Janusz Korwin-Mikke

Gościem Moniki Olejnik jest Janusz Korwin-Mikke, kandydat na prezydenta.

Sonda wyborcza Radia ZET. Brakuje jeszcze Twojego głosu!

- - : - - / - - : - -

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Janusz Korwin-Mikke, kandydat do urzędu prezydenta, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Janusz Korwin-Mikke: Kłaniam się, witam.

Monika Olejnik: Czy podziwia pan szybkość reakcji premier Ewy Kopacz, która wczoraj przyjęła dymisję Cezarego Grabarczyka, czy też...

Janusz Korwin-Mikke: Pan Grabarczyk się podał do dymisji. Sprawa jest może głupia, ale to akurat minister sprawiedliwości, więc powinien działać zgodnie z prawem.

Monika Olejnik: Podał się do dymisji dlatego, że jest podejrzewany o to, że posiadał broń nielegalnie.

Janusz Korwin-Mikke: To nie o to chodzi, że nielegalnie, tylko że oszukiwał przy uzyskiwaniu tego pozwolenia. No, dajmy spokój, to naprawdę jest drobiazg, mamy poważniejsze sprawy w tym kraju niż dymisja jakiegoś tam ministra w rządzie, który ten rząd za chwilę przestanie istnieć, a jego członkowie wylądują w więzieniu żeby to jasno powiedzieć.

Monika Olejnik: Jego członkowie wylądują w więzieniu?

Janusz Korwin-Mikke: Oczywiście.

Monika Olejnik: Kto wyląduje w więzieniu?

Janusz Korwin-Mikke: Ach proszę pani, jeżeli będzie wolna Polska, a ja zawsze śpiewam w kościele „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”, na przykład każdy, kto głosował za podwyżką wieku emerytalnego pójdzie siedzieć za rabunek ze szczególną zuchwałością, żeby to jasno powiedzieć, prawda.

Monika Olejnik: Czyli, a według pana do jakiego momentu powinniśmy pracować, do ilu lat?

Janusz Korwin-Mikke: To jest, tyle ile się umówimy zawierając umowę emerytalną, umowa powinna być dobrowolna, a nie przymusowa, ale jeżeli pod przymusem pani lat temu załóżmy trzydzieści, zawarła umowę emerytalną, że pani płaci, dostanie pani emeryturę w wieku lat sześćdziesięciu, to ma pani dostać w wieku lat sześćdziesięciu, nie pięćdziesięciu pięciu, nie sześćdziesięciu pięciu, tylko sześćdziesięciu, bo tak się pani umówiła. Czy pani jest zdrowa, czy chora nie ma żadnego znaczenia, umowa musi być dotrzymana. I umowa została złamana. I w tej chwili już się mówi, skoro się tygrys nam ... to się podniesie wiek emerytalny do lat siedemdziesięciu pięciu, zobaczymy, co po wyborach parlamentarnych, jeżeli wygrają te partie, które teraz rządzą, to wiek emerytalny będzie podniesiony do siedemdziesięciu pięciu, tak, bo nie ma pieniędzy, po prostu.

Monika Olejnik: Czyli kto pójdzie siedzieć, prezydent Bronisław Komorowski, który podpisał tę ustawę?

Janusz Korwin-Mikke: Obawiam się, że pan prezydent również powinien pójść siedzieć za takie coś. I szczerze mówiąc, szczerze mówiąc, znaczy, największą pretensję bo to okradziono z pieniędzy rozumiem tego, natomiast największą pretensję mam do Bronisława Komorowskiego za to, że podpisał konwencję, która ośmieszyła mnie. Proszę pani, jak się rozmawiam z ludźmi normalnymi, z Arabami, czy Chińczykami i oni mówią czy pan wie, że pana prezydent podpisał konwencję, która znosi karę śmierci w wypadku wojny. To nie jest żart proszę państwa, to jest prawda. Pan prezydent podpisał konwencję, która znosi karę śmierci w wypadku wojny, to jest ośmieszenie Polski przed całym światem.

Monika Olejnik: Ale mówi pan o konwencji, której.

Janusz Korwin-Mikke: To chyba protokół „Jedenaście lat Rady Europy”.

Monika Olejnik: Ale wie pan, że w Polsce kara śmierci jest zakazana.

Janusz Korwin-Mikke: Ale z wyjątkiem, było do tej pory z wyjątkiem wojny, natomiast teraz również w przypadku wojny się znosi karę śmierci. No przecież to jest humoreska. To oznacza, że jest wojna, generał jakiś zdradza wszystkie nasze tajemnice, idzie siedzieć na dożywocie, wróg dzięki temu wygrywa, daje mu worek złota, no, nie możemy tego generała rozstrzelać. Przecież to jest humoreska, no jak można!

Monika Olejnik: Ja wiem, ale pan by chciał rozstrzeliwać na co dzień morderców.

Janusz Korwin-Mikke: Ja chcę morderców wieszać raczej, oczywiście. Natomiast zależy bo to, na przykład Eligiusz Niewiadomski został rozstrzelany prawda, nie powieszony, bo uznano, że to był czyn honorowy, a nie kryminalny prawda, ale morderca musi wisieć. Pismo Święte mówi wyraźnie „a gdyby ktoś bliźniego swego umyślnie zasadziwszy się, podstępem zabił i od ołtarza Mego weźmiesz go i zabijesz”, jak można w kraju chrześcijańskim znieść karę śmierci.

Monika Olejnik: No właśnie w kraju chrześcijańskim powinno się znieść karę śmierci.

Janusz Korwin-Mikke: Cytuję słowa Pana Boga.

Monika Olejnik: Jan Paweł II był przeciwko karze śmierci.

Janusz Korwin-Mikke: Nie, był tylko przeciwko temu, że ta kara nie musi być stosowana dzisiaj często, tylko tyle mówił.

Monika Olejnik: Nie, nieprawda, to przeinacza pan słowa Jana Pawła II.

Janusz Korwin-Mikke: Dokładnie tak, nie jest koniecznie potrzebna, być może wcale, cytuję dosłownie, natomiast nie mógłby być, bo byłby heretykiem. No papież, który powiedział, że kara śmierci jest niesłuszna, byłby heretykiem po prostu.

Monika Olejnik: To znaczy, że nasz Kościół to jest Kościół heretycki, bo jest przeciwko karze śmierci.

Janusz Korwin-Mikke: Nie jest przeciwko karze śmierci, miałem dyskusję w Poznaniu na ten temat, zrobiono dyskusję, byłem ja, zaprosili księdza katolickiego, ksiądz katolicki w pierwszym zdaniu powiedział oczywiście Kościół katolicki jest za karą śmierci i na tym się skończyła dyskusja.

Monika Olejnik: Dobrze, a w jaki sposób by pan wykonywał tę karę śmierci, przy pomocy czy wieszania, w jaki sposób.

Janusz Korwin-Mikke: Ale, od tego są różne metody sprawdzone historycznie. U nas się rozstrzeliwało za przestępstwo bardziej honorowe, a za kryminalne się wieszało. Taki był obyczaj. Tradycje polskie trzeba przestrzegać.

Monika Olejnik: Czyli powinniśmy wyprowadzić się z Unii Europejskiej, bo w UE jest zakazana kara śmierci.

Janusz Korwin-Mikke: Nie, nieprawda, jest to protokół Rady Europy, Rady Europy...

Monika Olejnik: To w którym państwie UE jest dozwolona kara śmierci?

Janusz Korwin-Mikke: Nie mam pojęcia, nie mam pojęcia.

Monika Olejnik: Bo nie ma takiego kraju.

Janusz Korwin-Mikke: No to, no to najwyżej będą wrzeszczeli, ale nie mogą nas wyrzucić z Unii Europejskiej, nie ma takiego trybu żeby wyrzucić z Unii Europejskiej, jak gdyby nas wyrzucili to bym się bardzo cieszył, widzi pani. Na przykład teraz mamy euroland, tak, niech pani zwróci uwagę, Litwini zdążyli się załapać na euro, czyli są okradani bezlitośnie, bo bank centralny europejski dodrukowuje co tydzień sześćdziesiąt miliardów euro, ma dodrukować w sumie bilion, wiadomo dlaczego euro traci na wartości, tam było 4.20, 4, teraz już jest 3.90 i będzie spadało, czyli posiadacze euro są okradani i na szczęście w Polsce są okradani tylko ci, którzy przypadkiem mają euro, a Litwini wszyscy. Jak można było wejść do strefy euro, ja ostrzegałem, ja pani...

Monika Olejnik: Ale wie pan...

Janusz Korwin-Mikke: ...proszę pozwolić coś powiedzieć, ale pozwoli pani, że coś powiem.

Monika Olejnik: Ale wie pan, pozwoli pan, że Litwini mają swój własny rząd i będą słuchać własnego rządu, a nie Janusza Korwina-Mikke.

Janusz Korwin-Mikke: Ale jasne.

Monika Olejnik: Czy Polacy chcą słuchać Janusza Korwina-Mikkego, bo według ostatnich badań TVN...

Janusz Korwin-Mikke: Ale ja może skończę jeszcze raz co chciałem powiedzieć.

Monika Olejnik: Przepraszam...

Janusz Korwin-Mikke: Nie...

Monika Olejnik: Ma pan 5 proc., a Paweł Kukiz 9.

Janusz Korwin-Mikke: Ale ja jestem i on też ma przeciwko euro. Otóż zwracam pani uwagę, że ja mówiłem wyraźnie chyba już sześć lat temu, jak była mowa u nas o euro, że jeżeli tylko te sukinsyny, które rządzą Unią doprowadzą do tego, że wszyscy będą mieli euro, natychmiast zaczną je dodrukowywać, okazało się, że nawet nie wszyscy je mają już dodrukowują i to jest moje proroctwo, jak większość moich proroctw się sprawdzają niestety. I proroctwo, że obecna klasa, obecny gang, który rządzi Polską, chce wciągnąć Polskę do wojny trzeciej, też się może sprawdzić.

Monika Olejnik: Czyli gang Ewy Kopacz, a nie gang Putina na przykład, Putin jest dla pana bohaterem, a Ewa Kopacz jest gangsterką?

Janusz Korwin-Mikke: Na razie, jakim bohaterem, natomiast wyraźnie widać, że tutaj się robi już takie mobilizacje, już się wrzeszczy, że wojna i na polecenie z Waszyngtonu, właściwie nie tyle z Waszyngtonu, co z niektórych kręgów w Waszyngtonie, tak zwanych neokonserwatystów się mobilizuje opinię publiczną do wojny. Otóż ja nie chcę wojny światowej. Ja jestem bardzo agresywny, jak pani wie, ja nie jestem barankiem, ale nie widzę żadnego sensu żeby wciągać Polskę w trzecią wojnę światową, a taki jest cel niektórych kręgów w Waszyngtonie, bynajmniej nie tylko militarnych.

Monika Olejnik: „Oni pójdą siedzieć”, to pana najnowszy plakat, głosuj na Korwina, Donald T. Sławomir N., Ewa K., Wincent R., a czemu tu nie ma Bronisława K.

Janusz Korwin-Mikke: A szanuję urząd prezydenta. Natomiast szczerze mówiąc to sztab, sztab sobie takie drobiazgi wymyśla.

Monika Olejnik: Ale dlaczego Sławomir N. ma siedzieć.

Janusz Korwin-Mikke: To mój sztab wymyśla różne drobiazgi publicystyczne, bo to powiedzmy jasno to jest demagogia, te wszystkie plakaty.

Monika Olejnik: No dobrze, a Donald T. za co ma pójść siedzieć?

Janusz Korwin-Mikke: Wszystkie, wszystkie na całym świecie. No właśnie za emerytury na przykład.

Monika Olejnik: Aha, a Sławomir N. przypadkowo tu się znalazł.

Janusz Korwin-Mikke: Za oszustwa, nie, nie wiem akurat w tym przypadku, mój sztab takie rzeczy wie, chyba chodzi o pana Nowaka być może, ale niekoniecznie.

Monika Olejnik: Tak, tak, ale za co, nie, nie, to jest jego twarz tutaj, także o niego jednak chodzi.

Janusz Korwin-Mikke: A wie pani, że Sławomira Nowaka przecież nie oglądam telewizji, to w życiu nie widziałem. Więc nawet nie wiem...

Monika Olejnik: A, także nie wie pan o co chodzi i dlaczego ma pójść siedzieć.

Janusz Korwin-Mikke: Nie, o co chodzi to ja wiem, o zegarki prawda.

Monika Olejnik: O zegarki, to za zegarki miałby pójść siedzieć?

Janusz Korwin-Mikke: Nie, no żarty, tak samo jak sprawa pana Grabarczyka jest żartem, natomiast chodzi o samą zasadę.

Monika Olejnik: Ale, ale...

Janusz Korwin-Mikke: Że nie może być tak, za te złodziejstwa, te rabowania ludzi, przecież wie pani co zrobiła polska Prokuratura? Jak tylko przyszedł pan Seremet, prokurator, złożyłem doniesienie od razu, tego samego dnia w sprawie największej afery w historii, mianowicie afery z globalnym ociepleniem. Nie ma żadnego jak to powiedzieć no globalnego ocieplenia, to chodzi o wycyganienie dwóch, w tej chwili 2,8 biliona euro, z tego się 10 proc. ukradnie, resztę się zmarnuje, o tym jest osobna sprawa, to temat na osobną audycję. Ale to jest oczywista afera. I Prokuratura Generalna skierowała sprawę do apelacyjnej, apelacyjna do okręgowe, okręgowa do rejonowej, która zajmuje się ściganiem drobnych złodziejaszków i ta powiedziała, że to nie jest jej kompetencja. Prokuratura sobie kpi, rozumie pani, klasa polityczna dzisiejsza uważa, że jest bezkarna, może kraść, oszukiwać i nic się jej nie dzieje.

Monika Olejnik: No oczywiście, żeby ociepleniem się rejonowa zajmowała.

Janusz Korwin-Mikke: No najwyraźniej tak.

Monika Olejnik: Janusz Korwin-Mikke jest gościem Radia ZET, dlaczego Paweł Kukiz ma 9 proc., aż 9 proc., a Janusz Korwin-Mikke, tyle lat się pan stara, kandyduje pan po raz kolejny.

Janusz Korwin-Mikke: Bo pan Kukiz używa jeszcze większej demagogii niż ja. Ja jestem umiarkowany, a on krzyczy jeszcze bardziej, no i bardzo dobrze.

Monika Olejnik: A na czym polega jego demagogia?

Janusz Korwin-Mikke: Razem mamy już 14 proc., prawda, ale to jest ciągle nic. Ja jestem zdumiony, że obaj główni kandydaci, tak zwani główni według mediów, pan Duda i Komorowski są faworyzowani przez media, bo oni tylko dlatego są na pierwszych miejscach, że media tylko z nimi robią wywiady. Natomiast poświęcają im według badań „Gazety Wyborczej”, na mnie poszedł tylko 1 proc. czasu w telewizji, a pozostali kandydaci mają 99 czasu, dlatego jest na pierwszym miejscu.

Monika Olejnik: No pan prezydent Komorowski sprawuje urząd, więc trudno się dziwić, że często jest w mediach.

Janusz Korwin-Mikke: No dobrze, a pan Duda?

Monika Olejnik: Pewnie gdyby pan kandydował...

Janusz Korwin-Mikke: A pan Duda sprawuje...

Monika Olejnik: Pewnie gdyby pan kandydował i był prezydentem Polski, to pewnie pan też by miał dużo czasu.

Janusz Korwin-Mikke: A pan Duda?

Monika Olejnik: A pan Duda, nie wiem dlaczego pan Duda.

Janusz Korwin-Mikke: No właśnie, dlaczego pan Duda?

Monika Olejnik: Czy odda pan, jeżeli pan przegra w pierwszej turze, czy pan będzie namawiał do tego żeby głosować na Andrzeja Dudę?

Janusz Korwin-Mikke: Myślę, że wyniki będą zupełnie inne, przypominam, że pan Tymiński miał 2 proc. na trzy tygodnie przed wyborami, a ja ma znacznie, znacznie więcej, jak widać. I zawsze mam notowania trzy razy niższe...

Monika Olejnik: Ale pamiętam, pamiętam, że zawsze pan nie dochodził do tej drugiej tury.

Janusz Korwin-Mikke: No tak, nie dochodziłem, ale wie pani, raz się nie dochodzi, raz się dochodzi. Nixon też trzy razy nie dochodził.

Monika Olejnik: No dobrze, ale realnie patrząc, czy wyobraża pan sobie żeby namawiać elektorat do głosowania na Andrzeja Dudę?

Janusz Korwin-Mikke: Ależ proszę panią, ja nie będę dyskutował na razie o drugiej turze, na razie jest pierwsza, na razie jest pierwsza, dyskutujemy o pierwszej turze. Mój elektorat, bardzo niezależny elektorat, on robi co chce, ja nie będę nawet nikogo tam namawiał, nie będę, że tak powiem, no brał odpowiedzialności za to co zrobią ci panowie.

Monika Olejnik: „Ekscentryczny, beznadziejny staruszek”, wie pan kto o panu tak powiedział?

Janusz Korwin-Mikke: Nie mam pojęcia, ale pewno jakaś staruszka. Natomiast...

Monika Olejnik: Wybitna socjolog, profesor Jadwiga Staniszkis.

Janusz Korwin-Mikke: A ona nie jest, ona jest starsza ode mnie.

Monika Olejnik: No, dżentelmen takich rzeczy nie mówi.

Janusz Korwin-Mikke: No również kobieta takich rzeczy też nie mówi, natomiast, natomiast...

Monika Olejnik: No, wiadomo, jakie pan ma zdanie o kobietach, nareszcie jakaś kobieta coś panu powiedziała.

Janusz Korwin-Mikke: Proszę pani, widzi pani, wie pani co trzeba było być wczoraj na wiecu w Krakowie, dziesięć tysięcy ludzi, głównie mężczyzn oczywiście, młodych mężczyzn 23, 27 lat mniej więcej i tłumy kobiet, które się darły...

Monika Olejnik: Mam nadzieję, że tam nie było homosiów wśród tych mężczyzn.

Janusz Korwin-Mikke: Na pewno byli również, zapewniam panią.

Monika Olejnik: Jak to pan mówi o homoseksualistach, to pana określenie.

Janusz Korwin-Mikke: Homosie, a to jest złe określenie, jeżeli pani uważa, że to jest złe określenie znaczy, że nie zna pani języka polskiego.

Monika Olejnik: A czy ja powiedziałam, że złe?

Janusz Korwin-Mikke: W języku polskim Antoś, żonkoś...

Monika Olejnik: Trzeba się zapytać jakiegoś homoseksualistę czy go to obraża, czy nie po prostu.

Janusz Korwin-Mikke: Nie, nie obraża ich to, jak jest słowo Antoś, żonkoś, to są obraźliwe, są takie leciutkie lekceważące i to wszystko, prawda. Jak powiem Antoś zrobił to, prawda, to jest młody żonkoś, czy to jest obraźliwe?

Monika Olejnik: „Trochę fantasta, robi wrażenie pomylonego”.

Janusz Korwin-Mikke: To słowa Stefana Kisielewskiego, tak jest.

Monika Olejnik: I przechodzimy do www.radiozet.pl

Janusz Korwin-Mikke: I koniec brzmi „ale osiąga swoje”.

Monika Olejnik: i teraz www.radiozet.pl Janusz Korwin-Mikke i Monika Olejnik.

Monika Olejnik: No, ale przede wszystkim imponował panu, pan Stefanowi Kisielewskiemu kostką Rubika.

Janusz Korwin-Mikke: Tak jest.

Monika Olejnik: Dobrze, teraz jesteśmy dalej w internecie. Wracając do Rosji ostatnio Władimir Putin powiedział, że odzyskanie Krymu to była sprawiedliwość dziejowa.

Janusz Korwin-Mikke: Krym został przekazany Ukrainie bez pytania mieszkańców o zgodę oczywiście, przez Chruszczowa, który był Ukraińcem, Ukraińcom. Mieszkańcom Krymu nie robiło to wtedy najmniejszej różnicy, szczerze mówiąc, bo i tak byli w Związku Sowieckim, płacili takie same podatki, a że one szły do Kijowa, a nie do tej części Moskwy, która była w republice federacyjnej to ich to mało interesowało i oni by to znieśli. I w tym sensie jego Włodzimierz Putin ma absolutną rację. Teraz proszę zwrócić uwagę, że struktura ludności na Krymie była taka, jeżeli się jest demokratą, bo ja nie jestem, ale jak ktoś był demokratą to nie posłuchał, 80 proc. to ludność rosyjska, z czego 8 proc. nazywała się, że to są Ukraińcy mówiący po rosyjsku, czyli na ogół urzędnicy, którzy udawali Ukraińców żeby mieć posady w ukraińskim rządzie, czyli 8, 12 proc. Tatarów mówiących po tatarsku i po rosyjsku, ukraińskiego nie znali i 8 proc. Ukraińców. I nagle parlament ukraiński, ni z tego, ni z owego, nakazał używanie wyłącznie języka ukraińskiego.

Monika Olejnik: Ale jak pan wie, szybko z tego zrezygnowali.

Janusz Korwin-Mikke: No, ale to niestety było już za późno. Jeżeli raz można zrobić, to można zrobić po raz drugi i przypominam, że Krym był autonomiczną republiką. I parlament autonomiczny republiki Krymu, ten parlament był wybrany za czasów ukraińskich, jak najbardziej, parlament autonomiczny republiki Krymu jednogłośnie, przypominam jednogłośnie, uchwalił niepodległość Krymu.

Monika Olejnik: No, ale wie pan, tak jak jednogłośne były referenda w Polsce, jak jednogłośne były wybory w Polsce przed 89 r.

Janusz Korwin-Mikke: Ale wtedy, ale proszę pani, niech pani nie żartuje.

Monika Olejnik: Jak jednogłośne były głosowania w Sejmie, przed 89 rokiem, no naprawdę.

Janusz Korwin-Mikke: Niech pani nie żartuje, wtedy na Krymie nie było żadnych wojsk rosyjskich w tym momencie, nie było żadnych wojsk rosyjskich to dopiero potem...

Monika Olejnik: Wierzy pan w uczciwość

Janusz Korwin-Mikke: Myślałem, że się wyłączyło. Ja pani powiem, jak tam widziałem wybory na tym Krymie, to powiem pani jedno, urny tam były przezroczyste, a u nas nie są. I ja, jak patrzę na nasze wyniki wyborów samorządowych, ostatnich i przedostatnich to proszę panią większa uczciwość jest tam niż tutaj.

Monika Olejnik: Czy Władimir Putin panu imponuje?

Janusz Korwin-Mikke: Imponuje, nie imponuje, jest dobrym przywódcą Rosji. Proszę zwrócić uwagę na jego straszną sytuację. Ale niech pani posłucha...

Monika Olejnik: A czy na tym wiecu, przepraszam, na tym wiecu, na którym pan wczoraj był, mówił pan, że dobrze by było żeby Władimir Putin porządził w Polsce?

Janusz Korwin-Mikke: No byłby jakiś przywódca, na pewno by nie podpisał konwencji o zniesieniu kary śmierci w wypadku wojny, bo nie jest safandułą.

Monika Olejnik: Nie, ale czy na tym wczorajszym wiecu zachwalał, wieczorze zachwalał pan Putina.

Janusz Korwin-Mikke: Nie, oczywiście, nikt mnie o to nawet nie pytał, były przecież pytania. Natomiast proszę panią, niech pani...

Monika Olejnik: Ale gdyby pana zapytali?

Janusz Korwin-Mikke: Niech pani weźmie pod uwagę...

Monika Olejnik: To by pan zachwalał, czy nie.

Janusz Korwin-Mikke: Ale dlaczego pani mi nie daje mówić.

Monika Olejnik: Proszę bardzo.

Janusz Korwin-Mikke: Otóż ja chcę powiedzieć, niech pani zwróci uwagę na tragiczną sytuację Rosji. Rosja jest okrążona, naokoło Rosji jest trzydzieści osiem baz NATO, naokoło Stanów Zjednoczonych nie ma ani jednej bazy, ani jednej bazy rosyjskiej, prawda. Rosja została, bazy NATO przejęło NRD, przejęło Polskę, Czechy, Morawy, Słowację, Węgry, przejęło Litwę, Łotwę, Estonię, rakiety NATO są już o sto kilometrów od Sankt Petersburga, przejęło Rumunię, Bułgarię i, zdanie Rosji, wyciąga łapy po Ukrainę. Rosja jest tu zagrożona. Oderwano, zbombardowano sojusznika Rosji Kadafiego, zniszczono, sojusznika Rosji w Serbii, dlaczego można było Serbii odebrać Kosowo i Polska uznała oderwanie Kosowa od Serbii, a dlaczego nie można uznać oderwania Krymu.

Monika Olejnik: Takie mam wrażenie, że pan współczuje Putinowi, że jest w trudnej sytuacji.

Janusz Korwin-Mikke: Jest w bardzo ciężkiej sytuacji i daje sobie radę, daje sobie radę. Rosjanie się panicznie boją.

Monika Olejnik: A pan by chciał żebyśmy byli w NATO, czy nie.

Janusz Korwin-Mikke: Ja jestem za tym żeby być w NATO, oczywiście.

Monika Olejnik: Czyli dobrze, że NATO rozstawia bazy?

Janusz Korwin-Mikke: Ale ja nie chcę trzeciej, szykuje się do trzeciej wojny światowej, a ja nie chcę.

Monika Olejnik: Ale po co Ameryce trzecia wojna światowa.

Janusz Korwin-Mikke: A to na to mogę pani dokładnie odpowiem. Otóż są w Ameryce ludzie, na ogół neokonserwatyści, to są tacy lewicowi intelektualiści, którzy zmienili, na ogół Żydzi zresztą, którzy zmienili orientację z lewa na prawo, bo zmądrzeli, ale oni uznają zasadę tak, teraz jesteśmy hegemonem świata, mamy najsilniejszą armię na świecie, możemy walczyć z ..., ale mamy 17 bilionów dolarów długu, natomiast Chiny mają nadwyżki, Rosja się trzyma, Chiny kupują od Rosji...

Monika Olejnik: Czyli jak wiadomo wojna pomoże gospodarce.

Janusz Korwin-Mikke: Za siedem, nie chodzi o gospodarkę, za siedem lat układ Chiny plus Rosja stanie się potężniejszy od Stanów Zjednoczonych, więc jeżeli chcemy zachować hegemonię, jeżeli chcemy zachować hegemonię (dzwoni telefon)

Monika Olejnik: Nie, panie prezesie, co to się dzieje.

Janusz Korwin-Mikke: Wydawało mi się, że wyłączyłem, jeżeli mamy zachować hegemonię na świecie musimy wojnę zrobić teraz, to jest rozumowanie, to jest rozumowanie...

Monika Olejnik: Jarosław Kaczyński powiedział, że nie wyobraża sobie sojuszu z pana partią.

Janusz Korwin-Mikke: Ja też sobie nie wyobrażam sojuszu z partią socjalistyczną. Proszę zwrócić uwagę, że pan Jarosław Kaczyński jest na lewo od SLD, zdecydowanie. W tej chwili SLD jest partią bardziej prawicową niż PiS. Jak pani weźmie sobie program PiS to przecież tam na, tam jest chyba ze trzysta stron, tam jest ze czterysta razy słowo socjalny, społeczny, socjalny, społeczny, to wszystko są, to są komuniści normalni. On jest tylko, tacy ludzie, którzy chcieliby powrotu PRL pod jednym warunkiem, pod jednym warunkiem mianowicie, że zamiast pierwszych sekretarzy byli proboszczowie, no i oczywiście zamiast jasnej, świetlanej przyszłości mają właśnie światłość wiekuistą.

Monika Olejnik: Czy popiera pan „jowy” Pawła Kukiza?

Janusz Korwin-Mikke: Proszę panią, tak się szczęśliwie składa, że na kilka dni przed wyborami będą wybory w Wielkiej Brytanii. I teraz w praktyce zobaczymy, to będzie test dla tezy pana Kukiza, że „jowy” usuwają dominację dwóch wielkich partii, że...

Monika Olejnik: No nie sądzę żeby usunęły.

Janusz Korwin-Mikke: No więc jeżeli to jest nieprawda, to w tym momencie nie trzeba głosować na pana Kukiza. Trzeba zobaczyć. Nie mówmy z góry co będzie, zobaczymy co będzie. JUKIP (?), czyli partia, która ma poglądy takie jak Korwin-Mikke, Kukiz, tam Wilk, Braun i Kowalski, oni razem mogliby, akurat mają tyle samo głosów co my razem w Wielkiej Brytanii, 15 proc., zobaczymy.

Monika Olejnik: A chciałby pan koalicji na przykład z Braunem, gdyby była taka możliwość?

Janusz Korwin-Mikke: Jak to koalicja z Braunem, pan Braun jest pojedynczą osobą, nie można koalicji robić z Braunem.

Monika Olejnik: No, ale może coś tam ma, skoro sto tysięcy podpisów zebrał.

Janusz Korwin-Mikke: Współpracy z Braunem, z panem Braunem oczywiście.

Monika Olejnik: Chciałby pan współpracy z panem Braunem?

Janusz Korwin-Mikke: Oczywiście, że tak, a dlaczego nie?

Monika Olejnik: On mówi, że trzeba wsadzić Komorowskiego, Tuska do więzienia na Rakowieckiej i jak posiedzą trochę to będą sypać - odpowiada panu taki pogląd, tak? Ale właściwie to podobne jest do tego...

Janusz Korwin-Mikke: Nie jestem pewien, ale jak pani widziała te plakaty to one są dość podobne.

Monika Olejnik: No właśnie.

Janusz Korwin-Mikke: Tam nie ma pana Komorowskiego, natomiast na pewno są rzeczy, które no powinny, ja na przykład z chęcią bym wziął na spytki pana gen. Czesława Kiszczaka i dowiedział się, jak to było z Okrągłym Stołem, prawda.

Monika Olejnik: No tak, tylko że o Kiszczaku nikt nie mówi, tylko o tych współczesnych politykach.

Janusz Korwin-Mikke: Ale ja mówię, ale ja mówię o tych szczegółach.

Monika Olejnik: Gdy pan porówna prezydenturę Lecha Kaczyńskiego i prezydenturę Bronisława Komorowskiego, która jest lepsza według pana?

Janusz Korwin-Mikke: Kogo?

Monika Olejnik: Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Janusz Korwin-Mikke: Bronisława Komorowskiego jest lepsza, dlatego że Lech Kaczyński robił politykę dwóch wrogów, tę samą politykę, która w 39 r. doprowadziła do katastrofy. I jestem zdecydowanym wrogiem takiej polityki, jeżeli pan Kaczyński świętej pamięci się dziwił, że jeżeli on atakuje naraz Rosję i Niemcy, to Niemcy i Rosja zawierają porozumienie nad naszymi głowami. No, to jest prosty efekt każdej, kto gra w jakąkolwiek grę, a Lech Kaczyński był zacnym safandułą, profesorem, socjalistą oczywiście, profesorem od tam prawa pracy, on po prostu nie znał się na polityce. Zresztą ludzi, zacnych skądinąd, którzy się nie znają na polityce jest pełno, nawet wśród kandydatów tutaj na prezydenta.

Monika Olejnik: A czy sądzi pan, że Andrzej Duda jest w stanie zmienić Polskę?

Janusz Korwin-Mikke: Andrzej Duda to jest w ogóle zero, nikt go nie wystawił po to żeby wygrał wybory, pan Kaczyński go wystawił po to żeby nie zagroził mu potem ktoś po wyborach, no kompletne zero, który tylko dlatego, że jakieś tam lewe interesy robił dla rodziny Kaczyńskich został wystawiony w nagrodę na prezydenta. Nikt się nie przejmuje panem Dudą, ja jestem w Parlamencie Europejskim, w życiu tam nie widziałem pana Dudy, nie wiem jak on tam wygląda - (znowu dzwoni telefon) - nic na to nie poradzę, przepraszam, ale ta cholerne, to cholerne coś się nie daje wyłączyć. Nie wiem dlaczego, ale nie mogę go wyłączyć.

Monika Olejnik: Nie, ale rozmawia pan z prezydentem Obamą i panu by się włączał tak telefon, nie, zostawiłby pan chyba przed wejściem.

Janusz Korwin-Mikke: No to by, by mnie ochrona nie wpuściła z takim ciężkim do pana prezydenta.

Monika Olejnik: A kto jest naszym najlepszym sojusznikiem, według pana.

Janusz Korwin-Mikke: Nie mamy sojuszników w wyniku głupiej polityki, nie mamy. Co do sojusznika Ameryki to pan Sikorski wyraźnie powiedział, że my robimy łaskę Amerykanom, to nie jest sojusznik, oni nami cynicznie się wysługują. Teraz nam wciskają jakieś „patrioty” prawda, tomahawki chcą nam już sprzedawać, tak się boimy.

Monika Olejnik: Ale uważa pan, że nie powinniśmy się zbroić? Pan by był prezydentem...

Janusz Korwin-Mikke: Powinniśmy się oczywiście zbroić, ja jestem za zbrojeniem się.

Monika Olejnik: Czyli co, „patrioty” panu nie odpowiadają?

Janusz Korwin-Mikke: Nie wiem, te „patrioty” w Izraelu się nie sprawdziły. Natomiast podobno to jest nowa jakaś generacja patriotów i zobaczymy czy to jest coś warte, bo na razie jeszcze nic nie wiemy podobno, na tym się nie znam. Natomiast na pewno nie kupiłbym żadnych helikopterów, dlatego że byle dron za 20 tysięcy złotych, dolarów powiedzmy sobie, takie coś zestrzeli i to jest w ogóle bez sensu. Zbrojenia w całej Europie są robione od lat pod hasłem żadnej wojny nie będzie, kupujemy możliwie drogo żeby łapówki były możliwie drogie, w całej Europie jest łapówkarstwo, korupcja gigantyczna. Jak jest demokracja to musi być korupcja. Wie pani, jak była korupcja w Atenach? Jak pani pojedzie sobie do Aten...

Monika Olejnik: Wiem, wiem, bardzo, bardzo mocno obserwowałam korupcję w Grecji.

Janusz Korwin-Mikke: Nie, ja mówię o Atenach, o starożytnych Atenach.

Monika Olejnik: A w starożytnych, tak, tak.

Janusz Korwin-Mikke: Jak pani sobie pójdzie u dołu każdej kolumny w Atenach, czy ona leży, czy stoi w tej chwili nieważne, zobaczy pani nazwisko tego i były całe komedie, co trzeba było zrobić żeby dostać zamówienie rządowe na taką kolumnę. Bo to, jak jest demokracja to musi być korupcja, to nie ma rady.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo i liczy pan na ile, w wyborach?

Janusz Korwin-Mikke: Na wejście do drugiej tury, zobaczymy ile będzie potrzeba. Na razie mam, zawsze miałem trzy, cztery razy więcej niż w sondażach, więc zobaczymy.

Monika Olejnik: Dobrze, ale jeżeli miał pan wybór Duda - Komorowski, to co by pan zrobił?

Janusz Korwin-Mikke: Nie będzie takiego wyboru, dziękuję.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo, Janusz Korwin-Mikke był gościem Radia ZET.

Janusz Korwin-Mikke: Strasznie przepraszam, ale to nie daje się wyłączyć, nie wiem dlaczego.

Monika Olejnik: Nie wiem, jakiś skandal.

Janusz Korwin-Mikke: Jakiś skandal zupełny, ale nie daje się wyłączyć.

Darmowy program do rozliczania PIT-ów! Rozlicz się z Fundacją Radia ZET i pomóż dzieciom z wadami serca.

Więcej: