Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

"Świat, taki jakim go widzimy" - nowy felieton Marzeny Chełminiak

31.07.2017 18:34

Mówiła i mówiła, nerwowym głosem, urywanymi zdaniami. Całe jej ciało pokazywało, jak bardzo jest jej na świecie źle.

"Świat, taki jakim go widzimy" - nowy felieton Marzeny Chełminiak

„Jeździ pani zagranicę? Naprawdę? Nie boi się pani? My z siostrą też kiedyś jeździłyśmy, kochamy Paryż, ale teraz nie podróżujemy. Jest niebezpiecznie. A widziała pani ten pożar ? W Londynie? A słyszała o tej Polce zamordowanej zagranicą? To oni jej to zrobili. Biedna dziewczyna.“

Mijała kolejna minuta strasznych opowieści, których autorką była młoda na oko trzydziestoparoletnia dziewczyna.

„Mężczyznom nie wolno ufać. Ja z siostrą mamy dużo doświadczeń. Wykorzystają i oszukają. Trzeba być czujną. Zagranicę wywiozą. Sprzedadzą jako dziewczynę do towarzystwa. I jeszcze chorobami zarażą” – opisywała dalej swój świat.

Zaczęłam się zastanawiać, czy pochodzimy z tej samej planety. Czy żyjemy w tych samych czasach. Do rozmowy włączyła się około pięćdziesięcioletnia pani z Belgii. Do Polski przyjechała w celach naukowych. Próbowała bronić Europy.

„To po co pani tu przyjechała?” – odburknęła nerwowo specjalistka od czarnych barw. Belgijka speszona zamilkła. Aaaa, to tak wygląda w praktyce zmaterializowane zdanie, że mamy, to w co wierzymy – pomyślałam. Pani wierzyła w zło. I dużo go wokół siebie miała.

Na szczęście poznałam też pewną rodzinę podróżników. Przyjechali do radia na wywiad. Nie są jedyni, wiele par podróżuje z małymi dziećmi, trochę na dowód, że rodzicielstwo nie odbiera pasji i możliwości bycia razem poza domem. Ale ta rodzina była dość wyjątkowa. Składała się z taty – pracownika dużej firmy, mamy urzędniczki i nastoletnich dzieci. Rodzice postanowili zrobić córce i synowi rok przerwy w szkole na naukę życia w realu. Cel –objechać świat, zobaczyć kraje biedniejsze od Polski, poznać kultury zupełnie inne niż nasza, nie zabierać gier komputerowych, nie korzystać ze smartfonów, spać u ludzi, a nie w wygodnych hotelach i być non stop razem. Postawili sobie jeszcze jedno zadanie. Przed wyjazdem dzieci miały przygotować prezentację o Polsce i pokazywać ją tam, gdzie ktoś zechce oglądać. Najczęściej w szkołach.

Nadal jestem nimi zauroczona. I pomysłem rodziców na wychowanie dzieci na otwartych, dobrych, tolerancyjnych i wrażliwych ludzi. Czy im świat będzie jawić się jako jedna wielka pułapka? Czy raczej jako jedna wielka możliwość? Czy w innych będą widzieć zagrożenie, czy szansę? Czy będą rzeczywistość wyłącznie opisywać, czy ją współtworzyć? Tego nie wiem, ale wiem jedno. Nie chciałabym żyć w świecie dziewczyny, który tylko ją oszukuje, ale w świecie rodziny, który daje dużo życzliwości i dobra.