Grzegorz Schetyna

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Grzegorz Schetyna, poseł Platformy Obywatelskiej.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest były minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna, witam.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu, jeszcze parę godzin.

Monika Olejnik: Panie ministrze, jeszcze parę godzin pan jest ministrem. Słyszał pan przed chwilą gen. Polko, który mówi, że nie jesteśmy przygotowani do szczytu NATO, nie jesteśmy przygotowani do Światowych Dni Młodzieży, gdzie ma przyjechać dwa miliony młodych i niemłodych ludzi.

Grzegorz Schetyna: Tak, jesteśmy przygotowani. Przygotowanie, cały proces przygotowań, bo to jest kwestia organizacja, logistyka, wiele rzeczy i wielkie wyzwania, zawsze obok tego jest ten czynnik służbowy, wywiadowczy, antyterrorystyczny, tylko dzisiaj te zagrożenia są coraz większe i to nie kwestia naszego przygotowania, ale w ogóle systemu europejskiego, czy światowego systemu, takiego immunologicznego systemu, który ma nas chronić przed terroryzmem i przed takimi atakami, jak w Paryżu, w piątek.

Monika Olejnik: A co pan powie o obawach przed uchodźcami, o tym strachu, który płynie zewsząd.

Grzegorz Schetyna: No tak, to jest problem, bo wiąże się atak terrorystyczny i to, co zdarzyło się w Paryżu, taki bardzo przecież spektakularny, krwawy z uchodźcami, a tak naprawdę te sprawy nie są, trudno je, nie powinniśmy je łączyć, bo przecie ci, którzy uciekają, ci, którzy uciekli, opuścili Syrię i są w Turcji, czy w Jordanii, w Libanie, czy dostali się do Europy to są ludzie, którzy uciekają przed właśnie Państwem Islamskim, uciekają przed wojną, przed śmiercią, przed tymi terrorystami, którzy tam walczą i, którzy do nich strzelają. Więc łączenie, stawianie jednego obok drugiego jest krzywdzące i niemądre. Bo proszę zobaczyć, jak zareagowała Europa.

Monika Olejnik: Europa zareagowała solidarnie, a jak zareagowała Polska według pana?

Grzegorz Schetyna: Polska musi być solidarna. I szczególnie, że jeżeli dzisiaj jest taki symboliczny dzień, że zmienia się jeden rząd, kończy się kadencja jednego rządu, a zaczyna drugi, to tym bardziej ważne są te pierwsze słowa, bo to, z czym się spotkaliśmy z ust polityków PiS, to co usłyszeliśmy, no jest po prostu szkodliwe dla Polski, to widać i słychać dzisiaj w Europie, to jest po prostu niemądre, te wystąpienia, te głosy są po prostu niemądre i szkodzą.

Monika Olejnik: Być może w ferworze to Konrad Szymański powiedział, przyszły minister do spraw europejskich „Nie widzimy politycznej możliwości wykonania przepisów o dzieleniach uchodźców między kraje Unii Europejskiej”.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale nie może być kilka godzin po tym, kiedy cała Europa jest w kompletnym, w totalnym szoku, kiedy ludzie są, kiedy dochodzi do takiej hekatomby, ludzie giną, są cywilni ludzie zabijani przez terrorystów, nie może być pierwszą odpowiedzią przyszłego, pierwszymi słowami pierwszego, przyszłego ministra od spraw europejskich jest mówienie nie, ale my nie jesteśmy zainteresowani uchodźcami, bo teraz właśnie musimy solidarność pokazać z Europą, z Francją, z tymi wszystkimi, którzy stali się ofiarami, a nie możemy się odsuwać od nich, nie możemy tego odpychać. Uważam, że to jest bardzo nieszczęśliwe i będzie miało konsekwencje, już ma konsekwencje w Europie dla Polski.

Monika Olejnik: Jakie konsekwencje.

Grzegorz Schetyna: No takie, że po prostu Europa jest zdumiona, że przychodzi rząd, który nie dość, że nie daje sygnałów solidarności, to jeszcze mówi to jest wasza sprawa, zabierzcie sobie tych uchodźców, my się nie zgodzimy na ustalenia sprzed kilku tygodni.

Monika Olejnik: Ja przed zamachem w Paryżu słyszałam Witolda Waszczykowskiego, który w TVN 24 mówił, że przyjmiemy 7 tys. uchodźców.

Grzegorz Schetyna: Sześć i pół, bo to jest ta liczba.

Monika Olejnik: Przed zamachami.

Grzegorz Schetyna: Tak i dlatego tym bardziej ja byłem w szoku, że jest możliwa taka reakcja, jeszcze w tych godzinach, które są najbardziej wrażliwe i każdy głos jest bardzo tak wyraźnie słyszany. Polska nie może sobie pozwolić, jest zbyt dużym krajem, ma zbyt dobrą pozycję i opinię w Europie i na świecie, żeby w sposób nieprzemyślany ją po prostu rujnować, a to dzisiaj widzimy po tym głosie, po tych głosach.

Monika Olejnik: Minister Waszczykowski, przyszły minister spraw zagranicznych proponuje żeby stworzyć tak jak kiedyś były legiony, legiony z Syryjczyków, „dziesiątki tysięcy młodych Syryjczyków, którzy wyskakują z pontonów pytają się nie o wodę, o żywność i ubrania, ale gdzie można naładować komórkę. Mogłyby z naszą pomocą odwojować sobie państwo” - tak wczoraj w telewizji Info mówił minister Waszczykowski.

Grzegorz Schetyna: Dzisiaj przekazuję ministerstwo spraw zagranicznych ministrowi Waszczykowskiemu i też będziemy rozmawiać o tym, będzie tworzył, będzie prowadził, będzie odpowiedzialny za politykę zagraniczną, polską politykę zagraniczną i mam nadzieję, że dzisiaj już po godzinie 13. będzie miał więcej dystansu, także do tych swoich słów.

Monika Olejnik: Ale uważa pan, że to jest zły pomysł tworzyć legiony z Syryjczyków.

Grzegorz Schetyna: Nie wiem. Znaczy to jest pomysł, nie chcę powiedzieć naiwny, bo nie chcę nikogo obrazić, ale to jest pomysł, który no wymaga przede wszystkim rozmowy w Europie o tym, co zrobić z tymi uchodźcami, jakie kroki musi przedsiębrać Europa w następnych tygodniach i miesiącach.

Monika Olejnik: Ale mówi prosto dlaczego my mamy za nich walczyć, niech oni sobie walczą i wywalczą niepodległe państwo.

Grzegorz Schetyna: No dobrze, tylko tam, tam walka z Państwem Islamskim to jest walka najlepszych armii, najnowocześniejszych rodzajów broni, bo oni są naprawdę wyjątkowo przygotowani. Żaden przeszkolony Syryjczyk z naładowaną komórką, czy też nie, nie poradzi sobie z nimi. Tam globalna koalicja antyterrorystyczna, koalicja światowa musi zwalczyć to zło, które tam jest. Tam Syryjczycy, jestem przekonany, jeżeli uda się, jeżeli pomożemy im zwalczyć Państwo Islamskie to wtedy s sposób naturalny oni tam wrócą, bo historia pokazuje, że zawsze tak jest. Ale nikt sobie sam z tym nie poradzi.

Monika Olejnik: „Czy wyobrażamy sobie sytuację, że wyślemy wojsko żeby biło się za Syrię, a kilkaset tysięcy Syryjczyków na Unter den Linden w Berlinie będzie piło kawę i obserwowało, jak my walczymy o ich bezpieczeństwo” - to też słowa ministra Waszczykowskiego.

Grzegorz Schetyna: No tak, dlatego mówimy o globalnej koalicji, przecież to nie tylko kwestia jednego bombardowania.

Monika Olejnik: No dobrze, to niech pan powie, czy to jest dobry pomysł, oryginalny pomysł, jaki to jest pomysł?

Grzegorz Schetyna: To jest pomysł bardzo oryginalny, ale niemożliwy do zrealizowania. Bo trzeba przygotować następne kroki koalicji antyterrorystycznej, tej ogólnej, trzeba zaangażować państwa regionu, państwa Zatoki Perskiej. My musimy jeżeli tworzyć koalicję, która miałaby przejść do następnych kroków, na przykład także do obecności już na ziemi, nie tylko do bombardowań z powietrza, to być może warto jest mówić o oddziałach, które będą miejscowe i będą walczyć, ale to jest element większej całości i to jest jeden z ostatnich kroków, a nie pierwszy. Bo trudno sobie wyobrazić, że my ich przeszkolimy, uzbroimy i zawieziemy do Aleppo czy do Damaszku, żeby oni tam walczyli, bo to jest po prostu niemożliwe. Tam jest system, który jest terrorem, złem, śmiercią, ale jest bardzo dobrze przygotowany do prowadzenia tych działań i nie można, nie można przeciwstawić temu, no pomysły dosyć amatorskie.

Monika Olejnik: Czy sądzi pan, że to jest, znaczy trudno w tej chwili mówić, czy to będzie ostatni zamach, którego dokonało Państwo Islamskie, ale jak walczyć z tymi, którzy idą po prostu na śmierć, zabijają, bo sami chcą umrzeć.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale proszę zobaczyć, podobna sytuacja, wielokrotnie mieliśmy takie sytuacje na przykład w Izraelu, kiedy właśnie Palestyńczycy samobójcy wysadzali siebie, a także ludzi cywilnych w miastach, na dworcach, czy na lotniskach i bardzo twardą, konsekwentną polityką poradzono sobie z tym, znaczy z wielkimi konsekwencjami, też z oporem co do metod, ale uważam, że my bardzo musimy przemyśleć właśnie metody odpowiedzi.

Monika Olejnik: No już jest odpowiedź Francji na to co się wydarzyło w Paryżu.

Grzegorz Schetyna: Tak, ale to niczego nie zmienia. To znaczy można bombardować, próbować, mówię o kwestii bezpieczeństwa, o tym, jak chronić ludzi, jak chronić mieszkańców Europy, chronić granice to jedno, a drugie wprowadzić jednak systemy bezpieczeństwa, które nie pozwolą na śmierć, nie pozwolą na wykorzystywanie tego i powtarzania takich sytuacji, jak w Paryżu, w piątek.

Monika Olejnik: Sądzi pan, że po zamachu, który był w Paryżu, po zamachu na samolot rosyjski w Egipcie zniesione zostaną sankcje na Rosję, widzieliśmy rozmowy między Obamą a Putinem, nie wiemy o czym rozmawiali, ale czy Ameryka zniesie sankcje i to by było dla nas groźne.

Grzegorz Schetyna: To będzie decyzja także Unii Europejskiej, także będziemy konsultowani w tych sprawach. To wymaga w ogóle, nie chcę mówić przebudowy relacji z Rosją, bo Rosja też musi się zmienić żeby te sankcje, czy musi zmienić swoją politykę żeby te sankcje mogłyby zostać zatrzymane, ale oczywiście ta współpraca tutaj jest niezbędna. Ja wierzę, że tak jak udało się w kwestii irańskiej, tego programu nuklearnego Iranu współpracować z Rosją w dobry sposób, tak tutaj zaangażowanie Rosji może być, czy powinno być użyteczne dla międzynarodowego bezpieczeństwa.

Monika Olejnik: A co jest ważniejsze sankcje, czy bezpieczeństwo Europy?

Grzegorz Schetyna: Jedno i drugie jest ważne, ważne jest to żeby Rosja prowadziła politykę odpowiedzialną i nie łamała prawa międzynarodowego tak, jak w relacjach z Ukrainą, ale uważam, że jeżeli dojdzie do porozumienia na Ukrainie, jeżeli to porozumienie zostanie wprowadzone to wtedy łatwiej będzie mówić o dalszej, o współpracy europejsko-rosyjskiej.

Monika Olejnik: Boi się pan o politykę zagraniczną prowadzoną przez Witolda Waszczykowskiego, były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski mówi, że to był jego błąd personalny, minister Waszczykowski.

Grzegorz Schetyna: To jest wielka odpowiedzialność, prowadzić politykę zagraniczną w tak trudnej sytuacji. Na pewno będziemy chcieli współpracować i będziemy otwarci tutaj na i dzielenie się swoimi doświadczeniami i jakby wspieranie polskiej polityki zagranicznej, ale oczywiście wszystko będzie w rękach rządu, w rękach ministra spraw zagranicznych. Ja wierzę, że ten, że to są, może ten początek nie jest najlepszy, ale wierzę, że ta polityka będzie odpowiedzialna, bo Polska potrzebuje odpowiedzialności i potwierdzenia swojej pozycji w Europie.

Monika Olejnik: Ale Polska też potrzebuje bezpieczeństwa, też Polacy potrzebują mieć pewność, że ci, którzy do nas przyjadą nie będą się wysadzać.

Grzegorz Schetyna: Tak i dlatego wszystkie takie głosy, które pokazują, że nie możemy dać gwarancji, możemy dać gwarancje, stuprocentowe gwarancje, że każdy kto do Polski przyjedzie jest osobą, która jest sprawdzoną w stu procentach, naprawdę jest to możliwe. Trzeba wierzyć w nasze możliwości i pracę naszych służb. To jest możliwe i tak będzie.

Monika Olejnik: Grzegorz Schetyna, minister spraw zagranicznych do godziny 12. i Monika Olejnik, www.radiozet.pl

Więcej: