Milionerzy: wielki problem z pytaniem na poziomie szkoły podstawowej

11.05.2017 11:25

Milionerzy: uczestnik 53. odcinka programu miał spory problem z pytaniem na poziomie szkoły podstawowej. Na początku drogi po milion złotych zapytany został o trapez. Niestety, w stresie zapomniał jednej prostej rzeczy.

Milionerzy: pytanie o trapez

fot. screen Player.pl

W 53. odcinku programu "Milionerzy" o milion grał Witold Milczarek - lingwista, tłumacz języka angielskiego i niemieckiego. Uczestnik najszybciej odpowiedział na pytanie eliminacyjne i pewnie zasiadł na fotelu obok Huberta Urbańskiego. Niestety, problemy pojawiły się szybciej, niż zakładał. Już pierwsze pytanie, za 500 złotych, było zbyt trudne, by uczestnik uporał się z nim sam. Takie sytuacje w "Milionerach" się zdarzają, jeśli jednak dotyczą zagadnień na poziomie szkoły podstawowej, to zawsze wywołują wiele komentarzy. Nie inaczej jest w tym przypadku. Gracz został zapytany o to, ile wierzchołków ma trapez.

23

Rozpoczęły się schody. Uczestnik zauważył, że jest to właśnie to, czego się obawiał - moment, w którym stres sprawia, że zapomina się nawet oczywiste rzeczy. Po chwili zastanowienia stwierdził, że musi już na tym etapie wykorzystać koło ratunkowe. "Miejmy to za sobą - zadzwońmy i grajmy dalej" - powiedział. Po pomoc pan Witold zadzwonił do mamy, która na szczęście odpowiedź znała. Trafny wybór prowadzący skomentował znanym hasłem: "yes, yes, yes" i przyznał, że na fotelu w "Milionerach" naprawdę można zapomnieć wszystko - nawet swoje imię.

Panu Witoldowi Milczarkowi w kolejnych pytaniach szło już lepiej, jednak ostatecznie grę zakończył na pytaniu o gwarantowaną sumę 40 tysięcy złotych (które dotyczyło Kamila Grosickiego).

A Wy, wiedzielibyście, ile wierzchołków ma trapez?

RadioZET.pl/SA