Grzegorz Schetyna

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Grzegorz Schetyna, lider Platformy Obywatelskiej.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna, prawie lider Platformy Obywatelskiej, witam.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Jacek Kurski ma zostać, jak donosi „300polityka” szefem telewizji publicznej, uzdrowi telewizję, tak żeby była obiektywna?

Grzegorz Schetyna: No tak, no to jakby ktoś powiedział parę miesięcy temu, przed wyborami, że taki scenariusz jest możliwy to wszyscy by się uśmiechnęli, czy roześmiali, a dzisiaj widzimy, że wszystko jest możliwe, to znaczy, że jest możliwy najtwardszy, najtrudniejszy, najbardziej niemożliwy scenariusz realizowany, czy wymyślony i realizowany przez Jarosława Kaczyńskiego. To jest absurd i kompromitacja.

Monika Olejnik: Dlaczego absurd i kompromitacja, Kurski szefem telewizji, dobry dziennikarz.

Grzegorz Schetyna: No dziennikarz specyficzny i ze swoim, ale polityk przede wszystkim, taki klasyczny w czystej postaci kiedyś dziennikarz, a później polityk i to taki bardzo skrajny, bardzo twardy, bardzo jednoznaczny.

Monika Olejnik: Ale czyja to jest kompromitacja, według pana.

Grzegorz Schetyna: Uważam PiS, że to jest jednak polityka PiS, że pokazuje, że PiS pokazuje inną politykę niż ta, którą obiecał w kampanii wyborczej i którą zwiódł Polaków i namówił do głosowania na siebie.

Monika Olejnik: Ale jak mówią politycy PiS, kiedy jeździli po Polsce, to właśnie suweren domagał się zmian twarzy w telewizji publicznej, suweren prosił o obiektywną telewizję i suweren teraz dostaje to, co chciał.

Grzegorz Schetyna: Też jeździłem po Polsce i nie słyszałem takich sygnałów ze strony suwerena. To jest oczywiście, można teraz wszystko powiedzieć, ale całe szczęście, że są następne wybory, że przynajmniej tego nam PiS nie zabierze, że ci, którzy głosowali wtedy na PiS, czyli te kilka miesięcy temu i zostali oszukani, bo nie mam złudzeń, te sondaże ostatnie też to potwierdzają, będą wiedzieli, co trzeba zrobić.

Monika Olejnik: Ale zaskoczył pana prezydent Andrzej Duda, że podpisał tę ustawę, ustawę medialną, spodziewał się pan, że nie podpisze?

Grzegorz Schetyna: Nie, już nie spodziewam się, po tym rajdzie takim z ferii, z Wisły, do Warszawy żeby podpisać ustawę o Trybunale błyskawicznie, nie mam złudzeń, co do roli prezydenta Dudy i mówię to ze smutkiem, bo to uderza w całą konstrukcję państwa polskiego, bo prezydent musi, czy powinien być głową państwa, tutaj nie jest.

Monika Olejnik: Beata Kempa mówi tak, minister Beata Kempa „przestrzegam, a może proszę posłów PO, europosłów i pana pretendującego do funkcji przewodniczącego Grzegorza Schetyny żeby się opamiętali, przestali donosić na Polskę i formować front przeciwko Polsce”, tak mówiła w „Kropce nad i” Beata Kempa. Pan donosi na Polskę i PO?

Grzegorz Schetyna: Nie, no nikt nie donosi na Polskę, to jest taki rozpaczliwy krzyk, który jakby potwierdza, że politycy PiS nie rozumieją, czy politycy zjednoczonej prawicy nie rozumieją tego, co dzieje się w Europie. To nie jest Europa dziewiętnastego, czy osiemnastego wieku, to jest Europa, Unia Europejska jest rodziną krajów, my jesteśmy jej członkiem, to nie jest tak, że my sobie możemy pozwolić na to żeby zamknąć granice, wyłączyć światło i zajmować się samymi sobą. Te czasy się skończyły.

Monika Olejnik: Andrzej Jaworski twierdzi, że to pan właśnie jeździ do unijnych kolegów, ze swojej frakcji, namawia do przedstawienia Polski w negatywny sposób.

Grzegorz Schetyna: Dokładnie odwrotnie, bo to co robi PiS jest opisywane w Europie i tak będzie. Ja przekładałem, próbowałem skutecznie przełożyć tą debatę w Europie, ale ona się odbędzie, bo tak dużo informacji, z jaką spotyka się Europa, negatywnych informacji z Polski musi skutkować debatą o tym i to nie tylko na poziomie, jak słyszymy Parlamentu Europejskiego, ale też Komisji Europejskiej, Rady Europy, bo przecież Komisja Wenecka będzie się też zajmować tą sprawą.

Monika Olejnik: Zbierają się chmury nad panem i pan poseł Jaworski mówi, że nie powinien pan być szefem komisji spraw zagranicznych, być może zostanie pan pozbawiony tej funkcji.

Grzegorz Schetyna: To jest, uśmiecham się dlatego, że komisje, podział komisji zależy i wynika z parytetu.

Monika Olejnik: Ale parytet może powiedzieć, że to nie Schetyna, tylko ktoś inny z PO powinien być.

Grzegorz Schetyna: Tak, ale to będzie decyzja, zawsze to jest decyzja klubu parlamentarnego. Wie pani, teraz mamy wybory w PO i wiele pewnie zmieni się, także w strukturze i klubu i partii, zarządu krajowego, kiedy one się zakończą, to będzie 26 stycznia.

Monika Olejnik: Czyli kiedy pan zostanie szefem PO, przestanie pan być szefem komisji spraw zagranicznych?

Grzegorz Schetyna: Znaczy na pewno nie na polecenie, czy na oczekiwanie polityków PiS, bo to jest integralna i autonomiczna decyzja klubu PO.

Monika Olejnik: Ale czy sądzi pan, że Bruksela może na przykład nas wykluczyć z czegoś przez to, że według komisarzy, niektórych komisarzy unijnych łamana jest demokracja w Polsce, łamana jest Konstytucja.

Grzegorz Schetyna: To jest ostateczność zawsze, w każdej sytuacji. Ja uważam, że będzie sporo, styczeń będzie w cieniu takich wielu rozmów, debat i takiej, pisania złej opinii o Polsce właśnie w Europie i tego nie zatrzymamy, musimy mieć dobry pomysł, nie chcę tutaj doradzać rządowi, ale przecież rząd będzie wzywany na te debaty, będzie odpytywany, ministrowie będą musieli tłumaczyć się z procesu legislacyjnego, z zamachu na media publiczne, z tej sytuacji z Trybunałem Konstytucyjnym, z likwidacją służby cywilnej, to są fakty, więc trzeba będzie tłumaczyć całą tą procedurę, dlatego tak się stało.

Monika Olejnik: Ale jesteśmy suwerennym krajem, możemy robić to co chce, tak jak zrobił Viktor Orban na Węgrzech i pomimo okrzyków sprzeciwu z Brukseli niczego nie zmienił.

Grzegorz Schetyna: Nie robił tego w takim tempie, w tak ekspresowym tempie. Robił to w sposób dużo spokojniejszy, miał większość konstytucyjną, czyli mógł zmieniać także Konstytucję, ale czy to jest, czy chcemy iść drogą węgierską także jeśli chodzi o relacje z UE, to jest pytanie. Ale rozumiem, że prezes Kaczyński, organizując spotkanie z premierem Orbanem w tak spektakularny sposób, bez obecności premier Szydło chce pokazać, że to właśnie będzie ta droga, droga, Polska pójdzie drogą Węgier i z tego Europa na pewno się nie ucieszy.

Monika Olejnik: No, ale jakie mogą być konsekwencje. Może się nie ucieszyć, no i co z tego?

Grzegorz Schetyna: No tak, ale konsekwencje mogą być różnorakie, przede wszystkim przestaniemy mieć, już przestajemy mieć wpływ na politykę europejską, także tę politykę wschodnią, która jest ważna dla Polski ze względu na konflikt na wschodzie, rosyjsko-ukraiński, na partnerstwo wschodnie, na kraje Europy wschodniej, które dołączają, czy chcą dołączyć do UE, do rodziny europejskiej, to kwestia Ukrainy, Gruzji, Mołdawii, to wszystko jest ważne, bo Polska miała ogromny wpływ na te kroki, które podejmowała UE. W takiej sytuacji wschód, czy polityka wschodnia nie będzie tak ważna, tak priorytetowa, jak była dotychczas i to ze szkodą dla polskich interesów.

Monika Olejnik: Dla Viktora Orbana najważniejsze są dobre relacje z Władimirem Putinem, zresztą Viktor Orban krytykował Europę za sankcje.

Grzegorz Schetyna: Orban jest wielkim graczem i przede wszystkim buduje większość u siebie, w Budapeszcie, to jest dla niego najważniejsze. Prowadzi politykę samodzielną bardzo trudną, ale to jest, nie ma, Węgrzy nie mają takiego wpływu, jaki miała Polska na politykę europejską, o tym trzeba pamiętać.

Monika Olejnik: A dlaczego właściwie my się dziwimy, że Viktor Orban spotkał się z prezesem Kaczyńskim, skoro politycy PiS mówią, że spotkali się, bo to są dwaj liderzy.

Grzegorz Schetyna: No tak.

Monika Olejnik: To po co pani Szydło, pani premier Szydło się spotka w lutym.

Grzegorz Schetyna: Którego roku, tego, czy…

Monika Olejnik: Tego.

Grzegorz Schetyna: Ja uważam, że - i to ze śmiertelną powagą chcę powiedzieć - premier rządu polskiego musi mieć własną, autonomiczną pozycję, nie można jej osłabiać, czy w taki sposób pisać negatywnych ocen, dlatego że właśnie pani premier Szydło będzie spotykała się na Radzie Europejskiej z premierami innych rządów. W jaki sposób ma rozmawiać z premierem Cameronem, czy z kanclerz Merkel o najważniejszych sprawach, czy z prezydentem Hollande, jak ma podejmować decyzje, jak ma budować polski wizerunek, kraju, który chce mieć wpływ na ambitną politykę europejską? Przecież to jest naprawdę pokazanie, no żółtej kartki i pokazanie, że nie ma wpływu na najważniejsze polityczne sprawy, wynikające z tych rozmów Kaczyński - Orban, czy polsko-węgierskich ustaleń. Ja nie mówię żeby była, w całości brała udział w tych rozmowach, ale powinna być na takim spotkaniu. Trudno sobie wyobrazić, że takie zachowanie, czy takie spotkania będą normą, spotkania bez udziału premiera rządu polskiego.

Monika Olejnik: Arcybiskup, biskup Wiesław Mering napisał list do pana Schultza i pisze tak: „Problem w tym, że ci, którzy mieli dotąd władzę na tej decyzji tracą, nie chcą się zatem poddawać werdyktowi wyborów i wykorzystują dla swoich interesów także Parlament Europejski. Parlament pod pańskim kierownictwem zajęty jest na pewno bardzo ważnymi sprawami, m.in. długością płomienia świec i ilością wody w spłuczce”.

Grzegorz Schetyna: No licentia poetica, no cóż powiedzieć o tym.

Monika Olejnik: Biskup Mering, mówi Schultzowi „miał pan okazję żeby siedzieć cicho”.

Grzegorz Schetyna: No to dosyć takie twarde słowa, ale to też nie poprawia polskiej pozycji w Europie, Martin Schultz jest takim dosyć specyficznym i charakterystycznym politykiem, ale jest szefem Parlamentu Europejskiego. Ja uważam, że w polskiej polityce i w interesie polskim jest szukać partnerów, przyjaciół, krajów, które będą wspierać polski interes.

Monika Olejnik: Ale jest w Polsce zamach stanu?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie ma, ale przecież nikt tego…

Monika Olejnik: No to właśnie biskup Mering się do tego odnosi, że nie ma w Polsce zamachu stanu, do opinii Martina Schultza.

Grzegorz Schetyna: Nie ma, ale są decyzje, które pokazują, że Konstytucja czy prawo jest łamane, że jest droga w legislacji, w procesie legislacyjnym jest droga na skróty, zamyka się możliwości debaty parlamentarnej, to wszystko nie jest w standardzie europejskim, dlatego w sposób naturalny te sprawy będą analizowane i tutaj nie można się na to obrażać, trzeba mieć dobrą odpowiedź, a najlepiej po prostu takich rzeczy nie robić. Przecież PiS ma większość w parlamencie, w Sejmie, w Senacie, może ją wykorzystywać, przegłosowując wszystkie rzeczy, ale powinien dopuścić do debaty i do normalnej rozmowy, także do głosu opozycję, przecież to jest coś zupełnie naturalnego.

Monika Olejnik: I jeszcze jedna na koniec niepokojąca rzecz, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz mówi, że ci, którzy stracili władzę namawiają żołnierzy polskich do odmowy wypełniania rozkazów zwierzchników.

Grzegorz Schetyna: No nie słyszałem, nie jestem w stanie w to uwierzyć żeby, nie wiem, czy były minister obrony narodowej, czy ktoś inny mógł robić takie rzeczy, no to jest specyfika języka Antoniego, ministra już Antoniego Macierewicza trudna do zaakceptowania.

Monika Olejnik: Gościem Radia ZET był Grzegorz Schetyna.

Grzegorz Schetyna: Dziękuję.

Monika Olejnik: Przepraszam, a premier Węgier Viktor Orban powiedział w węgierskim radiu publicznym „Unia Europejska nie powinna myśleć o wprowadzeniu jakichkolwiek sankcji przeciwko Polsce, bo to wymagałoby pełnej jednomyślności, a Węgry nigdy nie poprą żadnych sankcji przeciwko Polsce”. I słusznie powiedział Viktor Orban?

Grzegorz Schetyna: To jest wynik rozmowy, tylko wolałbym żeby zdanie Orbana podzieliło pozostałe 26 krajów Unii Europejskiej, żeby było przekonane do takiego stanowiska w związku ze zmianą sytuacji w Polsce i z tym, że Polska zachowuje się, czy podejmuje decyzje, które są w Europie akceptowane.

Monika Olejnik: A kto teraz jest ważniejszy w opozycji, Ryszard Petru czy Grzegorz Schetyna?

Grzegorz Schetyna: Zawsze…

Monika Olejnik: Nawet wygłosił orędzie.

Grzegorz Schetyna: Tak, jako szef.

Monika Olejnik: Opozycji…

Grzegorz Schetyna: Zawsze tak, jak Polacy wybierają szefa partii, która wygrywa wybory, tak wygrywają też partie, która jest największą partią opozycyjną, wybierają opozycję.

Monika Olejnik: Na razie zyskuje .Nowoczesna, a PO traci.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie, nie jestem, nie mam takiego wrażenia.

Monika Olejnik: Słupki pokazują.

Grzegorz Schetyna: Nie, znaczy słupki też pokazują, że ta sprawa, znaczy czas pokazuje, że za trzy lata są wybory, więc mamy sporo czasu.

Monika Olejnik: Grzegorz Schetyna i Monika Olejnik, a ja przypomnę, że możemy pomagać dzieciom, Fundacja Radia ZET 7525, pomagajmy sercom naszych najmłodszym. Dziękuję bardzo.

Więcej: