Słuchaj
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Konrad Piasecki
Aga Kołodziejska, Tomek Florkiewicz
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Michał Korościel
Justyna Dżbik, Roman Osica
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Historia jak z filmu: suczka Dejzi zaginęła po wypadku komunikacyjnym i wróciła do domu

04.08.2017 12:50

Ta historia przypomina scenariusz wyciskaczy łez: dzień, jak co dzień, na drodze dochodzi do zderzenia, pięć osób trafia do szpitala. Nikt nie wie, że w jednym z aut był jeszcze pies. Na szczęście ta historia ma pozytywne zakończenie.

Suczka Dejzi

fot. KPP Inowrocław

16 lipca w okolicach Inowrocławia doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym zderzyły się dwa auta. Obydwaj kierowcy oraz trójka pasażerów (w tym dzieci) trafili do szpitala. Niestety, nikt z ratowników, biorących udział w akcji, nie zauważył, że w jednym z aut znajdował się też mały pies. Suszka o imieniu Dejzi uciekła niepostrzeżenie, prawdopodobnie w szoku. Właściciele psiaka dopytywali o niego w lecznicy, jednak nikt nie mógł im pomóc. Pies wałęsał się po okolicy, aż zainteresowała się nim mieszkanka pobliskich Wierzchosławic. Przygarnęła go i zamieściła w sieci informację, rozpoczynając poszukiwanie osób, do których mógł należeć - informuje Wyborcza.pl.

Sprawą psiaka zainteresował się młodszy aspirant Marek Roliński, policjant "drogówki". Kiedy dowiedział się, że w jednym z aut był pies, przekazał tę informację dalej. Wkrótce jedna z jego znajomych poinformowała go o anonsie, który znalazła w internecie. Roliński "wyposażony" w zdjęcie psiaka pojechał do szpitala, by spytać właścicielkę, czy to jej pupil. Niestety, kobieta była po wypadku w bardzo złym stanie, dlatego policjantowi nic nie udało się ustalić.

Z pomocą przyszedł personel medyczny, który pomógł odszukać rodzinę poszkodowanej. Wreszcie udało się skontaktować z bliskimi hospitalizowanej, których odnaleziono aż w Białymstoku. Kiedy przesłano im zdjęcie psa, okazało się, że to właśnie Dejzi.

RadioZET.pl/bydgoszcz.wyborcza.pl/SA