Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Paweł Mucha: Nie może być tak, że są obok siębie dwie apteki i jedna oferuje polopirynę za 1 grosz

17.05.2017 06:54

„Na rynku aptek nie może być takiej konkurencji, jak np. w przypadku produktów spożywczych. To nie o to chodzi, by dwie apteki były obok siebie i jedna oferowała polopirynę za 1 grosz. Apteka to nie sklep spożywczy” – mówi Gość Radia ZET Paweł Mucha, pytany o podpisane przez prezydenta nowe prawo farmaceutyczne. Wiceszef Kancelarii Prezydenta zaznacza, że w tej sprawie prezydentowi doradzali fachowcy. „Skrupulatnie to analizował, sprawa była szeroko dyskutowana. To projekt, który został - mimo pewnych wątpliwości - przekuty w ustawę” – komentuje. Mucha dodaje, że to właśnie oceny ekspertów przeważyły i Andrzej Duda zdecydował się podpisać nowe prawo. „W całej Europie to rynek regulowany” – tłumaczy Gość Radia ZET. Zapowiada także, że to nie jest ostatnie słowo, ponieważ w resorcie zdrowia trwają prace nad kompleksowym projektem dotyczącym funkcjonowania tego rynku.

Paweł Mucha Gościem Radia ZET

fot. Radio ZET

 

Konrad Piasecki: Prezydencki minister Paweł Mucha gościem Radia ZET dzień dobry, witam.

Paweł Mucha: Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.

Mówią o panu: pnie się w górę, rośnie w siłę, wschodząca, rozkwitająca gwiazda pałacu prezydenckiego… a pan przez grzeczność nie zaprzeczy.

Ja podchodzę z pokorą do tych wszystkich sformułowań. Uczynił mi pan prezydent ogromny zaszczyt, powołał mnie najpierw swoim doradcą, bo od miesiąca mam zaszczyt być zastępcą szefa kancelarii, natomiast…

Czyli pięcie się w górę nie jest to nieprawda.

To jest tak, że my w pałacu prezydenckim wszyscy mamy jedno zadanie, jak najlepiej służyć prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej. I to nie jest sytuacja, bym powiedział, rywalizacji parlamentarnej, czy tego typu określeń, jakich pan redaktor używa, bo to jest tak, że jest jedna gwiazda w pałacu prezydenckim, to jest człowiek, który się cieszy powszechnym poparciem Polaków, który wygrał wybory prezydenckie, który ma największy mandat demokratyczny, pan prezydent Andrzej Duda.

Te słowa zwiastują panu dużą karierę i wie pan, jak ją robić.

I wtedy, kiedy pan prezydent, jest takie powiedzenie, że się prezydentowi nie odmawia. I wtedy, kiedy pan prezydent czyni komuś taki zaszczyt, że zaprasza go do grona współpracowników to podejmuje się pracę dla Rzeczpospolitej.

A jak samopoczucie po wczorajszym wieczorze?

Samopoczucie bardzo dobre.

45 urodziny prezydent wczoraj, a i imieniny świętował, podejrzewam, że było, jak to mówi młodzież, grubo.

Właśnie bym powiedział odwrotnie, bo pan prezydent cały dzień spędził bardzo pracowicie.

Czyli na wieczór nie dotarł do pałacu żeby toast wznieść ze współpracownikami?

Dlatego, że najpierw było święto straży granicznej, bardzo ważne, także nominacje generalskie i podziękowanie za ciężką służbę jeżeli chodzi o ochronę polskich granic i wizyta krajowa pana prezydenta w Parczewie, spotkanie z mieszkańcami.

Czyli nie świętowaliście, krótko mówiąc.

Nie było żadnego bankietu. Ale życzenia panu prezydentowi zdążyliśmy złożyć, w większości jeszcze w poniedziałek, bo z uwagi na ciężki dzień pracy we wtorek, to pan prezydent te życzenia nawet dzień wcześniej już od nas odbierał.

To może i dobrze, bo zostałby ten bankiet zepsuty pewnie przez sondaże, które wczoraj wieczorem się pojawiły dla „Rzeczpospolitej”, 64 proc. Polaków uważa, że Andrzej Duda nie jest samodzielnym prezydentem, 55 proc. uważa, że jest złym zwierzchnikiem sił zbrojnych, dlaczego?

Ja myślę, że te sondaże wskazują, że jest przed nami wiele pracy jeżeli chodzi także o kwestie wizerunkowe, jeżeli chodzi o kwestie polityki informacyjnej.

I do tej pory było u tym źle, przyzna pan.

Jeżeli chodzi o przekaz. Natomiast dla mnie ulega żadnych wątpliwości, że wiele tych ocen jest bardzo nietrafnych, dlatego że pan prezydent jest absolutnie samodzielnym politykiem, jest świetnym zwierzchnikiem sił zbrojnych, który zagwarantował bezpieczeństwo Polakom.

Jakoś Polacy sądzą zupełnie inaczej, a vox populi, to vox dei.

No to jest oczywiście też zadanie dla nas, współpracowników pana prezydenta.

Ma pan jakiś kamień filozoficzny żeby odmienić te notowania?

Ja jestem przekonany, znając też krytycyzm Polaków, bo to, co ja powiedziałem na samym początku, pan prezydent też jest liderem rankingów zaufania, rankingów popularności i mimo tego, że jest liderem tych rankingów, to te oceny pojawiły się tak, jak to widzimy.

Bronisław Komorowski też był liderem.

Gdybyśmy spojrzeli na sondaże dotyczące oceny przez Polaków sejmu, senatu, ja już nie mówię sądownictwa, to w ogóle mamy do czynienia w Polsce dzisiaj z kryzysem zaufania. Społeczeństwo bardzo często sygnalizuje swoje krytyczne oceny, wobec pana prezydenta te oceny są moim zdaniem niesprawiedliwe.

Apteka dla aptekarza, co dla klienta panie ministrze?

To nie jest tak, że apteka dla aptekarza. To jest projekt, co do…

Już teraz jest ustawa, bo wczoraj została podpisana przez prezydenta, po co, dlaczego? Przecież to jest ustawa, która wydłuża drogę do apteki, zwiększa ceny i utrudnia klientowi życie.

Było tak, że stanowisko ekspertów Narodowej Rady Rozwoju, fachowców, których pytał pan prezydent, stanowisko ministerstwa zdrowia, stanowisko samorządu adwokackiego i stanowisko podbudowane także ocenami klientów, nas wszystkich, którzy korzystamy z aptek…

Pan korzysta?

Przeważyło.

I pan wie, że panu będzie gorzej pod rządami tej ustawy.

Nie, nie sądzę w ten sposób.

Będzie pan miał dalej do apteki. Nowa apteka będzie znacznie trudniej powstawała na terenie, na którym pan mieszka.

Nie, po pierwsze żadna z aptek, które funkcjonują nie zostanie zamknięta.

Ale nowej już pan nie zbuduje, jeśli pan nie jest farmaceutą.

Jeżeli chodzi o nowe apteki, to mamy sytuację tego rodzaju, że to też nie może być konkurencja, jak tego rodzaju konkurencja, co do produktów spożywczych, albo co do odzieży. Nie powinno być tak w aptece, że aptekarz sprzedając panu jeden lek proponuje panu jeszcze trzy inne, bo są w promocji.

Ale on zawsze będzie proponował. Panie ministrze, ale…

Dochodzi do konkurencji i cenami dumpingowymi po to żeby wielkie sieci wyparły z rynku małe apteki. I potem, jak zachowując się tak, jak się zachowują podmioty gospodarcze w oligopolu, dyktowały ceny.

Jaki jest sens ustawy, która mówi, że jedna apteka ma przypadać na co najmniej 3 tys. osób? A jak ktoś chce drugą aptekę sobie postawić na terenie, na którym mieszka 3 tys. osób?

Sens jest taki, że to nie jest sklep spożywczy, tylko to jest rynek regulowany. W całej Europie on jest regulowany.

W całej Europie to różnie bywa, są kraje bardzo liberalne pod tym względem.

I ta regulacja musi być rozsądna. Trwają prace w ministerstwie zdrowia nad kompleksowym w ogóle projektem dotyczącym funkcjonowania tego rynku. Natomiast ten projekt, tak, jak mówię większość ekspertów, większość fachowców doradzała panu prezydentowi, pan prezydent bardzo to skrupulatnie analizował.

Tak długo się wahał?

Żeby ten projekt poprzeć ustawę, która się pojawiła już podpisać. Pan prezydent ma konstytucyjny termin 21 dni, natomiast to nigdy nie jest tak, że my się zastanawiamy tylko 21 dni, bo od momentu, kiedy ustawa przechodzi z sejmu do senatu, ona trafia do kancelarii prezydenta, rozpoczynają się prace, natomiast ta sprawa była szeroko dyskutowana.

Jak wiele dzieliło tę ustawę od weta?

To jest bym powiedział w ten sposób, że z chwilą, kiedy pan prezydent złożył podpis, no to…

Już kuchni nie ujawniacie…

To dyskusje, bym powiedział, historyczną, zamyka.

Ale wie pan, że ta ustawa jest na tyle kontrowersyjna, że nawet wicepremier i minister nauki Jarosław Gowin nie tylko i on i jego partia głosowali w sejmie przeciwko tej ustawie, on dzisiaj mówi, że ta ustawa jest skandaliczna.

Panie redaktorze to jest najlepszy dowód, co do tego, że my mamy procedury w pełni demokratyczne i trwają niekiedy dyskusje na forach..

Demokracja, jak widać, może się pomylić.

Na forach nawet wewnątrzrządowych. Ale tak, jak powiedziałem, samorząd aptekarski, ministerstwo zdrowia, eksperci NRR, koordynator sekcji ochrona zdrowia, doradcy pana prezydenta…

Ale są jeszcze klienci.

Analizując bardzo szczegółowo,

Jest jeszcze przeciętny pacjent, który idzie do apteki i szuka taniego leku.

W interesie klientów, w interesie klientów.

I chce mieć aptekę blisko.

Analizując to z perspektywy interesów, no nie przesadzałbym z tym argumentem, bo jeżeli będę miał 500 metrów do kolejnej apteki, a tych aptek naprawdę mamy już w Polsce dużo, to te 500 metrów, jako linia graniczna pomiędzy jedną a drugą apteką, no moim zdaniem nie o to chodzi żeby miał pan dwie apteki obok siebie i żeby one promocją cenową przyciągały tego, kto będzie chciał kupić więcej leków. To musi być działalność…

A mnie się wydaje, że właśnie trochę o to chodzi. Jeśli apteka, jedna apteka mi oferuje polopirynę za 3 złote, a druga za 2.50, to dla mnie, jako klienta jest to fantastyczne.

Panie redaktorze dzisiaj. Ale jeżeli ta apteka, która panu będzie w stanie zaoferować tę polopirynę za 1 grosz, potem będzie częścią sieci, która obejmie całą Polskę…

To wtedy walniemy w nią Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

To będzie 5 złotych ta polopiryna kosztować zanim UOKiK zareaguje. Spokojnie. To jest projekt, który został mimo pewnych, bym powiedział wątpliwości przekuty w ustawę. Ustawa została podpisana przez pana prezydenta, natomiast to nie jest ostatnie słowo, jeżeli chodzi o porządkowanie tych kwestii. Ministerstwo zdrowia pracuje nad projektem rządowym, który także będzie się, dotyczył do tej problematyki.

Co panie ministrze począć z groźbą ścigania Polski za naruszenie prawa UE, czyli wbrew deklaracjom nie przyjmowanie uchodźców?

Trzeba prowadzić dialog polityczny. My dialog polityczny w tej sprawie…

Ale to już czas dialogu chyba się w tej sprawie skończył, teraz czas na fakty polityczne.

Fakty polityczne…

Komisja Europejska oczekuje przyjmujcie imigrantów, uchodźców, tak jak się zobowiązaliście.

Fakty są tego rodzaju, że my musimy, jako Unia Europejska, wzmacniać szczelność granic zewnętrznych,

Tak, ale to wszystko już za nami, panie ministrze…

Udzielać pomocy na miejscu…

Ci uchodźcy są w tej chwili są w obozach, już w Unii Europejskiej.

Wspierać te państwa, które ten ciężar na siebie wzięły. Natomiast ja powiem szczerze, nie sądzę żeby dyskusja wewnątrzeuropejska ewoluowała w kierunku takim żeby komukolwiek wymierzać sankcje, nie ma dzisiaj poparcia wśród narodów i społeczeństw Europy na przymusową relokację uchodźców.

Jak to nie ma? Jeśli jest tak, że wszystkie państwa Europy, z wyjątkiem Polski i Węgier przyjmują uchodźców, to znaczy że jest zgoda europejska, ogólnoeuropejska na to żeby ich przyjmować.

Ja mówię o zgodzie społeczeństw europejskich. Pan redaktor mówi teraz o tym, o czym mówią…

Rządy decydują, a są emanacją społeczeństw…

…o czym mówią decydenci, a ja mówię o nastrojach i o świadomości też społeczeństw. A poza tym państwa, które realizują ustalenia wcześniejsze to w Europie dzisiaj są dwa, które w całości prawie realizują ustalenia.

Które w całości tak, ale Litwa, Łotwa, Estonia, nawet Czesi i Słowacy przyjmują uchodźców, tylko Polska i Węgry mówią nie.

Jest stanowisko grupy Wyszehradzkiej w tej sprawie.

Nawet Grupa Wyszehradzka nie działa wspólnie w tej sprawie.

Która się sprzeciwia przymusowej relokacji. Jeżeli odnosimy się do argumentów związanych z prawami człowieka, to ja także bym powiedział w ten sposób, że jeżeli wbrew mojej woli miałbym być lokowany do państwa, na co nie mam wpływu, dowolnego, europejskiego, to też w moim przekonaniu to nie jest racjonalna…

Wolałby pan siedzieć w obozie dla uchodźców w Grecji od dwóch lat?

…polityka. Ja myślę, że te państwa, które w którymś momencie oświadczeniami, czy liderzy tych państw, którzy oświadczeniami spowodowali też określone procesy, dzisiaj mają szczególną odpowiedzialność za to żeby te problemy rozwiązywać.

Panie ministrze, czyli rozumiem, że z ducha deklaracji każdy uchodźca, który będzie chciał przyjechać do Polski zostanie w naszym kraju przyjęty, niewiele dzisiaj zostało.

To nieprawda. Trwają tego rodzaju akcje i społeczne inicjatywy. Powiem szczerze są też niestety tego rodzaju doświadczenia, że uchodźcy, którzy do Polski trafili, zwłaszcza nad zachodnią granicą…

Ale gdzie jest dzisiaj ta deklaracja, co się dzisiaj dzieje z tą deklaracją prezydencką. l

W kilka tygodni przemieszczali się do Niemiec.

Panie ministrze, no tak, ale jeśli Polska deklaruje, że każdy uchodźca, który chce przyjechać do Polski będzie przyjęty, a potem odmawia przyjęcia choćby jednego uchodźcy, bo dzisiaj premier mówi nie możemy przyjmować uchodźców, nie ma takiej możliwości.

Żyję na pograniczu polsko-niemieckim i widziałem te sytuacje prób umieszczenia po polskiej stronie osób zaproszonych przez organizacje społeczne, przez środowiska kościelne, którzy szybko się przemieszczali do Niemiec i nie widzę chęci ze strony niemieckiej żeby na polskich terenach w ogóle przebywać.

Ale chęć to jest jedno, a możliwość… Naprawdę pan nie widzi możliwości tak, jak mówi premier, przyjmowania uchodźców?

Polska w miarę swoich możliwości pomaga. I to jest pomoc bezpośrednio na miejscu, to jest wsparcie polityczne dla procesów pokojowych na Bliskim Wschodzie, to jest działanie na rzecz stabilizacji, to jest walka także z państwem islamskim…

Ale to jest zupełnie co innego, panie ministrze, wie pan doskonale, że to jest zupełnie co innego.

To są wszystko działania, które podejmujemy. Natomiast jeżeli pan pyta o uchodźcę, to ja powiem tak, jako prawnik, w sensie prawno-międzynarodowym i traktatowym, uchodźcom jest się do momentu, kiedy się znajdzie w pierwszym, bezpiecznym państwie, gdzie ma pan dach nad głową i ma pan możliwość spokojnego życia i funkcjonowania.

I rozumiem, ci uchodźcy, oczekuje pan, że będą latami siedzieli w obozach dla uchodźców i nie oczekiwali niczego więcej?

Nie, ja uważam, że powinniśmy, oczywiście w ramach UE prowadzić w tym zakresie racjonalną politykę, ale mówiąc wprost, nie jestem zwolennikiem tego żebyśmy tutaj na skutek jakiś deklaracji politycznych nagle ten system próbowali dekomponować.

„Każdy uchodźca, który będzie chciał przyjechać do Polski zostanie w naszym kraju przyjęty” - prezydent, czerwiec 2016 roku. Nic nie ma z tego, nic panie ministrze.

Panie redaktorze, ale gdzie są te przykłady tych uchodźców, którzy chcą przyjechać do Polski. To jest bardziej wola…

Może należałoby ich spytać. A tymczasem nawet prace nad pytaniem ich o chęć przyjazdu do Polski zostały zawieszone.

To jest, biurokraci brukselscy, którzy wskazują palcem ty będziesz tu, ty będziesz tu, ty będziesz tu. To nie jest sytuacja, o której mówi pan redaktor.

Paweł Mucha, ciąg dalszy na radiozet.pl, dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo.

Prezydencki minister nie wyklucza pytania o uchodźców w referendum ws. konstytucji

Gdyby ono odnosiło się w jakimś kontekście do kwestii związanych z materią konstytucyjną, to tak. Nie wykluczam tego – mówi w internetowej części programu Paweł Mucha. Dopytywany przez Konrada Piaseckiego o to, ile i jakie będą pytania odpowiada, że prezydent będzie debatował na ten temat z udziałem konstytucjonalistów, stowarzyszeń i obywateli. Nie jestem zwolennikiem tego, by referendum miało nie wiadomo ile kwestii niezwiązanych z materią konstytucyjną. 10 pytań? Nie na 100 proc. Od kilku do kilkunastu, ale to wyjdzie z dyskusji – komentuje Mucha. Pytany,  czy to on będzie pełnomocnikiem ds. referendum konstytucyjnego, mówi, że „nie ma tego rodzaju decyzji na chwilę obecną”. Do dyspozycji będą prezydenccy ministrowie, ale może to też być ekspert zewnętrzny – dodaje wiceszef Kancelarii Prezydenta. Zaznacza, że data referendum jest kwestią „do uporządkowania”.

Kiedy prezydent ujawni aneks do raportu WSI? Materia, która dotyka kwestii objętych ustawą o ochronie informacji niejawnych, nie będzie przedmiotem moich publicznych wypowiedzi – odpowiada minister.

Mucha był również pytany o to, czy prezydent ogląda „Ucho Prezesa”. Prezydent ma sporo poważniejszych rzeczy do zrobienia i wiele wyzwań związanych z naprawą RP. Nie pytałem go o to, czy oglądał – mówi Gość Radia ZET.

Paweł Mucha odpowiada również na pytania o samoloty dla VIP-ów.

 

RADIO ZET/MA