Grzegorz Schetyna

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Grzegorz Schetyna (PO), przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna, były minister spraw zagranicznych, walczący o pierwsze miejsce w Platformie Obywatelskiej, witam.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani i kłaniam się państwu.

Monika Olejnik: Pamiętajmy o sercu Kasi, słyszał pan o naszej fundacji 7625, można wysłać esemesa i pomożemy dwuletniej Kasi. Panie pośle, panie ministrze krytykują, krytykuje rząd zagranica, były premier Belgii Guy Verhofstadt powiedział, że jeżeli ustawa wejdzie w życie to Trybunał zostanie usunięty z listy państw demokratycznych.

Grzegorz Schetyna: Tak, no…

Monika Olejnik: Ustawa weszła w życie, wczoraj prezydent podpisał ustawę.

Grzegorz Schetyna: Tak, to ostrzeżenia, które słyszymy w Europie są bardzo takie coraz bardziej intensywne, ten polityk, o którym pani mówi to szef liberałów, frakcji liberalnej w Parlamencie Europejskim. Wypowiadał się także minister spraw zagranicznych Luksemburga, czyli szef prezydencji, Luksemburg ma prezydencją teraz, za chwilę będą mieli ją Holendrzy i też pewnie będą się odnosić do kwestii wolnościowych i kwestii ustawowych w Polsce. To nie jest dobra sytuacja dla nas, bo ten obraz bardzo, bardzo dobry przez ostatnie lata jest coraz bardziej opisywany w złym świetle. Obraz Polski nie jest już ani dobry, ani bardzo dobry, jak wcześniej, ale Europa jest zdumiona tym, co dzieje się w Polsce.

Monika Olejnik: Ale właściwie Europa, jak to mówi, możemy pokazać Europie gest Kozakiewicza, jak mówi euro deputowany prof. Legutko, szczególnie Niemcom.

Grzegorz Schetyna: I szczególnie w nowej perspektywie finansowej, w której Polska otrzyma 400 milionów złotych, to są rzeczy, to jest język absurdalny, który nawet nie tyle szkodzi, co kompromituje Polskę w Europie, bo Europa nie posługuje się takim językiem we własnej, europejskiej rodzinie. Polska jest dużym krajem, jej głos jest słuchany i ważny w polityce europejskiej. Jeżeli dzisiaj Europa słyszy głos taki, jaki pani zacytowała, to nas po prostu rujnuje, naszą opinię i możliwość wpływania na politykę europejską.

Monika Olejnik: Zaskoczył pana prezydent wczoraj podpisując ustawę?

Grzegorz Schetyna: Tak, bo myślałem, że przynajmniej wykona…

Monika Olejnik: …gest

Grzegorz Schetyna: I gest i stworzy takie, nawet myślałem o pozorach, ale konsultacji, analizy tego dokumentu, on po prostu przyjechał z Wisły po to żeby go podpisać i wrócił na wakacje, na ferie, więc to dla mnie jest coś zupełnie niepoważnego, bo wpisał się w ten sposób w taki pisowski scenariusz, od początku do końca polegający na tym żeby zniszczyć i po prostu stłamsić Trybunał Konstytucyjny. I tą kropką na i, tej próby była właśnie ta wycieczka czy przyjazd prezydenta Dudy i złożenie podpisu pod tą ustawą.

Monika Olejnik: Ale czy nie szkoda prezydenta, że na początku swojej kadencji tak szybko podpisuje ustawy, mieliśmy przykład z ustawą o podwyższeniu o 70 proc. dla menadżerów żeby płacili podatku, okazuje się, że ustawa jest z defektem i trzeba ją nowelizować.

Grzegorz Schetyna: No tak, dlatego że nie ma czytania, te ustawy, te projekty ustaw, które wychodzą z Sejmu i przegłosowywane przez większość pisowską nie są analizowane, z Sejmu i z Senatu, nie są analizowane, nie ma do tego dystansu, prawnicy się tym nie zajmują, tylko jest polityczna decyzja. I uważam, że to jest bardzo takie niepokojące i się dziwię prezydentowi Dudzie, że przecież po wyborach, kiedy głosowało na niego 8,6 mln Polaków, że podejmuje takie decyzje i tak naprawdę rujnuje swój autorytet, autorytet głowy państwa i to są straty, które są nie do odrobienia. To zawsze już tak będzie, już nie będzie powrotu do tego poziomu zaufania społecznego, wiary w to, że prezydent jest prezydentem wszystkich Polaków.

Monika Olejnik: Ale prezydent Trybunału Konstytucyjnego nie przyjmuje do wiadomości podpisania ustawy, zbierze się 12 stycznia Trybunał, Trybunał będzie rozstrzygał sprawę uchwały, na podstawie której wybrano pięciu sędziów przez parlament i jeżeli ktoś zaskarży tę ustawę, to Trybunał będzie się nią zajmował bez tych pięciu sędziów.

Grzegorz Schetyna: Tak, ale no przyzna pani redaktor, że to jest efekt pewnej sytuacji. No przecież doprowadziła do tego większość pisowska rozpętując taką wojnę z Trybunałem Konstytucyjnym. Jeżeli ta rozmowa, nawet jeśli chodzi o projekty, o ustawy, o całą legislację byłaby prowadzona w normalny sposób to też te reakcje Trybunału byłyby inne, bardziej normalne, cywilizowane, a teraz…

Monika Olejnik: A teraz nie są cywilizowane.

Grzegorz Schetyna: A teraz są twarde, bo wpisane w kontekst takiej bardzo dziwnej sytuacji, która została wytworzona przez większość PiS w Sejmie i w Senacie, więc ja uważam, ja oceniam to po prostu w taki sposób, że Trybunał odpowiada bardzo twardo i utrzymuje swoją zasadniczość, że nie jest, nie podlega Sejmowi, ani Senatowi, tak jak władza sądownicza nie podlega ustawodawczej, czy wykonawczej.

Monika Olejnik: Prezes Rzepliński powiedział wczoraj, że podlega tylko Konstytucji.

Grzegorz Schetyna: Dokładnie tak. Uważam że i to jest bardzo ważne żeby utrzymać, żeby utrzymać ten kierunek, żeby bronić konstytucyjności i niezależności Trybunału, bo to chodzi już o całą władzę sądowniczą w Polsce, bo jeżeli Trybunał zostanie złamany przez większość PiS, to będziemy mieli powtórzenie multiplikacji tych spraw dotyczące wszystkich sędziów, całego środowiska sędziowskiego, chodzi o to żeby mieć na nie wpływ. Nie może tak być, bo to jest uderzenie w trójpodział władzy i absolutnie zasadnicza sprawa co do funkcjonowania państwa prawa.

Monika Olejnik: Prezydent wczoraj przestrzegał żeby nie mówić nieprawdy w mediach, bo ta nieprawda biegnie, płynie właśnie do Europy i potem mamy takie efekty, jakie mamy.

Grzegorz Schetyna: No tak, tylko kto, fakty mówią, siła tych faktów jest taka, jaka jest, to znaczy te rzeczy, które przyjmuje polski parlament, sposób prowadzenia debaty…

Monika Olejnik: „Pamiętajmy – przepraszam – że każde słowo jest słyszane nie tylko w Polsce, ale że Polska jest także jednym z większych krajów Unii Europejskiej, słowa, które u nas padają są słyszane również za granicą, proszę zatem, aby mówić prawdę i proszę, aby nie manipulować, aby fakty były podawane takimi, jakie są”.

Grzegorz Schetyna: No tak i tak jest, tutaj żadne słowa nie zaczarują, ani naszej opinii, która jest o nas w Europie, ani tego, co robimy i co robi sam prezydent Duda. Powinien bardziej, rzeczywiście pracować z prawnikami i mieć własne zdanie i własną ocenę, a nie wpisywać się, nie potwierdzać, że jest częścią środowiska pisowskiego i że dzisiaj jest prezydentem, a tak naprawdę był, jest i będzie stamtąd i będzie o tym pamiętał, bo to jest jednak zbyt duża odpowiedzialność być prezydentem Rzeczpospolitej.

Monika Olejnik: A co zrobi Platforma w tej sprawie?

Grzegorz Schetyna: No będziemy dzisiaj składać skargę do TK na temat, w sprawie nowelizacji tej ustawy, my będziemy walczyć i będziemy wspierać niezależność instytucji, dzisiaj TK, za chwilę służby cywilnej, tak naprawdę już ta sprawa rozbioru służby cywilnej się zaczęła, później prokuratury, niezależności instytucji Prokuratura, a za chwilę mediów publicznych, a później jeszcze samorządu terytorialnego.

Monika Olejnik: No projekt ustawy o mediach już jest w Sejmie.

Grzegorz Schetyna: No tak.

Monika Olejnik: Projekt ustawy o Prokuraturze już jest w Sejmie.

Grzegorz Schetyna: I też jest przyniesiony, a jeszcze na razie nieprocedowany, bo to jest projekt przypomnijmy podpisany przez piętnastu posłów PiS, tak żeby ominąć konsultacje społeczne, żeby on nie był projektem rządowym tylko poselskim, jakby takim z zewnątrz wrzuconym, wynikający z aktywności posłów PiS, oczywiście tak nie jest, PiS chce uniknąć konsultacji rządowej, chce uniknąć debaty nad tymi projektami, dlatego wrzuca, wprowadza je tylnymi drzwiami, w tych wszystkich sprawach PO będzie bardzo twardo debatować, dyskutować i informować opinię publiczną.

Monika Olejnik: Ale słuchał pan wczoraj prezydenta?

Grzegorz Schetyna: Tak.

Monika Olejnik: I prezydent był przekonany do tego, że słusznie zrobił, że podpisał ustawę.

Grzegorz Schetyna: Ale takie pani miała wrażenie, ja myślałem, że był zdenerwowany, że taki nie był pewny tego, co mówi, takie apele i adresy do zagranicy przecież nie dotyczą materii ustawy. Jest prawnikiem, więc mi się wydaje, że wiedział, co robi i wiedział, że nie jest, prawnie nie jest po dobrej stronie, nie ma racji podpisując i akceptując taki sposób pisania prawa i taką ustawę.

Monika Olejnik: A co się dzieje z vacatio legis, czy już obecny Sejm zrezygnował z vacatio legis?

Grzegorz Schetyna: No to jest, jeżeli jest większość sejmowa, taka jest logika posłów PiS – mamy większość patrz punkt 1, to znaczy możemy wszystko, łącznie z tym, że możemy zabrać TK jego niezależność i wszystkim innym instytucjom. Możemy nie wprowadzać vactio legis, bo nie, nie było żadnego argumentu dlaczego nie wprowadzamy vacatio legis, bo jak najszybciej trzeba wprowadzić ustawę.

Monika Olejnik: Tak żeby uspokoić Polaków, żeby uspokoić Polaków żeby mieli dobre święta, żeby byli szczęśliwi.

Grzegorz Schetyna: Tak, tak, żeby wrzucić, jak najszybciej wprowadzić sprawę do Senatu, który do 4. rano debatował i głosował nad tą sprawą. No to wszystko wygląda, mógłbym powiedzieć niepoważnie, ale sprawa jest rzeczywiście poważna o tyle, że rzecz dotyczy poważnej materii ustawowej i Polska w ten sposób i w taki sposób się zmienia, zmienia się w złą stronę.

Monika Olejnik: A proszę powiedzieć, czy rozumie pan, prezydent podpisuje ustawę, a dwa dni wcześniej minister spraw zagranicznych do Komisji Weneckiej przesyła ustawę taką właściwie sprzed pierwszego, czy drugiego czytania, bo teraz ma dosłać dokumenty do Komisji Weneckiej.

Grzegorz Schetyna: No tak, będziemy też prosić o informację rządową w tej sprawie, bo nie wiadomo, jaki projekt został wysłany, dowiedzieliśmy się wczoraj wieczorem, że ten pierwszy projekt, czyli przed poprawkami, przed wprowadzeniem poprawkę, które go zupełnie zmieniły został wysłany do Komisji Weneckiej to też oznacza, to jest niepoważny, to buduje niepoważny wizerunek Polski w Europie. To jest poważna instytucja, będziemy domagać się tutaj pełnej informacji ze strony MSZ.

Monika Olejnik: Ale po co wysyłać, skoro prezydent już podpisał ustawę.

Grzegorz Schetyna: Też nie ma na to odpowiedzi. Wydaje mi się, że intencja MSZ była taka żeby wyjaśnić tę kwestię żeby mieć tutaj opinię Komisji Weneckiej, co do projektu, który był przed zmianą, a nie skonsultowana ta kwestia była z decyzją prezydenta Dudy, tym bardziej pokazuje, jak wielki jest chaos legislacyjny i nie tylko legislacyjny dzisiaj.

Monika Olejnik: Czy sądzi pan, że szczyt NATO w Warszawie może się odbyć, czy nie. Wczoraj Mirosław Czech pisał, że jest pod znakiem zapytania, czy to są strachy na lachy „Gazety Wyborczej”?

Grzegorz Schetyna: To byłby bardzo niepokojący sygnał, bo ten szczyt jest potrzebny wschodniej flance NATO w tym krajom Europy centralnej, Europy środkowowschodniej, także Polski, żeby wzmocnić siły natowskie, które tutaj są i, które powinny być w większym wymiarze.

Monika Olejnik: No dobrze, ale to jest takie gdybanie, czy coś jest na rzeczy?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie, na razie jest sygnał niepokojący, otrzymujemy takie sygnały…

Monika Olejnik: Ale skąd…

Grzegorz Schetyna: …że Amerykanie sprawdzają, bo oczywiście mają, jesteśmy, sprawę prowadzi Jens Stoltenberg sekretarz generalny NATO, ale decyzja amerykańska będzie kluczowa tutaj i uważam, że to nie będzie szczyt, który będzie, znaczy, który będzie zobowiązywał Stany Zjednoczone do większego zaangażowania w Europie wschodniej, więc oni będą tutaj sprawę, będą mieli dystans do tej kwestii, nie będą zainteresowani, będą szukać pretekstu żeby ten szczyt się nie odbył, jeżeli Polska da im taki pretekst, to jest to oczywiście możliwe.

Monika Olejnik: Pamiętajmy o esemesach dla Kasi 7525, Grzegorz Schetyna i Monika Olejnik, www.radiozet.pl

Monika Olejnik: Czyli co, ale to są prawdziwe informacje, czy to są takie…

Grzegorz Schetyna: To jest sygnał na razie, nie, to nie jest informacja taka, która buduje, która mówi nie będzie szczytu. Ale mówię o czymś takim, że to jest temat, agenda tego szczytu jest bardzo ważna dla nas i nam powinno naprawdę zależeć żeby on się odbył w tym pełnym wymiarze z polskim wpływem na agendę, czyli na zapis tym czym będzie się ten szczyt zajmował. Jeżeli można postawić znak zapytania przy tym, no to oczywiście, przecież to będzie kosztować bardzo dużo pieniędzy, Stany Zjednoczone i NATO, to zaangażowanie w tej części Europy, więc nie będzie dużo chętnych żeby nas wspierać.

Monika Olejnik: To Platforma bawiła się zapałkami, o tym już rozmawialiśmy, czyli tych dwóch sędziów niepotrzebnie, no tak, już pan przepraszał, wiemy że pan przepraszał.

Grzegorz Schetyna: No jako pierwszy u pani tutaj mówiłem, ale tylko porównywaliśmy, tych dwóch posłów dodatkowych do tego, co robi PiS z Trybunałem…

Monika Olejnik: Dwóch sędziów…

Grzegorz Schetyna: Dwóch sędziów dodatkowych, którzy rzeczywiście dobrani, wybrani przez parlament dodatkowo przez, do tej sytuacji, którą teraz PiS organizuje z Trybunałem nie ma porównania, pani redaktor, naprawdę.

Monika Olejnik: Prof. Rzepliński przypomniał wczoraj w „Kropce nad i”, że w 2007 r. PiS chciało zmienić ustawę o Trybunale.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale proszę też pamiętać, że to w ogóle, kiedyś PiS też brał udział w takich normalnych analizach i w wyborze sędziów. Przecież większość tych sędziów, którzy dzisiaj są w Trybunale byli też wspierani głosami posłów PiS.

Monika Olejnik: No właśnie nie wiem, wczoraj minister Ziobro mówił, że nie.

Grzegorz Schetyna: Nie, na pewno tak, na pewno, bo chociażby…

Monika Olejnik: I Ziobro grozi prokuraturą sędziemu Rzeplińskiemu za jego wycieczkę, jak tu cytuję, do Chin i powiedział wczoraj w Radio ZET „to pachnie prokuraturą”.

Grzegorz Schetyna: No tak, no to jest takie strasznie typowe, pamiętamy to z lat 2005-2007. I uważam, że to, nawet nie słyszą politycy PiS, czy politycy tego obozu, że wchodzą w buty lat 2005-2007, że będą Polakom coraz bardziej intensywnie przypominać tamten czas, no to jest po prostu zabójcze, bo doprowadzą do takiej sytuacji, która była wtedy, no totalnego podziału naszego kraju.

Monika Olejnik: Premier Szydło mówi, że po prostu nie możecie się pogodzić z tym, że utraciliście władzę i stąd ta walka o Trybunał i to wszystko.

Grzegorz Schetyna: To zawsze nie jest łatwo się pogodzić, ale dajemy sobie z tym radę, bo my patrzymy już w perspektywie nowych wyborów i następnych decyzji Polaków.

Monika Olejnik: Ale wie pan, ja cały czas się tak zastanawiam po co ta awantura jest, bo można było zmienić, jeżeli ta ustawa o TK nie odpowiada rządzącym, można ją było zmienić spokojnie, można było konsultować, bo skoro teraz ma być znowu nowa ustawa o Trybunale, tak jak zapowiada pani premier, czyli to, co proponuje Kukiz, Paweł Kukiz wyzerowanie w ogóle Trybunału, to po co jest ta naprawa?

Grzegorz Schetyna: To nie jest naprawa. To jest pokazanie swojej dominacji, kto rządzi i kto może wszystko, uważam, że to jest w filozofii PiS bardzo głębokie, pokazujemy, uderzamy w TK żeby pokazać nie ma niezależności, niezależnych instytucji, niezależnych od nas, od większość parlamentarnej, my wygraliśmy wybory, my mamy prezydenta, my mamy większość w parlamencie, my mamy rząd, my będziemy decydować o wszystkim, kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam i musi to przegrać.

Monika Olejnik: A podziwia pan wojowniczy charakter prezesa Rzeplińskiego.

Grzegorz Schetyna: Wczoraj byłem rzeczywiście zaskoczonym takim licentia poetica jego wypowiedzi, widzę, że to jest, ale to jest akurat dobrze, bo charakter, to wprawdzie nie jest polityk, ale to są najważniejsze rzeczy dla ustroju i dla systemu, dla konstytucyjności naszego kraju i uważam, że właśnie w ten sposób sędziowie w taki twardy, absolutnie fundamentalny sposób jeśli chodzi o spojrzenie na prawo i na zasady, i na Konstytucję powinni się zachowywać.

Monika Olejnik: Ale co pana zaskoczyło wczoraj.

Grzegorz Schetyna: No, że dosyć taki jest bardzo zdecydowany i bardzo konsekwentny w tym, co mówił, zawsze wydawało mi się, że jest bardziej spokojniejszy w kontakcie, a wczoraj był taki bardzo, bardzo twardy i zasadniczy.

Monika Olejnik: No wie pan, z jednej strony, jak pan słyszał chciano żeby podał się do dymisji, kiedy dostał medal od papieża Franciszka, a z drugiej strony czytam w mojej ulubionej „Gazecie Polskiej”, że służy Rosji, już nie wiem, Związkowi, już w ogóle nie wiadomo komu służy, ale w każdym razie Ruskim służy, no.

Grzegorz Schetyna: Tak, no to tak jest i tak będzie, tym bardziej potrzebna jest odwaga i taka konsekwencja działań.

Monika Olejnik: Tak, tylko, że z tego tak w sumie nic dalej nie wynika, bo prezydent swoje, a Trybunał swoje i w jakim jesteśmy miejscu?

Grzegorz Schetyna: Chodzi o to żeby sparaliżować TK, żeby można było wprowadzać ustawy przez Sejm, przez Senat, które będą niekonstytucyjne, żeby odebrać mu możliwość blokowania, czy określanie o niekonstytucyjności tych ustaw.

Monika Olejnik: Do czego służy ustawa o mediach, który być może już nawet zostanie przegłosowana, może jeszcze przed Sylwestrem, bo teraz jest taka moda.

Grzegorz Schetyna: Być może tak, to na pewno zalegalizowaniu w cudzym słowie to mówię, skoku na media publiczne, to znaczy, żeby przejąć je.

Monika Olejnik: Ale te media to mają pecha, ja pamiętam, jak premier Tusk powiedział, że nie należy płacić na radio i na telewizję, co wielu Polaków chętnie podjęło.

Grzegorz Schetyna: No troszkę inaczej powiedział, powiedział o daninie.

Monika Olejnik: No tak powiedział, tak, tak, ale powiedział, że to jest niesłuszne…

Grzegorz Schetyna: Powiedział o daninie, powiedział tak o abonamencie, który jest daniną, dodatkowym podatkiem

Monika Olejnik: Tak i nie powinniśmy go płacić, tak powiedział, dokładnie pamiętam.

Grzegorz Schetyna: Od tego czasu nie mają szczęścia media publiczne, ale uważam, że są niezbędne i taka debata być może właśnie teraz jest potrzebna na temat przyszłości mediów, ale oni nie chcą, PiS nie chce dyskutować o przyszłości mediów.

Monika Olejnik: To co chce zrobić.

Grzegorz Schetyna: Tylko chce zawłaszczyć, chce zrobić skok na, nawet nie na kasę tylko na okienko i mikrofon i chce przejąć radio publiczne i telewizję publiczną i tak naprawdę nie kryją się z tym. Jeżeli na korytarzu sejmowym pani redaktor by posłuchała tych rozmów to oni są, absolutnie idą, jak po swoje, chcą przejąć media publiczne i o tym bardzo wyraźnie mówią.

Monika Olejnik: No bo wtedy Polacy usłyszą prawdę, a nie kłamstwa, które płyną od redaktora Kraśki ubranego ostatnio w mundur Jaruzelskiego, widział pan okładkę „W Sieci”.

Grzegorz Schetyna: Widziałem tą okładkę i wiem, że oddaje sprawę do sądu i uważam, że tak, że pewne granice, no przyzna pani redaktor są przekraczane w różnych wymiarach i też nie tylko dotyczące samej polityki, ale też mediów, wszystkich innych rzeczy.

Monika Olejnik: Wie pan, bezczelność polega na tym, że są utrzymankami, utrzymankami już nie powiem kogo, to bezczelność na tym polega.

Grzegorz Schetyna: Ale to właśnie tak jest, to jest taka polityka hejtu, która już nie tylko jest „w Sieci”, nie tylko w mediach społecznościowych, ona się wylewa, jest w mediach już takich ogólnie dostępnych, ale też jest w polityce, jest wszędzie, jest w komunikacji między ludźmi, to jest najgorsze, że my po prostu uznajemy za coś normalnego, że PiS narzuca taką narrację, właśnie takiej mowy nienawiści, tej agresji, tego jest coraz więcej i po prostu nie potrafimy na to zareagować. I tu jest ogromny problem.

Monika Olejnik: Połączenie Prokuratury generalnej i ministerstwa sprawiedliwości, to co z tego będzie wynikało.

Grzegorz Schetyna: No to jest 2005-2007, czyli, bo nawet minister jest ten sam prawda, żeby podłączyć, zabrać niezależność prokuraturze, mieć na nią wpływ i zresztą nie ukrywa tego, bo mówił wczoraj zupełnie otwarcie tak, jeżelki będą prokuratorzy, którzy nie będą realizować jakby zaleceń, czy wizji ministra sprawiedliwości, czy będą, nie będą angażować się w prowadzenie postępowań tak jak oczekuje minister będą zwalniani, to jest prosty sygnał do Prokuratury.

Monika Olejnik: A Prokuratura działa dobrze według pana.

Grzegorz Schetyna: Nie, no oczywiście, zawsze jest do poprawy, ale ten proces uważam niezależności, czy uniezależnienia prokuratury był wartościowy, bo to jest jednak, wydawało się, że budowaliśmy następny taki filar państwa prawa. Dzisiaj wraca to wszystko do sytuacji sprzed dziesięciu lat.

Monika Olejnik: A zaskakuje pana premier Beata Szydło?

Grzegorz Schetyna: No, ona uważam, że jest, ma małą inicjatywę i w tym sensie, że ma, nie ma takiego podmiotowego spojrzenia, bo premierzy zawsze oczekujemy po premierze, oczywiście po prezydencie, bo to jest głowa państwa, po premierze, po marszałku Sejmu, Senatu oczekujemy takiej niezależności i też oczekujemy takiego szerszego spojrzenia na sprawy Polski, a nie tylko takiego wąskiego, partyjnego i tutaj tego nie ma.

Monika Olejnik: Dlaczego młodzież PO jest za Siemoniakiem, a nie za Schetyną, widziałam takie zdjęcie młodych polityków PO z Siemoniakiem w czapeczkach, a nie ze Schetyną.

Grzegorz Schetyna: Mamy to szczęście, że młodzieżówka PO, czyli stołeczni, młodzi demokraci, jednogłośnie zarząd poparł mnie tydzień temu, także młodzi są za mną, a część młodych posłów jest za Tomaszem Siemoniakiem, a część, a inna część młodych jest za mną, to jest, to są normalne wybory.

Monika Olejnik: Będzie im to zapamiętane, że są za Siemoniakiem, jak wygra.

Grzegorz Schetyna: Że czapki mieli takie…

Monika Olejnik: Czerwone, takie czerwono-białe.

Grzegorz Schetyna: …świątecznie, czerwone czapki, tak, tak, bardzo sympatyczne. Prawdziwa kampania, prawdziwa rywalizacja, ważne jest żeby ona wzmacniała Platformę i żeby zbudowała dobrą jakość współpracy po wyborach, to jest najważniejsze dzisiaj.

Monika Olejnik: A zapytam jeszcze raz, a w czym jest lepszy Schetyna od Siemoniaka?

Grzegorz Schetyna: Nie wiem w czym jest lepszy, jestem innym kandydatem, ale będziemy dobrze współpracować po wyborach, o tym jestem przekonany, bo jest dużo do zrobienia i duże oczekiwania są od PO, dużo przed Platformą i to jest wielkie wyzwanie. I mi się wydaje, że największe w historii tych piętnastu lat Platformy.

Monika Olejnik: Petru was zjadł.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie.

Monika Olejnik: Nie?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie, to jest niemożliwe, dlatego że mamy strukturę, mamy pięć razy więcej parlamentarzystów, cztery tysiące więcej samorządowców to jest po prostu nasz dorobek tych piętnastu lat, jest świeżością i nowością, nadrabia to wszystko, ale to nie jest tak, że ktoś kogoś tutaj zje, potrzebna jest współpraca, a później dobry pomysł na to, jak odbudować ten elektorat centrowy taki, który będzie skutecznie walczył z PiS w następnych wyborach. To jest najważniejsze zadanie dla Platformy dzisiaj.

Monika Olejnik: No może być na przykład kolejka do Petru z PO do Petru, nie?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie, poczekajmy na rozstrzygnięcia w Platformie i pokażemy, że jesteśmy i w dobrym zdrowiu i z dobrymi pomysłami.

Monika Olejnik: Dzisiaj „Gazeta” pisze „rząd chce by państwo przejęło kolejkę linową na Kasprowy Wierch, sprawdza, czy można unieważnić jej prywatyzację lub odkupić kolejkę, chyba nie znaleźliśmy się w sytuacji, w której można zabierać majątek, pytają właściciele kolejki”.

Grzegorz Schetyna: No tak, bo to jest prawo nie działa wstecz, to jest elementarz.

Monika Olejnik: Jak to nie działa wstecz, u nas działa.

Grzegorz Schetyna: No właśnie dlatego mówię, że według prawa rzymskiego lex retro no nagit, ale tutaj politycy PiS mają inny pomysł, oprotestowywali ten proces prywatyzacyjny parę lat temu, pamiętam tę debatę, ona oczywiście była taka w otwarty sposób i dzisiaj widzimy, że po prostu, no to pachnie groteską, ale niestety jest prawdziwe.

Monika Olejnik: Dobrze, a Kasprowy Wierch Kasprowym Wierchem, ale naprawdę może nam grozić izolacja w UE, czy to też są takie strachy na lachy.

Grzegorz Schetyna: Ja uważam, że grozi nam coś, co naprawdę jest możliwe, to znaczy, że Polska nie będzie miała wpływu na politykę europejską, czyli także na politykę wschodnią, czyli politykę w stosunku do Rosji, politykę europejską, bo dotychczas mieliśmy naprawdę, współtworzyliśmy tę politykę i Polska nie będzie w tej pierwszej linii krajów decydujących o polityce europejskiej, będzie przesuwana do drugiego szeregu i to jest niebezpieczne, bo nie będziemy mogli mieć wpływu na ważne decyzje nas i całej Europy dotyczące i to jest sytuacja, którą potem będziemy odrabiać przez lata, to jest tak, że buduje się to przez lata, traci bardzo szybko i potem będziemy mieli kłopot. Każdy następny rząd będzie miał problem żeby wrócić do tej pierwszej ligi.

Monika Olejnik: Ale następny rząd będzie ten sam, więc dziękuję bardzo.

Grzegorz Schetyna: Nie, no mam, jestem przekonany, że na pewno będzie inny.

Monika Olejnik: Grzegorz Schetyna i Monika Olejnik. Dziękuję bardzo.

Więcej: