Grzegorz Schetyna

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy Obtywatelskiej

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna lider PO, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Grzegorz Schetyna: Dzień dobry pani, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Będzie nowa komisja, komisja, która zbada przyczyny katastrofy w Smoleńsku, tego, co się stało 10 kwietnia. Antoni Macierewicz powiedział o Platformie Obywatelskiej, o rządzących „naśmiewano się z ofiar, wyszydzano je”, tak wczoraj mówił na uroczystym otwarciu komisji.

Grzegorz Schetyna: Tak, odbieram to jako taki cały system prowokacji, który ma służyć temu żeby przywrócić w ogóle debatę o Smoleńsku, bo przecież nie można debatować wobec, czy wokół postępowania prowadzonego przez prokuraturę, a Antoni Macierewicz i w ogóle politycy PiS chcą przywrócić Smoleńsk jako miejsce debaty, kłótni, rozdrapywania ran i tego wszystkiego z czym mieliśmy do czynienia jeszcze w kampanii wyborczej.

Monika Olejnik: Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej twierdzi, że samolot rozpadł się w powietrzu i tak twierdzą naukowcy, którzy są w tej komisji.

Grzegorz Schetyna: No i właśnie takich ekspertów w „cudzymsłowiu” zaprasza do tej komisji żeby mówić takie rzeczy, tak niestworzone historie opowiadać żeby wywoływać dyskusję, bo to jest dla mnie absolutna polityczna prowokacja. No to właśnie ma wywołać emocje, jak widzę dzisiejsze gazety, to widzę też strony całe, całe szpalty poświęcone tylko tej komisji, o to właśnie chodzi żeby odwrócić uwagę opinii publicznej od ważnych rzeczy, od programu 500 plus, który nie jest realizowany, o innych obietnic wyborczych.

Monika Olejnik: Nie, będzie zrealizowany, od kwietnia, także nie sądzę żeby to było po to, to chyba chodzi o, ta komisja jest po to żeby ponieśli konsekwencje ci, którzy doprowadzili do zamachu, bo jak twierdzi PiS był zamach w Smoleńsku, także chyba chodzi o to żeby postawić na ławie oskarżonych Radosława Sikorskiego, Donalda Tuska, nie sądzi pan, że to o to chodzi?

Grzegorz Schetyna: Program 500 plus nie będzie realizowany w tym wymiarze obietnicy wyborczej, czyli…

Monika Olejnik: Tak, ale czy nie chodzi o to…

Grzegorz Schetyna: A wracając do komisji oczywiście, tak, ale zanim to się wszystko stanie będziemy mieli festiwal oskarżeń, absurdalnych tez, trajektorii lotów, tego wszystkiego z czym mieliśmy kontakt w tej podkomisji, w tej komisji parlamentarnej, którą organizował Macierewicz. Dzisiaj ta komisja jest już państwowa, już jest rządowa, już ma zupełnie inny wymiar, debata, rozmowa, czy argumenty, które się pojawiają w tej dyskusji, więc ja uważam, że to tak, jak wtedy na własny użytek mógł kompromitować się Macierewicz, poseł wtedy Macierewicz z kolegami, tak teraz to jest kompromitacja państwa polskiego, bo instytucja jest państwowa.

Monika Olejnik: W 2012 roku minister sprawiedliwości Jarosław Gowin mówił „z ręką na sercu mogę powiedzieć, że to nie była, to nie był zamach, to była katastrofa, wiem ciut więcej na ten temat niż inni”, dzisiaj ten sam Jarosław Gowin, ale w roli wicepremiera w rządzie Beaty Szydło mówi, że jest dużo wątpliwości i nie wyklucza żadnej ewentualności.

Grzegorz Schetyna: No tak, bo jest zakładnikiem też swojej obecności w rządzi i tego, że jest wicepremierem, to z przykrością to przyjmuję, bo to jednak prawda jest tam, gdzie jest, to znaczy trudno zmienić zdanie w tak frontalny sposób, jak robi to premier Gowin.

Monika Olejnik: Antoni Macierewicz wczoraj powiedział, że zniszczono 400 kart, 400 meldunków, ważnych w tej sprawie, w ważnej sprawie smoleńskiej.

Grzegorz Schetyna: Pani redaktor jeszcze będzie więcej absurdalnych oskarżeń, stawianych tez, ale tylko po to żeby budować wokół tego, po pierwsze żeby jakby narzucać taki język nieprawdziwej informacji, nieprawdziwego opisu, a po drugie żeby wywoływać debaty i dyskusje, bo przecież tak absurdalne tezy będą musiały, będą się spotykały z odpowiedzią normalnych ludzi, którzy mają wiedzę, oceniają tę sytuację w normalny sposób, także ekspertów z poprzedniej komisji i o to chodzi politykom PiS i Macierewiczowi.

Monika Olejnik: Antoni Macierewicz zawsze twierdził, że były wybuchy na pokładzie samolotu, więc jak były wybuchy to ktoś musiał doprowadzić do tych wybuchów, ktoś musiał podłożyć tę bombę, skoro samolot rozpadł się w powietrzu, prawda, no i…

Grzegorz Schetyna: No tak, ale proszę zobaczyć też, że zaproszenie, ci eksperci, którzy są zaproszeni ich tezy, które stawiali cztery lata temu, dwa lata temu, rok temu zostały podważone, czy kompletnie obnażone ich racjonalność czy sens. Nie ma to żadnego znaczenia, bo teraz są znowu zapraszani, tylko jako eksperci już komisji rządowej.

Monika Olejnik: No dobrze, tylko to będzie teraz poważniejsza sprawa, jak pan powiedział jest ta komisja, która jest państwowa, jeżeli komisja dojdzie do wniosków takich, o których mówiłam, czyli wybuch w powietrzu to na arenie międzynarodowej coś trzeba będzie z tym zrobić, tak?

Grzegorz Schetyna: No tak, ale proszę też dobrze przywołać argumenty ostatnich miesięcy, PiS nie chce już, czy rząd Beaty Szydło nie chcą już międzynarodowego śledztwa. Nikt nie mówi o międzynarodowym śledztwie, tak często bardzo ten argument był używany, prawda.

Monika Olejnik: Dzisiaj słyszałam ministra Gowina, jak powiedział w telewizji publicznej, że nie wyklucza międzynarodowego śledztwa.

Grzegorz Schetyna: Ale to chyba po raz pierwszy, bo ostatni czas, ostatni raz był tylko atak na prokuraturę wojskową, że nieudolnie prowadzi postępowanie. Dobrze, znaczy niech będzie międzynarodowe śledztwo, nie ma żadnego problemu tylko żebyśmy wiedzieli, że tu już autorytet państwa jest kompromitowany i to nie będzie wstyd jednego ugrupowania, które zachowuje się w tej sprawie dosyć dziwnie, tylko będzie to kompromitacja państwa polskiego i na tym stracimy my wszyscy i reputacja naszego kraju.

Monika Olejnik: Pamiętamy słynne słowa prezesa Kaczyńskiego, co mówił o tym, co się wydarzyło w Smoleńsku, o krwi itd., także sądzę, że to się nie zakończy tylko na papierze.

Grzegorz Schetyna: No dobrze, tylko tak jak pani redaktor powiedziała, jeżeli to jest, ma być element czy fragment przygotowania politycznej zemsty, to też uważam, że Polacy nie dadzą się zwieść, nie dadzą się oszukać, nie dadzą sobie narzucić takiej narracji, która jest po prostu absurdalna, to trzeba powiedzieć zupełnie wprost.

Monika Olejnik: Gościem Radia ZET jest Grzegorz Schetyna, co znaczyły pana słowa, na Twitterze powiedział pan, że wobec braku zaufania Unii Europejskiej PO przejmuje obowiązek reprezentowania Polski w UE, to znaczy, że pan odbiera PiS…

Grzegorz Schetyna: Nie, nigdy, nigdy nie odbieram nikomu, ja tylko stwierdzam fakt i w czasie pobytu w Strasburgu, kiedy zobaczyłem w jaki sposób funkcjonują eurodeputowani PiS, jak nie walczą o polskie interesy w komisji budżetu, jak nie angażują się w prace europejskiego Parlamentu, który decyduje, potwierdza i przeznacza europejskie pieniądze w nowej perspektywie na poszczególne kraje i jak widziałem, z jakim zaangażowaniem robią to politycy Platformy Obywatelskiej to mówię tak, znaczy będziemy bronić pieniędzy dla Polski, będziemy bronić dobrej pozycji, dobrego imienia Polski, bo nie robią tego politycy partii rządzącej, o tym powiedziałem i to będę powtarzał, bo taka jest prawda. Tutaj nie ma kalkulacji…

Monika Olejnik: Czyli to nie jest rząd na uchodźstwie, tak.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie, będziemy tutaj twardą opozycją, nie będziemy organizować rządu na uchodźstwie, ale będziemy o tym mówić. Nie może być tak, że jest się antyeuropejskim, agresywnym w stosunku do polityki europejskiej, jako całości, a chce się korzystać z miliardów euro, chce się korzystać ze strefy Schengen i ze wszystkich dobrodziejstw, które przynosi uczestnictwo i członkostwo w Unii Europejskiej, to jest polityka PiS.

Monika Olejnik: Ale Polacy widzą co innego, wczoraj pani premier spotkała się z prezydentem Hollande'm, dzisiaj przyjeżdża, czy przedwczoraj, dzisiaj przyjeżdża do Polski premier Cameron, czyli…

Grzegorz Schetyna: No to jest, tak, to jest jakbyśmy mówili bardziej młodzieżowym językiem powiedziałbym wielka ściema, bo naprawdę to, te spotkania, co one przynoszą, ja bym chciał się dowiedzieć jaki będzie efekt rozmowy z premierem Cameronem i co z zasiłkami dla Polaków mieszkających i pracujących na wyspach brytyjskich, bo widzę, że następuje kolejne wycofanie się z tych obietnic rządu Beaty Szydło i Polacy na tym mogą stracić.

Monika Olejnik: No nie przyczynia się do tego Donald Tusk, który zgadza się z Cameronem, że należy obciąć zasiłki dla tych, którzy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii?

Grzegorz Schetyna: Nie, nie, nie zgadza się z Cameronem, denegocjują kwestię przecież nie polskiego interesu i polskich…

Monika Olejnik: No wszystkich, którzy pracują, ale m.in. Polaków.

Grzegorz Schetyna: Rozmawia, no jest przewodniczącym Rady Europejskiej, natomiast negocjacje w sprawie polskich prowadzi polski rząd i premier Szydło, a nie przewodniczący Rady Europejskiej.

Monika Olejnik: To uważa pan, że premier Szydło nie powinna się zgodzić na to żeby obciąć zasiłki dla tych, którzy przyjeżdżają?

Grzegorz Schetyna: Nie wiem tego, ale…

Monika Olejnik: A no nie wie pan, a co pan by zrobił.

Grzegorz Schetyna: Nie, ale ja bym przede wszystkim porozmawiał, skoordynował swoje rozmowy z premierem Cameronem z Donaldem Tuskiem, ciekawe kiedy rozmawiała pani premier Szydło z Donaldem Tuskiem, żeby mieć informacje, jaka jest polityka Wielkiej Brytanii. Mówię tylko o tym, że nie można robić polityki w taki sposób zewnętrzny, że pokazujemy się, robimy sobie zdjęcie, przemawiamy, mówimy w okrągłych słowach o rzeczach, które były lub nie były, bo to nie ma znaczenia.

Monika Olejnik: Są konkretne rzeczy, już nie chcemy caracali, tylko kilka caracali chcemy, no to są konkretne rzeczy, które robimy.

Grzegorz Schetyna: Tylko Francuzi mają inne zdanie w tej sprawie. Jeżeli my będziemy tak…

Monika Olejnik: Najważniejsze jest zdanie Polaków.

Grzegorz Schetyna: No dobrze…

Monika Olejnik: Polskiego rządu.

Grzegorz Schetyna: Tylko jeżeli umowy pacta sum servanta, jeżeli my będziemy podważać umowy, które podpisaliśmy, które wynegocjowaliśmy, jeżeli będziemy w taki sposób budować sobie przyjaciół i partnerów w Europie to się skończy w taki sposób, że zostaniem pozostawieni naprawdę na kompletnym aucie, do tego prowadzi polityka rządu PiS.

Monika Olejnik: Prezydent Andrzej Duda powiedział, że to prof. Rzepliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego wprowadza anarchię i nie zgadza się prezydent żeby, tak już skracając jego wypowiedź, na to żeby w obecnym składzie debatowano, orzekano konstytucyjność ustawy o Trybunale.

Grzegorz Schetyna: Ja mam wrażenie, że prezydent Duda ma kłopot z TK, jako instytucją i z poczuciem niezależności tegoż Trybunału i osobiście z prof. Rzeplińskim, prezesem Trybunału. I uważam, że w tak ważnym miejscu i tak ważne instytucje, które wpływają na jakość polskiego rządzenia i tego, że Polska jest państwem prawa, czy chcemy żeby była państwem prawa to jest niedobry sygnał i pan prezydent i zawsze o to prosiłem i apelowałem powinien być arbitrem i powinien być ponad polityczny, czy partyjny konflikt, szczególnie w takim wymiarze, jak sąd konstytucyjny.

Monika Olejnik: Czy Platforma zagłosuje za 500 plus?

Grzegorz Schetyna: Będziemy dzisiaj, zorganizujemy spotkanie zarządu krajowego, podejmiemy ostateczne decyzje i przedstawimy własny projekt ustawy, który będzie, nie będzie wykluczał nikogo z tego programu, czyli nie będzie prowadził do takiej sytuacji, że dzieci są równe i równiejsze, że matki samotnie, matkom samotnym nie przysługuje pomoc, a pierwsze dziecko jest kimś gorszym niż drugie, trzecie i czwarte, tak nie może być.

Monika Olejnik: No widzi pan, a za czasów premier Ewy Kopacz też można było dawać po 500 i można było równo.

Grzegorz Schetyna: I dawaliśmy i wsparcie dla…

Monika Olejnik: Ale nie tak, jak proponuje PiS.

Grzegorz Schetyna: Nie tak spektakularnie, ale bardzo systematycznie i konsekwentnie i rząd Ewy Kopacz rzeczywiście był w tym wymiarze najlepszy w ostatnich latach.

Monika Olejnik: Polacy to widzieli inaczej. Grzegorz Schetyna i Monika Olejnik, www.radiozet.pl

Grzegorz Schetyna: Jeśli chodzi o pomoc, o pomoc rodzinom, dziękuję bardzo.

Monika Olejnik: Mówię o tym, że można było też dawać 500 i też dawać dla samotnych, takie konkretne pieniądze, bo to, co państwo zaproponowali, te tysiąc niby na dziecko, jak się dziecko urodzi w zeszłym roku i teraz, to jest niepoważne, bo mało osób z tego skorzysta, naprawdę.

Grzegorz Schetyna: Nie, no dlaczego.

Monika Olejnik: No to niech pan sobie przejrzy ten projekt, to jest mało poważny projekt.

Grzegorz Schetyna: Ale nie, kwestia tysiąca złotych, czy kwestia urlopów, czy tacierzyńskich, czy przedłużenia macierzyńskich, to był proces, to było działanie systemowe. Tutaj mamy skok na kasę, jest 500 złotych, bo jesteśmy zakładnikami ich kampanii wyborczej. My dzisiaj mówimy sprawdzam.

Monika Olejnik: No dobrze, ale jeżeli PiS nie zgodzi się, bo projekt jest rozumiem gotowy i PiS się nie zgodzi na żadne poprawki, to wtedy co zrobi PO?

Grzegorz Schetyna: No nie, będziemy mówić o swoim projekcie. Jeżeli on ma dotrzeć do wszystkich, że my chcemy pokazać, że PiS oszukuje, że to, co mówił w kampanii wyborczej jest oszustwem. Ludzie muszą to wiedzieć. Coś innego obiecali, a coś innego dzisiaj kładą na stole.

Monika Olejnik: Chodzi panu o to, że na każde dziecko obiecali, a teraz nie każde dziecko.

Grzegorz Schetyna: Tak, oczywiście i chodzi o to dlaczego matki samotne mają być wykluczone. Ja wiem to, że pierwsze dziecko jest absolutnie kluczowym jeśli chodzi o dzietność, o demografię najważniejsza jest decyzja o pierwszym dziecku. Jeżeli kobieta pracuje, jeżeli funkcjonuje, jeżeli nie chce stracić pracy ma bardzo poważny dylemat, co do decyzji o pierwszym dziecku i tam powinna być ta pomoc, bo to jest kwestia czy opiekunki do dziecka, czy żłobka, czy tych wszystkich rzeczy, które się z tym wiążą.

Monika Olejnik: Czy pan chce żeby PiS zrealizowało swoją obietnicę 60., 65.?

Grzegorz Schetyna: Nie, mówimy o dzieciach teraz, a pani mówi o emeryturach.

Monika Olejnik: Ale nie, teraz pytam się czy pan chce żeby PiS zrealizowało 60., 65, żeby zrealizowało wolną kwotę od podatku, żeby zrealizowało pieniądze, lekarstwa za darmo powyżej 75 roku życia?

Grzegorz Schetyna: Ale oczywiście, ale nie zrobi tego.

Monika Olejnik: Ale pytam się czy pan by chciał żeby spełniło te obietnice.

Grzegorz Schetyna: Ja bym chciał żyć w raju i w kraju wiecznej szczęśliwości.

Monika Olejnik: Nie, nie, ja się pytam, czy pan, jako polityk…

Grzegorz Schetyna: Ale to jest propozycja…

Monika Olejnik: …chciałby żeby PiS spełnił swoje obietnice.

Grzegorz Schetyna: Tak, jeżeli powiedzą komu, skąd wezmą pieniądze na to.

Monika Olejnik: Bo profesor Balcerowicz uważa, że lepiej żeby politycy nie domagali się od PiS żeby wprowadzili swoje obietnice w życie, bo wtedy będzie krach w Polsce.

Grzegorz Schetyna: Ale ja się nie domagam. Ja tylko pokazuję, że co innego obiecał, a teraz wyklucza ze swojej obietnicy wyborczej, którą nabrali Polaków, przekonali, że trzeba na nich głosować, bo będą ją realizować, teraz tego nie realizują, więc mówimy oszukaliście Polaków. Oni wam zaufali, a dzisiaj pokazujecie coś innego, proponujecie coś innego. Więc mówimy jak zrobić żeby ten podział był sprawiedliwy i docierał do tych, którzy potrzebują najbardziej.

Monika Olejnik: Osiem lat miała Platforma Obywatelska żeby zrobić to, co zrobił taki jeden myk zrobiło PiS, czyli zrealizowało marzenie Jarosława Kaczyńskiego, bo on kilka lat temu o tym mówił, że to UE powinna dawać 100 euro na każde dziecko, pamięta pan, w Unii Europejskiej.

Grzegorz Schetyna: Kiedyś tak było, rzeczywiście, ale tylko że, wie pani sytuacja się zmienia. Jesteśmy po twardej walce o budżet, jesteśmy po zduszeniu deficytu budżetowego, znaczy więcej…

Monika Olejnik: A jeszcze franki dochodzą do tego.

Grzegorz Schetyna: Więcej może budżet polski, więcej może polski rząd niż wtedy, kiedy my pilnowaliśmy finansów publicznych i bezpieczeństwa budżetu. Dzisiaj jest inna sytuacja. My dzisiaj możemy więcej, państwo może więcej, ale nie może bezmyślnie wyrzucać pieniędzy, więc to trzeba być tutaj bardzo racjonalnym i uważam, że PiS po prostu nie mówi prawdy, nie jest wiarygodny i to będziemy powtarzać.

Monika Olejnik: A wie pan, jak to odbierają ludzie, którzy mają - nie wiem - dwójkę, trójkę dzieci, że PO zagłosowała na nie, żeby oni nie dostali tych pieniędzy, jak państwo zagłosują przeciwko projektowi.

Grzegorz Schetyna: Ale najpierw będziemy mieli swój projekt i uczynimy go projektem powszechnym i obywatelskim, żeby ludzie wiedzieli, że mają wybór i jaki jest ten wybór. Nie można się zgodzić na to, że partia, która ma większość wynikającą z systemu liczenia D'Hondta narzuca wszystkim swoją wolę i nie prowadzi debaty publicznej, nie chce się odwołać do opinii wszystkich Polaków, nie można na to pozwolić, bo będziemy zakładnikami, że oni będą mogli wszystko, a my będziemy czekać na następne wybory. To nie ma na to zgody.

Monika Olejnik: No, ale widzi pan, już się Polacy buntują, bo się buntują sklepikarze przeciwko temu, przeciwko podatkowi obrotowemu, który miał dotyczyć wielkich sklepów.

Grzegorz Schetyna: No tak i o tym trzeba też rozmawiać, też muszą Polacy wiedzieć ile więcej zapłacą za te fanaberie PiS i za narzucanie podatku. Przecież to nie jest tak, że ktoś inny zapłaci, my zapłacimy wszyscy, którzy kupują w tych sklepach.

Monika Olejnik: Jak pan sądzi, znajdą się pieniądze dla ojca Rydzyka.

Grzegorz Schetyna: Na pewno. Ale uważam, że to jest taka, musi być, bo ta sprawa jest bardzo, będzie bardzo głośna i uważam, że tak, że to jest jakieś zobowiązanie, z którego nie chcą się wycofać, chcą je zrealizować.

Monika Olejnik: Ci, którzy nas atakują, to taki twardy stalinizm, mówi Jarosław Kaczyński podczas odebrania nagrody tygodnika „Wprost”.

Grzegorz Schetyna: No, ale to jest taka typowa narracja pisowska, robią takie, podejmują tak trudne i tak złe decyzje i oczywiście winni są wszyscy ci, którzy się nie chcą na to zgodzić, którzy mają inne zdanie. Przecież pamiętamy to w latach 2005-2007, było bardzo, bardzo podobnie, tylko wtedy musieli, byli skazani na koalicjantów, a dzisiaj nie są i mówią jeszcze tak same trudne rzeczy jeszcze ostrzej, jeszcze twardziej, jeszcze bardziej wprost.

Monika Olejnik: No Jarosław Gowin nawet mówi, że Mateusz Kijowski miał pradziadów, czy też dziadów, już nie wiem, którzy byli związani z aparatem represji.

Grzegorz Schetyna: Tak, ale to też jest, to też jest takie typowo właśnie szukanie w życiorysach, szukanie…

Monika Olejnik: Zaskakuje pana Jarosław Gowin?

Grzegorz Schetyna: Układu, kontekstu, tak, bo wcześniej taki nie był.

Monika Olejnik: Ludzie się, jak widać, ludzie się zmieniają. Wyprowadzimy milion ludzi na ulice, gdzie pan znajdzie ten milion ludzi, bo ostatnio, jak podają Wiadomości, przerzedza się KOD i już nie ma tej siły.

Grzegorz Schetyna: No tak, bo to jest kwestia, jak było 50 tys. na pierwszej tej demonstracji tu, w Warszawie, na której byliśmy i widzieliśmy to, to jest kwestia jakby pomysłu i przygotowania tego wszystkiego. Ja wierzę w wielkie demonstracje, nie takie, które niszczą, walczą, są jakimś elementem agresji, nie, żeby być na ulicy tak, jak w cywilizowanych stolicach cywilizowanego świata, ludzie nie zgadzają się z polityką rządu i wychodzą i demonstrują.

Monika Olejnik: Przywieziemy z kraju milion, gdzie pan znajdzie ten milion, który przyjedzie do Warszawy.

Grzegorz Schetyna: Nie, no mówiłem 500 tysięcy, nawet milion, jak będzie trzeba.

Monika Olejnik: Nie, trzeba być gotowym, że będzie 500 tysięcy…

Grzegorz Schetyna: 500…

Monika Olejnik: Przywieziemy z kraju milion, jak będzie trzeba.

Grzegorz Schetyna: No to jest kwestia…

Monika Olejnik: Ale jak pan będzie ich przywoził, autokarami, tak jak kiedyś PiS przywoził, tak?

Grzegorz Schetyna: Nie wiem, to zobaczymy, no mam sporo pomysłów, na razie musi być przede wszystkim, wie pani to jest żeby sprawę powiedzieć ludzie, Polacy muszą chcieć wyjść na ulice, chcieć protestować przeciwko polityce PiS. Muszą być do tego gotowi i głęboko to czuć, tak jak było z niczego demonstracja z kilku twitów i z informacji na Facebooku przyszło 50 tys. w Warszawie.

Monika Olejnik: Tak jak ludzie demonstrowali w sprawie ACTA przeciwko Platformie.

Grzegorz Schetyna: Tak i też nikt tego nie organizował, ale uważam, że to już nie wystarczy, że za kilka miesięcy ta niezgoda na państwo PiS będzie powszechna. Jest kwestia pomocy w organizowaniu pokazania takiej demonstracji, żebyśmy wszyscy spotkali się w jednym miejscu i takim naturalnym miejscem jest stolica kraju, czyli Warszawa.

Monika Olejnik: Czyli pan chce…

Grzegorz Schetyna: Jeżeli mówię o zaangażowaniu PO, to właśnie Platforma powinna temu służyć żeby móc zorganizować, czy pomóc w organizacji tak wielkiej demonstracji żeby pokazać, jak wielka jest niezgoda na państwo PiS i na politykę PiS.

Monika Olejnik: Pani Ewa deputowana Wiśniewska powiedziała, że takich nikczemnych polityków jak w Platformie Obywatelskiej to nie widziała, nazywani jesteście targowiczanami. Targowica.

Grzegorz Schetyna: Pani eurodeputowana Wiśniewska nie rozumie, że sytuacja, miejsce Polski w Europie już się zmieniło. My jesteśmy częścią rodziny europejskiej, częścią Unii Europejskiej, to nie jest żaden obcy twór.

Monika Olejnik: Czyli można iść do ciotki i nagadać tak, na wujka.

Grzegorz Schetyna: No, ale nie, można porozmawiać z wujkiem, z ciocią, z rodzicami chrzestnymi, można się wspólnie zmartwić, można się wspólnie zastanowić w czym można pomóc swojej rodzinie i swojemu domostwu.

Monika Olejnik: No, ale pójść do ciotki i tak nagadywać na wujka?

Grzegorz Schetyna: Nie, no rozmawiać, pokazywać, odpowiadać.

Monika Olejnik: Że wujek jest be.

Grzegorz Schetyna: Bo wszyscy są pytani. Ale tam wszyscy wiedzą, jaka jest sytuacja w Polsce, tylko pytają dlaczego tak się stało, jakie są szanse żeby ją zmienić. Polska jest ważnym krajem w Europie, jest big sixs, wśród największych sześciu krajów, musi mieć wpływ na politykę europejską, tą wschodnią, bo to chodzi o bezpieczeństwo, o relacje transatlantyckie, o NATO, o to wszystko chodzi. Nie można chcieć od Europy tylko otrzymywać, a w innych sprawach odwracać się tyłem.

Monika Olejnik: Myśli pan, że minister obrony narodowej Antoni Macierewicz jest poważnie traktowany w NATO?

Grzegorz Schetyna: Myślę, że nie.

Monika Olejnik: Dlaczego nie.

Grzegorz Schetyna: No bo przecież oni też czytają, słuchają, analizują, mają swoją wiedzę na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej i całego procesu postępowania prokuratorskiego, uważam, że nie, na pewno to nam nie pomaga. Ale tak, jak już raz powiedziałem, wszyscy musimy zrobić rzeczywiście wszystko żeby ten szczyt NATO w lipcu się odbył, żeby tu byli wszyscy najważniejsi politycy świata, żebyśmy potwierdzili miejsce Polski w tej, w tym systemie transatlantyckiego bezpieczeństwa.

Monika Olejnik: Czy pan chce, czy pan by chciał żeby PO odbiła PiS Polskę już po kilku miesiącach rządów?

Grzegorz Schetyna: Chcę wygrać następne wybory, to jest marzenie, ale następne wybory są za dwa i pół roku i to są wybory samorządowe. Ale uważam, jak pamiętam doświadczenie lat 2005-2007 i przyspieszone wybory, jak pani redaktor także pamięta, to trzeba być gotowym każdego dnia do tego żeby podjąć takie wyzwanie wyborcze.

Monika Olejnik: Czyli pan chce skrócić, chciałby pan skrócić

Grzegorz Schetyna: Nie, nie, nie jestem dzisiaj, ja jestem, ja chcę odbudować struktury Platformy, chcę je zbudować nową Platformę, chcę odbudować wiarygodność i być gotowym do najbliższych wyborów, kiedykolwiek one będą.

Monika Olejnik: A zmiana Konstytucji, którą proponuje Kukiz, tak, czy nie.

Grzegorz Schetyna: Nie, dlatego że ona niczego nie zmienia. Musi być komisja konstytucyjna.

Monika Olejnik: Ale nie, Paweł Kukiz chce wyzerować Trybunał żeby było wszystko od nowa w sprawie Trybunału.

Grzegorz Schetyna: No tak, tylko efektem takiego wyzerowania, jak pani redaktor mówi, będzie to, że nie powołamy nowego Trybunału, bo te ograniczenia w wyborze są dosyć restrykcyjne, a bez Trybunału, a na tym zależy PiS, będzie kompletny paraliż procesu legislacyjnego, czyli nikt nie będzie kontrolował większości parlamentarnej i to tak naprawdę jest strzał w kolano polskiej demokracji, a nie polityczny zysk.

Monika Olejnik: Kto ma większą charyzmę Ryszard Petru, czy Grzegorz Schetyna.

Grzegorz Schetyna: Nie mam kłopotu ze swoją charyzmą, to zawsze wyborcy oceniają, a nie politycy.

Monika Olejnik: Ale jak pan patrzy na Petru, to co on ma w sobie.

Grzegorz Schetyna: Nie, nie zajmuję się tym, zajmuję się PO, bo to jest moje serce.

Monika Olejnik: No, ale też się pan zajmuje, jak on ma wyższe notowania, to pana to wkurza, no niech pan nie udaje, ja nie wierzę w to.

Grzegorz Schetyna: No tak, ale już całe szczęście nie ma wyższych notowań, więc mnie już nie wkurza.

Monika Olejnik: Ale to jeden sondaż.

Grzegorz Schetyna: Nie, cztery.

Monika Olejnik: Cztery sondaże już takie były, tak.

Grzegorz Schetyna: Tak.

Monika Olejnik: Czyli już pana nie wkurza.

Grzegorz Schetyna: Nie.

Monika Olejnik: Ale wkurzał wcześniej.

Grzegorz Schetyna: Natomiast wie pani, ja uważam, że trzeba - mówiąc zupełnie poważnie - koalicji obywatelskiej, takiego zrozumienia, że ludzie z tej drugiej stronie, którzy są po tej dobrej stronie, którzy są anty-PiS, muszą dobrze ze sobą współpracować i szukać tego, co wspólne, bo tylko w takiej wspólnej koalicji obywatelskiej jesteśmy w stanie wygrać z PiS.

Monika Olejnik: A z Pawłem Kukizem może być taka koalicja?

Grzegorz Schetyna: To zależy od ludzi, od jego decyzji, od integralności klubu parlamentarnego, ale uważam, że tak, nie można nikogo wykluczyć, bo będą rzeczy bardzo kontrowersyjne i uważam, że wtedy jest, będzie szansa oczywiście żeby wszystkie pozostałe partie mogą się połączyć.

Monika Olejnik: Ale to, tylko Kukiz potrafi powiedzieć pycha, arogancja, bolszewizm przenoszone, przesuwane głosowania, bo prezes sobie idzie odbierać nagrodę, jak chcą Rydzykowi to niech dadzą z własnej kieszeni.

Grzegorz Schetyna: No właśnie.

Monika Olejnik: On ma język.

Grzegorz Schetyna: No ma. I dlatego możliwa jest współpraca i głęboko w to wierzę.

Monika Olejnik: Grzegorz Schetyna i Monika Olejnik, dziękuję bardzo.

Grzegorz Schetyna: Dziękuję.

Więcej: