Paweł Kukiz: PiS to partia bolszewicka. Na mnie nie ma co szczególnie liczyć

05.12.2017 07:17

„PiS na mnie szczególnie nie ma co liczyć. To partia bolszewicka. Pewnego rodzaju charakter, szybkość zawłaszczania państwa przez jedną partię – typowy rys właśnie dla partii bolszewickiej. I nie tylko ja tak myślę” – mówi w rozmowie z Konradem Piaseckim, gość Radia ZET Paweł Kukiz. „Jeżeli PiS dojdzie do takiej arogancji i bufonady, że wyalienuje się całkowicie – a praktycznie już to zrobił – to jedyną metodą jest ulica” - uważa. Lider Kukiz’15 dodaje, że od dłuższego czasu ma przekonanie o tym, że Polska zmierza w kierunku autorytarnego państwa. Pytany o to, czy razem z opozycją pójdzie do wyborów samorządowych, polityk odpowiada: „Jeszcze jest za wcześnie, by o tym rozmawiać”. „Bardziej, niż wybory samorządowe interesuje mnie to, co będzie z Polską za 4-6 lat. Moim zadaniem jest teraz stworzenie bezpiecznika, który w ciągu kilku lat umożliwi wydostanie się Polski spod ustroju, który coraz bardziej przypomina bolszewicki” – komentuje gość Radia ZET.

Konrad Piasecki: Lider Kukiz’15 Paweł Kukiz, dzień dobry, witam.

Paweł Kukiz: Dzień dobry, witam.

Mateusz Morawiecki zamiast Beaty Szydło na fotelu premiera, to dobra zmiana?

Ja nie wiem czy dobra, czy niedobra. Najpierw musi się ta zmiana dokonać. Po co ja mam dywagować.

Ale wierzy pan w nią, czy uważa pan, że to wszystko bardzo trudne.

Ja proszę pana, ja mam dosyć w ogóle dywagowania od pół roku nad tym kto będzie, a kto nie będzie, czy będzie Kaczyński, czy będzie Morawiecki, czy Szydło zostanie. Jak się stanie, to tak to będzie. I tyle.

To będzie.

I wtedy możemy rozmawiać.

Ale Mateusz…

W tej chwili nie będą o Mateuszu Morawieckim proszę pana, o tej porze dnia się…

Świetna pora żeby rozmawiać o Mateuszu Morawieckim rozumiem, którego zna pan od lat z Wrocławia i Dolnego Śląska.

Ja!?

Nie?

A w życiu proszę pana. Raz z nim w życiu rozmawiałem face to face i to wszystko.

Ale Kornela Morawieckiego do Sejmu to pan wprowadzał.

No i Kornela zdołałem niestety przez te dwa lata poznać i tutaj poddałbym w wątpliwość tą jego krystaliczność i itd.

Ale co pan chce powiedzieć przez to?

No nic proszę pana, no to co powiedziałem, poddałbym w wątpliwość.

Ale krystaliczną… krystaliczną uczciwość, czy…

Proszę pana, dla mnie krystalicznie uczciwym człowiekiem jest człowiek, który dochowuje pacta sum servanta, po prostu, który dochowuje umów, itd. A to jest człowiek, który po prostu robi swoją karierę polityczną, znaczy swoją, poprzez swoją karierę polityczną buduje karierę syna.

No i zdaje się, że skutecznie, sądząc po tych informacjach nocnych.

No tak, ale to nie jest monarchia proszę pana. To jest państwo, ja myślę o państwie obywatelskim, a nie państwie ojca i syna i Ducha Świętego.

A jak pan patrzy na Jarosława…

Chociaż też z drugiej strony, bo oczywiście chcemy Boga, ale też chcemy JOW-ów.

A jak pan patrzy na Jarosława Kaczyńskiego, nie lepiej żeby to on został premierem?

Jak patrzę? To chyba nie. Myślę, że powinien być premierem choćby ze względu na to, by mocniej złapać w ryzy te wszystkie frakcje, które w PiS się szarpią. A nawet powiem jeszcze inaczej, gdyby nagle w jakiś tam sposób pan prezes stracił możliwość kontroli nad tymi frakcjami, to ten PiS się rozsypie w sekundę. Natomiast ze względu na wyczerpującą pracę premiera, to akurat odradzałbym panu prezesowi.

Słyszymy, że stan zdrowia nie pozwala mu na objęcie tego stanowiska.

Znaczy odradzałbym, ja nie jestem od radzenia, czy nie od radzenia.

Że chore kolano, że operacja, że musi przejść rehabilitację…

Proszę pana ja nie jestem lekarzem by wchodzić tutaj w szczegóły. Mówię, patrząc na pana prezesa Kaczyńskiego uważam, że byłoby dużym zagrożeniem dla zdrowia po prostu pana prezesa sprawowanie takiego urzędu, jakim jest premierostwo. To jest potężna, tytaniczna praca. Ja mogę panią Kopacz, przepraszam panią Szydło lubić, czy nie lubić, czy panią Kopacz, natomiast nie ulega wątpliwości, że praca premiera to jest po prostu orka.

Czy słuszne jest moje wrażenie…

A to nie jest człowiek, który ma, jest w sile wieku, tylko jest człowiek, który skończył już jakiś czas temu sześćdziesiąt lat.

Czy słuszne jest moje wrażenie, że pana rozczarowanie rządzącymi z dnia na dzień, nawet z godziny na godzinę rośnie?

Proszę pana, dla mnie to jest nic innego, jak partia bolszewicka. Po prostu o mentalności bolszewickiej i nie mówię tego po to by kogoś obrazić, tylko mówię o pewnego rodzaju charakterze, o tym szybkości i szybkości zawłaszczania państwa, centralizowania państwa przez jedną partię. Jest to typowy rys dla partii bolszewickich.

Bolszewizm to jest totalitaryzm, to jest centralizacja władzy…

Tak jest.

To jest zniszczenie opozycji i to jest jednowładztwo, jednopartyjności.

To mówi pan właśnie o PiS w tej chwili.

I tak pan postrzega dzisiaj PiS?

Proszę pana, nie tylko ja, podejrzewam, że pan również, tylko pan nie może się do tego przyznać, a ja mogę.

Pisze pan: „Takiej partii, tylko ulica jest się w stanie postawić”, to jest jakiś nowy plan polityczny Pawła Kukiza?

Nie tej partii, tylko takiej partii, o takim charakterze, czy to jest PZPR, czy to jest PiS. Jeżeli PiS dojdzie już do takiej arogancji i takiej bufonady, że wyalienuje się całkowicie, a właściwie już praktycznie się wyalienował, bo na mnie szczególnie nie ma co liczyć, w związku z czym jedyną metodą po takim totalnym scentralizowaniu państwa, na zlikwidowanie, czy jakby odsunięcie tej partii od władzy jest ulica, no nie ma innej. Jak, legislacyjnie i prawnie nie jest pan w stanie tego zrobić, ponieważ wszystkie instytucje prawne ta partia sobie zawłaszcza.

Mówi pan, na mnie nie mają szczególnie co liczyć, to znaczy, że to ostateczna decyzja Pawła Kukiza żeby nie popierać PiS w żadnej sprawie?

Proszę pana, bez wariactwa. Jeżeli to będzie sprawa, jeżeli na przykład PiS wpadnie na pomysł, by wprowadzić jednomandatowe okręgi wyborcze na każdym szczeblu administracji i w parlamencie, no to dlaczego nie? Oczywiście, że tak.

Tyle, że jak pan widzi, PiS raczej odchodzi od tego typu pomysłów. Bo rozumiem, że to pana, powiedzmy sobie wprost, to pana tak wkurza i rozczarowuje?

Nie tylko to, no trzeba zacząć już od sprawy Trybunału Konstytucyjnego. Wy oczywiście, znaczy mówię o mediach, nie zauważyliście tego faktu, że kiedy toczył się tzw. bój o TK Kukiz’15 natychmiast przedstawił propozycję, aby…

Mieliście propozycją, tylko nikt się nią nie przejął specjalnie. A już na pewno nie PiS.

Wy również, proszę mi dać skończyć, szczególnie media się nie przejęły, bo media powinny były trąbić, że rozwiązanie Kukiz’15, które mówi o tym, by sędziów Trybunału wybierała większość kwalifikowana dwóch trzecich głosów, powinny o tym trąbić, że to jest dobre rozwiązanie. Tym bardziej, że pół roku później Komisja Wenecka uważała, stwierdziła, że ten pomysł Kukiz’15 jest jedynym rozwiązaniem. Natomiast media wolały nas wepchnąć po pierwszym głosowaniu w ramiona PiS, twierdząc, że zagłosowaliśmy przeciwko Platformie, rozdaniem PO, a to świadczy o tym, że jesteśmy z PiS.

Wie pan, mówić o…

Także wy ponosicie w ogromnej mierze winę za to, co wyprawia w tej chwili PiS.

Mówić o, używając słowa media, mówić o wszystkich mediach i o wszystkich dziennikarzach…

No o wszystkich.

To tak, jak mówić politycy i mówić, że wszyscy politycy są skorumpowani, się dorywają do koryta.

Ale gdzie pan, a pan zauważył, panie redaktorze, no to porozmawiajmy o pana, pan zauważył, że Kukiz’15 taką poprawkę wrzuciło?

Tak, zauważyłem.

Kiedy?

No wtedy, kiedy były dyskusje o TK.

Tak? No to pan mi pokaże po programie.

No to panu pokażę po programie.

To dobrze.

Rozumiem, że zmiana ordynacji wyborczej, zmiana PKW i to, że będzie wybierany przez Sejm, zmiany w sądownictwie, to się układa panu w jakiś obraz?

Proszę pana, kolejna pretensja do mediów. Jeżeli media mówią o tym, że komisja odrzuciła, na przykład ta komisja nadzwyczajna odrzuciła, czy wywaliła JOW-y, wywaliła JOW-y, to ja bardzo proszę zmieńcie też przekaz, zwróćcie uwagę na to, że we wszystkich komisjach sejmowych większość posiada PiS. I to nie komisja odrzuca, tylko PiS, który ma większość w komisji, bo reszta komisji zagłosowała przeciwko odrzuceniu JOW-ów na przykład, to jest rzecz podstawowa, zasadnicza.

A czemu pan się dzisiaj na media rano uparł?

No nie wiem, jakoś taki…

Niech pan o rządzących pogada.

Nie panie redaktorze, bo ja sobie przypominam nasze rozmowy…

Bo za chwilę pogadamy o panu.

Bo ja sobie przypominam nasze rozmowy sprzed dwóch lat, czy z panem, czy z pańskimi kolegami, którzy te JOW-y po prostu mieszali z błotem, kiedy ja mówiłem, że te JOW-y są gwarancją demokracji, to wy wszyscy twierdziliście, że nie, że to jest jakiś głupi pomysł Kukiza, a nagle wszyscy, również opcje polityczne, PSL, .Nowoczesna, no wszystkie absolutnie partie mówią, że te JOW-y są jednak dobre.

Będziecie uczestniczyli w procedurze wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa. Prezydent specjalnie pod was skroił swoją ustawę i…

Proszę pana, co będzie z tą ustawą to się jeszcze okaże. Jeżeli zostaną zachowane te trzy nasze warunki, czyli trzy piąte przy wyborze sędziów KRS, instytucja skargi…

No i ten warunek jest.

To się jeszcze wszystko okaże, jak to będzie wyglądało. Jeżeli zostanie zachowana instytucji skargi nadzwyczajnej i ławników izby dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, no to będę się bardzo cieszył. Ale jeżeli ta ustawa będzie szła w kierunku lipca, że tak powiem, tych porozumień, tych propozycji z lipca, no to liczę na to, że prezydent po raz kolejny zawetuje te ustawy. Podobnie, jak liczę na to, że przynajmniej do TK zostanie skierowana ustawa, znaczy ustawa, projekt, jeżeli oczywiście ona przejdzie, nawet sobie gdzieś tutaj wypisałem, muszę zobaczyć gdzie, o wyborach do samorządów. Bo w art. 169 konstytucji, w punkcie 2 mamy napisane, iż „wybory do organów stanowiących są powszechne, równe, bezpośrednie i tajne” i nie ma tu ani słowa o proporcjonalności. Natomiast ta komisja, czyli PiS, komisja nadzwyczajna, która wczoraj obradowała wprowadziła jeszcze jeden przymiotnik, mianowicie proporcjonalność w wyborach do samorządów. Dziwię się, że żadna opcja polityczna, łącznie z tobą Tomek Jaskóła, do ciebie się zwracam, że tego nie zauważyliście. To jest, ten projekt jest sprzeczny z konstytucją, ponieważ nie ma w art. 169 par. 2, punkt 2, nie ma wyszczególnionego, nie ma tej proporcjonalności.

Tak, ale oznacza swobodę, można mieć proporcjonalność, można mieć jednomandatowość.

Proszę pana z taką swobodą to możemy jeszcze dyktaturę sobie wprowadzić, jednogłośnie.

PiS tłumaczy, że ta zmiana służy temu żeby pozwolić na prezentację wszystkich preferencji wyborczych w okręgu i do tej pory było tak, że kto wygrywał brał wszystko i to się PiS nie podoba.

No błagam. No nie, nie, nie, mnie mówili posłowie PiS w kuluarowych rozmowach jeszcze parę miesięcy temu, kiedy już były słuchy o tym, że chcą zmienić tą ordynację, pytam ich dlaczego chcecie znieść te JOW-y w samorządach, a oni wprost odpowiadali, bo my tam nie wygrywamy wyborów. Więc niech mi kitu nie wciskają, proszę pana. To jest ewidentnie, jeżeli jeszcze PiS dostanie możliwość dzielenia okręgów wyborczych, rysowania tych okręgów wyborczych, to będzie rysował tak, by w dużych okręgach, generalnie może sobie je tak wyrysować, że weźmie praktycznie wszystko. A z całą pewnością doprowadzi do dualizmu partyjnego, do właśnie państwa PO-PiS, niech pan zauważy, że Platforma jakoś tak strasznie radykalnie tym zmianom w ordynacji się nie sprzeciwia.

Ale wyobraża pan sobie sytuację, w której, w tej sytuacji pan się sprzymierza jednak z pozostałymi partiami opozycji i idzie razem do wyborów samorządowych?

To jest za wcześnie żeby o tym rozmawiać, nie, wie pan…

Ale to rozumiem, że to nie jest taki scenariusz, który pan absolutnie odrzuca?

Proszę pana, mnie najbardziej, mnie bardziej niż wybory samorządowe interesuje to, co będzie z Polską za cztery, za sześć lat, czyli czy będziemy szli w kierunku państwa totalitarnego, państwa autorytarnego pod wodzą jednej, przewodniej partii, ja już takie czasy pamiętam, ja dziękuję za takie rozwiązanie. I moim zadaniem jest w tej chwili stworzenie takiego bezpiecznika, który w ciągu kilku lat umożliwi wydostanie się Polski spod tego ustroju, który coraz bardziej przypomina ustrój bolszewicki.

Ale ma pan przekonanie, że Polska zmierza w kierunku takiego autorytarnego systemu, autorytarnego państwa?

No proszę pana, no takie przekonanie mam już od dłuższego czasu. To nie jest tylko kwestia PiS, tylko ja już wielokrotnie mówiłem o konieczności zmiany konstytucji, która jest konstytucją pobolszewicką, która tak naprawdę została stworzona po to, by bronić interesów magdalenkowych, jednej i drugiej strony i tyle. A PiS korzysta z tej konstytucji w sposób już skandaliczny, z tym, że z drugiej strony niestety w większości przypadków zgodnie z prawem. Ta konstytucja daje takie możliwości partii sprawującej władzę.

Nie doczekałem się takiej ostatecznej odpowiedzi, weźmie pan udział w procedurze wyboru członków KRS?

Proszę pana, ostateczny to jest tylko sąd. Natomiast z całą pewnością…

No pańskie decyzje też w którymś momencie będą ostateczne, więc są ostateczne?

Jeżeli, proszę pana, jeżeli PiS nie wiem w jakiej formie, ale w formie wiarygodnej zobliguje się do tego, że wprowadzi instytucję sędziów pokoju, bo na tym powinna polegać reforma wymiaru sprawiedliwości, a nie tylko na wymianach personalnych na najwyższych szczeblach w sądownictwie, bo podstawowym problemem jest nie tylko niesprawiedliwość i ten, i ta klanowość na najwyższych szczeblach, ale przede wszystkim przewlekłość postępowań, mamy w tej chwili 17 ponad milionów spraw na wokandzie, więc jeżeli ci sędziowie pokoju…

To jeśli PiS sędziów pokoju zaakceptuje…

…zostaną, a my już mamy praktycznie pod kierownictwem prof. Kruszyńskiego i marszałka Tyszki prawie już przygotowaną, do świąt będziemy mieli całkowicie gotową ustawę, to wtedy możemy rozmawiać o sędziach KRS. Jeżeli takiej woli nie będzie, to nie ma żadnego głosowania nad sędziami KRS.

Paweł Kukiz…

Bawcie się sami.

Paweł Kukiz, bardzo dziękuję.

Paweł Kukiz najbardziej żałuje wprowadzenia do Sejmu narodowców. „To środowisko łase na karierę polityczną i apanaże”.

Z całą pewnością – odpowiada gość Radia ZET Paweł Kukiz, pytany w internetowej części programu o to, czy żałuje wprowadzenia do Sejmu narodowców. Zdaniem lidera Kukiz’15, to „najbardziej łase na apanaże i karierę polityczną środowisko”. Posłowie odchodzący z klubu? Zawsze powtarzałem, że wolę, żeby przy mnie zostało 15 spartan, niż armia ludzi idących po stanowiska, gdzie hasłem jest: Bój, ojczyzna, honorarium – odpowiada gość Konrada Piaseckiego.

Pytany o relacje z prezydentem odpowiada, że „ciepłe relacje ułatwiają wspólne dyskusje”. Jestem wręcz skazany tylko na to, że jedyną nadzieją może być prezydent. Albo ulica, ale ulica śpi. Jej się wszystko podoba, konsumuje teraz datki od PiS i na ulicę nie ma co liczyć. Jedynym podmiotem, na który można liczyć, jest prezydent – uważa polityk.

Wybory samorządowe? Do sejmików będziemy wystawiać swoich kandydatów – zapowiada Kukiz. Jego zdaniem to mobilizacja do działania dla jego ruchu. Pytany o kandydaturę na prezydenta Warszawy odpowiada, że ma taką. Ja nie aspiruję ani do roli premiera, ani do roli prezydenta miasta – zastrzega.

Gość Radia ZET odpowiada również na pytania o PO i wybory samorządowe.

RADIO ZET/MA