem na pewno, że ktoś o tak obsesyjnym charakterze, ktoś o tak niezrównoważonych osądach powinien być trzymany jak najdalej od materii, która wymaga zimnej głowy. A to jest ostatnia rzecz, którą ma Antoni Macierewicz.

Monika Olejnik: Antoni Macierewicz twierdzi, że za akcją „Szpak” stał Bronisław Komorowski.

Radosław Sikorski: Faktycznie jestem ofiarą WSI, chyba najlepiej udokumentowaną, bo przypomnę, to, co mamy w teczce „Szpak”, którą opublikowałem na moich stronach internetowych wiedząc, że prędzej czy później każda teczka idzie w ruch, jest używana w jakiejś kampanii wyborczej, to nie jest dowód, materiał dowodowy inwigilacji, czy sprawdzenia kontrwywiadowczego. Tam są dowody na to, że oficerowie WSI prowadzili kampanię dyskredytacji, czyli podsłuchów, kontroli korespondencji, a potem używania w ten sposób użytej wiedzy do podrzucania materiałów dziennikarzom i do kampanii dyskredytacji polityka w mediach. To jest dokładnie to, czego służbom specjalnym w demokracji nie wolno. I podobnie stało się z Romualdem Szeremietiewem, którego wykończono, któremu złamano karierę też na podstawie inwigilacji, przecieków do gazet i potem śledztwa prokuratorskiego i sprawy sądowej, która nie potwierdziła tych zarzutów. Tego służbom specjalnym nie wolno i wobec tego służba, która to robi no ponosi potem konsekwencje. Ja uważam, że wielu oficerów WSI dobrze służyło Polsce, ale ponieśli skutki działania mniejszości, czy nieodpowiedzialnego kierownictwa, czy polityków, którzy manipulowali tymi służbami.

Monika Olejnik: No dobrze, ale czy za tą akcją stał według pana Bronisław Komrowski?

Radosław Sikorski: To Bronisław Komorowski sam wie najlepiej.

Monika Olejnik: Bronisław Komorowski mówi, że nie.

Radosław Sikorski: Z drugiej strony przy sprawie Romualda Szeremietiewa no wszyscy pamiętamy, że to była sprawa pomiędzy ministrem obrony a jego pierwszym zastępcą.

Monika Olejnik: No, ale też pamiętamy, że doradca pana Szeremietiewa poszedł do więzienia, siedział.

Radosław Sikorski: Z tego, co ja pamiętam przyznał się do spraw...

Monika Olejnik: Korupcyjnych...

Radosław Sikorski: Nie, właśnie nie.

Monika Olejnik: Znaczy sprawy korupcyjnej nie było, ale było sprzedawanie informacji na temat...

Radosław Sikorski: Zdaje się, że to właśnie jakaś zupełnie proceduralna kwestia dopuszczenia do tajemnicy.

Monika Olejnik: Przekazywania, publikowania, przekazywania informacji na temat naszych przetargów.

Radosław Sikorski: No, czyli rzecz...

Monika Olejnik: Ujawniania wiedzy tajemnej, o.

Radosław Sikorski: Za co już odsiedział, nie wiem, nie chcę wnikać, w każdym razie grubej afery korupcyjnej, o której była mowa w gazetach, i za którą oddał głowę Romuald Szeremietiew nie było.

Monika Olejnik: Nie było. No dobrze, ale czy za pana sprawą stał Komorowski, czy nie?

Radosław Sikorski: Myślę, że to jest pytanie nie do mnie.

Monika Olejnik: Ale do pana też, bo pan był ministrem obrony.

Radosław Sikorski: Nie, mnie nie wypada.

Monika Olejnik: Pan wie, jak pan był ministrem obrony, czy panu podlegały...

Radosław Sikorski: Nie, ja rywalizuję z Bronisławem...

Monika Olejnik: ...podlegały służby specjalne, wojskowe, WSI panu podlegało?

Radosław Sikorski: Tak, natomiast oddelegowałem bezpośredni nadzór nad służbami mojemu zastępcy, Aleksandrowi Szczygło, a później Jarosław Kaczyński skłonił mnie do przekazania tych uprawnień Antoniemu Macierewiczowi, co uważałem za wielką nieodpowiedzialność Jarosława Kaczyńskiego.

Monika Olejnik: No tak, ale wiedział pan, co robi Aleksander Szczygło w sprawie WSI, o wszystkich akcjach pana informował, które przeprowadza WSI?

Radosław Sikorski: Byłem informowany na bieżąco. W tej sprawie nasza współpraca się układała prawidłowo.

Monika Olejnik: A informował pana o tym, że wypożycza helikopter prokuraturze do przewiezienia Ryszarda Krauzego?

Radosław Sikorski: To było później, gdy sam pan minister Szczygło był ministrem obrony, ja byłem już poza rządem wtedy.

Monika Olejnik: Wtedy pana nie było? A gdyby pan był to by musiał pana informować o takich rzeczach, czy nie?

Radosław Sikorski: To by się nie zdarzyło bez wiedzy i bez decyzji ministra obrony.

Monika Olejnik: No dobrze, wracając do wizyty w Katyniu, znaczy nie wracając tylko ciągle są jakieś problemy, czy ministerstwo spraw zagranicznych nie może wysłać noty do strony rosyjskiej, bo strona rosyjska ciągle mówi, że wie, ale nie ma pisemnego potwierdzenia.

Radosław Sikorski: No to ambasador Federacji Rosyjskiej postanowił zostać gwiazdą medialną. Dyplomacja rosyjska zawsze słynęła z profesjonalizmu, więc trochę nas to dziwi, notę wysyła się wtedy, gdy są kanałami uzgodnień między urzędnikami ustalone już wszystkie szczegóły, wszystko jest zapięte na ostatni guzik, wtedy dla potwierdzenia wysyła się notę. Będziemy do tego gotowi w najbliższych dniach, może nawet godzinach, ale bardzo bym prosił wszystkich, którzy mają cokolwiek wspólnego z przygotowaniami do 70-lecia zbrodni katyńskiej – to jest dla nas Polaków miejsce święte i to nie jest miejsce na prowadzenie polityk czy jakiś gier.

Monika Olejnik: Wczoraj pan Wypych, minister Wypych powiedział, że widocznie pan jest zajęty prawyborami w Platformie Obywatelskiej, stąd...

Radosław Sikorski: No to kolejna złośliwość, nie przystoi wysokiemu urzędnikowi kancelarii prezydenta.

Monika Olejnik: A uważa pan, że to jest jakaś intryga ze strony rosyjskiej, to ciągłe mówienie, że czegoś nie ma, nie ma noty, i że wiedzą, że przyjedzie, ale nie wiedzą w jakim charakterze, albo dokładnie na temat tej wizyty.

Radosław Sikorski: Myślę, że w interesie strony rosyjskiej jest to, aby tak doniosłe wydarzenie, jak po raz pierwszy udział premiera Rosji w uroczystościach katyńskich nie zostało w jakikolwiek sposób zakłócone działaniami urzędników na niższych szczeblach.

Monika Olejnik: Wyobraża pan sobie Polskę z premierem Palikotem?

Radosław Sikorski: No to byłby, byłoby, byłaby spora decyzja dla prezydenta, na przykład prezydenta Komorowskiego czy wręczyć nominację Januszowi Palikotowi, który no jest postacią wyrazistą bardzo, ale też ma różne kłopoty.

Monika Olejnik: A dla Radosława Sikorskiego.

Radosław Sikorski: To zdaje się Janusz Palikot domagał się, aby wysocy urzędnicy, najwyżsi urzędnicy państwowi przechodzili badania zdrowotne, wszystkich aspektów zdrowia, może tu jest jakiś wytrych na upewnienie opinii publicznej, że to byłaby bezpieczna nominacja.

Monika Olejnik: Ale co by pan zrobił, gdyby pan musiał dokonać takiej nominacji będąc prezydentem?

Radosław Sikorski: No, nie wiem czy znajdzie się większość sejmowa, która wyłoni taką kandydaturę. Ja myślę, że jednak jako Platforma Obywatelska póki co mamy bardzo dobrego premiera, z którego nie chcemy rezygnować. Ja uważam, że Donald...

Monika Olejnik: No, ale hipotetycznie, jest pan prezydentem...

Radosław Sikorski: Ja uważam, że Janusz Palikot nie byłby lepszy od Donalda Tuska.

Monika Olejnik: Ale hipotetycznie, jest pan prezydentem i nagle pan stoi przed taką sytuacją, że musi pan wręczyć nominację Palikotowi, który ma zostać premierem.

Radosław Sikorski: No zdaje się, że będzie z tych sondaży, które przed chwilą pani cytowała to zdaje się, to jest pytanie raczej do Bronisława Komorowskiego.

Monika Olejnik: No to znaczy co, to już pan rejteruje, nie bierze pan udziału w prawyborach.

Radosław Sikorski: Nie, ale pytanie o rolę Janusza Palikota w pałacu prezydenckim, czy to będzie bliżej Mieczysława Wachowskiego, czy bliżej wiceprezydenta, czy właśnie premiera...

Monika Olejnik: Sondaż dotyczy, kto będzie prezydentem, kogo wolą wyborcy Platformy Obywatelskiej, także proszę nie uciekać od pytania, co by pan zrobił?

Radosław Sikorski: No jeśli większość parlamentarna by wyłoniła, to zdaje się, że prezydent nie miałby większego wyboru, ale ja będę nalegał, że lepszym premierem jest Donald Tusk.

Monika Olejnik: Żałuje pan tego, że pan tak łagodnie potraktował Palikota mówiąc żeby go nie karać?

Radosław Sikorski: Ja uważam, że prezydentowi, czy kandydatowi na prezydenta przystoi wspaniałomyślność, że jak się zostało zranionym, no to trzeba umieć wybaczyć, właśnie nie być małym, ani małostkowym tylko wielkodusznym i w tym duchu wybaczyłem panu posłowi Januszowi Palikotowi wtedy, gdy wykonał zadaną pokutę. Napisał sto razy „nasz kandydat Radek Sikorski”.

Monika Olejnik: No tak, ale teraz dalej idzie i co?

Radosław Sikorski: No wczoraj Paweł Graś powiedział znamienne słowa, że Janusz Palikot zbliża się do przepaści.

Monika Olejnik: Do przepaści się zbliża, no tak, chciałby pan widzieć go w tej przepaści?

Radosław Sikorski: Ja myślę, że Janusz Palikot dodaje kolorytu polskiej polityce, więc nie zgadzając się z nim czasami i biorąc na ciało jego faule, jego uderzenia poniżej pasa, doceniam też jego inteligencję i poczucie humoru.

Monika Olejnik: A gdyby pan zwyciężył w prawyborach to zrezygnuje pan z szefowania MSZ.

Radosław Sikorski: To jest nierealna dyskusja, bo po pierwsze prezydent nie rezygnuje, po drugie pamiętajmy, że na przykład w niemieckich wyborach konkurowali z sobą Angela Merkel i minister Steimeyer przez sześć miesięcy będąc kanclerzem i ministrem spraw zagranicznych i nikt nie podnosił takich postulatów.

Monika Olejnik: Ale Donald Tusk mówi, że trzeba byłoby się zastanowić w takiej sytuacji, gdyby pan był kandydatem.

Radosław Sikorski: Może w końcówce, w tych ostatnich paru tygodnia.

Monika Olejnik: A gdyby panu kazał zrezygnować, to co by pan zrobił?

Radosław Sikorski: Wdaje mi się, że na finiszu kampanii mogłoby to być, kwestia wzięcia urlopu na przykład.

Monika Olejnik: A gdyby pan premier powiedział musisz podać się do dymisji, po wygraniu prawyborów, to co pan by zrobił.

Radosław Sikorski: No, premier może ministra, każdego ministra zdymisjonować w każdej chwili.

Monika Olejnik: Właśnie mam tutaj doniesienie, że minister sam przełożył debatę w sejmie.

Radosław Sikorski: Nie, nieprawda, przełożyłem z lutego na 17 marca, a zapobiegł jej 17 marca swoją decyzją pan marszałek Komorowski.

Monika Olejnik: A pamięta pan, kiedy bylo najpóźniej wygłoszone expose, i którego ministra?

Radosław Sikorski: No, bywały expose już w kwietniu i bodajże w maju.

Monika Olejnik: A kto w maju wygłosił?

Radosław Sikorski: Różnie bywa.

Monika Olejnik: Anna Fotyga, to było najpóźniejsze expose w ogóle świata.

Radosław Sikorski: No więc właśnie, no więc właśnie.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Radosław Sikorski był gościem Radia ZET.

Komentarze

Radek, Radek, Radek.................

Radek, Radek, Radek.................

Przez ostatnie 20 lat miejsce Prezydenta bylo zajmowane przez ludzi tz. zasluzonych,wynik tych wyborow widzimy. Jezeli Platforma popelni ten sam blad, bedzie pozbawiona mojego glosu. Namawiam do tego cale pokolnie mlodych Polakow. Kombatantow politycznych od dzisiaj nie wybieramy na zacne stanowiska. tylko wysylamy na zaslurzony odpoczynek.


Bogdam M

Może być młody ale przede wszystkim musi być mądry a jedno z drugim nie zawsze idzie w parze. Ale warto pamiętać również w jakim wieku wybrani zostali np. Reagan, Teacher itp.

Niestety Szanowny Bogdanie nie moge podzielic Twojego stwierdzenia, ze lepszy mlody niz kombatant. Sprawa jest bardzo prosta. Sikorski caly czas jest kombatantem od Afagnistanu do czasow opozycyjnych i po pisowskich skonczywszy. Teraz jest kombatantem na polu ofiar wsi i tak zawsze bylo i jest jest nadal. Kombatantem ukladu, sily, sluzby, partii i to ma przede wszystkim w swej niezbyt zrownowazonej glowie. To co mowi , gdy jest do tego przygotowany przez sztab swoich ludzi, a to jaki jest w istocie to wychodzi, gdy obejdzie scenariusz ustalen i wowczas wylania sie jego prawdziwe oblicze. Ma sklonnosci do nieodpowiedzialnych wypowiedzi i zachowan co widac na wiecach i na polu dzialan ministerialnych rowniez. Trzeba tylko spojrzec trzezwo na pewne sygnaly i umiec ich wlasciwie odczytac. Oderwac sie od kampanijnego pedu i mielenia w glowach opinii publicznej. Jak to wszystko przesieje sie przez sito, podobnie jak ten wywiad , to zostaje co - plewy i to posledniej jakosci.


ad zuza/Jest jeszcze jedna taka postać z bliskiej przeszłości,jak te 3 opisane.To Giertych.Kto pamięta,to wie,że była koalicja PISu-niedobra,trudna i 'kulawa',ale jakoś się udawało,trwało i się toczyło.Po skompromitowaniu się,Lepper opuścił koalicję.I wtedy Giertych rozwalił wszystko,odszedł z koalicji i faktycznie doprowadził do upadku rządu.Nie temat,czy się ktoś z tego ucieszył czy nie,idzie o osobę Giertycha.To złe charaktery,które tylko ruinują i niszczą,nie tworzą,nie wzmacniają,a tratują to czego się dotkną.Nie pamiętam dokładnie jak było z jego własną partią,ale jakaś podobna historia.I tego typu jest min.Sikorski,też tam gdzie był,pozostawił po sobie zgliszcza.Ci co wybierają,niech to mają na uwadze.Wszystkie partie,chrońcie i brońcie się przed takimi niszczycielskimi,negatywnymi charakterami.

Sikorski to zwolennik zburzenia Pałacu Kultury i Nauki. Jeszcze nic nie zbudował (poza strefą zdekomunizowaną wokół swojej posiadłości) a już chce burzyć.

...zona Sikorskiego mowi troche po polsku ale szkaradna jest... Nasza pani prezydentowa przy niej to miss of the world. To, ze jest ona zydowka, nie jest dla mnie istotne jak rowniez to ze Sikorski jest masonem i posiada inne obywatelstwa. Istotne jest to czy bilans jego dokonan dla naszego kraju. jest pozytywny. Za dotychczasowa dzialalnosc mason Sikorski powinien zostac natychmiast zdymisjonowany, wydalony z kraju i pozbawiony obywatelstwa polskiego. Bez ceregieli i chalasu kopa w d.upe i odstawic za granice i niech nigdy nie wraca...

Niedawno łączyłeś mojego "czegeware" z ustami grasia a teraz
piszesz o zniesmaczeniu kobietą sikorskiego.



Jak na razie nie widac POwaznego zagrozenia dla obecnego Prezydenta.....jak tak dalej beda blazny sie bawic...to wiadomo juz ze L. Kaczynski bedzie ponownie prezydentem.... dziwie sie tylko Sikorskiemu ze on jeszcze nie zauwazyl ze jest tylko....... KROLIKIEM.......w tej calej blazenadzie.... :))

panie Sikorski jak może pan kandydować i chcieć być prezydentem po tym jak nic pan nie zrobił aby ratować Polaka Stańczaka, jak pan śpi mając go na sumieniu i jak ratowałby pan Polskę nie umiejąc pomóc jednemu Polakowi? W jakim języku mówiłaby pana żona do Polaków? czy równie szybko dla stanowiska zrezygnowałby pan z obywatelstwa Polskiego? w Anglii cieszą się bo po co im udawany obywatel! Pani moniko czemu pani nie zapyta Sikorskiego czy nie uważa że narodowość żony jego mogła by popsuć stosunki z krajami Arabskimi i narazić Polskę na miliardowe straty? do którego kraju Arabskiego wpuściliby pana żonę? Nie uważa pan że Polska zasługuje na mądrego prezydenta i na Polską prezydentową? Czy nie wdamy się w konflikt z innymi państwami znając pana rusofobię oraz żonę pochodzenia żydowskiego co mogło by pchnąć do wojny u boku izraela gdy wszyscy go krytykują i się odwracają za jego nazistowską politykę zagłady w stosunku do Palestyńczyków których mordują i pobierają narządy? itd.......

Problemem dla Polski nie jest pan Sikorski i jego zona.Problemem dla Polski sa obywatele-idioci.Przykladem takiego obywatela-idioty jest wlasnie wyzej sie relamujacy qwerty.

julek nie ma głupich pytań tylko głupie odpowiedzi. najłatwiej jest powiedzieć że ktoś jest głupi. taki masz poziom! ciekawe jakie ty byś zadał pytanie

Facet tylko ci co maja cos za skura ,sie tak twardo tlumacza. Nadajesz sie tylko na OJCA HSZESTNEGO i zadic ta mafja ktura zadzi tym krajem.

Pan Sikorski powinien powiedzieć co robił w Afganistanie: walczył z talibami, czy wspierał talibów? Jaką wizję miał wtedy pan Sikorski?

Korespondent wojenny nie wdaje się w sam konflikt ani nie powinien opowiadać po żadnej ze stron.
Zaś agent wywiadu udający korespondenta, po zdemaskowaniu to może wdawać się w walkę aby samemu nie zginać!
Agent zawsze pozostaje agentem, przypadek Radosława Sikorskiego nie wyklucza jego pracy dla MI5 czy MI6.

Pan Sikorski w Afganistanie ani nie wspieral Talibow ani z nimi nie walczyl.Gdyby logik byl naprawde logikiem, a nie "cepem",to by wiedzial,ze za czasow bytnosci p.Sikorskiego w tym kraju walczyli nie Talibowie,a Mudzachedyni Ludowi.No ale taki logik mysli,ze jak ma komputer to moze pisac bzdury.I pisze.

Po co Ci ta wiedza - pracujesz dla KGB/GRU/?

Talibowie wywodzą się z tego samego środowiska co i mudżachedini. A poglądy różnych osób bywają selektywne. Wróg naszego wroga okresowo może być nawet naszym przyjacielem?

pani moniko czy pani jest POlką, ciekawe jak historia pani rozliczy, tylko jedna strona gorzej niż za komuny.

Nowy komentarz

R E K L A M A

Który z poniższych filmów nieanglojęzycznych ma Twoim zdaniem szansę na Oskara:

R E K L A M A