Rafał Grupiński

Gościem Moniki Olejnik jest Rafał Grupiński, przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej

- - : - - / - - : - -

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Rafał Grupiński szef klubu parlamentarnego PO, witam.

Rafał Grupiński: Dzień dobry.

Monika Olejnik: Czy nowym hasłem PO będzie hasło „Houston mamy problem”?

Rafał Grupiński: Słyszałem o tym, że pojawia się taka, taki żart, ale oczywiście to nie może być żadne hasło, to jest po prostu skrót obecnego ostrzeżenia, jakie jest skierowane chociażby przez naszych wyborców do nas, jako formacji, która nie potrafiła wygrać kampanii prezydenckiej, a była jej głównym filarem.

Monika Olejnik: Czy państwo biją się w piersi za przegraną Bronisława Komorowskiego, bo przegrał chyba nie za siebie, tylko za Platformę, przez Platformę Obywatelską.

Rafał Grupiński: No myślę, że to jest jedna strona medalu wyborczego, to znaczy fakt, że pan prezydent Komorowski rzeczywiście poniósł pewien koszt zmęczenia Platformą po ośmiu latach rządzenia. Mówię zmęczenia w sensie przenośnym, jako pewnego skrótu myślowego. Natomiast druga strona medalu była, to było to, co się na razie nazywa ogólnikowo i raczej jest dopiero wstępnie analizowane, a mianowicie potrzeba zmiany. Zmiany, którą było widać już w wyborach samorządowych, gdzie nagle okazało się, że najbardziej nawet doświadczeni i popularni prezydenci dużych miast musieli się w drugich turach ścierać z mało znanymi na przykład radnymi, który dopiero rozpoczęli jakąkolwiek kampanię, o większej skali. Więc widać było wyraźnie, że ta fala zmiany, rosnąca rola chociażby na przykład ruchów miejskich w dużych miastach, rosnąca rola nowych inicjatyw, które się pojawiły, bo dosyć mocno była zabetonowana scena polityczna przez ostatnie dwie kadencje...

Monika Olejnik: Przepraszam, Włodzimierz Cimoszewicz powiedział „ludzie mają dość zblazowanych konsumentów ośmiorniczek”.

Rafał Grupiński: No to jest oczywiście odniesienie do rzeczy, które rzeczywiście...

Monika Olejnik: Do państwa, do państwa...

Rafał Grupiński: Tak, do rzeczy, które się przydarzyły naszym politykom, do słynnych taśm, w których byli nagrywani, do pewnego sposobu bycia, natomiast...

Monika Olejnik: Do zegarków, kilometrówek, do Elżbiety Bieńkowskiej, która mówi, że „tylko idiota może pracować za sześć tysięcy złotych”.

Rafał Grupiński: Tak...

Monika Olejnik: Albo złodziej...

Rafał Grupiński: Tak, nie będę uciekał od tego rodzaju cytatów, bo oczywiście one są cytatami oryginalnymi z pewnych wypowiedzi, czy zachowań naszych polityków, które na pewno nie przysporzyły nam siły, nie przysporzyły nam wsparcia. Ale też proszę pamiętać, że w każdej partii i w każdym środowisku politycznym zdarzają się ludzie, którzy popełniają poważne błędy, ba, nawet czasami wchodzą z konflikt z prawem, natomiast liczy się to, co dane środowisko potrafi zrobić i jak potrafi się rozliczyć z tego rodzaju błędami, lub jak szybko potrafi się pozbyć ludzi, którzy te błędy popełniają. I tu myślę, że pierwsza kadencja Platformy była, że przypomnę reakcję na chociażby tak zwaną hazardową aferę, te reakcje dawniej były szybsze, bardziej zdecydowane, byliśmy przez to...

Monika Olejnik: No tak, ale coś się stało, czerwoną kartkę dostał Bronisław Komorowski i zapewne PO była w szoku, to zresztą było widać po twarzach osób obecnych na wieczorze wyborczym. Państwo nie wierzyli w to, że Bronisław Komorowski może przegrać.

Rafał Grupiński: Myślę, że naszym podstawowym błędem było to, a przynajmniej części z nas, przekonanie, że jesteśmy w stanie dzięki popularności Bronisława Komorowskiego rozstrzygnąć wybory w pierwszej turze, co spowolniło działania sztabowe i uśpiło czujność wszystkich tych, którzy chcieli wspierać Bronisława Komorowskiego, a byli zbyt pewni, że uda się to już w pierwszej turze, że w zasadzie nie ma aż tak niebezpiecznego zawodnika, ponieważ Andrzej Duda jest tym politykiem z drugiego, czy trzeciego rzędu, wobec tego nie ma, nie będzie jakiś większych problemów kampanijnych. Tymczasem, jak mówię, ta potrzeba zmiany i to, że Andrzej Duda wpisał się i nieco wiekiem, i językiem, sposobem bycia...

Monika Olejnik: Energią...

Rafał Grupiński: Energią, energetycznością wpisał się w tą najpełniej chyba w tę potrzebę, zyskał na tym i schowanym oczywiście, schowanym całym, schowaną całą szpicą PiS nagle przed oczyma wyborców, to spowodowało, że to on na tej fali potrzeby zmiany się po prostu poniósł.

Monika Olejnik: Przyzna pan, że kampania prezydenta Komorowskiego była fatalna, począwszy od tego, że prezydent spotykał się z swoimi przeciwnikami, a nie zwolennikami, że nie potrafił rozmawiać ze swoimi przeciwnikami, czy też odpowiadać na proste pytania. A teraz, kiedy słyszy się działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy mówią to nie był nasz kandydat, albo to nie był nasz sztab wyborczy, to chyba trochę wstyd.

Rafał Grupiński: No to niestosowne, niestosowne wypowiedzi, rzeczywiście mi było bardzo przykro i wstyd właśnie za tego rodzaju wypowiedzi...

Monika Olejnik: Za sekretarza partii, pana Biernata.

Rafał Grupiński: No przeprosił, przeprosił pan sekretarz za tą swoją wypowiedź, no nieszczęśliwa, nie można w takiej sytuacji, w której każda informacja rozchodzi się w pięć sekund w świecie, w świecie, w którym media społecznościowe odgrywają tak ogromną rolę, to każde głupstwo, które się powie, a już tak poważne głupstwo po prostu ma ogromne konsekwencje, ogromne konsekwencje dla oceny naszego zachowania i naszego działania. Ale chcę też powiedzieć, że obrazki ludzi protestujących przeciwko Bronisławowi Komorowskiemu na spotkaniach, no niestety były jednak pewnym elementem, który pokazuje tą ciemną stronę kampanii Andrzeja Dudy, którą wyborcy nie dostrzegli, a mianowicie, że organizowano całe grupy ludzi, którzy wykrzykiwali „Komoruski, zdrajca” itp. okrzyki na każdym spotkaniu, którzy jeździli za prezydentem, bo to były te same twarze...

Monika Olejnik: No to trzeba było przewidzieć, że będą jeździć za prezydentem.

Rafał Grupiński: I to była ta ciemna strona kampanii, którą pewnie też trzeba będzie przeanalizować.

Monika Olejnik: I spowodować żeby było więcej tych, którzy krzyczeliby Bronisław Komorowski, Bronisław Komorowski, no takie są realia.

Rafał Grupiński: Pani redaktor, to jedno, ale chcę też zwrócić uwagę, że my nie organizowaliśmy żadnej atandy kontra, uważaliśmy, że inaczej trzeba prowadzić wybory, nie sprowadzaliśmy, a moglibyśmy nasze młodzieżówki, itd. na spotkania Andrzeja Dudy żeby też wykrzykiwać jakieś rzeczy, staraliśmy się prowadzić kampanię fair. Druga strona nie do końca fair kampanię prowadziła.

Monika Olejnik: Dlaczego Andrzej Duda wygrał?

Rafał Grupiński: Myślę, że wygrał przede wszystkim bardzo dobrą kampanią jeśli chodzi o jej sposób przeprowadzenia. Tym, że PiS zdecydował się na postać świeżą z punktu widzenia obecności przede wszystkim w mediach, czyli niezużytą, nieopisaną do końca jeszcze, nieprzebadaną jeśli chodzi o słabe strony i po prostu polityka i energicznego i z drugiego szeregu i z absolutnie schowanymi ludźmi typu Macierewicz, prawda. To była na pewno bardzo dobrze pomyślana strategia, w której też politycy PiS uznali, że łatwiej będzie dojść z kimś zupełnie nowym do poziomu poparcia dla PiS, czyli tych trzydziestu paru procent, niż z politykiem, który ma duży negatywny elektorat, jaki miał na przykład Jarosław Kaczyński zawsze, pięć lat temu w kampanii chociażby próbować dobijać się w drugą stronę, to znaczy pozbywać się ludzi niechętnych danemu kandydatowi i to było oczywiście bardzo dobrze przemyślane.

Monika Olejnik: Młodzi ludzie powiedzieli nie PO, powiedzieli nie Bronisławowi Komorowskiemu. Elektorat Pawła Kukiza zagłosował, w większości, na Andrzeja Dudę. Państwo chyba zapomnieli o ludziach po prostu.

Rafał Grupiński: Pani redaktor, znaczny łatwo się w tej chwili oczywiście przykleja nam różne etykiety. W Platformie są także ludzie młodzi, mamy mnóstwo ludzi, którzy...

Monika Olejnik: Ale ja nie mówię o tym czy są młodzi, czy nie młodzi ludzie...

Rafał Grupiński: ...realizują bardzo ciekawe projekty swoje życiowe, gospodarcze, itd., więc to nie jest tak, że wszyscy młodzi ludzie się od nad odwrócili, czy że my zapomnieliśmy o ludziach.

Monika Olejnik: No nie, jeżeli 60 proc. młodych ludzi głosowało na, wyborców Pawła Kukiza na Andrzeja Dudę, no to o czymś to świadczy. Jeżeli ludzie do 29 lat, głosowali, czy tam trzydziestolatkowie głosowali na Bronisława Komorowskiego, głosowali na Andrzeja Dudę o czymś to świadczy.

Rafał Grupiński: Nie, oczywiście, że tak i my z tego będziemy na pewno wyciągali wnioski. Natomiast chcę powiedzieć, że z kolei w grupie też przecież nie ludzi bardzo podeszłych wiekiem, czyli między trzydziestym a czterdziestym piątym rokiem życia większość tych ludzi najbardziej aktywnych zawodowo, głosowało z kolei na Bronisława Komorowskiego.

Monika Olejnik: To dlaczego młodzi ludzie się zbuntowali, proszę powiedzieć.

Rafał Grupiński: Moim zdaniem to jest podobne mniej więcej zjawisko jak 2007 r., trochę a rebours, wtedy też młodzi ludzie się zbuntowali przeciwko IV RP, przeciwko stylowi rządów PiS, przeciwko CBA wchodzącemu świtem do domów ludzi, którzy się tego nie spodziewają i zagłosowali na PO. Teraz z mniej, na szczęście z mniej radykalnych powodów, ale z powodów potrzeby zmiany po ośmiu latach młodzi ludzie zdecydowali, że trzeba dać szansę komuś innemu, że Bronisław Komorowski nie spełnia ich oczekiwań, chociaż wydaje mi się, że myśmy za późno na przykład do tych młodych ludzi dotarli, chociażby z przedstawieniem Bronisława Komorowskiego takim, jakim on jest. On, pan prezydent zbyt długo mówił przemówienia prezydenckie, a za późno zaczął mówić od siebie tak, jak to było w drugiej części kampanii, gdzie pokazywał swoją taką naturalną i myślę, że bardzo otwartą osobowość i przyciągającą ludzi tak naprawdę. Wydaje mi się, że tutaj parę błędów jednak złożyło się także na to, że to półtora procent netto w drugą stronę po prostu zabrakło panu prezydentowi do zwycięstwa.

Monika Olejnik: A co Platforma chce zmienić żeby nie przegrać wyborów na jesieni?

Rafał Grupiński: Z tego co ja mogę w tej chwili powiedzieć to jest kilka kwestii, które my chcemy w najbliższym czasie przeprowadzić, po pierwsze na pewno przeformatować swój sposób prowadzenia kampanii, to jest oczywiste. Po drugie przygotowujemy całą koncepcję, którą chcemy przedstawić, nie na najbliższe miesiące, bo to robimy i o tym też oczywiście mógłbym mówić, ale na najbliższe kilka lat, a więc na następną kadencję. Ten program będzie przedstawiony przez panią premier, panią przewodniczącą w najbliższych myślę, że trzech tygodniach i będziemy starali się przekonywać do tego, że ten program jest najlepszy dla dalszego rozwoju Polski.

Monika Olejnik: A państwo wiedzą, że istnieją coś takiego, jak internet, jak media społecznościowe, bo w czasie kampanii prezydenta Komorowskiego trudno było zauważyć, że Platforma wie o istnieniu sieci.

Rafał Grupiński: Wiemy, a do tego myślę, że dotkliwie odczuliśmy to, że nie wykorzystano tej przestrzeni internetowej dobrze w kampanii wyborczej. Tego błędu na pewno już nie powtórzymy.

Monika Olejnik: Rafał Grupiński i Monika Olejnik, www.radiozet.pl.

Monika Olejnik: A skręt Platformy w lewo, w prawo, co Platforma zamierza zrobić? Wczoraj państwo odrzucili wniosek o związki partnerskie, to było duże zaskoczenie dla tych, którzy uważali, że PO jest właśnie tą partią, która jest w stanie przeprowadzić ustawę o związkach partnerskich.

Rafał Grupiński: No cóż, no nasza tak zwana frakcja, czy to nasze skrzydło konserwatywne jest dosyć silne. Ten akurat dosyć daleko idący projekt z ich punktu widzenia, jak myślę, no bo jednak zawierania związków w urzędzie stanu cywilnego, a więc nieco inaczej sformułowany niż to, co myśmy zapisali w naszym projekcie spowodował pewien opór. Większość naszych w istocie posłów się wstrzymało od głosu, nie głosowała z tych, którzy byli przeciw, przeciw było trzydziestu paru posłów tylko z ponad dwustu. Ale to wystarczyło do tego żeby niestety zablokować to skierowanie do komisji tej ustawy.

Monika Olejnik: Czy jeszcze przed wyborami parlamentarnymi Platforma postara się żeby był projekt o związkach partnerskich i żeby jeszcze urzędujący prezydent mógł podpisać? Czy to już jest niemożliwe.

Rafał Grupiński: Myślę, że to jest niemożliwe proceduralnie już, że to, w tej chwili mamy tylko kilka posiedzeń Sejmu, Senat, to jest po prostu, nie chciałbym tutaj wprowadzać w błąd słuchaczy i mówić, że to teraz tak, natychmiast załatwimy, myślę że to jest zadanie, które powinniśmy natychmiast podjąć po wyborach.

Monika Olejnik: Mieli państwo na to osiem lat.

Rafał Grupiński: Tak, mieliśmy.

Monika Olejnik: Można było na początku pierwszej kadencji.

Rafał Grupiński: Mnie nie trzeba przekonywać, ja jestem za tym żeby tego rodzaju rozwiązania prawne wprowadzić.

Monika Olejnik: W Irlandii przegłosowano w referendum małżeństwa jednopłciowe, a u nas nie można pomóc ludziom, nie homoseksualnym, ale też heteroseksualnym, którzy nie chcą być małżeństwem, ale chcą mieć warunki do tego żeby normalnie żyć.

Rafał Grupiński: Pełna zgoda pani redaktor. Ja się w tej sprawie zgadzam, ale jak mówię, Platforma ma także skrzydło mocno konserwatywne, jesteśmy partią środka o silnych skrzydłach i liberalnym, konserwatywnym, obecna matematyka, czyli jednak bardzo silny PiS, nie przekonany do tego rodzaju zmian PSL powoduje, że my nie mamy tej większości razem z no pokruszoną w tej chwili lewicą w Sejmie.

Monika Olejnik: A in vitro?

Rafał Grupiński: In vitro mam nadzieję, że w najbliższych tygodniach prace zostaną zakończone i że, tu jestem przekonany, że ta ustawa na pewno wyjdzie z parlamentu przed końcem kadencji.

Monika Olejnik: Czy Platforma Obywatelska będzie szanowała prezydenta Andrzeja Dudę?

Rafał Grupiński: Oczywiście, że tak. Pani premier gratulowała panu Andrzejowi Dudzie, ja również mu gratuluję jako szef klubu parlamentarnego i będziemy starali się nie tylko współpracować z nowym prezydentem, ale także liczymy z jego strony na nienadużywanie weta, jako narzędzia, którego Lech Kaczyński niestety używał zbyt często w stosunku do naszych projektów i, że ta współpraca z parlamentem urzędu prezydenckiego będzie równie dobra, jak w czasach prezydentury Bronisława Komorowskiego.

Monika Olejnik: A Kościół, Kościół pomógł Andrzejowi Dudzie?

Rafał Grupiński: Kościół pomógł Andrzejowi Dudzie, Kościół pomaga PiS coraz wyraźniej, coraz mocniej się angażuje, szczególnie na poziomie parafialnym jeśli chodzi o wspieranie konkretnej opcji politycznej. Mieliśmy wczoraj spotkanie klubu parlamentarnego, na którym rozmawialiśmy dużo o wyborach i długo i no usłyszeliśmy od posłów nawet o tym, że w kościołach w środku, w środku świątyń były ulotki Andrzeja Dudy po prostu wyłożone, więc Kościół naprawdę niestety angażował się w spór polityczny. Wydaje mi się, że to z punktu widzenia jakby przyszłości Kościoła nie jest działanie, części oczywiście Kościoła, nie jest działanie rozsądne.

Monika Olejnik: Prezydent Komorowski naraził się Kościołowi, bo podpisał konwencję antyprzemocową i to wzburzyło hierarchów i zapewne to pomogło Andrzejowi Dudzie w uzyskaniu prezydentury.

Rafał Grupiński: Moim zdaniem i kwestia konwencji antyprzemocowej i kwestia in vitro, Bronisław Komorowski przecież nie jest, nigdy nie był politykiem o jakiś mocno liberalnych poglądach, raczej jest człowiekiem skrojonym umiarkowanie konserwatywnym jeśli chodzi o swoje poglądy, ale jednak docenił wagę społeczną tych zmian, ich potrzebę i moim zdaniem w ogóle czynienie z konwencji antyprzemocowej jakiegoś dokumentu, który jest skierowany przeciwko tradycyjnym wartościom, po prostu to był absurd, w który aż trudno było...

Monika Olejnik: Ale ten absurd, ten absurd pomógł.

Rafał Grupiński: Pomógł w takiej propagandzie przykościelnej chociażby, czy propagandzie polityków PiS, ale nie sądzę żeby to akurat poszerzało elektorat Andrzejowi Dudzie. To raczej utwardzało ten elektorat, który na PiS dotąd głosował, bo jednak z badań wynikało, że 70 proc. Polek i Polaków jest za konwencją antyprzemocową i myślę, że te dane są prawdziwe.

Monika Olejnik: Co pan myśli o tym, co powinien teraz robić Bronisław Komorowski, gdzie będzie jego miejsce.

Rafał Grupiński: No myślę, że Bronisław Komorowski powinien na pewno, takie byłoby moje życzenie, służyć swoim doświadczeniem politycznym, swoją wiedzą środowisku PO w przyszłości. Oczywiście nie chcę dzisiaj mówić o tym, ani radzić panu prezydentowi, kiedy winien wrócić i w jakiej formule do aktywnego życia politycznego, ale wydaje mi się, że za wcześnie na emeryturę dla tak dobrego polityka, jakim jest Bronisław Komorowski.

Monika Olejnik: Myśli pan, że prezydent ma żal do PO, ma żal do premier Ewy Kopacz, która nie wystąpiła podczas wieczoru wyborczego, nic nie powiedziała na temat przegranej, nie powiedziała co partia powinna dalej robić, to było dosyć takie zdumiewające, o tym też mówi Aleksander Kwaśniewski.

Rafał Grupiński: Myślę, ja znam Bronisława Komorowskiego ćwierć wieku i wydaje mi się, że jest akurat tego rodzaju politykiem i człowiekiem tego rodzaju formatu, który w takich sytuacjach przede wszystkim jeśli ma o cokolwiek żal, czy pretensje to zaczyna od siebie, to znaczy zawsze patrzy na własne słabości najpierw, a potem dopiero mówi o słabościach innych, którzy mu służyli pomocą. I wydaje mi się, że w ten sposób Bronisław Komorowski o tym myśli, że nie we wszystkim widocznie potrafił zdobyć zaufanie wyborców. Ale oczywiście na pewno i widzi słabość sztabu i na pewno także ma do nas jakiś żal o być może zbyt małe zaangażowanie w pewnej części kampanii, na tyle nie dość energetyczne szczególnie w pierwszej fazie, że potem zabrakło w tej końcówce tych dosłownie kilkuset tysięcy głosów.

Monika Olejnik: A wystąpienie pani premier, nie powinno być w wieczór wyborczy?

Rafał Grupiński: Sądzę, że głównym bohaterem był Bronisław Komorowski. Gdyby pani premier oczywiście wystąpiła i powiedziała kilka słów na pewno byłoby to też dobrze widziane, dobrze przyjęte przez wszystkich, którzy tam się zgromadzili.

Monika Olejnik: Czy przyjdą nowi ludzie do Platformy, Rozenek, Olejniczak, Kalisz?

Rafał Grupiński: Do Platformy cały czas przychodzą nowi ludzie, natomiast ja nie jestem jakimś szczególnym entuzjastą żeby przyjmować ludzi, którzy od lat w polityce są obecni i nie potrafili często w tej polityce odnieść jakiś szczególnych sukcesów.

Monika Olejnik: Czyli nie.

Rafał Grupiński: Ale nie ja jestem osobą, która o tym będzie decydowała. Na pewno będę starał się doradzać żeby przyjmować tych, którzy chcą z Platformą i dla Platformy pracować dla dobra Polski, a nie, którzy szukają dla siebie miękkiego lądowania na przykład w następnej kampanii wyborczej na następną kadencję, bo to są za małe przyczyny żeby kogoś brać na pokład Platformy.

Monika Olejnik: „Mija już prawie 48 godzin od porażki Komorowskiego, a wy biedni politycy PO nadal nie wiecie dlaczego stało się tak, jak nie inaczej, Joanna Mucha mówi coś o komunikacji, jakiś biedny doradca prezydenta bredzi coś o plakatach, ułatwię wam, nikt by wam nie zrobił takiej kampanii, takich spotów, takich ulotek, które by dały wam zwycięstwo. To było niemożliwe, po prostu wkurzyliście ludzi” - to jest list młodych wyborców do PO.

Rafał Grupiński: Tak, dyskutowaliśmy o tym liście na wczorajszym posiedzeniu klubu, a on się akurat jakoś tak ukazał w internecie, kiedy myśmy mieli spotkanie, rozmawialiśmy o tym, trzeba przyjmować wszelkie słowa krytyki, trzeba uważnie tego rodzaju uwag słuchać, ale też trzeba po prostu otrząsnąć się, mówiąc najkrócej, po tej przegranej i trzeba po prostu się wziąć do roboty i też nie, jakby to powiedzieć, nad rozlanym mlekiem nie ma co za długo przesiadywać, trzeba po prostu...

Monika Olejnik: Tak, ale to mnie zaskakiwało, że w ogóle Platforma była nieobecna w sieci, że to, w tym liście jest napisane, że Pudelek jest przeciwko wam, że demotywatory, ale to demotywatory zawsze, że ta słynna suflerka, to po prostu była taka radość w internecie, to było szaleństwo, to jakieś w ogóle, to jakaś była w ogóle makabreska.

Rafał Grupiński: Pani redaktor, powiem tylko tak, że proszę mi wierzyć, że nie minie rok i prezydent Andrzej Duda będzie tak samo bohaterem różnych memów i będzie śledzony jeśli chodzi o drobne wpadki i też będzie bohaterem tego typu, bo rządzący zawsze będą pod lupą krytyki, zawsze będą przedmiotem ironicznych ataków, bo taka jest sytuacja władzy.

Monika Olejnik: Nie, ale coś się w Polsce stało...

Rafał Grupiński: I Paweł Kukiz antysystemowy, jak wejdzie do Sejmu nagle stanie się także bohaterem tego rodzaju ataków i będzie bardzo zdziwiony.

Monika Olejnik: No tak, ale wy powinniście wiedzieć, że coś takiego się dzieje, a nie widzieliście tego.

Rafał Grupiński: Pani redaktor to akurat, jeśli chodzi o kwestie internetu, sposobu działania w mediach społecznościowych, my jeśli chodzi o naszych polityków mamy bardzo ludzi aktywnych, szczególnie jeśli chodzi o naszych chociażby młodych parlamentarzystów, bardzo aktywnych w sieci czy na Twitterze, więc jesteśmy tam obecni myślę w taki sposób w jaki powinniśmy być obecni. Natomiast w kampanii zabrakło oczywiście tych wolontariuszy, którzy by w internecie wspierali Bronisława Komorowskiego, a PiS tam miał zaangażowanych zdaje się, że cały tabun po prostu ludzi.

Monika Olejnik: Ale szefem kampanii ma być Jacek Protasiewicz, z którego można robić takie fantastyczne memy, że nie wiem, to już sami się podkładacie państwo.

Rafał Grupiński: Nie, no mam nadzieję, że to jest tylko plotka.

Monika Olejnik: Jak to plotka.

Rafał Grupiński: Że ma być szefem kampanii.

Monika Olejnik: Aha, pan ma taką nadzieję, tak?

Rafał Grupiński: Tak, mam taką nadzieję.

Monika Olejnik: No to kto będzie prowadził kampanię?

Rafał Grupiński: No tu decyzje są w rękach pani przewodniczącej, pani premier i zarządu krajowego. Nie było jeszcze w tej sprawie, co do personaliów, dyskusji.

Monika Olejnik: Czyli to nie jest tak, że Michał Kamiński i Jacek Protasiewicz będą prowadzić kampanię?

Rafał Grupiński: Tego się dowiemy pewnie w ciągu najbliższych tygodni.

Monika Olejnik: Czy pani premier Kopacz może być, jest takim fajterem, który pokona Jarosława Kaczyńskiego? Bo tak, jak mówi Aleksander Kwaśniewski ludzi to nie przeraża, że Jarosław Kaczyński może być premierem ponownie.

Rafał Grupiński: Pani premier na pewno potrafi walczyć i tutaj, co do tego myślę, że także pani redaktor nie ma wątpliwości, natomiast walka jesienią będzie skomplikowana, bo moim zdaniem Jarosław Kaczyński nie będzie na pierwszym froncie, będzie stosowana ta sama taktyka co dotąd.

Monika Olejnik: Ale to nie ma znaczenia.

Rafał Grupiński: Czyli pewnego schowania. I myślę, że powinniśmy, nasi stratedzy, mówię tu o Platformie, mam nadzieję, że moje umiejętności także będzie ktoś chciał wykorzystać, powinniśmy się przygotować na bardzo nietypową kampanię PiS jesienią i dobrze do tego dostosować też naszą strategię.

Monika Olejnik: A kiedy pan oglądał debatę, nie wiem czy pan oglądał, kiedy Andrzej Duda przekazał flagę PO panu prezydentowi, a pan prezydent oddał tę flagę, czy to był dobry moment.

Rafał Grupiński: Pani redaktor zresztą.

Monika Olejnik: Czy to był dobry moment?

Rafał Grupiński: Myślę, że powiem tak, postąpiłbym pewnie inaczej, raczej bym pana Andrzeja Dudę zapytał dlaczego on się wstydzi i nie wyjmie swojej partii, natomiast Bronisław Komorowski chciał cały czas podkreślać, że jest jednak obywatelskim kandydatem i od pięciu lat nie jest członkiem partii. Ten gest jakby miał to pokazać, ale...

Monika Olejnik: Ale mógł wkurzyć część wyborców.

Rafał Grupiński: Ale myślę, że z punktu widzenia naszych sympatyków na pewno nie było to może zbyt szczęśliwe, ale z drugiej strony moim zdaniem akurat jeśli chodzi o naszych sympatyków i Bronisława Komorowskiego, akurat ten gest nikogo nie zraził.

Monika Olejnik: To była kampania pod hasłem Jowita, niestety.

Rafał Grupiński: Tak? No był kiedyś taki świetny film, według powieści Stanisława Dygata.

Monika Olejnik: No tak, ale to pani Jowita zdaje się, ta pani Jowita, myślę o pani Jowicie.

Rafał Grupiński: No, polecam słuchaczom, świetny film.

Monika Olejnik: Która podpowiadała co robić. Dziękuję bardzo.

Rafał Grupiński: Dziękuję.

Monika Olejnik: Rafał Grupiński i Monika Olejnik, dziękuję bardzo.

Więcej: