Stanisław Karczewski

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Stanisław Karczewski, senator Prawa i Sprawiedliwości, kandydat na marszałka Senatu.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Stanisław Karczewski, wicemarszałek Senatu jeszcze, wita Monika Olejnik, dzień dobry.

Stanisław Karczewski: Dzień dobry pani redaktor, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Panie marszałku proszę powiedzieć dlaczego prezydent nie może jechać na szczyt, to jest ważny szczyt.

Stanisław Karczewski: No to jest ważny szczyt, to jest szczyt nieformalny, także nie jest tak bardzo ważny.

Monika Olejnik: Tak, nieformalny.

Stanisław Karczewski: Ale ważne jest to, co się wydarzy w Polsce. W Polsce będzie pierwsze posiedzenie Sejmu i pierwsze posiedzenie Senatu. Jestem po raz czwarty wybrany senatorem i zawsze na pierwszym posiedzeniu był pan prezydent, to będzie czwarty prezydent, który będzie inaugurował i rozpoczynał.

Monika Olejnik: No, ale chyba to jest takie symboliczne, ale to jest symboliczne, a szczyt na Malcie to jednak są ważniejsze sprawy, bo to jest ochrona granic, Ukraina, to jest Schengen, to są imigranci.

Stanisław Karczewski: Nie, no pani redaktor wszystko jest ważne i ważne to, co się będzie działo w Polsce i wybór marszałka i wybór wicemarszałków i pierwsze posiedzenie, nie tylko symboliczne, ale i ważne. Ważne, dlatego że...

Monika Olejnik: Ale prezydent nie musi otwierać posiedzenia Senatu.

Stanisław Karczewski: Ale powinien, no jest taka tradycja wyrobiona od wielu, wielu lat i ta tradycja powinna być podtrzymana. W moim głębokim odczuciu na ten szczyt, nieformalny szczyt na Maltę może i powinna pojechać pani premier Kopacz.

Monika Olejnik: Przecież to jest premier, której już nie ma tak praktycznie.

Stanisław Karczewski: Ale formalnie, ale pani redaktor, ale formalnie jest. I formalnie, do czasu, kiedy desygnowana w późniejszym terminie pani prezes Beata Szydło wygłosi expose, zostanie zatwierdzony jej rząd przez większość sejmową, dopiero zacznie pełnić swoją funkcję, a w tej chwili pełni obowiązki pani premier Ewa Kopacz.

Monika Olejnik: Tak, ale pani premier nie będzie dalej pełniła obowiązków, a prezydent warto żeby tam był, warto żeby porozmawiał z ważnymi osobami, z ważnymi politykami.

Stanisław Karczewski: Ale ja jestem przekonany, że tam powinna być, no mamy różne zdanie pani redaktor.

Monika Olejnik: Tak, tak.

Stanisław Karczewski: Ja uważam, że tam powinna być pani...

Monika Olejnik: A dlaczego pani premier Kopacz nie chce tam być.

Stanisław Karczewski: A tego to już nie wiem, to trzeba się zapytać pani premier Ewy Kopacz. No, mogę tylko podejrzewać, że w tym czasie będzie wybór przewodniczącego klubu, w tym czasie będzie działać, chociaż w tym czasie, chociaż może tak się wydarzyć, że przecież klub Platformy Obywatelskiej może spotkać się wcześniej, może spotkać się 10, ja nie mówię już 11, 11 to jest święto, święto narodowe, więc każdy z nas posłów, senatorów chce uczestniczyć, albo w centralnych uroczystościach, albo w lokalnych w naszych miejscowościach, w naszych okręgach wyborczych.

Monika Olejnik: A wie pan, może to jest, że to jest niefortunne wybranie terminu przez prezydenta Dudę, bo tak jak powiedział wczoraj doradca pana prezydenta prof. Zybertowicz, kancelaria prezydenta nie wiedziała o szczycie na Malcie.

Stanisław Karczewski: To znaczy, pan profesor, ja słyszałem tą wypowiedź, zresztą przed chwilką przytaczaną, cytowaną, powiedział, że według jego wiedzy, a nie wiadomo czy wiedziała, czy nie wiedziała, nie wiem, tego ja nie wiem, tym bardziej ja nie wiem.

Monika Olejnik: Ale przyzna pan, że jak się zwołuje posiedzenie Sejmu, Senatu to można skonsultować z obecnym marszałkiem, skoro pani premier jest taka ważna, to obecny marszałek też jest ważny i można z nim skonsultować.

Stanisław Karczewski: Na pewno nad tą datą kancelaria pana prezydenta zastanawiała się, analizowała wszystkie okoliczności i wybrała taką datę i ta data, zresztą ja pamiętam doskonale tuż po ogłoszeniu tej daty wypowiedź przedstawiciela PO, wiceministra zdrowia tu wczoraj obecnego w pani redaktor studio, pana Sławomira Neumana, on powiedział, że to jest bardzo dobry termin, nie miał żadnych, absolutnie żadnych zastrzeżeń i chwalił pana prezydenta za wybór dosyć szybkiej daty.

Monika Olejnik: Wie pan, a ja pamiętam panie marszałku...

Stanisław Karczewski: Bo warto też przypomnieć sobie, że cztery lata temu w ostatnim dniu zostało zwołane pierwsze posiedzenie Sejmu i Senatu.

Monika Olejnik: A ja pamiętam panie marszałku...

Stanisław Karczewski: Z dużym opóźnieniem, a też można było, bo przecież to była kontynuacja koalicji, więc rząd można było stworzyć, bo przecież to determinuje w dużej mierze...

Monika Olejnik: Ja powiem tak, wiceminister zdrowia to jest tylko wiceminister zdrowia...

Stanisław Karczewski: O nie, to jest bardzo, ale to jest bardzo ważna postać w PO, pretendująca do tego żeby być szefem klubu.

Monika Olejnik: Wie pan, a pani Beata Szydło, która ma być premierem w czasie kampanii wyborczej mówiła nam, że Jarosław Gowin będzie ministrem obrony narodowej, a Jarosław Gowin nie zostanie ministrem obrony narodowej.

Stanisław Karczewski: A tego to jeszcze nie wiadomo, to dziś będzie posiedzenie komitetu politycznego, będziemy jeszcze na ten temat dyskutować, debatować, zobaczymy. A decyzje...

Monika Olejnik: No nie, już politycy PiS mówią, że to będzie Antoni Macierewicz, tak.

Stanisław Karczewski: Mówią, już tak, mówią, ale tak oficjalnie mówią.

Monika Olejnik: No tak.

Stanisław Karczewski: To ja tego nie słyszałem, ale jeśli tak mówią, to oni mówią, ja tego nie wiem. Dziś będzie posiedzenie komitetu politycznego i dziś będzie komitet polityczny podejmował decyzje.

Monika Olejnik: A według pana marszałka powinien być Antoni Macierewicz czy Jarosław Gowin, powinno mówić się...

Stanisław Karczewski: Ale i Antoni Macierewicz jest bardzo dobrym kandydatem i pan minister Jarosław Gowin jest również bardzo dobrym kandydatem.

Monika Olejnik: Ale kto jest lepszy.

Stanisław Karczewski: A ja myślę, że oni są obydwaj bardzo dobrzy.

Monika Olejnik: Tak, Jarosław Gowin, który nie miał nic wspólnego z obroną, jest tak samo dobry, jak Antoni Macierewicz.

Stanisław Karczewski: Ale to jest funkcja polityczna i myślę, że sobie by poradził, gdyby był ministrem obrony. Jest bardzo odpowiedzialnym, doświadczonym politykiem, więc poradziłby sobie.

Monika Olejnik: A jak to by wyglądało, gdyby właśnie nie Jarosław Gowin został tylko Antoni Macierewicz, jak to by wyglądało dla opinii publicznej, dla wyborców PiS, że taki myk, powiem kolokwialnie, przeprowadzono.

Stanisław Karczewski: Pani redaktor, warto przypomnieć, że PO przedstawiła cały rząd swój przed wyborami, przed utworzeniem rządu i w tym rządzie nie znalazł się nikt, albo prawie nikt z tych osób, które były zapowiadane. Pamiętam, że ministrem obrony miał zostać wtedy pan Zdrojewski...

Monika Olejnik: Tak, pan Zdrojewski, to jest taki, ja wiem, to jest taki przekaz teraz PiS, tak, tak, bo panowie to powtarzają.

Stanisław Karczewski: Nie, nie, nie, tak. Ale to nie jest...

Monika Olejnik: Ale panie marszałku ja pamiętam, kiedy była, kiedy pan Antoni Macierewicz powiedział bardzo kontrowersyjne słowa, kiedy był w Stanach, pani Beata Szydło postanowiła przerwać spekulacje, że to on ma być ministrem obrony narodowej i powiedziała, najprawdopodobniej będzie Jarosław Gowin.

Stanisław Karczewski: Yhm, bym powiedział, można to tak zrozumieć, że w tym czasie najbardziej prawdopodobną kandydaturą na to stanowisko był właśnie pan minister Jarosław Gowin, choć warto też wrócić do tych słów, które, o których pani redaktor mówiła, dobrze byłoby przeanalizować to, co się stało podczas wizyty pana ministra Macierewicza, czy on powiedział, czy on wysłuchał tylko wypowiedzi, na które, no z racji...

Monika Olejnik: No wie pan, zabrzmiało to tak, nie będziemy analizować, że szybko państwo przykryli Macierewicza Gowinem.

Stanisław Karczewski: Nie.

Monika Olejnik: No tak, no nawet politycy PiS publicznie się do tego przyznają.

Stanisław Karczewski: Tak? Nie słyszałem, no pani redaktor ma większy kontakt z politykami....

Monika Olejnik: Tak, jak pan słuchał wczoraj „7 dnia tygodnia”, to...

Stanisław Karczewski: ...PiS...

Monika Olejnik: Pani posłanka z .Nowoczesnej.pl powiedziała, że właśnie była w studio z prof. Glińskim i on o tym powiedział.

Stanisław Karczewski: No być może tak powiedział pan prof. Gliński, być może tak powiedział, ja nie słyszałem tej wypowiedzi.

Monika Olejnik: Czyli po co był Jarosław Gowin nagle pokazany w kampanii?

Stanisław Karczewski: No był pokazany, dlatego że w tamtym okresie taka była...

Monika Olejnik: Sytuacja, niedobra...

Stanisław Karczewski: Taka była sytuacja. Nie, nie, nie, to nie była, pani redaktor, no chciałem dokończyć zdanie.

Monika Olejnik: Ale proszę bardzo.

Stanisław Karczewski: Był taki ciąg zdarzeń, był taki ciąg zdarzeń i po to żeby przerwać pewne spekulacje.

Monika Olejnik: No właśnie.

Stanisław Karczewski: Tak się stało, jak się stało.

Monika Olejnik: Czyli o tym samym mówimy.

Stanisław Karczewski: Nie, nie, ja mówię zupełnie innymi słowami.

Monika Olejnik: Proszę powiedzieć, czy jest chemia między prezesem Kaczyńskim a Beatą Szydło?

Stanisław Karczewski: Nie wiem co to znaczy chemia, są bardzo dobre relacje, pani redaktor.

Monika Olejnik: Bardzo dobre.

Stanisław Karczewski: Bardzo dobre relacje i, no sam byłem przez długi okres kampanii wyborczej, szefem sztabu wyborczego i wielokrotnie spotykałem się i osobno i razem i te relacje są bardzo, bardzo dobre.

Monika Olejnik: To dlaczego gabinet premier Beaty Szydło urządzają panowie bez Beaty Szydło?

Stanisław Karczewski: Nie, pani redaktor, ja słuchałem również na tej samej konferencji pana, no wiceministra zdrowia, który pretenduje do stanowiska szefa klubu, więc ważnej osoby w Platformie Obywatelskiej i pan minister właśnie powiedział, że była na urlopie, to nieprawda. Pani prezes Beata Szydło bierze udział w rozmowach, konsultacjach, te konsultacje są w różnym również składzie, odbywają się cały czas. To nie jest tak, że nie było pani prezes Beaty Szydło. Pani prezes Beata Szydło rozmawiała z panem prezesem.

Monika Olejnik: Ale paparazzi nakryli panią prezes Beatę Szydło, jak robiła zakupy w spożywczaku.

Stanisław Karczewski: No tak, ale to ma prawo, no to świetnie, że robi...

Monika Olejnik: No nie wiem, ale tabloidy dzisiaj piszą, że w głowie prezesa jest inny gabinet, to prawda?

Stanisław Karczewski: Ale tabloidy, tego nie wiem, nie wiem.

Monika Olejnik: Tabloidom nie można wierzyć.

Stanisław Karczewski: Ja nie wierzę, akurat w tym przypadku i w wielu innych.

Monika Olejnik: A w tygodniki prawicowe pan wierzy, panie marszałku?

Stanisław Karczewski: No, ja nie, no ja wierzę w Pana Boga i to jest prawda...

Monika Olejnik: Ale w to, co piszą tygodniki prawicowe?

Stanisław Karczewski: Ale to, czasami wierzę, czasami nie wierzę.

Monika Olejnik: No właśnie, a tutaj czytam w tygodniku prawicowym „wSieci”...

Stanisław Karczewski: To nie jest tak, że tygodnik prawicowy ma stuprocentową rację.

Monika Olejnik: Że gabinet premiera będzie w Alejach Ujazdowskich, ale tak naprawdę to centralny ośrodek dyspozycji będzie na Nowogrodzkiej.

Stanisław Karczewski: No tak sobie piszą, no to mogą sobie pisać, ale szefem rządu będzie pani prezes Beata Szydło i to ona będzie zarządzać ministrami. I tak, jak prezes rady ministrów, będzie sprawować swoją funkcję.

Monika Olejnik: A co będzie robił prezes Kaczyński w tym czasie?

Stanisław Karczewski: Będzie prezesem partii. Jest prezesem partii, jest architektem zjednoczenia prawicy, to wielkie wydarzenie i wielka naprawdę rzecz, wielkie dokonanie pana prezesa, to on wskazał i pana Andrzeja Dudę na prezydenta i pan Andrzej Duda jest prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej, wskazał również...

Monika Olejnik: Ale będzie miał wpływ na to, jak będzie rządziła pani premier, czy nie?

Stanisław Karczewski: Nie, wszyscy jesteśmy samodzielnymi politykami, a rozmawiać trzeba ze wszystkimi, a na pewno również...

Monika Olejnik: Ale czy będzie miał wpływ.

Stanisław Karczewski: A na pewno trzeba rozmawiać z ludźmi mądrymi, z ludźmi, którzy mają wielkie doświadczenie, a do takich należy właśnie pan prezes Jarosław Kaczyński.

Monika Olejnik: Czyli pani premier będzie się konsultowała z prezesem Kaczyńskim.

Stanisław Karczewski: Na pewno, pani redaktor, będzie rozmawiała, będzie rozmawiała, ja nie będę w rządzie, a na pewno będę również się spotykał z panią prezes Beatą Szydło i to nie znaczy, że ona będzie się mnie słuchała, będziemy rozmawiać, będziemy się konsultować.

Monika Olejnik: Czyli według pana będzie samodzielnym premierem.

Stanisław Karczewski: Oczywiście, że kropkę nad i będzie stawiała zawsze pani prezes Beata Szydło.

Monika Olejnik: Nie tak, jak u Ewy Kopacz, że kropkę nad i stawiał Donald Tusk, tak jak państwo mówili, tak?

Stanisław Karczewski: Jeżeli PO, cały czas mówi o tym, że to prezes Jarosław Kaczyński tworzy rząd, że to prezes Jarosław Kaczyński...

Monika Olejnik: Ale to nie Platforma, to...

Stanisław Karczewski: Nie, nie, PO tak mówi.

Monika Olejnik: To tygodniki związane z PiS, to dziennikarze, którzy wspierali oficjalnie...

Stanisław Karczewski: Ale to dziennikarze widocznie „wSieci” pod wpływem polityków PO piszą takie rzeczy.

Monika Olejnik: To straszne.

Stanisław Karczewski: Ale ja tego...

Monika Olejnik: To straszne, co pan marszałek teraz powiedział.

Stanisław Karczewski: Ale nie, nie...

Monika Olejnik: Że „Sieć” ulega wpływom PO, to straszne.

Stanisław Karczewski: Ale wszyscy, ale pani redaktor ulega wpływom nawet i polityków PO.

Monika Olejnik: Straszne, nie, ja teraz ulegam wpływom, ja teraz wpływam, polityków PiS ulegam.

Stanisław Karczewski: To jest normalne, bo rozmawiamy między sobą, rozmawiamy, dyskutujemy, zastanawiamy się i czasami piszemy to, co mówią inni, a w tym przypadku...

Monika Olejnik: Ale oni mówią to od siebie, od siebie...

Stanisław Karczewski: No mówią, tak, oni się pod tym podpisują.

Monika Olejnik: Stanisław Karczewski i Monika Olejnik, www.radiozet.pl

Stanisław Karczewski: Dziękuję bardzo.

Monika Olejnik: Panie marszałku, ostatnio abp Jędraszewski powiedział, że in vitro to metoda, która łączy się ze śmiercią i był oburzony na ministra Zembalę, że ten przeznaczył 300 tysięcy na zabiegi in vitro.

Stanisław Karczewski: 300 milionów, pani redaktor.

Monika Olejnik: Przepraszam, 300 milionów, 300 milionów oczywiście.

Stanisław Karczewski: 300 milionów, to duża kwota, olbrzymia kwota, kwota, która mogłaby być przeznaczona na inne cele, na ratowanie życia ludzkiego, dzieci, dorosłych, na ofiary wypadków drogowych, tych pieniędzy w służbie zdrowia bardzo brakuje i to pani redaktor wie i wszyscy wiemy, że brakuje.

Monika Olejnik: No minister zdrowia ostatnio mówił ile pieniędzy jest i to jest duża liczba.

Stanisław Karczewski: Ale tak, a no to, że jest duża to nie znaczy, że wystarczająca, ale brakuje bardzo, dużo pieniędzy brakuje w systemie i brakuje na procedury również ratujące życie. Mieliśmy przecież nie tak dawno sytuację, gdzie zamknięto oddział i nie wykonywano zabiegów chirurgicznych u dzieci, to skandaliczna sytuacja, pamiętam ją doskonale, wtedy jeszcze był ministrem pan Arłukowicz.

Monika Olejnik: Ale może sytuację poprawił minister Zembala.

Stanisław Karczewski: No nie wiem, co poprawił sytuację w służbie zdrowia?

Monika Olejnik: Sytuację w służbie zdrowia.

Stanisław Karczewski: No, przez tak krótki okres czasu niewiele mógł zrobić i na pewno nie zwiększył finansowania systemu opieki zdrowotnej i tak w znacznym stopniu nie poprawił, jeśli coś poprawił to niewiele.

Monika Olejnik: Dobrze, czy według...

Stanisław Karczewski: Natomiast nie, ja odpowiem na to pytanie, bo ja nie chcę uciekać od pytania. Jeżeli w procedurze in vitro jest zamrażanie zarodków i później te zarodki likwiduje się, no to jest to tak, jak powiedział arcybiskup, jednak technologia, która możliwość w tej technologii, właśnie, no nie szanowania życia. Dlatego my w trakcie, kiedy była procedura ustaw, proces legislacyjny nad ustawą o in vitro...

Monika Olejnik: Byli państwo na nie, tak.

Stanisław Karczewski: Byliśmy na nie dla zamrażania zarodków.

Monika Olejnik: Tak, ale teraz po wyborach co? Co państwo zrobią?

Stanisław Karczewski: Pani redaktor, po wyborach jesteśmy w tej chwili w trakcie tworzenia rządu, utworzymy rząd, nie mamy recepty na wszystkie problemy...

Monika Olejnik: Nie, ale moje pytanie jest proste, czy według pana należy zmienić decyzję.

Stanisław Karczewski: Zmienić, a to już, ale pani redaktor, jestem u pani trzeci raz i trzeci raz na ten sam temat rozmawiamy.

Monika Olejnik: Nie, pan prof. Zembala w zeszłym tygodniu przeznaczył te 300 milionów.

Stanisław Karczewski: Ale nie, ale pytanie dotyczące tego, czy będziemy zmieniać, czy będziemy zakazywać pada za każdym razem, więc ja mówię, że na pewno będziemy się nad tym mocno zastanawiać i wrócimy do tych poprawek, które my zgłaszaliśmy. Zgłaszaliśmy łącznie z senatorami i z posłami PO, którzy odeszli z PO, jest grupa senatorów, która odeszła z PO właśnie w związku z tą ustawą, m.in., ale głównie z tą ustawą.

Monika Olejnik: Pan ciągle o tej Platformie Obywatelskiej, panie marszałku.

Stanisław Karczewski: Nie, dlaczego.

Monika Olejnik: Tak, tak. A proszę powiedzieć, powiedział pan niedawno „jestem gotowy być ministrem zdrowia”, czy będzie pan ministrem zdrowia?

Stanisław Karczewski: No pani redaktor, no pracuję w polityce już, w polityce 10, 15 lat, natomiast no zdrowie...

Monika Olejnik: Ale dzisiaj pan jest gotowy, czy nie.

Stanisław Karczewski: Ja jestem gotowy, jeśli dziś prezes powie idź do ministerstwa zdrowia, to ja jestem gotowy.

Monika Olejnik: A jeżeli dziś powie idź do ministerstwa nauki, to pan pójdzie.

Stanisław Karczewski: A to bym się zastanawiał, do ministerstwa nauki bym nie poszedł.

Monika Olejnik: Nie poszedłby pan, tak?

Stanisław Karczewski: Nie, nie poszedłbym, nie mam aż tak dużego doświadczenia.

Monika Olejnik: A do ministerstwa gospodarki by pan poszedł?

Stanisław Karczewski: Nie, no pani redaktor, nie, nie, nie. Rozmawiajmy poważnie.

Monika Olejnik: Nie, ja pytam poważnie, bo skoro Jarosław Gowin, skoro Jarosław Gowin może być ministrem obrony, a teraz ministrem nauki może być, no to ja się pytam, a jeszcze był ministrem sprawiedliwości.

Stanisław Karczewski: Ale jest bardziej doświadczonym politykiem ode mnie.

Monika Olejnik: No nie, panie marszałku pan 15 lat, Jarosław Gowin jest krócej w polityce.

Stanisław Karczewski: Nie, nie, nie, tyle samo. Tyle samo, bo razem zaczynaliśmy, on był senatorem, ja byłem senatorem od 2005 roku.

Monika Olejnik: Ale bardziej doświadczony.

Stanisław Karczewski: Od 2005 r. jesteśmy parlamentarzystami. Ale ja nie byłem nigdy ministrem, a już pan minister był.

Monika Olejnik: Pani prof. Staniszkis jest przez pana doceniana, czy nie doceniana.

Stanisław Karczewski: Ja zawsze doceniałem panią prof. Staniszkis, choć ma czasami takie poglądy, z którymi się nie zgadzam.

Monika Olejnik: Powiedziała w jednej z gazet, że „denerwujący jest antyintelektualizm Beaty Szydło”.

Stanisław Karczewski: Nie podzielam zdania pani profesor. Ja mam już trwający taki bardzo bliski kontakt z panią prezes Beatą Szydło i świetnie mi się z nią współpracuje, jest osobą niezwykle inteligentną, bardzo sprawną organizacyjnie, to jest jakaś bardzo dziwna ocena.

Monika Olejnik: To proszę powiedzieć dlaczego tak ją deprecjonują panowie z PiS, kiedy wszyscy wiedzieli, że Beata Szydło ma być premierem, a pana koledzy mówili tak, no to tylko kandydatka, jeszcze nie wiadomo czy będzie premierem, jeszcze nie wiadomo czy ona, a w czasie kampanii było wiadomo, że ona.

Stanisław Karczewski: Ale, tak, tak było wiadomo, ale pani redaktor, jakbyśmy porozmawiali, przepraszam, że będę mówił teraz...

Monika Olejnik: O Platformie?

Stanisław Karczewski: Nie, o sobie teraz. Jestem kandydatem na marszałka Senatu, ale nie jestem jeszcze stuprocentowym kandydatem, no jest to pewien proces.

Monika Olejnik: Tak, ale przy całym szacunku dla pana marszałka...

Stanisław Karczewski: Najpierw zaczynamy rozmawiać, później podejmujemy decyzje, później...

Monika Olejnik: W czasie kampanii nie mówiono, że jest pan kandydatem na marszałka Senatu, a pani Beata Szydło była lokomotywą tej kampanii.

Stanisław Karczewski: Była, była lokomotywą, była...

Monika Olejnik: A kto wygrał kampanię, Beata Szydło, czy Jarosław Kaczyński?

Stanisław Karczewski: Wszyscy wygraliśmy, PiS razem z partiami koalicyjnymi, 1200 kandydatów, tysiące wolontariuszy...

Monika Olejnik: Nie, ale to nie jest tak, zawsze jest jedna, jeden magnes.

Stanisław Karczewski: Nie ma, nie, nie ma, nie, nie, nie, tak, niekoniecznie jeden, to może być grupa, to może być zespół. Przecież Andrzej Duda, który wygrał i został prezydentem...

Monika Olejnik: Dzięki Beacie, dzięki Beacie Szydło.

Stanisław Karczewski: Ale widzi pani redaktor, nie wygrał sam. Dzięki komuś, dzięki komuś, ale nie tylko...

Monika Olejnik: No tak, a pani Beata Szydło dzięki panu, bo pan prowadził kampanię.

Stanisław Karczewski: Nie, wygrała dzięki swojej aktywności, swojej pracowitości, swojej inteligencji, swojej pracowitości, wielkim umiejętnościom współpracy z ludźmi.

Monika Olejnik: A co wniósł Jarosław Kaczyński?

Stanisław Karczewski: A wniósł, wniósł to, że potrafił połączyć prawicę, wniósł to, że potrafił złączyć i przyciągnąć do siebie, być tym wielkim magnesem, o którym pani redaktor mówiła dla ludzi prawicy, dla ludzi obozu patriotycznego, dla ludzi, którym bardzo zależy na Polsce, na zmianach w Polsce, przyciągnął ludzi, którzy krytycznie oceniali i krytycznie oceniają to, co działo się do tej pory w Polsce.

Monika Olejnik: Proszę powiedzieć, czy Polsce potrzebny jest rząd jastrzębi, czy Polsce jest potrzebny rząd, który będzie zmieniał Polskę.

Stanisław Karczewski: Polsce potrzebny jest rząd przede wszystkim ludzi doświadczonych i rozsądny rząd, tam, gdzie trzeba bardzo mocno przyspieszyć, zmienić tam trzeba zmienić, a te obszary, które należy jedynie tylko korygować i naprawiać, należy korygować i naprawiać.

Monika Olejnik: A czy Zbigniew Ziobro jest tą osobą, która może zmienić wymiar sprawiedliwości?

Stanisław Karczewski: Na pewno są potrzebne zmiany w wymiarze sprawiedliwości.

Monika Olejnik: Ale czy Zbigniew Ziobro jest tą osobą?

Stanisław Karczewski: Pani redaktor, ja powiem coś, co jest wbrew mojej żonie, bo moja żona mówi już nie chodź po tych stacjach i nie mówi, że jeździliśmy i spotykaliśmy się z ludźmi, ale jeździliśmy i spotykaliśmy się z ludźmi, ludzie narzekali, ale właśnie bardzo narzekali na wymiar sprawiedliwości.

Monika Olejnik: Ale moje pytanie jest czy to Zbigniew Ziobro może zmienić?

Stanisław Karczewski: Może zmienić, to jest bardzo doświadczony polityk.

Monika Olejnik: A myśli pan, że opinia Polaków jest o nim dobra?

Stanisław Karczewski: Ale to nieważne. Pani redaktor...

Monika Olejnik: Nieważna opinia?

Stanisław Karczewski: Oczywiście, ważna jest, ważna jest opinia, ja myślę, że te opinie mogą się zmieniać. Ja pani gwarantuję pani redaktor, że za kilka miesięcy te opinie, takie obiegowe opinie o niektórych politykach PiS, którymi straszyło się do tej pory, też się bardzo zmienią. Bo to są politycy odpowiedzialni, politycy, którzy chcieli zrobić, którzy chcą zrobić dobre zmiany w Polsce i to są politycy, którzy tych zmian będą mogli dokonać.

Monika Olejnik: Antoni Macierewicz, który mówi, że „katastrofa w Smoleńsku, to co się wydarzyło w Smoleńsku to jest pierwsza salwa wymierzona w pokój światowy”, zgadza się pan z tym, że ci, którzy zginęli w Smoleńsku umarli śmiercią, zginęli śmiercią męczeńską?

Stanisław Karczewski: No katastrofa smoleńska pani redaktor jest do tej pory, mamy pięć, ponad pięć lat od katastrofy smoleńskiej. Ja często, a właściwie prawie zawsze nie zgadzałem się z panem marszałkiem Cimoszewiczem, ale w tym zgadzałem się, kiedy mówił, że jest prowadzone śledztwo przez polskie władze, przez polskie służby, tak jakby sprawa dotyczyła kradzieży w garażu na Pradze, przepraszam mieszkańców Pragi.

Monika Olejnik: A czy zgadza się pan z Włodzimierzem Cimoszewiczem na temat tego, co mówi Antoni Macierewicz na temat zamachu w Smoleńsku?

Stanisław Karczewski: Ale zgadzam się z tym, że to śledztwo, które było prowadzone przez władze polskie było prowadzone niezwykle niestarannie i źle. I pan minister Macierewicz zrobił razem z zespołem, zresztą miałem zaszczyt być wiceprzewodniczącym zespołu smoleńskiego zrobił bardzo dużo.

Monika Olejnik: Czy według wiedzy pana marszałka w Smoleńsku był zamach?

Stanisław Karczewski: Bardzo, bardzo dużo. Nie wiem co tam się wydarzyło.

Monika Olejnik: Ale Antoni Macierewicz wie.

Stanisław Karczewski: Ale zrobił bardzo dużo, bardzo dużo zrobił i sam zespół i pan minister Macierewicz bardzo dużo w sprawie wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.

Monika Olejnik: Ale Antoni Macierewicz twierdzi, że w Smoleńsku był zamach.

Stanisław Karczewski: No więc to co się stało w Smoleńsku jest wielką tragedią, którą należy do końca w sposób jednoznaczny wyjaśnić.

Monika Olejnik: Ale wyjaśniono w sposób jednoznaczny.

Stanisław Karczewski: Ale które to wyjaśnienie...

Monika Olejnik: Prokuratura. Prokuratura. Komisja Millera.

Stanisław Karczewski: No ja akurat mam bardzo duże zastrzeżenia do raportu Millera i do komisji Millera.

Monika Olejnik: Czy według pana marszałka były wybuchy w samolocie?

Stanisław Karczewski: Pani Anodina...

Monika Olejnik: Panie marszałku, pan był w tej komisji, czy były wybuchy w samolocie? Tak jak twierdzi Antoni Macierewicz.

Stanisław Karczewski: Bardzo prawdopodobne, że były i to należy bardzo dokładnie sprawdzić, to że nie ma wraku samolotu, to jest skandal.

Monika Olejnik: A to inna historia. Czy były wybuchy?

Stanisław Karczewski: Ale jaka inna, to jest...

Monika Olejnik: No inna!

Stanisław Karczewski: Ale jaka inna historia. To nie jest historia, to jest historia, to jest ten sam dramat.

Monika Olejnik: A proszę powiedzieć, to proszę powiedzieć dlaczego Amerykanie mówią, że prawdopodobnie był zamach samolotu, który był w Egipcie, rosyjskiego samolotu, a nigdy

Stanisław Karczewski: Ale w stosunku do tego wypadku jest embargo...

Monika Olejnik: A nigdy...

Stanisław Karczewski: Bo jest embargo, w ogóle nic nie mówią.

Monika Olejnik: A nigdy, a nigdy, przepraszam bardzo...

Stanisław Karczewski: Bo Rosjanie nigdy nie chcieli cokolwiek...

Monika Olejnik: Przepraszam bardzo, a nigdy Amerykanie nie powiedzieli, że w Smoleńsku był zamach, dlaczego? Trzymali z Rosjanami?

Stanisław Karczewski: Ale czy cokolwiek Amerykanie mówili na temat wypadku w Smoleńsku? Nic nie mówili.

Monika Olejnik: No to właśnie, dlaczego nic nie mówili, no właśnie, no to proszę powiedzieć.

Stanisław Karczewski: A no to ja zadaję to pytanie właśnie dlaczego? Bo ja nie wiem dlaczego.

Monika Olejnik: No pan wie doskonale dlaczego, no przecież pan był w komisji, no to proszę powiedzieć dlaczego.

Stanisław Karczewski: Ale nie, nie, nie, ja nie wiem, w dalszym ciągu dlaczego Amerykanie, dlatego że jest embargo.

Monika Olejnik: Ale na co jest embargo.

Stanisław Karczewski: No nie ma, no embargo na informacje ze strony amerykańskiej, czy strona amerykańska w ogóle kiedykolwiek wypowiadała się...

Monika Olejnik: Ale dlaczego jest, a jakie jest embargo proszę powiedzieć.

Stanisław Karczewski: No ale nie wypowiadała się nigdy na temat.

Monika Olejnik: Ale gdyby był zamach to uważa pan, że NATO by w ogóle nic w tej sprawie nie zrobiło.

Stanisław Karczewski: Nie wypowiadała się, ale nie wypowiadało się na ten temat, zupełnie.

Monika Olejnik: No, ale dlaczego?

Stanisław Karczewski: No dlatego, że było embargo, a dlaczego to nie wiem.

Monika Olejnik: Ale przez kogo nałożone embargo?

Stanisław Karczewski: No embargo, no przecież pani redaktor doskonale wie, że ani NATO, ani strona amerykańska, sama strona amerykańska nigdy nie wypowiadała się na temat katastrofy smoleńskiej.

Monika Olejnik: No to pytam się kto nałożył to embargo?

Stanisław Karczewski: Było ono założone...

Monika Olejnik: Ale dostarczyli nam zdjęcia satelitarne, wskazujące na to, że nie było zamachu, więc jednak to była forma wypowiedzi.

Stanisław Karczewski: O nie, to nie wszystkie informacje zostały przekazane, to został fragment informacji przekazanych, bardzo byśmy chcieli aby większa ilość informacji...

Monika Olejnik: Czyli można powiedzieć, że Amerykanie zachowali się tak jak z wiedzą o Katyniu?

Stanisław Karczewski: To pani redaktor powiedziała.

Monika Olejnik: Ale ja pytam pana marszałka.

Stanisław Karczewski: Ale to ja się z tą opinią zgadzam.

Monika Olejnik: Dziękuję bardzo.

Stanisław Karczewski: Dziękuję bardzo.

Monika Olejnik: Wicemarszałek, Stanisław Karczewski i Monika Olejnik, dziękuję bardzo.

Więcej: