Teraz gramy

Adam Bielan: Jeżeli strona amerykańska wystąpi o spotkanie Kaczyński-Trump, to być może do niego dojdzie

14.06.2017 06:45

„Bardzo dużo osób brało udział w przekonywaniu Amerykanów do wizyty Donalda Trumpa w Polsce, ale nie musieliśmy długo przekonywać. Przedstawiliśmy racjonalne argumenty. Podejmując decyzję o przyjeździe, brał pod uwagę rolę Polski w tym regionie świata” – mówi Gość Radia ZET, wicemarszałek Senatu Adam Bielan. Zaznacza, że „pierwszą osobą, która przekonywała ważnego doradcę Trumpa – Giulianiego - był Jarosław Kaczyński”. „Ich rozmowa trwała blisko 3 godziny” – dodaje. Bielan mówi także, że prezydent USA przyjedzie do Polski z pierwszą damą. „Podobno Melania Trump bardzo ładnie się ubiera, więc panie, które sobie to cenią, będą zadowolone” – komentuje polityk. Zapowiada, że Donaldowi Trumpowi będzie towarzyszyła bardzo duża grupa jego ministrów. Bielan, pytany o to, czy prezydenta Stanów Zjednoczonych spotka się z Jarosławem Kaczyńskim, odpowiada, że „jeżeli strona amerykańska wystąpi o takie spotkanie, to być może do niego dojdzie”.

Adam Bielan Gościem Radia ZET

fot. Radio ZET

 

Konrad Piasecki: Dawno nie widziany, dawno nie słyszany wicemarszałek senatu, polityki obozu dobrej zmiany, Adam Bielan dzień dobry, witam.

Adam Bielan: Dzień dobry.

Uznaliście, że postawa nie, bo nie w relacjach z Komisją Europejską będzie per saldo najbardziej opłacalna?

O jaką postawę panu chodzi?

Chodzi mi o postawę w sprawie relokacji uchodźców.

Uznaliśmy, że naszym absolutnym priorytetem, z którego nie zrezygnujemy jest bezpieczeństwo Polaków. Decyzje podjęte latem 2015 r., naszym zdaniem błędne decyzje…

Tak, tylko że po…

Przy udziale naszych, podejmowanych przy udziale naszych poprzedników, pani premier Kopacz i ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny, pozwalają na to żeby w momencie, kiedy nie można zweryfikować tożsamości uchodźców…

Tylko, że już po 2015 r. mówiliście, że…

…państwo mogło odmówić ich przyjęcia.

…chociaż stan bezpieczeństwa był dokładnie taki sam, mówiliście, że uchodźcy będą przyjmowani przez Polskę. Od tego czasu niewiele się zmieniło.

A później, a później, jak wiemy nasi przedstawiciele udali się do Grecji i do Włoch…

I znaleźli kilkadziesiąt osób gotowych do przyjazdu do Polski, zostały zweryfikowane, po czym Polska zawiesiła całą procedurę weryfikacyjną i całą procedurę przyjmowania uchodźców.

I nie potrafili zweryfikować pozytywnie i decyzja specjalnego komitetu do spraw relokacji, powołanego przez panią premier Szydło, w skład którego wchodzą przedstawiciele służb specjalnych była negatywna.

W obliczu niechęci Polaków do przyjmowania uchodźców wygodna postawa na partyjne bitwy, przyzna pan.

To nie jest kwestia wygody, czy nie.

Nie, bo jesteście w dużej mierze sterowani takimi potrzebami polityki krajowej.

Panie redaktorze, tylko my bierzemy później odpowiedzialność, czy dokładnie przedstawiciele służb specjalnych, ministrowie odpowiedzialni za te piony, jak minister spraw wewnętrznych, który u pana wczoraj gościł, minister Błaszczak, bierze później odpowiedzialność…

Oj, gościł, gościł.

…za bezpieczeństwo naszych obywateli.

No tak, tylko że ten sam minister Błaszczak i ten sam Adam Bielan musi się liczyć z tym, że którykolwiek z tych zamachowców, którzy ostatnio dokonali zamachów na Borough Market w Londynie, oni nie, bo oni nie żyją, ale któraś z podobnych osób z obywatelstwem brytyjskim mogłaby każdego dnia przyjechać do Polski, tu się osiedlić, nie mielibyśmy pojęcia, że tutaj jest. Czyli żyjemy w złudnym poczuciu, rządzący próbują roztoczyć przed nami złudne poczucie bezpieczeństwa, które jak mówię, jest absolutnie złudne.

Nie staramy się roztoczyć, jak to pan mówi, złudnego poczucia bezpieczeństwa, bo fakty są takie, że jak pan spojrzy na mapę rozmaitych wypadków terrorystycznych, zamachów terrorystycznych i incydentów, to Polska jest…

To one mają wyłącznie właściwie związek z…

…to Polska jest białą plamą na tej mapie.

Oczywiście, bo nie mamy migrantów, bo nie mamy w Polsce imigrantów z krajów Bliskiego Wschodu i z krajów Afryki Północnej…

I cieszę się, że pan to powiedział, bo wiele, wielu…

Natomiast nie ma to nic wspólnego z falą uchodźców.

Bo wielu uczestników debaty publicznej w Polsce ten fakt, tę prostą zależność kwestionuje.

Którą?

To, że Polska jest bezpiecznym krajem, bo nie mamy właśnie imigrantów z tych krajów.

No nie, właśnie dlatego mówię, że bezpieczeństwo jest złudne, bo każdy z tych imigrantów, którzy dzisiaj w wielu krajach, w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec może przyjechać do Polski.

Nie, chodzi mi o to, że wielu uczestników debaty tą zależność kwestionuje. Ale cieszę się, że pan przynajmniej prezentuje w tej sprawie logiczny wywód. Natomiast wracając do tej kwestii Polska jest dzisiaj bezpiecznym krajem. My przeprowadziliśmy w zeszłym roku dwie…

Nie jest, skoro…

…dwie bardzo ważne imprezy, które

Skoro nie chcemy, Polska nie może przeprowadzić Przystanku Woodstock, bo to niebezpieczna impreza z uwagi na zagrożenie terrorystyczne.

…które trudno było zorganizować i zabezpieczyć, to były ŚDM i szczyt NATO i udało się to zrobić perfekcyjnie.

No tak, ale Przystanku Woodstock już nie, Mariusz Błaszczak mówi, że nie powinniśmy organizować.

Powiem szczerze, że nie mam dostępu do meldunków…

Dlatego, że jest zagrożenie terrorystyczne, czyli z tym bezpieczeństwem nie jest tak dobrze.

Nie mam dostępu do meldunków służb specjalnych. Być może pan minister dysponuje informacjami, które nakazały mu podjąć taką decyzję. Na pewno bez powodu by jej nie podejmował.

Czyli bezpieczeństwo nie jest takie pełne, mimo że rządzi PiS?

Bezpieczeństwo w Polsce jest na pewno największe z wszystkich krajów, dużych krajów Unii Europejskiej, ale to nie oznacza, że nie powinniśmy cały czas o nie zabiegać.

Co trzeba panie marszałku obiecać, czym uwieść żeby załatwić przyjazd prezydenta Stanów Zjednoczonych do Polski?

Ha, ha, ha… Ja nie wiem czy trzeba czymś uwieść. Polska jest pięknym krajem.

Ale tak myślę, że wizją piękna Polski nie da się uwieść administracji Trumpa, a pan to wspólnie z ministrem Waszczykowskim i Szczerskim zrobił ostatnio.

Myślę, że Donald Trump podejmując tą decyzję brał przede wszystkim pod uwagę rolę Polski w tym regionie świata, w tym regionie Europy.

Ale to wiele jest krajów, które mają ważną rolę w regionie i jakoś do nich prezydent Trump nie przyjeżdża.

Pamiętajmy, że Donald Trump przyjeżdża, co więcej to jest druga wizyta w ciągu roku prezydenta Stanów Zjednoczonych. Poprzednio był inny prezydent Barack Obama, ale też prezydent Stanów Zjednoczonych to się jeszcze w polskiej historii nie zdarzyło żeby rok po roku przyjeżdżał do naszego kraju prezydent Stanów Zjednoczonych.

Proszę powiedzieć wprost, co jest takim politycznym afrodyzjakiem dla administracji Trumpa? Czy to było w tych rozmowach na temat jego przyjazdu do Polski.

Ja myślę, że to było wiele powodów.

o trzy podstawowe.

Jednym z nich na pewno jest fakt, że Polska jest jednym z pięciu krajów, zaledwie pięciu krajów sojuszu NATO, który wypełnia wszystkie wymogi, jeśli chodzi o wydatki na obronność.

To pierwszy powód. Drugi?

A to jest jeden z lifemotivów zarówno kampanii, jak i później polityki Donalda Trumpa względem sojuszu natowskiego, czyli wydajemy ponad 2 proc. PKB.

No ponad to nie, ale 2 proc. wydajemy. Drugi punkt.

2 proc. z małym hakiem i idziemy w górę.

Dżentelmeni nie dyskutują o liczbach, tak, tak, więc nie dyskutujmy o tym.

Bo, jak pan wie do dwa tysiące, ale te fakty są ważne, to są nasze pieniądze wspólne, panie redaktorze, naszych i innych podatników polskich, do 2020 r. zdecydowaliśmy się podnieść te wydatki do poziomu 2,2, a do 2030 do 2,5 PKB.

Pan jest tym podatnikiem trochę mniej, bo politycy, posłowie i senatorowie płacą trochę mniej.

Ale płacę podatki.

Więc my wspólnie, podatnicy zawdzięczamy to wydatkom na obronność, po drugie?

Po drugie roli Polski w regionie, bo prezydent Trump przyjeżdża nie tylko w ramach tak zwanej wizyty bilateralnej, a przyjeżdża na szczyt Trójmorza, na którym będzie oprócz pana prezydenta Dudy, gospodarza będzie 11 przywódców…

Będą kraje międzymorza.

…innych krajów tej inicjatywy i to jest bardzo ważne, panie redaktorze, bo to jest inicjatywa Trójmorza była przez zwolenników mniej ambitnej polityki zagranicznej, w ostatnich latach bardzo często wyśmiewana. Była wyśmiewana za czasów śp. Lecha Kaczyńskiego…

I twierdzi pan, że Donald Trump doceni politykę międzymorza.

…którą ją odświeżył po odzyskaniu przez Polskę pełnej suwerenności. Była wyśmiewana później za prezydentury Andrzeja Dudy, który tą politykę śp. Lecha Kaczyńskiego kontynuuje.

Myśli pan, że Donald Trup dużo wie o międzymorzu?

Myślę, że dużo, wiem o tym, że dużo wie, bo wielokrotnie z doradcami Donalda Trumpa o Trójmorzu…

Serio? A to z doradcami. Doradcy, doradcami.

O Trójmorzu rozmawiałem.

A Donald Trump, Donaldem Trumpem.

Donald Trump z tymi doradcami się konsultuje, jak widać po efektach, bo podjął decyzję, po rozmowach z nimi żeby do Polski przylecieć.

To pan obwieścił światu mamy to, dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili, to oznacza, że to pan się przyczynił, że to pan załatwił, a przyczyniali się inni?

Dziękowałem tym, którzy się do tego przyczynili.

No właśnie, dlatego pytam, czy to pan załatwił, a inni się przyczynili.

Ja też pewnie małą cegiełkę do tego dołożyłem.

Bo w Waszyngtonie udział w tym namawiania Trumpa, właściwie jego otoczenia wzięli udział szef gabinetu prezydenta, rozumiem, jako reprezentant prezydenta, szef MSZ jako rozumiem reprezentant rządu i pan w roli, jak rozumiem, reprezentanta prezesa?

Bardzo dużo osób brało udział w przekonywaniu Amerykanów, ale to już, to nie było tak…

Kto był najbardziej przekonujący?

Nie było tak, że musieliśmy ich przekonywać jakoś bardzo długo. My przedstawiliśmy po prostu racjonalne argumenty. Pierwszą osobą, o której widziałem, że przekonywał bardzo ważnego doradcę, który w tej sprawie odegrał kluczową rolę, czyli burmistrza Rudolfa Giulianiego był, tą osobą był Jarosław Kaczyński w grudniu, jak pamiętamy słynna wizyta Giulianiego w Polsce, tuż po wyborach, a jeszcze przed zaprzysiężeniem.

Bardzo politycznie to poprawne, co pan powiedział.

Prawdziwe i jednocześnie prawdziwe.

Czyli dwie pieczenie na jednym ogniu upieczone.

Brałem udział w tej blisko trzygodzinnej rozmowie Jarosława Kaczyńskiego z Rudolfem Giulianim, połowa tej dyskusji dotyczyła inicjatywy Trójmorza, bo co ważne, panie redaktorze, już wtedy wiedzieliśmy, że głównym tematem obrad tej inicjatywy Trójmorza w Polsce będzie bezpieczeństwo energetyczne i stworzenie, dwa zdania, stworzenie dużego rynku, wspólnego rynku przede wszystkim dla dostaw gazu, poprzez połączenie za pomocą interkonektorów naszego gazportu w Świnoujściu i gazoportu, którego budowę obwieściła wczoraj podczas wizyty prezydenta Dudy w Chorwacji, który chce zbudować Chorwacja na wyspie Krk.

Tą wizją jestem uwiedziony, ale czy też obiecaliście, czy przedstawiliście Trumpowi i jego otoczeniu taką wizję Polaków, którzy tu będą tłumnie, z chorągiewkami witali na ulicach miasta Donalda Trumpa?

Myślę, że Donald Trump wie, jaki jest stosunek Polaków do Stanów Zjednoczonych. Wie, że to jest…

Chociaż boję się, że może się przekonać, jaki jest do niego i jest trochę mniej pozytywny.

Wie, że to jest stosunek pozytywny. Pewnie Polacy różnią się w opiniach na temat nie tylko Donalda Trumpa, ale i innych przywódców światowych.

I innych Donaldów też.

Ale pamiętajmy, że większość Amerykanów polskiego pochodzenia w ostatnich wyborach prezydenckich głosowała na Donalda Trumpa, między innymi dzięki temu wygrał wybory.

Będzie spotkanie z liderami, no tak, to prawda…

W takich stanach jak Ohio, czy Pensylwania.

To prawda, bo te stany, które zdecydowały o zwycięstwie są w dużej mierze polskie, czy w pewnej mierze. Będzie spotkanie z liderami politycznymi?

Donald Trump przylatuje 5 lipca, będzie u nas nocować i będzie mieć kilka godzin następnego dnia na spotkania, dlatego że dopiero wczesnym popołudniem będzie mieć to główne przemówienie.

To z kim się spotka. Z Jarosławem Kaczyńskim się spotka?

Otwarte dla Polaków, tutaj zapraszam wszystkich chętnych, którzy będą chcieli zobaczyć na żywo pana prezydenta, będzie taka możliwość.

A dokąd pan zaprasza?

Z powodów bezpieczeństwa chyba nie mogę jeszcze ujawnić miejsca, ale co ważne, ono będzie symbolicznym też z punktu widzenia naszej polityki historycznej.

Czyli?

Czyli, no pan jest historykiem, więc teraz pan pewnie sprawdza w myślach wszystkie miejsca…

Powstanie Warszawskie, Bitwa Warszawska…

Ciepło, ciepło. Ale nie mogę jeszcze tego potwierdzać.

Czy pałac Krasińskich, stawiałbym przed pomnikiem Powstania Warszawskiego, tak?

Jest pan osobą niezwykle inteligentną, panie redaktorze, ale nie mogę niczego potwierdzać w tej chwili.

A spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim tak, czy nie?

Nie wiem, jeżeli strona amerykańska wystąpi o takie spotkanie, to być może do niego dojdzie. Ale to nie jest tak…

A spotkanie z opozycją?

Gospodarzem tej wizyty jest głowa państwa, czyli pan prezydent Andrzej Duda, będą długie rozmowy bilateralne prezydenta Trumpa z prezydentem Dudą, ale pamiętajmy, że będzie też potrzeba zarezerwowania spójności czasu na spotkania z przywódcami jedenastu, dwunastu, może nawet trzynastu krajów, którzy będą w tym czasie w Warszawie.

Czyli rozumiem nikt niczego na razie nie możemy przesądzać…

I na obrady Trójmorza.

…o spotkaniach, ani z prezesem PiS, ani z prezesami, czy przewodniczącymi innych partii politycznych.

Takie decyzje jeszcze nie zapadły. Nie wiem, czy prezydent Trump będzie się spotykać z przywódcami innych partii politycznych. Natomiast mogę powiedzieć, że prezydentowi Trumpowi będzie towarzyszyła bardzo duża grupa jego ministrów, bardzo ważnych polityków, którzy odpowiadają za rozmaite dziedziny. Będzie sekretarz stanu Rex Tillerson, będzie doradca do spraw bezpieczeństwa narodowego gen. McMaster, no i co ważne chyba dla pań, będzie również pierwsza dama.

To dobrze, czy źle.

Nie wiem. Podobno bardzo ładnie się ubiera, więc myślę, że panie, które cenią to sobie będą zadowolone.

Wszystkie te sukcesy umacniają Witolda Waszczykowskiego, ku pańskiemu utrapieniu.

Dlaczego, ku mojemu utrapieniu. Ja się cieszę z wszystkich sukcesów naszego obozu i naszego ministra spraw zagranicznych.

Chyba tak po cichu to panu się marzy zasiadanie na fotelu szefa MSZ?

Absolutnie nie, jest dokładnie odwrotnie panie redaktorze.

Adam Bielan, dziękuję bardzo.

Dziękuję.

Adam Bielan o „córce leśniczego”: Trzeba powołać komisję śledczą, zrobić debatę w PE. Schetyna i Petru już są w drodze do Brukseli. Ja też dostaję listy z prośbami o pracę

"Być może trzeba powołać komisję śledczą w tej sprawie, zrobić debatę w Parlamencie Europejskim. Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru już są w drodze do Brukseli" – śmieje się Adam Bielan w internetowej części programu. Wicemarszałek Senatu był pytany o korespondencję, jaką Mariuszowi Błaszczakowi przekazał Jan Szyszko. „W korespondencji do mnie nikt nie powoływał się na tatę leśniczego, ale różne prośby się zdarzają. Również o pracę” – komentuje polityk. Dodaje, że jeżeli może, to pomaga, ale nie można w tym przypadku mówić o kumoterstwie. „Nie jestem biurem pośrednictwa pracy” – mówi Adam Bielan. Dopytywany przez Konrada Piaseckiego o to, kim może być - słynna już - córka leśniczego, odpowiada: „Nie wiem, znam córkę rybaka i miała na imię Ilona”.

Referendum ws. konstytucji? „Wydaje mi się, że Senat będzie starał się odnieść pozytywnie do wniosku prezydenta” – odpowiada Gość Radia ZET. Dodaje, że on jest pozytywnie nastawiony do inicjatywy prezydenta.

Adam Bielan odpowiada także na pytania o Marka Magierowskiego i Małgorzatę Sadurską.

 

RADIO ZET/MA