Stanisław Tyszka: PiS wywiesza białą flagę, PO-Nowoczesna pajacują. To cyrk, warcholstwo i pieniactwo

„Gdybym ja prowadził obrady, to nie karałbym pochopnie posła Szczerby. Jeżeli posłowie uniemożliwialiby prowadzenie obrad, to poprosiłbym o interwencję Straż Marszałkowską. Oczywiście, że bym ich wyniósł. Nie może być tak, że paru klaunów blokuje mównicę! Czy to jest normalne państwo?!” – mówi, w rozmowie z Konradem Piaseckim, Gość Radia ZET wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka z Kukiz’15. Jego zdaniem obie strony partyjnego konfliktu się kompromitują. „Protestujący od 3 tygodni pajacują, bo zarabiają z pieniędzy podatników, a siedzą na sali sejmowej, robią sobie selfie i szopkę noworoczną” – uważa polityk. Dodaje, że PiS również zachowało się „nieudolnie”. „Kuchciński wywiesił białą flagę i uciekł z sali plenarnej przed błazeńskimi terrorystami. Nie wolno tak robić, bo to kwestia godności Sejmu” – tłumaczy. Pytany o to, po której stronie sporu jest Kukiz’15 odpowiada, że uczestniczenie w tym „cyrku, warcholstwie i pieniactwie” jest „poniżej godności” jego partii. Zdaniem Tyszki Kukiz’15 jest jedyną w Polsce opozycją.

Konrad Piasecki: Przez śniegi i wichury przedarł się do nas gość Radia ZET, wicemarszałek sejmu, Kukiz’15, Stanisław Tyszka, dzień dobry, witam.

Stanisław Tyszka: Dzień dobry.

Kiedy patrzył pan na sceny wybijania szyb i demolowania baru w Ełku, czuł pan, że tam dokonuje się akt słusznego, obywatelskiego sprzeciwu?

Nie. Czułem, że to jest prawda chuliganeria, która powinna być powstrzymana przez sprawnie funkcjonujące państwo.

Pytam o akt słusznego, obywatelskiego sprzeciwu, bo o takim sprzeciwie mówi Młodzież Wszechpolska, a wszak Kukiz’15 to jest środowisko, w którym Młodzież Wszechpolska też jest.

Panie redaktorze ja rozumiem emocję, która temu towarzyszyła. Bardzo smutna historia, prawda.

Bez wątpienia i tragedia.

Tragedia. Natomiast po to jest państwo, po to jest policja żeby powstrzymać chuliganów.

A czy ma pan też takie poczucie, że politycy powinni solidarnie i zgodnie potępiać takie akty, no właśnie chuliganerii, jak pan mówi?

Oczywiście, że tak. Z drugiej strony panie redaktorze, bo wiem do czego pan pije, czy domyślam się…

To ja powiem do czego piję, żeby pan się nie musiał domyślać, bo mam poczucie, że politycy, ich wypowiedzi i również politycy związani z Kukiz’15 swoimi wypowiedziami tworzą nastroje, czy tworzą takie podglebie do właśnie takich reakcji społecznych na tragedie.

Panie redaktorze, strach się bać, co by było gdyby Kukiz’15 nie powstrzymał PiS w przyjmowaniu imigrantów narzuconych przez Unię Europejską.

A uważa pan, że rząd się palił do przyjmowania, rząd Beaty Szydło palił się do przyjmowania uchodźców z Syrii, a Kukiz’15 swoją twardą reytanowską postawą go zatrzymał?

No tak było, tak było w sensie, że rząd powiedział, że będzie respektował te zobowiązania, które podjęła pani premier Ewa Kopacz, my rozpoczęliśmy zbiórkę podpisów pod referendum, żeby to obywatele zdecydowali kogo przyjmujemy i czy przyjmujemy, bo uważamy, że to nie jest decyzja PiS czy PO tylko obywateli. I to ich zmusiło do tego żeby nie przyjmować.

To ja zacytuję panu parę zdań pańskich klubowych kolegów: „Nie chcemy przyjmować islamskich imigrantów. Nic przyjemnego ich tutaj nie czeka, nie chcemy tutaj tych ludzi, którzy gwałcą kobiety. Jeśli ktoś chce w Polsce mieszkać, najlepiej żeby był Polakiem”, podpisywałby się pan pod takimi zdaniami.

Islamistyczny terroryzm to jest w tym momencie jedno z większych zagrożeń dla bezpieczeństwa Europy, panie redaktorze.

Islamistyczny terroryzm, zgoda. Ale czy islamscy imigranci są też takim zagrożeniem?

Przypomnę panu historię. Historię najnowszą. Historia najnowsza była taka, że Angela Merkel zarządziła politykę otwartych drzwi. Zorientowała co się dzieje w Niemczech i chciała przepchnąć tych imigrantów do Polski, tak. My się na to nie zgodziliśmy.

Panie marszałku, tylko czy stygmatyzowanie ludzi, którzy są imigrantami pochodzą z państw o kulturze i religii islamskiej jest godne i powinno być zachowaniem polskiego polityka?

Panie redaktorze to nie chodzi o stygmatyzowanie. To chodzi o politykę zgodną z polską racją stanu, taką żebyśmy nie przyjmowali tutaj tych ludzi, których Polacy nie chcą przyjmować.

Tylko po co ich stygmatyzować?

Ale ja ich nie stygmatyzuję.

Po co stygmatyzować hasłami, że to są gwałciciele, którzy chodzą z siekierami po świecie.

Panie redaktorze ja nikogo nie stygmatyzuję, ale proszę zauważyć, że Angela Merkel już w tym momencie zaczyna przepraszać. Przepraszać Niemców za to, że przyjęła milion imigrantów i sprowadziła terroryzm do Niemiec. Panie redaktorze, Bogu dzięki, że nie sprowadziliśmy ich do Polski, dlatego że mielibyśmy pięćdziesiąt Ełków.

Tylko, że islamskimi imigrantami w pewnym sensie są też ci ludzie, którzy prowadzili ten bar z kebabem w Ełku.

Ci, którzy zabili tego pana, który tam przyszedł, tak?

No tak, ale zabili go w wyniku jednak nie różnic kulturowych, nie różnic religijnych, tylko w wyniku jakiejś burdy, sprzeczki, czy kradzieży, która się tam dokonywała.

Panie redaktorze, nie wiem w wyniku czego. Natomiast ja bym tego…

Ale pan uważa, że to różnice kulturowe i religijne sprawiły, że ten chłopak zginął?

Ja nie mam pojęcia, co sprawiło. Czekam na wynik śledztwa.

Czy Kukiz’15, bo pan powiedział o tym referendum, wciąż zbiera podpisy pod tym pomysłem referendalnym? Bo jakoś od roku zbieracie i nie widzę efektów.

Dlatego, że efekt jest zasadniczy, taki, że PiS wycofało się z przyjmowania kwot imigrantów.

Czyli porzuciliście ten pomysł?

Czyli zawiesiliśmy, dlatego że na razie nie ma potrzeby. Udało się osiągnąć cel.

Bo ostatni sygnał był w październiku, chwaliliście się: mamy trzysta tysięcy podpisów…

Tak.

Trzeba by mieć pół miliona. Rozumiem, że do pół miliona już nie aspirujecie?

Nie, możliwe, że będzie jeszcze taka potrzeba, jeżeli PiS się wycofa z tych deklaracji, które mówią na razie nie będziemy przyjmować imigrantów.

Dziś takiej potrzeby nie ma?

Nie ma.

I dziś tych podpisów nie zbieracie.

Nie.

Czyli klęska organizacyjna.

Olbrzymi sukces panie redaktorze, polegający na tym, że mimo bardzo silnych nacisków UE, pamiętam, nie wiem czy pan pamięta, że tam miały być kary, 250 tys. euro zdaje się, tak.

Miały być, nie miały, ten pomysł bym powiedział nie doczekał się światła dziennego.

Donald Tusk chciał zalać Polskę imigrantami, których chciała nam narzucić Angela Merkel, udało się to powstrzymać dzięki Kukiz’15, jestem z tego dumny.

Tam było 7 tys., więc w 38-milionowym kraju, 7 tys., czy nawet 11 tys. ciężko mówić o zalaniu.

Nie, nie, nie. To nie było 7 tys., tam po drodze była olbrzymia porażka negocjacyjna z Turcją, wtedy UE zobowiązała się do przyjmowania większej liczby, itd.

Rozumiem, że 500 tys. podpisów nie złożycie, bo ich nie macie i nie chcecie ich nawet mieć.

Jeżeli będzie taka potrzeba to dokończymy zbiórkę i złożymy. Na razie takiej potrzeby nie ma.

Kiedy odnaleźliśmy już Ryszarda Petru, pojawiło się nowe pytanie: gdzie jest marszałek sejmu? Pan wie?

Wiem, że marszałek wczoraj wrócił do sejmu i wczoraj już pracował.

Tak? Czyli był? Widział się pan z nim?

Nie. Nie widziałem, słyszałem.

Bo ja miałem takie poczucie, że zakazał ujawnienia nagrań z sali kolumnowej, wprowadził ograniczenia dla mediów, wyłączył światło, wyłączył ogrzewanie i poszedł na urlop, co też - powiedziałbym - w momencie puczu nie jest najlepszym zachowaniem marszałkowskim, nie sądzi pan?

Panie redaktorze, moim zdaniem w tym momencie kompromitują się obie strony partyjnego, czy partyjniackiego konfliktu. Zarówno PiS, jak i PO, .Nowoczesna po prostu się skompromitowały.

A pan uważa, że budżet państwa został uchwalony przez sejm?

To jest problem niestety tego, że nie ma kto orzec o tym. Tak naprawdę decyduje o tym formalno-prawnie podpis marszałka, który się znalazł…

Chociaż mógłby zasięgnąć w tej sprawie opinii konwentu seniorów, tak w 2003 roku postanowiono. Rozumiem, że nie zasięgał? Pytał pana marszałek Kuchciński czy uznać budżet za uchwalony?

Nie, nie, my podjęliśmy, na prezydium była kwestia tego, czy można głosować łącznie poprawki do budżetu. Ja byłem zdecydowanie przeciw temu. Uważam, że najważniejsza ustawa w ciągu roku, 385 mld złotych pieniędzy podatników powinno być przedyskutowane, a nie załatwione w trzech głosowaniach.

Czyli rozumiem, pańska intuicja podpowiada panu, że budżet nie został poprawnie uchwalony?

Moja wiedza prawnicza podpowiada mi, że został złamany regulamin sejmu.

To dlaczego pan tych, którzy protestują przeciwko formie, formule uchwalania budżetu nazywa błaznami, czy tak, jak pan przed chwilą powiedział, uznaje, że oni się kompromitują?

A pan uważa, że oni nie pajacują od trzech tygodni!? Panie redaktorze to są ludzie, którzy zarabiają miesięcznie z pieniędzy podatników po 10 tys. złotych.

Chociaż słyszałem, że podobno mają zostać ukarani karami finansowymi.

Nie wiem.

Wobec tego czy 10 tys. …

Nie wiem. Zobaczymy. Panie redaktorze, siedzą na sali sejmowej, robią sobie selfie, nagrywają filmiki, śpiewają, pajacują po prostu. Polacy tego nie akceptują, Polacy chcą żeby oni pracowali i bronili ich interesów. A oni, prawda, robią sobie szopkę noworoczną.

Pytanie czy interesem Polaków nie jest właśnie walka o poprawne uchwalenie budżetu?

Panie redaktorze, pan wie, że oni nie walczyli o budżet. Oni najpierw, prawda, walczyli o wolne media, prawda, chociaż sami są przeciwnikami wolnych mediów, tylko chcą mieć swoje media, a później znaleźli sobie pretekst, później zmusili PiS, które zachowało się całkowicie nieudolnie, marszałek wywiesił białą flagę, uciekł z sali plenarnej, tak, przed błazeńskimi terrorystami i mamy szopkę, no!

A ma pan jakiś lepszy sposób na skłonienie PiS do refleksji w sprawie tego budżetu?

Panie redaktorze, Kukiz’15 pojawił się na scenie politycznej żeby ich wszystkich, w sensie i PO  - .Nowoczesną i PiS odsunąć, dlatego że oni nie zasługują na to żeby reprezentować Polaków.

Tylko, że dzisiaj, kiedy jest istotny kryzys związany właśnie z tym głosowaniem Kukiz’15 nagle właściwie zniknął z powierzchni ziemi.

Panie redaktorze, my jesteśmy…

A w każdym razie z bytu politycznego.

…my jesteśmy ponad tym cyrkiem. To jest poniżej naszej godności żeby uczestniczyć w tym warcholstwie, w tym pieniactwie, w tym biciu piany. Nie za to ma płacą. My składamy nasze projekty ustaw, kontrolujemy rząd, prawda, tak postrzegamy rolę opozycji merytorycznej. Jesteśmy jedyną opozycją w Polsce w tej chwili.

Tylko, że ta merytoryczna opozycja, kiedy przyszło do kryzysu parlamentarnego nie za bardzo wiedziała, jak się zachować, mówię o tej feralnej nocy 16 grudnia. Kilku posłów z Kukiz’15 poszło na salę głosować razem z PiS, większość nie poszła…

Dwóch, dwóch panie redaktorze, natomiast to było jedyne ugrupowanie, Kukiz’15, które zachowało się przyzwoicie.

A to kto tej nocy pajacował? Ci, którzy głosowali, czy ci, którzy protestowali?

Źle się zachowało i PiS i PO - .Nowoczesna.

A ci posłowie Kukiz’15, którzy poszli do PiS, mieli rację, czy nie?

Oni poszli tam zagłosowali przeciwko budżetowi. To jest tak, że u nas nie ma dyscypliny, nie ma takiej sytuacji, że działamy na rozkaz. I każdy ma swoje sumienie i własny rozum i tyle. Oni podjęli taką decyzję.

Czy pan wie, uczestniczy może w jakiś rozmowach, które mogłyby doprowadzić do przełamania pata, czy Kukiz zgłasza splendid isolation, jesteśmy ponad tym?

Nie, byłem pytany przez przedstawicieli obozu rządzącego o to, jakie jest nasze stanowisko i Paweł Kukiz je zaprezentował tydzień temu. Najłagodniejszą, taką formą kompromisu, byłoby to żeby wszystkie poprawki do budżetu zgłoszone w sejmie, zostały zgłoszone w senacie i żebyśmy je jeszcze raz przegłosowali w sejmie.

Z pańskiej wiedzy wynika, że między PiS, a Platformą, czy .Nowoczesną toczą się w tej sprawie jakieś rozmowy?

Tak słyszałem.

Ale nie jest to jakiś humbug, bo ja też słyszałem tylko nie widziałem.

Panie redaktorze ja zarzucam i PiS i PO, .Nowoczesnej brak dobrej woli, czyli nieumiejętność wycofania się ze swojego zacietrzewienia partyjniackiego żeby osiągnąć kompromis dla Polaków.

A wie pan, jakie są plany na 11 stycznia marszałka sejmu?

Z tego, co słyszałem, to marszałek chce rozpocząć obrady w sali plenarnej i reagować, w zależności od tego, jak się sytuacja potoczy, ale z tego, co słyszałem od Adama Bielana dzisiaj w mediach to podobno już zostały zakupione mobilne urządzenia do głosowania.

Ale rozumiem, że pan w tej decyzji nie uczestniczył?

Nie, nie uczestniczyłem. Panie redaktorze dla mnie to, co zrobiło PiS to jest polityka białej flagi. Nie wolno uciekać z sali plenarnej. To jest kwestia godności sejmu, jako organu konstytucyjnego Rzeczpospolitej.

To co tego 11 stycznia zrobią dysponujący wolnym mandatem politycy, posłowie Kukiz’15? Co pan zrobi, będzie uczestniczył w sali plenarnej, a jeśli PiS wyprowadzi obrady z sali plenarnej, będzie pan w nich uczestniczył, czy nie?

Ja pójdę, nie, ja będę na sali plenarnej. Uważam, że tam się powinny odbywać obrady sejmu. Natomiast powiem panu, co bym zrobił, gdybym prowadził obrady. Na pewno nie karałbym pochopnie pana posła Szczerby, natomiast w momencie, jeżeli jacyś posłowie uniemożliwialiby prowadzenie obrad, to poprosiłbym o interwencję straż marszałkowską. Dlatego, że od tego…

Wyniósłby pan ich z sali?

Oczywiście, że tak.

Wie pan, 150 osób, to już nawet technicznie rzecz biorąc, trudno wynieść.

Nie panie redaktorze. Panie redaktorze, ale w tym momencie PiS mówi oni tego chcą, oni chcą być męczennikami. Ale to nie jest kwestia jakiejś gierki między Platformą i .Nowoczesną a PiS. To jest kwestia godności sejmu. Nie może być tak po prostu, że paru klownów blokuje mównicę. Panie redaktorze, czy to jest normalne państwo!?

Odpowiedź na to pytanie na radiozet.pl, Stanisław Tyszka, dziękuję bardzo.

Dziękuję.

"Albo się protestuje, albo imprezuje. Petru drze szaty, że to koniec demokracji, a wybrał imprezowanie"

Albo się protestuje, albo się imprezuje. Ryszard Petru wybrał imprezowanie mimo, że drze szaty, że jest koniec demokracji – mówi Stanisław Tyszka w internetowej części programu. Dodaje: On nie ma pojęcia co to jest demokracja. Zdaniem wicemarszałka Sejmu „Nowoczesna jest wydmuszką PR-ową, a pod względem kompetencyjnym absolutnie nieprzygotowaną do posłowania”.

Pytany o swoją partię odpowiada, że Kukiz’15 jest przyszłością polskiej polityki. Łączy nas nie rozkaz szefa i nie wazeliniarstwo, tylko chęć zmiany Polski i uzdrowienia ustroju. To my przywracamy powagę polskiej polityce – uważa Gość Radia ZET.

Spotkanie Kukiz’15-Tusk? Takiego spotkania nie było. To są ciekawe sposoby na oczernianie nas. Przypuszczam, że to wrzutki medialne PiS – mówi wicemarszałek Sejmu.

Słuchacze pytali również Gościa Radia ZET o dodatek mieszkaniowy. To wrzutka Nowoczesnej. Im jest nie na rękę to, że ja krytykuję od roku przywileje poselskie – ocenia Tyszka. Dodaje, że został za to wyrzucony z zespołu ds. pomocy socjalnej dla posłów. Sprzeciwiałem się dodatkom np. na koszulki sportowe – zdradza. Tłumaczy, że 400 posłów otrzymuje albo dodatek na mieszkanie, albo mieszkanie w domu poselskim i on jest wśród tych 400 posłów, bo nie ma mieszkania w Warszawie.

Stanisław Tyszka odpowiada również m.in. na pytania o Morawieckich i protest w Sejmie.

 

Radio ZET/MA

Więcej: