Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Złote Palmy 70. festiwalu filmowego w Cannes dla Polaków? O tym rozmawiamy z Grażyną Torbicką

17.05.2017 10:23

„Człowiek z żelaza” Wajdy i „Pianista” Polańskiego. Te filmy zostały nagrodzone na Festiwalu w Cannes. Czy w tym roku kolejna złota statuetka dotrze do polskich twórców?

Złote Palmy 70. festiwalu filmowego w Cannes dla Polaków? O tym rozmawiamy z Grażyną Torbicką

fot. Radio ZET

Festiwal w Cannes odbywa się od 1946. Francuskie Lazurowe Wybrzeże na blisko dwa tygodnie zamienia się w stolicę przemysłufilmowego. W tym roku znów nie zabraknie tak także Festiwalowego Studia Radia ZET, a relacje stamtąd codziennie na antenie Radia ZET będzie przygotowywać Grażyna Torbicka.
Najważniejszą nagrodą przyznawaną podczas canneńskiego festiwalu jest Złota Palma (Palme d'Or) dla najlepszego filmu. Najczęściej nagrodę tę zdobywali twórcy amerykańscy, włoscy, francuscy oraz brytyjscy. O polskich akcentach na tym festiwalu rozmawiamy dziennikarką filmową, Grażyną Torbicką.

 

Główny konkurs Festiwalu to zawsze znakomite nazwiska. Kto jest tegorocznym niemal murowanym faworytem?

W tym roku nie jest inaczej: nowy film Françoisa Ozona, nowy film Michela Hazanaviciusa – którego ja uwielbiam za jego film „Artysta”, powrót do czarno-białego, niemego kina, do czystości emocji w kinie; zobaczymy co zaproponuje w tym roku. Mamy także nowy film Andrieja Zwiagincewa, znakomitego rosyjskiego twórcy, którego „Lewiatan” konkurował o Oscara razem z „Idą” Pawła Pawlikowskiego, a „Ida” wtedy wygrała. Jest też nowy film Siergieja Łoźnicy, do którego kostiumy przygotowała nasz słynna kostiumografka Dorota Roqueplo. Zestaw znakomitych autorów. Jeśli dodamy do tego Austriaka Michaela Haneke, który już dwukrotnie zdobył Złotą Palmę i po raz kolejny startuje w konkursie – ma szanse na kolejną statuetkę, bo to naprawdę wybitny artysta. Startuje z filmem „Happy End”, a wszyscy którzy znają twórczość Hanekego, wiedzą że nie ma ona nic wspólnego ze słowem „happy”. Tymczasem w tym roku zaproponował coś takiego. Podobno to podsumowanie jego twórczości z wykorzystaniem jego dotychczasowych estetyk, z „Białej wstążki”, filmu „Ukryte” czy „Miłość”. Festiwal Canneński zawsze jest konkursem niespodzianek.

A na jaki film najbardziej czeka Grażyna Torbicka?

Chyba właśnie na „Happy End” Hanekego. Tym bardziej, że w tym roku na Festiwalu Dwa Brzegi przygotowujemy retrospektywę Jego filmów. Jego obecność w Cannes powoduje, że Dwubrzegowe wydarzenie jest jeszcze bardzie interesujące. Czekam też na propozycję Françoisa Ozona.

Skoro mowa o konkursie głównym – w nim w tym roku tylko trzy produkcje wyreżyserowane przez kobiety. Słychać głosy o dyskryminowaniu?

Ja powiedziałabym, że są aż trzy filmy wyreżyserowane przez kobiety. To duży postęp. Poza tym w jury tegorocznego Festiwalu jest też kilka kobiet; choćby Maren Ade, która zachwyciła w Cannes w zeszłym roku swoim filmem „Toni Erdmann” – jako reżyserka, scenarzystka, producentka i po części montażystka w jednym. Poza tym JessicaChastain – znakomita amerykańska aktorka. Kobiety są obecne na festiwalu; oczywiście w zawodach filmowych jest ich mniej, ale ten festiwal je dostrzega.

Czego można się spodziewać w jury pod przewodnictwem Almodovara?

Gdybym to wiedziała – podałabym już werdykt tegorocznego konkursu. Wszyscy znamy twórczość Almodovara; jest reżyserem, który lubi opowieść, ciekawe historie, którymi zawsze zachwyca. O kinie Almodovara mówi się, że to autorskie kino popowe. Historie, które są scenariuszami w rękach innych reżyserów mogłyby być „zwykłymi opowieściami”. W jego rękach zamieniają się w wielkie kino. Ale najważniejsza jest historia; dopiero potem forma, stylistyka, sposób gry aktorskiej.

Nie można pominąć też polskich akcentów na tegorocznym, jubileuszowym festiwalu: konkurs krótkich metraży, pozakonkursowy pokaz filmu Polańskiego czy hołd dla Andrzeja Wajdy…

Prawdziwy polski wieczór z pewnością będzie w niedzielę 21 maja. Wtedy odbędą się pokazy „Cannes Classic”. To specjalny cykl projekcji odrestaurowanych filmów, które wcześniej zdobyły uznanie lub były prezentowane w czasie tych 70 lat Festiwalu. To zwrócenie uwagi, by dbać o klasykę. Tę sekcję otworzy wtedy film Andrzeja Wajdy „Człowiek z żelaza”, który zdobył w 1981 roku Złotą Palmę. Będzie Krystyna Janda, został też zaproszony Lech Wałęsa, bo ma tam swój epizod i to film o Jego czasach. Będzie też Ryszard Bugajski; jego obecność jest o tyle ważna, że „Przesłuchanie”, które było w konkursie canneńskim zostało dostrzeżone właśnie przez kreację Krystyny Jandy. I to Ona została doceniona Złotą Palmą jako najlepsza aktorka, kiedy „Przesłuchanie” było w Cannes pokazywane. Poza tym ważna obecność polskiego kina będzie w konkursowej Sekcji Krótkiego Metrażu. Tam polski film Grzegorza Mołdy „Koniec widzenia”, a w innej sekcji - „Najpiękniejsze fajerwekiever” Aleksandry Terpińskiej.

Poza konkursem – Roman Polański.

To ciekawe. Też mnie to zastanawia. Prezentuje swój najnowszy film jako pokaz specjalny. Gra w nim jego żona EmmanuelleSeigner i też wszyscy czekamy na ten film, niemal na zakończenie Festiwalu. 

Po 70. edycji chyba należy spodziewać się specjalnych fajerwerków?

To imponujące. To także moment, w którym Francja przeżywa szczególny moment, bo Festiwal jest w właściwie tydzień po wybraniu nowego Prezydenta. Jest szykowany specjalny jubileuszowy wieczór w Grand ThéâtreLumière, związany właśnie z 70-leciem Festiwalu. Ale też sekcje Cannes Classic czy kino na plaży – tam pokazy także będą także związane z okrągłym jubileuszem, filmy ważne dla Festiwalu – „Allthat jazz” czy „Ballada o Narayamie”.

Relacji Grażyny Torbickiej z Festiwalu w Cannes słuchaj codziennie o 10:40 w Radiu ZET!

(lp / rokl)