Stanisław Karczewski

Gościem Moniki Olejnik w Radiu ZET jest Stanisław Karczewski (PiS), marszałek Senatu.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Stanisław Karczewski marszałek senatu, witam serdecznie.

Stanisław Karczewski: Dzień dobry pani redaktor, dzień dobry państwu.

Monika Olejnik: Panie marszałku cieszy pana to, że pan Mastalerek wreszcie dostał posadę, bo tak błąkał się bez niczego po wyborach, bez żadnej funkcji i teraz będzie pracował w PKN Orlen, zasłużył sobie na to?

Stanisław Karczewski: Nie, no dobrze, że będzie pracował, no każdy z nas gdzieś powinien pracować i dobrze, że Marcin Mastalerek będzie pracował. Także nie mam jakiegoś wielkiego komentarza.

Monika Olejnik: A jak pan Ostachowicz pracował w PKN Orlen to państwo bardzo to…

Stanisław Karczewski: Ale to tu nie ma żadnej symetrii.

Monika Olejnik: Jak nie ma symetrii.

Stanisław Karczewski: Ale nie, no pan Ostachowicz dostał i to bardzo dobrze płatną pracę w nagrodę za swoją pracę.

Monika Olejnik: A pan Mastalerek nie dostał w nagrodę?

Stanisław Karczewski: Nie, no dostał, no ale to…

Monika Olejnik: Za wygrane wybory, za prowadzenie kampanii.

Stanisław Karczewski: Ale nie, ale pani redaktor, pan Marcin Mastalerek z informacji, jakie posiadam, po prostu rozpoczął pracę. To nie jest danie pracy, to nie jest nagroda, przecież każdy z nas gdzieś…

Monika Olejnik: A dlaczego była nagroda w przypadku Ostachowicza.

Stanisław Karczewski: Dobrze, no to gdybym ja przestał prowadzić działalność polityczną i poszedłbym pracować, to byłaby nagroda, to byłoby…

Monika Olejnik: A dlaczego w przypadku Ostachowicza to była nagroda?

Stanisław Karczewski: No tak, bo on dostał bardzo dobrze wysoko płatną pracę…

Monika Olejnik: Ale tutaj też jest dyrektor do spraw korporacji.

Stanisław Karczewski: Nie, nie, nie ma absolutnie żadnej symetrii, żadnego podobieństwa. Tutaj ja widzę tylko same różnie od początku do końca.

Monika Olejnik: Ale jaka różnica?

Stanisław Karczewski: I mógłbym mówić o wielu różnicach.

Monika Olejnik: Tu jest człowiek odpowiedzialny…

Stanisław Karczewski: O czasie, o pensji…

Monika Olejnik: No, jak o czasie?

Stanisław Karczewski: Także nie ma żadnej symetrii.

Monika Olejnik: No nie wiemy, jaka była pensja Ostachowicza, nie wiemy, jaka jest Mastalerka.

Stanisław Karczewski: Nie no wiemy, jaka była Ostachowicza, była bardzo wysoka, to była kolosalna pensja, a Marcina Mastalerka pensja nie będzie tak wysoka.

Monika Olejnik: A jak pan myśli, ile będzie wynosiła?

Stanisław Karczewski: Nie, no pani redaktor, nie przyszedłem do pani do studia żeby…

Monika Olejnik: No, skoro pan mówi, że niewysoka…

Stanisław Karczewski: …żeby rozmawiać na temat pensji Marcina Mastalerka. To jest sprawa, sześciorzędowa sprawa.

Monika Olejnik: No, ale ja pamiętam, jak państwo się buntowali strasznie.

Stanisław Karczewski: A może nawet siedmiorzędowa. Życzę bardzo dobrze Marcinowi Mastalerkowi, poznałem go podczas kampanii wyborczej, bardzo sprawny, świetnie pracujący w kampanii wyborczej.

Monika Olejnik: Dobrze, a dobrze, że kuzyn Jarosława Kaczyńskiego ma pracę w telewizji?

Stanisław Karczewski: Ale to dawno pracował tam, no pracuje, pracował.

Monika Olejnik: A teraz ma lepszą pracę, bo już ma nawet służbowe auto.

Stanisław Karczewski: Ale pani redaktor, no jedni pracują lepiej, inni pracują gorzej, jedni awansują, inni są degradowani, to jest normalne.

Monika Olejnik: Takie rodzinne historie po prostu.

Stanisław Karczewski: Znam również pana Jana Tomaszewskiego.

Monika Olejnik: Też znam.

Stanisław Karczewski: Jeśli miałbym powiedzieć pani redaktor, to jest to, no też w jakimś tam rzędzie sprawa, o której powinniśmy rozmawiać.

Monika Olejnik: No tak, też kiedyś pracował w PKN Orlen, PKN ma szczęście do ciekawych postaci. Panie marszałku, czy pan oburzony jest tym, co się wydarzyło podczas parady w Dusseldorfie, Jarosław Kaczyński stylizowany na gen. Jaruzelskiego, w czapce, że no widać, że to Jarosław Kaczyński, trzyma pod butem Polskę.

Stanisław Karczewski: Tak, widziałem to, to bardzo brzydkie, takie niesmaczne.

Monika Olejnik: Ale czy powinna być jakaś nota dyplomatyczna w tej sprawie, czy powinniśmy to pozostawić jako satyrę niesmaczną.

Stanisław Karczewski: Niesmaczne.

Monika Olejnik: Niesmaczne i już.

Stanisław Karczewski: Ja bym nawet nie powiedział, że to jest satyra, tylko, że po prostu to jest niesmaczne.

Monika Olejnik: Ale czy powinna Polska interweniować, czy…

Stanisław Karczewski: To jest niesmaczne.

Monika Olejnik: Ale to co mówię, moje pytanie jest czy…

Stanisław Karczewski: Ale nie jestem ministrem spraw zagranicznych, nie będę interweniować.

Monika Olejnik: Dobrze, spotkał się pan z Komisją Wenecką, jak pan myśli czego oczekuje od nas Komisja Wenecka, czego my od niej oczekujemy?

Stanisław Karczewski: No to my oczekujemy, dlatego że to rząd PiS, ministerstwo spraw zagranicznych, pan minister Waszczykowski zaprosił Komisję Wenecką do tego żeby przyjechała do nas i zbadała sprawę TK, ze szczególnym uwzględnieniem krytykowanej przez opozycję i dużą część mediów ustawę z 22 grudnia, ustawę…

Monika Olejnik: Dodam przez sąd, przez instytucje prawne, także nie media tylko.

Stanisław Karczewski: Przez niektóre instytucje prawne, przez niektórych prawników, przez niektórych prawników oceniane bardzo dobrze i bardzo dobre rozwiązanie, wzmacniające TK, porządkujące prace TK. Ja bardzo wysoko i dobrze oceniam tą ustawę, bo ona bardzo dobrze wpływa i korzystnie wpływa na prace, jak wpłynie to zobaczymy po pewnym czasie. Pozwólmy też pracować TK w ramach tej ustawy i zobaczymy w jaki sposób będzie…

Monika Olejnik: Ale Trybunał nie działa w ramach tej ustawy, tylko chce zbadać najpierw tę ustawę i nie na podstawie ustawy.

Stanisław Karczewski: Powinien, tak, ale w Polsce trzeba przestrzegać prawa i Trybunał Konstytucyjny też musi przestrzegać prawa, jest ustawa i TK również musi się odnieść do tego prawa i to jest zupełnie oczywiste, jak białe jest białe, a czarne jest czarne.

Monika Olejnik: No tak, ale Trybunał…

Stanisław Karczewski: Dla mnie nie ma żadnych wątpliwości, że Trybunał Konstytucyjny powinien działać zgodnie z prawem i zgodnie z ustawą z 22 grudnia.

Monika Olejnik: Ale ma prawo zbadać konstytucyjność, według pana marszałka, czy nie?

Stanisław Karczewski: A jest taki wniosek skierowany? Jest.

Monika Olejnik: Ale oczywiście, że jest.

Stanisław Karczewski: No to zgodnie z ustawą powinien zbadać ten wniosek w odpowiednim czasie wtedy, kiedy ten czas nastąpi i tak powinno być.

Monika Olejnik: Ale jak to kiedy ten czas nastąpi, rozumiem, że ma w kolejce ten wniosek czekać.

Stanisław Karczewski: Ale pani redaktor dobrze, to teraz zmieńmy optykę i przejdźmy do innego sądu. No to co, sąd ma, sąd powiedzmy rejonowy będzie rozpatrywał sprawy według widzi mi się pana przewodniczącego sądu, jedną sprawę wcześniej, drugą sprawę, nie, no musi być kolejność. To jest bardzo obiektywne, bardzo dobre rozwiązanie, aby rozpatrywać według czasu zgłaszania.

Monika Olejnik: Zobaczymy co powie na to Komisja Wenecka, bo być może Komisja Wenecka uzna, że jest to paraliżowanie Trybunału.

Stanisław Karczewski: Komisja Wenecka, ja, pani się, był sparaliżowany.

Monika Olejnik: Ale może tak Komisja uzna, prawda, nie wiemy.

Stanisław Karczewski: Trybunał Konstytucyjny, w tej chwili ten paraliż został zażegnany, zlikwidowany i TK ma wszelkie warunki do tego, aby pracować i to dobrze i lepiej…

Monika Olejnik: Ale to jest zdanie pana marszałka, tak jak mówi Krajowa Rada Sądownictwa mówi nie, Sąd Najwyższy mówi nie…

Stanisław Karczewski: To jest moje zdanie, tak, ale to jest moje zdanie i to jest zdanie, ale to jest takie zdanie, bo nie tylko moje zdanie, ale to jest zdanie bardzo wielu specjalistów, ekspertów również w tym zakresie, jest to rozwiązanie dobre i rozwiązanie, które zlikwidowało paraliż wprowadzony przez PO. Przecież PO rozpoczęła i to bardzo źle rozpoczęła w czerwcu prace nad TK, dokonała skoku na TK. Pan prezydent Andrzej…

Monika Olejnik: Powiedział pan Komisji Weneckiej wczoraj o skoku?

Stanisław Karczewski: A tak, oczywiście, że powiedziałem, powiedziałem o tym, że… powiedziałem o wielu rzeczach, zresztą przeprowadziliśmy bardzo, taką minidebatę, godzinną debatę z politykami PO, ja myślę, że Komisja Wenecka wyciągnie dobre wnioski z tej debaty, bo pokazała ta debata na czym zależało PO, bo Platforma Obywatelska rozszerzyła zakres naszej dyskusji o wszystkie ustawy, które ustalili, uchwaliliśmy. Nie mówiła tylko o 500 plus, ale TK, bo te ustawy wszystkie są niekonstytucyjne.

Monika Olejnik: A co ma Komisja Wenecka do 500 plus.

Stanisław Karczewski: A, a bardzo dobre pytanie właśnie, bo ja też się pytałem polityków PO, dlaczego rozszerzali zakres rozmowy.

Monika Olejnik: Może dlatego, że Jarosław Kaczyński uważał, przepraszam, że TK zakaże państwu 500 plus?

Stanisław Karczewski: Pani redaktor, na to liczyła i liczy PO.

Monika Olejnik: Nie, po raz pierwszy…

Stanisław Karczewski: …że wszystkie ustawy…

Monika Olejnik: przepraszam bardzo…

Stanisław Karczewski: …które będziemy chcieli wprowadzać w życie - obniżenie wieku emerytalnego, podatek bankowy, podatek od hipermarketów, wszystkie te dobre rozwiązania, te rozwiązania, które proponowaliśmy w kampanii wyborczej…

Monika Olejnik: Wie pan, rozwiązanie jest…

Stanisław Karczewski: …i te rozwiązania, na które zagłosowali Polacy. Polacy przecież zagłosowali i chcą tych zmian i oczekują tych zmian.

Monika Olejnik: Dobrze, ale gdyby pan mi…

Stanisław Karczewski: a PO, ale to ja też chcę powiedzieć.

Monika Olejnik: Tak.

Stanisław Karczewski: PO chciała zatrzymać bastion, który, tego TK, który miał te wszystkie nasze propozycje torpedować. Ale, to… ale tak wczoraj…

Monika Olejnik: A pan już wie, pan siedzi w głowie Rzeplińskiego i pan wie, że Rzepliński by powiedział nie, 500 plus, ja się nie zgadzam, tak?

Stanisław Karczewski: Nie, ale tak wczoraj mówili politycy, ja nie mówię o Rzeplińskim, ja w ogóle nie wymieniłem nazwiska pana prezesa Rzeplińskiego.

Monika Olejnik: A dla pana Platforma to jest synonim Platformy jest Trybunał Konstytucyjny, dla pana synonimem…

Stanisław Karczewski: Nie, nie, dla mnie synonim…

Monika Olejnik: Tak, no przecież pan przed chwilą to powiedział.

Stanisław Karczewski: Nie, pani pyta się pani redaktor, co było wczoraj na spotkaniu w senacie z Komisją Wenecką, to właśnie mówię, to o czym mówili politycy PO, o czym mówił pan marszałek Borusewicz i pan senator Klich. Mówili, wybiegli zupełnie poza temat, poza obszar tym, którym powinniśmy się zajmować. My powinniśmy się zajmować, powinniśmy rozmawiać na temat ustawy z 22 grudnia. Natomiast politycy PO mówili o zmianach , które PiS wprowadza i, które są niekonstytucyjne. Więc oni weszli w rolę sędziów TK, a pani redaktor ma rację oczywiście, że niektórzy…

Monika Olejnik: A państwo w jaką rolę weszli?

Stanisław Karczewski: Cały czas jesteśmy w roli polityków i cały czas, no zmiana jest zmianą. Ja nie wchodzę w rolę sędziów TK.

Monika Olejnik: Nie, no weszli państwo w tę rolę, ponieważ państwo uznali, że Trybunał będzie trzecią izbą, która będzie torpedowała pomysły.

Stanisław Karczewski: Tak chciała Platforma, ale to mówiła wczoraj PO, no pani nie było, ja byłem, ja słuchałem i taki wniosek, mam nadzieję, że również członkowie Komisji Weneckiej.

Monika Olejnik: Dobrze, a panie marszałku proszę powiedzieć, czy to jest arogancja, czy to nie jest arogancja, kiedy przychodzą sklepikarze, przedstawiciele sklepów i chcą się spotkać z rządem na temat podatku, który państwo proponują i nie przychodzi nikt z rządu, stoją puste krzesła.

Stanisław Karczewski: Yhm, a gdzie tak było? No nie wiem, no nie znam takiej sytuacji.

Monika Olejnik: No wczoraj tak było, wczoraj tak było.

Stanisław Karczewski: Ale gdzie?

Monika Olejnik: W Warszawie, czekali na spotkanie z przedstawicielem ministerstwa i nikt nie przyszedł.

Stanisław Karczewski: Dobrze, ale pani redaktor, nie znam, to jest pytanie nie do mnie, ja miałem inne obowiązki i mam inne obowiązki, nie jestem adwokatem rządu, natomiast wiem, że rząd pani premier Beaty Szydło prowadzi bardzo szerokie konsultacje z różnymi środowiskami, zaprasza do siebie na konsultacje.

Monika Olejnik: No tak szerokie, że będzie podniesiona cena OC, podniesiona cena benzyny, podniesiona cena artykułów, podniesione operacje bankowe i wszystko dlatego żeby było 500 i z tego 500 zrobi się stówa.

Stanisław Karczewski: Nie, nie, nie, pani redaktor.

Monika Olejnik: Nie, nie zrobi się?

Stanisław Karczewski: Tak nie jest i to jest skrót, uproszczenie. Jeśli pani pyta o sklepikarzy nie znam tematu, natomiast wiem, że rząd PiS bardzo szeroko konsultuje, spotyka się z przedstawicielami bardzo wielu środowisk, działa Komisja Dialogu Społecznego, tego czego nie było.

Monika Olejnik: To widać było wczoraj, jak działa.

Stanisław Karczewski: No, ale to, to było posiedzenie Komisji Dialogu Społecznego?

Monika Olejnik: No, ale mówię panu, że ludzie, którzy się zajmują franczyzą…

Stanisław Karczewski: No nie, dobrze, ale no dobrze, to ja mogę wyjść w tej chwili i powiedzieć…

Monika Olejnik: …są oburzeni.

Stanisław Karczewski: No to na pewno będą mieli możliwość i szanse porozmawiania z przedstawicielami rządu, ale to nie może być tak, że ktoś ustala termin i nagle chce…

Monika Olejnik: I już.

Stanisław Karczewski: Już tak, pstryknąć i dochodzi do spotkania. No do spotkania, tak, aby doszło do spotkania musi być wola jednej i drugiej strony, a przede wszystkim informacja. Nie wiem czy taka informacja była. Zapewne jej nie było.

Monika Olejnik: Marszałek senatu Stanisław Karczewski i Monika Olejnik, przechodzimy dalej, www.radiozet.pl.

Monika Olejnik: Panie marszałku czy samotne matki powinny dostawać 500, czy nie?

Stanisław Karczewski: A tego nie wiem.

Monika Olejnik: 500 złotych.

Stanisław Karczewski: Tak z zasady dostawać 500, dlatego że są samotne, no i mają na przykład dochód 6 tys., to myślę, że nie.

Monika Olejnik: Ale jak mają ten dochód powyżej 801?

Stanisław Karczewski: A to jest…

Monika Olejnik: O złotówkę więcej niż mogłyby.

Stanisław Karczewski: Tego nie wiem, naprawdę to tu powinniśmy porozmawiać. Ja wiem, że taka propozycja będzie poprawki, nad nią trzeba się pochylić i przedyskutować i przedstawiciele rządu i parlamentarzyści, wiem, ja przed chwilką czytałem o tej propozycji, zresztą ma ją zgłosić grupa posłów PiS, zobaczymy.

Monika Olejnik: No, ale skoro…

Stanisław Karczewski: Jak ona będzie brzmiała, jak będzie wyglądała, no nie może to być, na pewno taka poprawka zachęcająca do tego żeby być samotną matką. No to też trzeba się nad tym zastanowić, w którym kierunku ma pójść do rozwiązanie.

Monika Olejnik: Ale żeby nie zachęcać ludzi do tego, żeby zachęcać ludzi do tego żeby brali małżeństwa, a nie żeby kobiety były samotne, tak?

Stanisław Karczewski: Nie, to jest wsparcie przede wszystkim pani redaktor, przede wszystkim główny cel, główny cel to nie jest pomoc socjalna, bo to nie jest głównym celem tej ustawy i tego programu. Ten program ma zachęcić Polaków do tego, aby nasze rodziny były liczniejsze, aby rodziło nas się więcej.

Monika Olejnik: No, ale samotna matka może mieć jeszcze jedno dziecko.

Stanisław Karczewski: Może mieć, tak, no tak, ale pani redaktor, my w klasyfikacjach znajdujemy się na jednym z ostatnich miejsc, na 214 sklasyfikowanych państw jesteśmy na 212 miejscu dzietności, poniżej 1,3, więc trzeba było coś zrobić, trzeba zrobić i PiS zrobi. Mamy dobry program. Jestem przekonany, że ten program wpłynie w perspektywie kilku lat na wzrost dzietności. I taki jest głównie cel tej ustawy. To nie jest cel, celem tej ustawy nie jest pomoc społeczna, tylko zachęcenie ludzi do tego żebyśmy…

Monika Olejnik: Czyli za 500 kolejne dziecko, tak.

Stanisław Karczewski: Nie, to nie ta, no pani upraszcza to.

Monika Olejnik: No nie, no to jest zachęcenie do…

Stanisław Karczewski: Pani redaktor, tak robią inne kraje europejskie i wkraczajmy na ścieżkę rozwiniętych krajów europejskich, które takie rozwiązania mają już od dawna, mają lepsze wskaźniki demograficzne. Nie jest to tylko i wyłącznie, jest to pierwszy etap programu rodzina. Rodzina 500 plus, to jest tylko wstęp, to jest bardzo ważne, najważniejszy wstęp, ale to jest wstęp do programu.

Monika Olejnik: No tak, bo muszą być żłobki, przedszkola, itd.

Stanisław Karczewski: Musi być praca, musi być praca, muszą być mieszkania, musi być stabilność sytuacji w Polsce, jeśli taka będzie sytuacja Polacy nie będą wyjeżdżać. Polacy młodzi, młodzi Polacy…

Monika Olejnik: Na razie stabilności nie mamy, jak pan popatrzy na giełdę i na franka, to nie mamy stabilności, czyli ci frankowicze, którzy oczekiwali pomocy od PiS teraz mogą, mogą rozrywać sobie…

Stanisław Karczewski: Ja się spotykam z frankowiczami, ja się spotykam z frankowiczami i ich stanowisko jest bardzo zróżnicowane. Są tacy, którzy sobie świetnie radzą i absolutnie nie oczekują żadnej pomocy i żadnego wsparcia, a są tacy, którzy sobie nie radzą i oczekują na wsparcie i słusznie oczekują. I to wsparcie uzyskają. Powoli, nie możemy robić wszystkiego od razu i jest propozycja już złożona przez pana prezydenta Andrzeja Dudę i nad tą propozycją pochylimy się.

Monika Olejnik: Jak to mówi Leszek Balcerowicz lepiej nie domagajmy się od PiS spełnienia wszystkich obietnic wyborczych, bo może Polska pójść na dno, więc…

Stanisław Karczewski: Na pewno będziemy dotrzymywać słowa i zrealizujemy swoje obietnice polityczne. I tutaj pan Leszek Balcerowicz będzie zawiedziony, bo będzie to dobry efekt, nie tylko dobry efekt dla Polski, dla Polaków, ale również i dla gospodarki. Bo ten program 500 plus również wpłynie bardzo korzystnie na rozwój gospodarczy Polski.

Monika Olejnik: Tak, szczególnie, jak kobiety będą kończyły pracę w wieku 60 lat, to wszystko wpłynie tak dobrze na…

Stanisław Karczewski: Ale nie, nie będą, pani redaktor nie będą musiały kończyć w wieku 60 lat, my dajemy wolny wybór i będzie wolny wybór.

Monika Olejnik: Ale pan nie jest pracodawcą proszę pana, pan nie jest pracodawcą.

Stanisław Karczewski: Byłem pracodawcą i nigdy bym nie zwolnił kobiety 60-letniej, byłem pracodawcą przez wiele lat.

Monika Olejnik: Ale jak będzie na piśmie, to będzie zwolniona.

Stanisław Karczewski: Jeśli pielęgniarka, pielęgniarka, bo ja byłem dyrektorem szpitala, jeśli pielęgniarka, która będzie kończyła 60 lat będzie chciała dalej pracować, na pewno dalej by pracowała. Mało pielęgniarek, także bardzo chętnie zatrzymałbym panie z dużym doświadczeniem, a te, które mają zdrowie…

Monika Olejnik: Co marszałek, lekarz powie, ale przepraszam…

Stanisław Karczewski: Ale te, które są zdrowe, bo wie pani, pani redaktor, najgorsze w tej ustawie, w tej ustawie, która została wprowadzona w sposób skandaliczny przez PO, to też warto, ja tego już nie powiedziałem, chociaż miałem na końcu języka żeby Komisji Weneckiej powiedzieć, jak PO wprowadzała tę ustawę, w sposób skandaliczny pani premier Ewa, wtedy marszałek Ewa Kopacz zabroniła wpuszczenia na galerię przedstawicieli związków zawodowych, nie wszedł ani przedstawiciel OPZZ, ani Solidarności, żadnych innych związków, no to był skandal. To samo działo się później w senacie, nie pozwolił pan marszałek, chociaż bardzo go prosiłem o to żeby weszli przedstawiciele związków zawodowych, bardzo żałował późno pewno tego, bo siedzieli sobie kilka godzin, debata była bardzo długa…

Monika Olejnik: Oczywiście. Ale…

Stanisław Karczewski: Pewno by nawet nie wytrzymali siedzenia, bo chyba dziesięć godzin rozmawialiśmy, chyba cały czas by nie byli obecni. To był skandal, to było łamanie…

Monika Olejnik: No panie marszałku, w każdym razie…

Stanisław Karczewski: To było łamanie demokracji.

Monika Olejnik: Jasne…

Stanisław Karczewski: To było łamanie demokracji i wtedy powinien powstać Komitet Obrony Demokracji. Nie powstał, a powinien.

Monika Olejnik: No, ale wtedy były komitety inne, obrony, obrony Radia Maryja na przykład.

Stanisław Karczewski: No i powinien też ten komitet obrony Radia Maryja również zająć się, albo jakiś inny komitet obroną demokracji, bo te, bo PO w sposób oczywisty łamała zasady demokracji.

Monika Olejnik: Na szczęście teraz już nie są łamanie zasady demokracji. Panie marszałku proszę powiedzieć, czy według pana ojciec Rydzyk powinien dostać 20 milionów, pani Beata Kempa mówi, że muszą być te pieniądze dla ojca Rydzyka.

Stanisław Karczewski: Ojciec dyrektor Rydzyk prowadzi świetną uczelnię. I jeśli byłoby takie wsparcie i taka możliwość, to dlaczego nie. Ja nie jestem ani, nie jestem przeciwny takim rozwiązaniom wspierania…

Monika Olejnik: Ale czy senat znajdzie te pieniądze.

Stanisław Karczewski: Nie wiem, ja nie jestem członkiem komisji, zobaczymy. W tej chwili pracują komisje, również komisja finansów…

Monika Olejnik: Ale chciałby pan żeby się znalazły te pieniądze?

Stanisław Karczewski: Zobaczymy, jakie będą możliwości. No, pieniędzy jest mało w budżecie, ja wielu instytucjom chciałbym przekazać pieniądze, bo zasługują na to, do takich instytucji również należy szkoła ojca dyrektora Rydzyka, świetna szkoła.

Monika Olejnik: Bez żadnych publikacji, jak tam gdzieś przeczytałam, zero publikacji, taka świetna szkoła, ale widocznie może nikt nie chciał opublikować. Panie marszałku proszę powiedzieć, pan jest lekarzem, czy według pana szczepić się, czy nie szczepić.

Stanisław Karczewski: Szczepić się.

Monika Olejnik: Nie wiem

Stanisław Karczewski: Szczepić się, chociaż sam byłem zawiedziony, dlatego że zaszczepiłem się jako jeden z pierwszych lekarzy w swoim byłym województwie radomskim i jako pierwszy lekarz pomimo szczepienia zachorowałem na żółtaczkę, podczas operacji zostałem zakłuty przez chirurga.

Monika Olejnik: Naprawdę?

Stanisław Karczewski: Niezręcznego i zachorowałem, ale absolutnie jestem zwolennikiem szczepień i wszystkich namawiam do tego żeby się szczepili.

Monika Olejnik: Bo powstał zespół, nie wiem czy pan wie w sejmie powstał zespół antyszczepieniowy.

Stanisław Karczewski: Jaki? No to ja…

Monika Olejnik: Pod przywództwem Liroja.

Stanisław Karczewski: No to ja, ja się nie… nie wiedziałem o tym.

Monika Olejnik: Czterech posłów ruchu Kukiza założyło zespół do spraw bezpieczeństwa programu szczepień, współpracują

Stanisław Karczewski: Bepieczeństwa…

Monika Olejnik: Tak, chcą szerzyć rzetelną wiedzę…

Stanisław Karczewski: Tak, bezpieczeństwa szczepień to ja się zgadzam.

Monika Olejnik: „Córkę zaszczepiłem, ale syna już nie, podejmuję to ryzyko”.

Stanisław Karczewski: Ale to nie, bezpieczeństwa szczepień tak. Bo szczepienia powinny…

Monika Olejnik: Ale oni chcą zlikwidować przymus szczepień.

Stanisław Karczewski: To, szczepienia są naszym dobrodziejstwem, zlikwidowaliśmy bardzo wiele chorób zakaźnych.

Monika Olejnik: No tak, ale oni chcą zlikwidować przymus szczepień.

Stanisław Karczewski: No dobra, ja jestem przeciwny temu, no ja chodzę twardo po ziemi i uważam, że trzeba szczepić, że szczepionki są dobrodziejstwem, zlikwidowaliśmy, zlikwidowaliśmy, wyeliminowaliśmy wiele chorób zakaźnych, mamy szanse na wyeliminowanie innych, a gdybyśmy się nie szczepili, no to będziemy później chorować.

Monika Olejnik: Panie marszałku, pan chodzi twardo po ziemi.

Stanisław Karczewski: Bardzo twardo.

Monika Olejnik: Proszę powiedzieć, czy był wybuch w samolocie TU 154.

Stanisław Karczewski: A bardzo twardo chodzę po ziemi i nie wiem, co tam się wydarzyło i bardzo dobrze, że została powołana nowa komisja, podkomisja, ja jestem pełen nadziei w to, że ta komisja wyjaśni sprawę katastrofy smoleńskiej. A jeśli pani mnie pyta, mówi o moim twardym stąpaniu po ziemi to ja twardo i jednoznacznie oceniam bardzo źle komisję Millera, która właściwie zrobiła kalkę z Anodiny, to był skandal.

Monika Olejnik: Nie zrobiła kalki, bo uznała, że winni byli kontrolerzy.

Stanisław Karczewski: Prawie kalka, prawie kalka, ale to uważam, że była komisja, która działała pospiesznie i bardzo źle i dobrze, że w tej chwili komisja, podkomisja powstała i będzie badała.

Monika Olejnik: A zgadza się pan z Antonim Macierewiczem, który twierdzi, że były wybuchy w samolocie?

Stanisław Karczewski: Bardzo wiele na to wskazuje, bardzo wiele na to wskazuje, sam byłem na wielu konferencjach organizowanych przez pana ministra Macierewicza, te wystąpienia ekspertów, profesorów, bardzo przekonujące…

Monika Olejnik: Ale gdyby był wybuch, to przecież byłoby to zarejestrowane na wskaźnikach.

Stanisław Karczewski: A no właśnie to ta komisja musi wyjaśnić.

Monika Olejnik: Prawda, dlaczego był wybuch, a nie było zarejestrowane.

Stanisław Karczewski: Ale to ta, ale pani redaktor, to ta komisja wyjaśni wszystko, jestem przekonany, że ta komisja to wyjaśni.

Monika Olejnik: Ale dla pana jest to naturalne, że był wybuch, a tego wybuchu nie ma, nie ma śladu po tym wybuchu?

Stanisław Karczewski: Ale to, ale, a dlaczego nie ma śladu?

Monika Olejnik: No nie ma śladów, tak jak powiedziała prokuratura, tak jak powiedzieli badający wrak samolotu

Stanisław Karczewski: Gdzie nie ma śladu.

Monika Olejnik: Nie było żadnych osmaleń, nie było…

Stanisław Karczewski: Ale to właśnie, ale kto ten wrak zbadał, no pani redaktor.

Monika Olejnik: Jak to kto? Prokuratorzy byli.

Stanisław Karczewski: Pani redaktor w Radomiu, w Radomiu, w Radomiu pani redaktor…

Monika Olejnik: Prokuratorzy byli w Smoleńsku.

Stanisław Karczewski: Pani redaktor w Radomiu było zderzenie dwóch samolotów z Białorusi. Następnego dnia wszystkie szczątki zostały zabrane przez Białoruś na Białoruś, tam zostały zbadane. No jest skandalem to, że Rosja nie daje nam…

Monika Olejnik: Ale nikt nie mówi, że to nie jest skandal, każdy mówi, że to skandal.

Stanisław Karczewski: Jest skandal, no dobrze, ale nie mówmy też, że zostały zbadane, został zbadany, nie został zbadany.

Monika Olejnik: Jak nie został, no prokuratorzy tam byli i badali.

Stanisław Karczewski: No to co, to zbada, pojechali, co zbadali, to bądźmy, jeśli już tak stąpamy bardzo twardo to proszę i panią redaktor o precyzję, zostały zbadane fragmenty szczątków wraku.

Monika Olejnik: A co zbadała komisja Antoniego Macierewicza? Która stwierdziła, że były wybuchy?

Stanisław Karczewski: Mam nadzieję, że zbada więcej.

Monika Olejnik: Ale co zbadała do tej pory.

Stanisław Karczewski: Ale mam nadzieję, że

Monika Olejnik: Ale panie marszałku…

Stanisław Karczewski: I w tej chwili będzie miała większe możliwości i będzie badała i ja jestem przekonany i taką mam nadzieję i to jest, ale to jest nasz…

Monika Olejnik: Ale co zbadała do tej pory, twierdząc, że był wybuch, no co zbadała?

Stanisław Karczewski: To jest nasz, to jest nasz, pani redaktor…

Monika Olejnik: Przecież nawet nie miała tego wraku, nawet nie widziała tego wraku.

Stanisław Karczewski: To jest obowiązek państwa polskiego zbadanie tej sprawy i wyjaśnienie do końca, to jest nasz obowiązek. I ten obowiązek będziemy spełniali.

Monika Olejnik: A proszę powiedzieć, czyli rozumiem, że komisja Antoniego Macierewicza musi pojechać tam i zbadać ten wrak, tak.

Stanisław Karczewski: Zobaczymy, co będzie robiła, nie wiem, nie jestem członkiem tej komisji.

Monika Olejnik: No nie, ale skoro pan mówi…

Stanisław Karczewski: Ale jestem przekonany, że ta komisja będzie robiła wszystko żeby tę katastrofę wyjaśnić od początku do końca.

Monika Olejnik: Ale panie marszałku, proszę powiedzieć, jak można na podstawie bez wraku powiedzieć, że był wybuch, nie badając wraku.

Stanisław Karczewski: Pani redaktor, ja jestem przekonany, że ta komisja wyjaśni prawdę i dojdzie do prawdy.

Monika Olejnik: No, ale jaka jest prawda.

Stanisław Karczewski: A tego, ale dojdzie do prawdy, dojdzie do prawdy.

Monika Olejnik: Ale jeżeli prokuratura badała samolot i stwierdziła, że nie było wybuchu, nie było zamachu, to co? To nie wierzy pan prokuratorom?

Stanisław Karczewski: Jeśli pani pyta, czy ja wierzę, to ja nie wierzę im.

Monika Olejnik: Nie?

Stanisław Karczewski: Nie, do końca nie wierzę.

Monika Olejnik: Dlaczego?

Stanisław Karczewski: Dlatego że no nie mam takiej wiary.

Monika Olejnik: Ale w komisję Antoniego Macierewicza pan wierzy.

Stanisław Karczewski: Chcę żeby, mam większą wiarę w komisję

Monika Olejnik: Większą?

Stanisław Karczewski: Antoniego Macierewicza.

Monika Olejnik: Bo?

Stanisław Karczewski: Bo mam większą wiarę. No pani redaktor, no mam większą wiarę, mam większe zaufanie do tej komisji i wiem, że ci ludzie naprawdę chcą dojść do prawdy.

Monika Olejnik: Ale Antoni Macierewicz już dawno mówił, że Donald Tusk doskonale wie, co się wydarzyło w Smoleńsku, tylko to ukrywa.

Stanisław Karczewski: No pani redaktor, komisja działa, rozpoczęła swoją działalność, jestem przekonany, że dojdzie do prawdy. Taki jest cel i taki jest obowiązek państwa polskiego, obowiązek tej komisji, obowiązek nas wszystkich do tego abyśmy zbadali prawdę.

Monika Olejnik: Czy według pana obowiązkiem państwa polskiego jest postawić winnych, czyli premiera Tuska, bo on jest winien…

Stanisław Karczewski: Dojść, naszym obowiązkiem jest dojść do prawdy, a jak będziemy znali prawdę dopiero będziemy wyciągali, będziemy wyciągali wnioski.

Monika Olejnik: Ale czy już, jak powstała ta komisja, to potrzebne są manifestacje, no nie manifestacje, tylko te demonstracje, co są 10.

Stanisław Karczewski: A to nie są demonstracje. Ja bardzo często bywam, pani redaktor, to nie są demonstracje, jest to przejścia…

Monika Olejnik: No, ale są wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego, który mówi, że trzeba dojść do prawdy.

Stanisław Karczewski: To są przejścia, to są przejścia z katedry pod pałac prezydencki.

Monika Olejnik: Ale są też przemówienia.

Stanisław Karczewski: Przejścia modlitewne, odmawiany jest różaniec.

Monika Olejnik: Ale są transparenty odpowiednie.

Stanisław Karczewski: Jest odmawiany różaniec, w chwili skupienia, zadumy, pamięci, no tak jak pani redaktor pyta, co powinniśmy zrobić, jak powinniśmy traktować komisję, jak traktować katastrofę smoleńską, to dwa elementy prawda i pamięć. Powinniśmy o tym pamiętać, powinniśmy pamiętać o tych ludziach, którzy tam zginęli, prezydent, prezydent obecny, prezydent ostatni na uchodźstwie, wiadomo, nie będę wymieniał, ale również i moi przyjaciele, bo znałem tam wiele osób.

Monika Olejnik: Moi też. Dziękuję bardzo.

Stanisław Karczewski: I naszym obowiązkiem jest to abyśmy o nich pamiętali, abyśmy doszli do prawdy co tam się wydarzyło.

Monika Olejnik: No tak, ale mi chodzi o to, że jeżeli teraz rządzi PiS, jest komisja to mówienie, znowu występowanie Jarosława Kaczyńskiego, który mówi, że trzeba dojść do prawdy, to chyba przyzna pan, że to trochę jest dziwne, skoro już będzie ta prawda wyjaśniona.

Stanisław Karczewski: Ale to będzie wyjaśnione, a my spotykamy się dopóki ludzie przychodzą, chcą przychodzić, chcą się modlić, chcą wspominać, to naszym obowiązkiem jest również oddanie pamięci i modlitwa za tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem.

Monika Olejnik: Marszałek Stanisław Karczewski i Monika Olejnik.

Stanisław Karczewski: Dziękuję bardzo, dziękuję.

Monika Olejnik: Dziękuję.

Więcej: