Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Dlaczego Maja Bohosiewicz nie pokazuje twarzy dziecka?

07.07.2017 13:18

Maja Bohosiewicz wkrótce już po raz drugi zostanie mamą - czeka na narodziny swojej córki. Tymczasem jej syn ma już ponad rok, a jego fotki często pojawiają się na Instagramie gwiazdy. Fani celebrytki zaczęli dopytywać, dlaczego nie pokazuje twarzy dziecka. Maja udzieliła im konkretnej i mądrej odpowiedzi.

Maja Bohosiewicz

fot. Instagram

Aktorka i celebrytka Maja Bohosiewicz chętnie dzieli się z fanami w sieci fotkami ze swojego prywatnego życia. Teraz, kiedy spodziewa się drugiego dziecka, często pozuje prezentując brzuch. Wrzuca też zdjęcia swojego pierwszego dziecka - rocznego synka Zacharego. Internauci zauważyli jednak, że do tej pory nie umieściła ani jednego ujęcia, na którym widać twarz jej malucha. Maja postanowiła wreszcie wyjaśnić im powody takiego postępowania. Przyznała, że kierują nią przede wszystkim względy bezpieczeństwa, oraz fakt, że chce ustrzec Zacharego przed nieproszonymi komentarzami i krytyką. Nie, by to on sam dokonał kiedyś wyboru, czy chce być osobą publiczną.

"Po pierwsze i chyba najważniejsze, gdybyśmy raz pokazali publicznie dziecię stałby się ono osobą publiczną. Gdyby ktoś z ukrycia chciał mu zrobić zdjęcia (...) potem takie zdjęcie mogliby sobie wszędzie publikować bez zasłaniania jego twarzy. Czy mam prawo decydować za niego o tym aby każdy kto ma ochotę spojrzał w jego ciemne brązowe oczy i wyraził swoją opinie na jego temat? Nath. Nie mam. Po drugie bezpieczeństwo. Pomyślcie, ile jest świrów na tym świecie, którzy mają różne bajzle w głowie" - napisała.

Naszym zdaniem Maja ma absolutną rację. W rzeczywistości aspekt bezpieczeństwa dotyczy nie tylko osób znanych, ale wszystkich, którzy umieszczają w sieci zdjęcia swoich pociech. Choć większość rodziców nie dostrzega tego problemu, to jednak warto sobie uzmysłowić, że jest on bardzo realny.

Mai gratulujemy zdrowego podejścia do tematu. Zgadzacie się z tym?

RadioZET.pl/SA