Adam Bielan: To nie ja jestem pomysłodawcą kandydatury Saryusz-Wolskiego. Jako pierwszy mówił o tym Gowin

„To nie ja jestem pomysłodawcą kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego. Pierwszy mówił o tym w październiku wicepremier Gowin” – mówi Gość Radia ZET, wicemarszałek Senatu Adam Bielan. Dopytywany przez Konrada Piaseckiego o to, kto jako pierwszy poinformował Saryusz-Wolskiego o jego kandydaturze, odpowiada: „Podejrzewam, że nasi europosłowie”. Ryszard Czarnecki? „Jest jednym z naszych liderów” – mówi polityk. Niemcy podczas rozmów przekonywali prezesa PiS, że jeśli Polska zaprotestuje przeciwko kandydaturze Tuska, to nie będzie on wybrany? „Nie mogę mówić o rozmowach, które powinny być objęte dyskrecją. Rozmawialiśmy ze stroną niemiecką na różne tematy. Np. prezes Kaczyński długo rozmawiał w lipcu z kanclerz Merkel” – odpowiada Adam Bielan.

Bielan uważa, że Donald Tusk na stanowisku szefa Rady Europejskiej prowadzi politykę „nicnierobienia”. „Podobno jest wszechmogącym prezydentem i dlatego to jego powinniśmy rozliczać. Jest mało aktywny i chowa głowę w piasek, kiedy pojawiają się trudne sprawy. Nie potrafił przez 2 lata przyczynić się do rozwiązania jakiegokolwiek wielkiego kryzysu” – wylicza Gość Radia ZET. „Tusk przeniósł do Brukseli model absencji w polityce. Jest dla wielu wygodny, bo lobby uważa, że lepiej poprzeć Tuska, który nie będzie im szkodzić niż kogoś, kto ma swoje poglądy” – ocenia wicemarszałek.

Konrad Piasecki: Wicemarszałek senatu Adam Bielan, dzień dobry, witam.

Adam Bielan: Dzień dobry.

To pan jest pomysłodawcą tej błyskotliwej operacji o kryptonimie Saryusz?

Nie, pierwszy o niej mówił, o tej propozycji, o tym pomyśle, o ile dobrze pamiętam, Jarosław Gowin w październiku zeszłego roku.

Czyli wyzbywa się pan ojcostwa chrzestnego, bo tak wielu twierdzi, że to Adam Bielan wymyślił, Adam Bielan zasugerował i Adam Bielan rozmawiał z Saryuszem-Wolskim?

Nie, to nieprawda.

A kto i kiedy to wymyślił?

Nie wiem dokładnie, musiałbym przeprowadzić wywiady do jakiejś książki historycznej, jakiejś pracy z wszystkimi uczestnikami.

Nie obserwował poczęcia się tego pomysłu?

Pierwszy publicznie, o ile pamiętam powiedział o tym Jarosław Gowin w październiku w wywiadzie dla tygodnika „Do Rzeczy”.

A kto pierwszy powiedział to Saryuszowi? I kto zaczął z nim negocjacje?

Podejrzewam, że nasi europosłowie.

Podejrzewa pan, czy pan wie?

Tak sądzę.

Czyli Ryszard Czarnecki?

Jest jednym z liderów naszej delegacji w Parlamencie Europejskim.

A kto i od którego polityków niemieckich usłyszał, że jeśli Polska zaprotestuje przeciwko Tuskowi on nie zostanie wybrany?

To już musiałbym ujawniać kuchnię dyplomatyczną.

Proszę ujawnić kuchnię dyplomatyczną.

Czego czynić nie mogę w tej chwili.

Było takie zobowiązanie?

Nie mogę mówić o rozmowach, które powinny być objęte dyskrecją.

Zmartwię pana, bo Jarosław Kaczyński o nich mówi.

Mówi w sposób ogólny.

Tak. No więc ja pytam pana w sposób szczególny, było takie zobowiązanie?

Ja też mogę ogólnie mówić, że my ze stroną niemiecką rozmawialiśmy na różne tematy. Mówimy w tej chwili już o tym, chociaż wtedy to była wizyta dyskretna, o tym, że Jarosław Kaczyński był w Niemczech w lipcu ubiegłego roku i bardzo długo rozmawiał z panią kanclerz Merkel.

Czy to podczas tego spotkania padło to zobowiązanie?

Nie, nie.

Czyli nie jest tak, że Angela Merkel obiecała Polsce wystawicie kogoś innego przeciwko Tuskowi, my Tuska nie wybierzemy.

Wtedy rozmawialiśmy głównie o stosunkach polsko-niemieckich i o przyszłości UE.

To ciekawe swoją drogą, że Jarosław Kaczyński rozmawia z Angelą Merkel, popiera ją na stanowisko kanclerza niemieckiego, natomiast fakt, że to Niemcy popierają Tuska uznaje za obelgę, dla tej kandydatury?

Nie uważa, że to jest obelga, tylko to pokazuje…

Jeśli mówi „Tusk jest kandydatem niemieckim”?

To pokazuje panie redaktorze, kto jest, kto reprezentuje czyje interesy. Polskim kandydatem jest Jacek Saryusz-Wolski. Przypomnę…

Kandydatem polskiego rządu.

Tak, no czyli polskim kandydatem, bo to rząd reprezentuje Polskę na zewnątrz, chyba że pan uważa, że również opozycja może reprezentować Polskę w stosunkach międzynarodowych.

Nie, uważam, że Donald Tusk też w jakiś sposób reprezentuje Polskę na zewnątrz.

To rząd reprezentuje Polskę na zewnątrz i o tym mówi konstytucja, rząd i prezydent i to jest kandydatura uzgodniona również z panem prezydentem i to jest kandydatura polityka opozycyjnego wobec nas, bo Jacek Saryusz-Wolski był do soboty liderem PO, partii krytycznej wobec nas, więc my nie zgłaszamy swojego kandydata partyjnego, tylko polityka, który ma olbrzymie doświadczenie europejskie, politycznie eksperckie, od czterdziestu lat zajmuje się problematyką europejską, jest świetnie w Parlamencie Europejskim…

Tylko, że wie pan, że ten polityk jest skazany na klęskę w tym wyścigu.

I pełnił bardzo ważne funkcje w PE, był jego wiceprzewodniczącym i był szefem komisji spraw zagranicznych.

Wie pan, panie marszałku. Wie pan, panie marszałku, jako wieloletni poseł, że ta kandydatura jest skazana na klęskę.

Nie wiem. Przekonamy się…

Czyta pan czasami prasę europejską?

Czytam często prasę europejską.

Pisze o tym: niebywałe, kandydat bez szans, afront, wszyscy łapię się za głową, domowa wendetta.

Panie redaktorze, Donald Tusk na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej prowadził podobną politykę do tej, którą prowadził jako premier polskiego rządu, czyli politykę nic nie robienia, nie narażania się rozmaitym interesom i przynosi to efekty w postaci sporych szans na reelekcję.

Z czego rozumiem rządzący wyprowadzają wniosek, że dla Polski lepszy jest każdy niż Donald Tusk?

Ale problem polega na tym, że dla Polski lepszy jest ktoś, kto będzie asertywnie zabiegał o nasze interesy. Jacek Saryusz-Wolski w PE udowodnił, że ponad interes własny, ponad interes swojej partii przedkłada interes naszego kraju. Udowodnił walcząc to choćby z gazociągiem północnym i narażał się stronie niemieckiej, mimo że zasiadał z CDU w jednej partii.

A Tusk nie przekłada, jak rozumiem, tak?

A Donald Tusk chowa głowę w piasek w momencie, kiedy pojawiają się trudne sprawy i Donald Tusk jest, Jacek Saryusz-Wolski jest również lepszym kandydatem dla całej UE, bo Donald Tusk ponosi współodpowiedzialność za miejsce, w jakim UE się dzisiaj znalazła. Za to, że dzisiaj rozmawiamy na poważnie o Europie dwóch prędkości, czy wielu prędkości na spotkaniu w Wersalu, które zresztą nie było w żaden sposób uzgadniane.

Panie marszałku, a jak to się stało, że w Wersalu ta polska dyplomacja, która tak fantastycznie podnosi się z kolan nie była w stanie załatwić miejsca dla Polski?

Jak pan wie, panie redaktorze, nie było tam miejsca dla 24 innych krajów.

Tak, ale Polska jest piątym co do wielkości krajem UE, były cztery największe kraje UE.

Owszem, owszem, owszem…

Polska mogła walczyć o bycie, albo z tego zrezygnowała, albo jest na tyle słaba, że polska dyplomacja nie jest w stanie tego załatwić.

Pan doskonale wie, panie redaktorze, że dla Polski bardzo ważną kwestią były na przykład negocjacje dotyczące przyszłości Ukrainy i pan doskonale wie, że zgodnie z traktatem lizbońskim UE w stosunkach zewnętrznych reprezentuje przewodniczący Rady Europejskiej i wysoka komisarz do spraw stosunków wewnętrznych…

I pierwsi, którzy krytykowali…

…Donalda Tuska w tych rozmowach nie było.

Pierwsi, którzy krytykowali nieobecność Polski na przykład w formacie normandzkim, to było PiS.

Tak.

Dzisiaj, kiedy wykuwają się losy UE w Wersalu, Polski tam nie ma.

Panie redaktorze…

Jak działa polska dyplomacja? Jakie sukcesy ma polska dyplomacja.

Donald Tusk, to Donald Tusk doprowadził do tego, że UE…

Ale niech pan mi nie mówi o Donaldzie Tusku, niech pan mówi o Witoldzie Waszczykowskim i działaniach polskiej dyplomacji.

Jeżeli mógłbym odpowiedzieć chociaż na jedno pytanie w pełni, gdyby pan mi nie wchodził…

Ale pan nie odpowiada na pytania, tylko pan odpowiada obok pytania, wobec czego…

Nie, odpowiadam…

…czyją klęską jest nieobecność w Wersalu polskiej dyplomacji?

Odpowiadam na pytania. Panie redaktorze albo uznajemy, tak jak politycy PO, że Donald Tusk, tak mówili dwa lata temu, kiedy on był wybierany, że to jest wydarzenie historyczne na miarę wyboru Karola Wojtyły na Ojca Świętego, że to jest, że Donald Tusk jest prezydentem Europy i może wszystko, może Polsce bardzo pomóc i w związku z tym rozliczajmy Tuska za to, co się dzieje ze sprawami polskimi w Brukseli, za to, co się działo przez ostatnie dwa lata i rozliczajmy Tuska również za to w jakiej, czy UE jest dziś silniejsza, niż dwa lata temu kiedy obejmował stanowisko, czy nie. Albo możemy stwierdzić, że Tusk się nie liczy, nie ma na nic wpływu.

A kogo mamy, już pan odpowiedział na pytanie…

A więc pytanie dlaczego mamy go tam trzymać.

A kogo mamy rozliczać za nieobecność Polski w Wersalu, kogo?

Panie redaktorze, w Wersalu nie było 24 krajów UE.

Były cztery największe kraje, mogło być pięć największych krajów, nie było Polski?

Nie było 24 krajów UE, ja chciałbym wiedzieć, jakie jest…

A ja chciałbym wiedzieć, a ja chciałbym wiedzieć kto odpowiada za to, że nie było Polski w Wersalu? I czy była propozycja żeby Polska w Wersalu była, którą Polska odrzuciła?

Czy mogę odpowiedzieć na pytanie?

Tak. Proszę odpowiedzieć na to pytanie, czy była propozycja obecności w Wersalu.

Chciałbym wiedzieć panie redaktorze, jakie jest stanowisko Donalda Tuska w tej sprawie.

A ja chciałbym wiedzieć, jakie jest stanowisko Adama Bielana w tej sprawie.

To on, to on schował, jestem przeciwny Europie wielu prędkości.

Jest pan, a było tak, że Polska dostała propozycję bycia w Wersalu?

I nasz obóz jest przeciwny, jak pan słuchał wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, my w tej sprawie mamy jednoznaczne stanowisko, natomiast Donalda Tuska nie ma.

Powie pan otwarcie…

On jest na Twitterze wtedy, kiedy można krytycznie, kiedy można złośliwie skrytykować polski rząd, chociaż tego, jako wysoki urzędnik unijny, wysoko postawiony rangą polityk w UE nie powinien robić, bo powinien przestrzegać zasady neutralności.

Z tego, co ja wiem możliwości w UE nie są zabronione.

Nie, ale jest przestrzegana zasada neutralności, panie redaktorze i szczególnie ktoś, kto kieruje Radą Europejską, czyli ciałem międzyrządowym nie powinien ingerować w wewnętrzne konflikty polityczne, szczególnie z kraju, z którego pochodzi.

Przyzna pan, że celem tej operacji w gruncie rzeczy jest nie spowodowanie żeby Saryusz został szefem RE, tylko zablokowanie Tuskowi do reelekcji?

Celem tej operacji jest wybór dobrego przewodniczącego RE, dobrego dla Polski, dobrego dla UE.

A Tusk jest złym?

Takim, znacznie lepszym…

Rozumiem, pańskim zdaniem.

…od Donalda Tuska kandydatem jest Jacek Saryusz-Wolski, były lider PO w Parlamencie Europejskim.

Przeczytał pan jakąkolwiek opinię, która mówi o tym, że Saryusz ma szanse?

Panie redaktorze znam opinie na temat Jacka Saryusza-Wolskiego, dlatego że przez dziesięć lat pracowałem z nim w PE, doskonale wiem, jakim szacunkiem i poważaniem…

I pracując z nim dziesięć lat nie zorientował się, że on nie życzy sobie odmieniania jego nazwiska w pierwszej części?

I poważaniem cieszy się w PE, stąd pełnił tam wysokie stanowiska.

I wie pan, że nie ma szans. I wie pan, i czytał pan Jarosława Kaczyńskiego dzisiaj w „Gazecie Polskiej”, który mówi, że „No rozpocznie się pewna gra wokół obsadzenia tego urzędu, upomną się o niego socjaliści, szczególnie ci ze Skandynawii, wiele się jeszcze może zdarzyć”, to brzmi, jak powiedzenie wprost, socjalista ze Skandynawii jest lepszy niż Donald Tusk.

Panie redaktorze jeszcze dwa, trzy tygodnie przed wyborem Tuska na przewodniczącego RE Donald Tusk zapewniał, że nie kandyduje na to stanowisko, więc wszystko może się zdarzyć. W UE nie takie rzeczy widziano. Uważam, powtarzam, uważam, że Jacek Saryusz-Wolski jest znacznie lepszy dla nas, dla naszego kraju, dla naszych interesów, bo będzie się zachowywać w Brukseli znacznie bardziej asertywnie, niż Donald Tusk i jest znacznie lepszy dla przyszłości całej UE.

A czy widział pan choć jeden kraj, który popiera Saryusza?

Panie redaktorze o tym kto popiera kogo przekonamy się jutro podczas spotkania.

Ale słyszy pan deklaracje. Słyszał pan deklaracje jakiegokolwiek kraju o poparciu dla Saryusz-Wolskiego?

Słyszę panie redaktorze różne rzeczy, szczególnie…

Na przykład jakie?

Szczególnie w rozmowach kuluarowych, pan przytoczył słowa Jarosława Kaczyńskiego na temat stanowisk różnych krajów.

To proszę mi przytoczyć kraj, który popiera Saryusz-Wolskiego.

Problem polega na tym, panie redaktorze, że wybory, tego rodzaju wybory w UE są przeprowadzane w sposób dość, mówiąc eufemistycznie nie transparentny, więc o tym kto ma jakie stanowisko przekonamy się jutro.

Transparentnie Francja, Włochy, Hiszpania, Holandia, Czechy, Słowacja i wielu innych zadeklarowało poparcie dla Tuska.

Ja przyznaję, że Donald Tusk ze względu na to, że był mało aktywny, ze względu na to, że przeniósł do Brukseli również ten model nic nie robienia, absencji w polityce, jest dla wielu wygodny, dlatego że żeby coś robić, żeby wyprowadzać Unię Europejską z kryzysu, trzeba naruszać często rozmaite interesy. I wiele krajów, wiele lobbys uważa, że lepiej poprzeć Tuska, który niewiele robił i w związku z tym nie będzie im szkodzić, niż kogoś, kto ma swoje własne poglądy i jest bardzo dynamiczny tak, jak Jacek Saryusz-Wolski.

Rozumiem, że nie jest pan w stanie wymienić kraju, który poprze Saryusz-Wolskiego?

Panie redaktorze budowaniem poparcia dla Jacka Saryusz-Wolskiego zajmuje się nasza dyplomacja, minister spraw zagranicznych, pani premier…

Minister Waszczykowski mówi, że to nie ma znaczenia, czy ktokolwiek popiera Saryusza.

To nie jest moja rola. Oczywiście, że ma znaczenie i to jest…

Tak powiedział Saryusz-Wolski, nie interesuje mnie kto popiera Saryusz-Wolskiego, interesuje mnie to, że to jest nasz kandydat.

To powiedział Waszczykowski.

Tak, Waszczykowski.

Nie Saryusz-Wolski.

Tak, Waszczykowski.

To jest zadanie ministra spraw zagranicznych żeby takie poparcie zbudować oczywiście.

Mądra wypowiedź?

Powtarzam, zadaniem ministra spraw zagranicznych jest zbudowanie poparcia dla tej kandydatury.

To nie zbudował.

Zobaczymy jutro,

A jeśli nie zbuduje to będzie jego klęska? Klęska polskiego rządu, klęska państwa polskiego?

Nie zakładam negatywnych scenariuszy.

To proszę założyć.

W polityce tak, jak w sporcie…

Proszę założyć realny scenariusz.

W polityce, tak jak w sporcie trzeba się koncentrować na pozytywnym wyniku.

Pan wie, że tak, jak powiedział wczoraj Radosław Sikorski, Saryusz ma większe szanse na zwycięstwo w Eurowizji, niż w Radzie Europejskiej.

Radek Sikorski jest od wielu lat bardzo zgorzkniały, m.in. ze względu na to, że sam nie uzyskał wysokiego stanowiska w UE, jak wiemy chciał być wysokim komisarzem do spraw zewnętrznych, więc z jego strony płyną tylko i wyłącznie krytyczne uwagi. Nie jestem zdziwiony tym komentarzem.

Wie pan, to jest tak, że na walkę Saryusz-Wolskiego Europa patrzy z ironią, zdziwieniem i politowaniem. Na najważniejsze spotkanie w UE nie jesteśmy zapraszani i to jest skala sukcesu dobrej zmiany w dyplomacji.

Panie redaktorze, to najważniejsze spotkanie, o którym pan powiedział, odbywa się pod przewodnictwem Donalda Tuska. On nie potrafił przez dwa lata…

Nie. Mówię o spotkaniu w Wersalu, gdzie Donalda Tuska nie było, to jest skala sukcesu polskiej dyplomacji.

On nie potrafił przez dwa lata, nie potrafił przyczynić się do rozwiązania jakiegokolwiek wielkiego kryzysu, który trapi dziś UE.

A Polska dyplomacja potrafiła?

Ani kryzysu migracyjnego, ani kryzysu…

A polska dyplomacja potrafiła!?

Panie redaktorze, po pierwsze my rządzimy krócej niż Donald Tusk w Brukseli.

Widzimy właśnie, widzimy, jak się udało polskiej dyplomacji rozwiązać kryzysy UE.

Po drugie, to podobno Donald Tusk jest tym prezydentem, wszechmogącym prezydentem Europy i to od niego, i to jego powinniśmy rozliczać, bo dzisiaj rozmawiamy, panie redaktorze, jak rozumiem w tym studio, na temat ewentualnej reelekcji Donalda Tuska, więc powinniśmy rozliczać Donalda Tuska.

Adam Bielan…

Ja rozumiem, że działa w polskich mediach prężny klub przyjaciół Donalda Tuska, ale ja bym chciał żeby tak, jak nas rozliczacie za nasze rządy w Polsce, żebyście również zaczęli rozliczać Donalda Tuska za to, co zrobił w Brukseli.

Jeśli o mnie chodzi, ja należę do klubu realistów i zdrowego rozsądku, czytam gazety europejskie…

Ale nie dopuszcza pan jakiejkolwiek krytycznej uwagi na temat…

Czytam media europejskie, widzę, że pańska akcja budzi w tych mediach zażenowanie, politowanie i przekonanie, że Polska nie wie, jak się gra w UE.

Proszę pana, ma pan prawo do opinii…

I to jest niesłychanie przykre z punktu widzenia klubu realistów.

Panie redaktorze to jest pana opinia, to jest pana opinia…

Adam Bielan, ciąg dalszy na radiozet.pl, dziękuję bardzo.  

Dziękuję.

„Mam nadzieję, że Tusk się zreflektuje i poprze Saryusz-Wolskiego – człowieka, który wprowadzał go na salony europejskie”

 

Mam nadzieję, że Tusk się wreszcie zreflektuje i poprze kandydaturę swojego byłego kolegi, który wprowadzał go na salony europejskie – mówi w internetowej części programu, o Jacku Saryusz-Wolskim, wicemarszałek Senatu Adam Bielan. Dodaje: Chciałbym, żeby szefem Rady Europejskiej został polityk optymalny,  z punktu widzenia mojego kraju i UE i takim politykiem jest Saryusz-Wolski.

Adam Bielan był również pytany przez Konrada Piaseckiego o WOŚP. Nie wpłaciłem w tym roku. Wspieram rozmaite cele charytatywne – odpowiada polityk.

Wypadek premier? To, że kolumna rządowa porusza się z większą prędkością, niż dozwolona, nie jest dla mnie niczym szczególnym – mówi Gość Radia ZET. Pytany o BOR i dymisję Mariusza Błaszczaka odpowiada, że szef MSWiA powinien być oceniany pozytywnie, m.in. dlatego, że przeprowadził program największego dofinansowania służb mundurowych od lat.

 

RADIO ZET/MA

Więcej: