Brad Pitt jako "pogodynek" w TV zabawnie podsumowuje zmiany klimatu

08.06.2017 12:01

Kilka dni temu Donald Trump podjął ryzykowną decyzję o wypowiedzeniu paryskiego porozumienia klimatycznego. W odpowiedzi na te działania Brad Pitt wcielił się w rolę "pogodynka" i  w zabawny sposób opisał, jaka przyszłość czeka świat w związku ze zmianami klimatycznymi.

Brad Pitt jako "pogodynek" w TV zabawnie podsumowuje zmiany klimatu

fot. screen YouTube

Decyzja Donalda Trumpa o wycofaniu się USA z porozumienia klimatycznego wywołała fale dyskusji na temat przyszłości nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale i całego świata. Głos postanowił zabrać także Brad Pitt, który pojawił się w telewizyjnym programie The Jim Jefferies Show w roli "pogodynka".

"Świat nadal próbuje ogarnąć się po tym, jak Trump wypowiedział paryskie porozumienie klimatyczne. Chcemy zaznaczyć to jeszcze raz, zanim powiemy wam "dobranoc". Aby pomóc wam zrozumieć zmiany klimatu i co one oznaczają dla świata, jest on - nasz własny "pogodynek" z The Jim Jefferies Show" - tak prowadzący zapowiedział występ "pana od pogody". Nikt jednak chyba się nie spodziewał, że będzie to Brad Pitt.

"Dziękuję, Jim - powiedział "pogodynek" Brad. "Więc zmiany będą takie, że zrobi się cieplej w tej strefie tu, i w tej strefie - tu" - tłumaczy Pitt i pokazuje coś na mapie świata (zdecydowanie cieplejszego niż dzisiejszy).

Mina prowadzącego w reakcji na te słowa mówi najwięcej:

2

Jim Jefferies dopytuje po chwili: "Czy masz dla nas jakieś prognozy na przyszłość?". Na co "pogodynek" Brad odpowiada, że "nie ma żadnej przyszłości" i kwituje to nic nie mówiącym, głupkowatym nieco uśmieszkiem.

Jak Wam się podoba Brad Pitt w roli "pana od pogody"?

RadioZET.pl/SA