Michał 4 lata

4-letni Michałek z Jastrzębia-Zdroju ma za sobą 3 operacje serca i wielokrotne cewnikowania serca. Wspaniali lekarze i dostęp do najnowocześniejszych metod leczenia i sprzętu medycznego w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie pomogły mu w walce o zdrowie.

Urodził się jako zdrowe dziecko, ale już w 2 dobie po urodzeniu lekarze przekazali jego rodzicom szokującą informację, że ich syn ma wadę serca – HLHS – czyli połowę serca i czeka go kilkuetapowa korekcja wady.

- Jednocześnie miał ogromną wolę życia, co dawało nam siłę do walki - wspomina pani Agnieszka, mama Michałka.

Dopiero po 3 miesiącach od urodzenia chłopca rodzina mogła się w końcu spotkać razem. Przy wigilijnym stole – i jak sami mówią - to były najcudowniejsze święta w ich życiu.

W przerwach między kolejnymi operacjami starali się cieszyć codziennością, wyjeżdżając na wycieczki, a nawet na wakacje nad morzem.

W wieku 3 lat Michał przeszedł ostatnią operację wady serca, na sali hybrydowej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie, wyposażonej w najnowocześniejszy sprzęt medyczny od Fundacji Radia ZET.  

- Był to komfort. Bo nasi lekarze bardzo chwalili, mówili, że mają więcej możliwości, że mają podgląd w trakcie operacji na to, co robią. A jeżeli lekarze mają większe możliwości to dzieci z wadami serca mają większe szanse na normalne, zdrowe, fajne życie. – mówi pani Agnieszka.

Pomimo wielu trudnych chwil, powikłań pooperacyjnych Michał na co dzień jest wesołym, bardzo energicznym 4-latkiem. Potrafi liczyć, próbuje pisać. I jak każde dziecko ma swoje marzenia.
Chciałby trenować piłkę nożną i być jak Robert Lewandowski. Fascynuje się również strażą pożarną – często można go zobaczyć w przebraniu strażaka, podczas uroczystości strażackich w rodzinnej miejscowości.

Ze względu na wadę serca, nie może wyczynowo uprawiać sportów, które za bardzo obciążałyby jego połówkę serduszka. A jednak biega, skacze, robi fikołki. Jest chłopcem bardzo otwartym a zarazem wrażliwym. Zapytany o swoją chorobę odpowiada wszystkim, że ma „złamane serduszko”.

Tej wady serca nie da się wyleczyć, ale ostatni etap korekcji pozwolił rodzinie normalnie funkcjonować. Starają się żyć z dnia na dzień, spełniać marzenia Michałka, cieszyć się z każdego jego sukcesu.

Często myślą o darczyńcach 1% podatku, bez których nie byłoby sali hybrydowej. Pani Agnieszka mówi o nich ze wzruszeniem:

- Są to ludzie, którzy mają ogromnie wielkie serca dla tych naszych małych serduszek. I za to wszystko im serdecznie, serdecznie dziękujemy.

Rozliczając swój roczny PIT przekaż 1% podatku Fundacji Radia ZET. Dzięki temu możemy pomagać chorym dzieciom.

Wpisz KRS 0000127204 na papierowym formularzu lub pobierz program do rozliczeń PIT (w wersji na Twój komputer: na WindowsMac OS i Linux) z wpisanym na stałe KRS-em Fundacji.